-
Posts
186 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mari
-
[quote name='FRODKA']Prosze bardzo [url]http://www.psysportowe.pl/forum/[/url][/QUOTE] dziękować :)
-
podane jest forum agility a wcześniej wspominane było ogólne forum dla psów sportowych oprócz tego powyżej. będę wdzięczna za linka.
-
[quote name='asiunia']To Szariki i Cywile też gryzą?niemożliwe-te ouosobienia wszelakich psich cnót ;) [/QUOTE] dla mnie takie listy/statystyki są bezsensowne. zarówno ta, którą podała autorka jak i ta o której wspomniałam (na której królują labki i onki). nie można generalizować, każdy przypadek jest inny a glówną rolę odgrywa wychowanie psa i to w jakiej sytuacji zaatakował. zakładanie takich tematów uważam za bezdenną głupotę połączoną z brakiem podstawowej wiedzy o psach ze strony autora.
-
a czy ktoś może podać mi adres wspomnianego forum dla psów sportowych?
-
[quote name='KolorowaKredka']Chciałabym trenowac z moim psem agility. Mam pytanie : Od jakiego wieku mozna zaczac trenowac ??? [/QUOTE] mój mały ma 3 miesiące i właśnie zaczęliśmy agility dla szczeniąt więc można zacząć gdy tylko psiak ma komplet szczepień i może wychodzić na dwór. oczywiście wszystko musi być dostosowane do rozwijającego się organizmu, przede wszystkim aby nie obciążać stawów.
-
[quote name='eagle']Polecam bardzo dobrą stronę która rozprawia się z mitami o milusińskich ttb. [/QUOTE] do superaka albo faktu się z tym przejdź. żeby właściciel ONka wypisywał takie głupoty. jak lubisz statystyki to sprawdź na którym miejscu na liście pogryzień ludzi (a nawet na osobnej - pogryzień dzieci) jest Twoja ulubiona rasa...
-
chcę podzielić się z Wami swoimi wątpliwościami co do tego co usłyszałam ostatnio od jednego szkoleniowca w psim przedszkolu. mój maluch (3 miesięczny amstaff) bawił się z koleżanką z zajęć (3 miesięczna stafficzka) tak jak to ttb lubią najbardziej czyli poprzez kotłowanie ;) było to po zajęciach. podszedł do nas Pan prowadzący zajęcia z posłuszeństwa (my byliśmy na szczenięcym agility) i skrytykował to, że pozwalamy się psom bawić w ten sposób (maluchy się przewracały, ganiały, podgryzały, nie było warczenia, żadne nie było tłamszone przez drugie) co więcej na moje dopytywania dlaczego odparł, że teriery typu bull w ogóle nie powinny się bawić z innymi psami (!) bo to rozwija w nich agresję... moim zdaniem socjalizowanie malucha z innymi psami to podstawa aby w przyszłości nie był agresywny lub strachliwy. zabawa była pod naszą kontrolą i jakby któreś za bardzo się rozjuszyło to byśmy interweniowali. poprzedni mój ast również dopuszczny był do zabawy z innymi psiakami i z tymi które znał z dzieciństwa (nawet samce!) bawił się gdy był dorosły. druga sprawa na którą zwrócił uwagę to grzebanie psu w pysku. zaczęło się od tego, że pokazywałam koledze od suczki stafika jak wyjąć małej z pyska coś co zgarnie z trawnika (mały odkurzacz) - i tu znowu reprymenda o wywoływaniu agresji :crazyeye: konkretnej odpowiedzi "dlaczego" nie uzyskałam gdyż Pan odszedł z dziwnym uśmieszkiem i komentarzem, że on nikogo do niczego nie zmusza... i tu znowu mam wątpliwości. wiadomo, że szczeniaki są jak małe odkurzacze - wszystko zbierają z ziemi, podłogi, trawy itp. jak w takim razie mam interweniować gdy widzę jak mój gnojek próbuje zeżreć kapsel czy brudną chusteczkę? wydaje mi się, że właśnie dobrze jest przyzwyczajać psa od małego do tego, że grzebie mu się w paszczy i że nie jest to nic nadzwyczajnego. chociażby przydatne będzie przy myciu ząbków czy wizycie u weta lub gdy coś mu utkwi w pysku. ale może tak mi się tylko wydaje...? proszę Was zatem o opinię gdyż może nieświadomie wywołuję agresję u mojego psa...? tym bardziej mnie to zastanawia ponieważ Pan o którym wspomniałam prowadzi zajęcia w jednej z najbardziej znanych warszawskich psich szkół, polecanej również na dogo i rekomendowanej przez zk...
