Korusia, rzeczywiście, najchętniej siedzi w domu, lub z Pańciem w samochodzie:razz:. Podczas upałów maksymalnie ograniczamy jej spacerki, aby nie męczyć serduszka.
[IMG]http://img489.imageshack.us/img489/5008/koryg4.jpg[/IMG]
A Kircia, wulkan energii, biegałaby bez względu na upały z piłeczką, potrafi zmieścić w pyszczku dwie:crazyeye: piłeczki.
Na spacery z zaprzyjaźnionymi psiakami nie biorę piłeczek, Kiri jest zachłanna, nie podzieli się i jeszcze do tego "dusi":mad:, ale dzięki piłeczkom udało się wymusić posłuszeństwo, okiełznać jej temperament..