-
my w sobotę rozpoczynamy przedszkole u Pani Beaty z Cave Canem. po zajęciach opiszemy wrażenia :) planujemy też po miesiącu w cavie zapisać się jeszcze do Baritiusa bo tam mają też elementy agility
-
my planujemy wybrać się do Baritusa bo nie znaleźliśmy złych opinii w necie. chyba, że ktoś z Was miał jakieś złe przeżycia z nimi?[B] WLADCZYNI - dlaczego zdecydowanie omijać?[URL="http://www.dogomania.../members/7802-W%C5%81ADCZYNI"][/URL][/B]
-
[quote name='BeataG']. Bo odpowiedzialność z rękojmi jest z ustawy i kropka. I tylko umową na piśmie można ją wyłączyć czy ograniczyć. [/QUOTE] odpowiedzialności z tytułu rękojmi nie można ograniczyć w umowie z konsumentem na jego niekorzyść (co do zasady). więc jeśli osoba fizyczna, zwykły szary Kowalski kupuje psa to umową, profesjonalista jakim jest hodowca, nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności. co innego jeśli szczeniaka kupuje inny hodowca - rękojmia może być ograniczona lub nawet wyłączona.
-
dzięki Mona, chyba trzeba będzie pokombinować...
-
dzięki za podpowiedź, ale i tak się trochę załamałam odpowiedzią z Inspektoratu Weterynarii... cytuję: przecież to jest nienormalne! jestem w stanie zrozumieć, że pies musi mieć szczepienie p/wściekliźnie, ale po co te 3 miesiące skoro przeciwciała wytwarzają się 2-3 tygodnie!!!
-
odświeżę temat. czy ktoś ma doświadczenie przy sprowadzaniu psiaka spoza krajów Unii? w szczególności chodzi mi o wymóg wyniku badania miareczkowania przeciwciał przeciwko wściekliźnie (próbka musi zostać pobrana przez upoważnionego lekarza weterynarii co najmniej 30 dni po szczepieniu i trzy miesiące przed przemieszczeniem zwierzęcia oraz zbadana w laboratorium zatwierdzonym przez UE)... i tak ogólnie - czy komuś z Was na granicach/lotniskach/promach sprawdzano jakiekolwiek psie dokumenty? jeśli tak to jakie?
-
udało mi się ustalić, że wymagania są następujące: Przywóz z krajów NIE wymienionych w załączniku II do Rozporządzenia Komisji (WE) nr 998/2003 (z późn. zmianami) • Czytelny tatuaż lub transponder identyfikujący zwierzę. • Świadectwo zdrowia oraz dokumentacja zawierająca szczegółowe dane identyfikujące zwierzę, którego dotyczy zaświadczenie, szczegóły dotyczące szczepienia i wynik próby serologicznej. • Szczepienie przecie wściekliźnie. • Wymagany wynik badania miareczkowania przeciwciał przeciwko wściekliźnie. Próbka musi zostać pobrana przez upoważnionego lekarza weterynarii co najmniej 30 dni po szczepieniu i trzy miesiące przed przemieszczeniem zwierzęcia oraz zbadana w laboratorium zatwierdzonym przez UE. Trzymiesięczny okres nie ma zastosowania do ponownego wprowadzenia zwierzęcia domowego, którego paszport zaświadcza, że miareczkowanie zostało wykonane z wynikiem pozytywnym, zanim zwierzę opuściło terytorium Wspólnoty. tylko jak to się ma do praktyki? z wymagań wynika, że nie można sprowadzić psa młodszego niż 6 miesięcznego, przecież to jakiś obłęd...
-
Czy ktoś importował psiaka z Serbii i wie jakie są wymagania? Ktoś mi powiedział, że psiak oprócz paszportu i chipu musi być 21 dni po szczepieniu na wściekliznę (aby wytworzyć przeciwciała). Czy ktoś z Was może potwierdzić ta informację? Czy są jeszcze dodatkowe wymagania? Gdzie mogę to sprawdzić?
-
[quote name='Vella']a cóż to za dowód? przecież godzinę i datę możesz sobie ustawić dowolnie :)[/QUOTE] nie data ma być dowodem. chodzi o jakąś chronologiczność wydarzeń. jaki cel miałaby Paulina aby wpisywać fałszywą datę w tej sprawie? chyba nawet policja na to by nie wpadła...
-
to rób zdjęcia z datą i godziną - jest taka opcja chyba w każdej cyfrówce, a potem przedstaw je policji
-
przykład niemiec nie jest najlepszy ponieważ tam mnóstwo niewinnych i nieagresywnych psich istnień zostało skazanych na śmierć. ale powiedzmy, że rozumiem o co Ci chodzi :) powyżej zacytowałam przepisy karne z ustawy o ochronie zwierząt. mogę wkleić przepisy ogólne i te dotyczące zwierząt domowych i wtedy pomyślimy co należałoby zmienić. zbierzemy to w podpunkty i napiszemy petycję. do tego naprawdę nie potrzeba prawnika. w końcu petycja to nie projekt ustawy. a na podstawie kw i kk wymierzane są grzywny - that's all więc tam nie ma co zaostrzać... nie możemy też przecież wnioskować o surowsze wyroki, z górnej granicy ustawowego zagrożenia - w końcu sędziowie są niezawiśli.
-
Paulinka, takie sprawy idą trybem uproszczonym na formularzu, wpis 30zł. więc jeśli koszty leczenia są duże to myślę, że warto. a no policję możesz się przejść i zapytać co strona przeciwna miała do powiedzenia i jak funkcjonariusze oceniają całe zajście.
-
[quote name='violka49'] [B]Mari[/B] nie pojmuję Twojego rozumowania...dlaczego mamy ospuścić takie rzeczy ? jesli damy sobie spokój to znaczy, ze dajemy przywzolenie na bestialstwo i przemoc wobec zwierząt[/QUOTE] ale ja nigdzie nie napisałam żeby odpuścić! ani w tym wątku ani w tym drugim. tamta petycja, którą zresztą ktoś tu przywołał jest "pożal się boże". tutaj skolei konkretów brak. jak zwykle dużo gadania z którego nic nie wynika. moim zdaniem najpierw należy położyć nacisk nie na zmianę kk i kw, ale na to aby sprawy nie były umarzane lub kończły się wyrokami w zawieszeniu i śmiesznie małymi grzywnami, żeby nie były oceniane jako czyny o niskiej społecznej szkodliwości. z kk można dostać naprawdę wysoką grzywnę, do kw jest już gotowa nowelizacja zwiększająca grzywny x3 (maxymalna 15tys). może to tylko moje zdanie, ale jeśli trzeba coś zaostrzać to nie kk a ustawę o ochronie zwierząt. ponieważ przewidziane w niej kary są śmiesznie niskie. w dadatku część to nie przestępstwa a jedynie wkroczenia. do tego aby napisać taką petycje prawnik nie jest potrzebny - wystarczy umieć czytać ze zrozumieniem i umieć się wysławiać na piśmie. oto przepisy karne z ustawy o ochronie zwierząt: [QUOTE]Art. 35. 1. Kto zabija zwierzę z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny. 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnych okrucieństwem, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny. 3. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1, sąd może orzec przepadek zwierzęcia, a w razie skazania za przestępstwo określone w ust. 2, sąd orzeka przepadek zwierzęcia - jeżeli sprawca jest jego właścicielem. 4. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1 lub 2, sąd może orzec wobec sprawcy zakaz wykonywania określonego zawodu, prowadzenia określonej działalności lub wykonywania czynności wymagających zezwolenia, które są związane z wykorzystywaniem zwierząt lub oddziaływaniem na nie, a także może orzec przepadek narzędzi lub przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa oraz przedmiotów pochodzących z przestępstwa. 5. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1 lub 2, sąd może orzec nawiązkę w wysokości od 25 zł do 2.500 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce albo na inny cel związany z ochroną zwierząt, wskazany przez sąd. Art. 36. 1. Kto narusza zakaz, o którym mowa w art. 20, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny. 2. Kto narusza zakaz, o którym mowa w art. 26 ust. 1, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny. 3. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 2, sąd może orzec: 1) przepadek narzędzi lub przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa oraz przedmiotów pochodzących z przestępstwa, 2) przepadek albo odesłanie zwierzęcia do państwa eksportującego na koszt właściciela. 4. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 2, sąd może orzec nawiązkę w wysokości od 25 zł do 2.500 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce albo na inny cel związany z ochroną zwierząt, wskazany przez sąd. Art. 37. 1. Kto narusza nakazy albo zakazy określone w art. 9, art. 12 ust. 1-6, art. 13 ust. 1, art. 14, art. 15 ust. 1-5, art. 16, art. 17 ust. 1-7, art. 18, art. 19, art. 22 ust. 1, art. 24 ust. 1-3, art. 25, art. 27, art. 28 ust. 1 i 7-9, art. 29 ust. 1-3, art. 30 i w art. 31, podlega karze aresztu albo grzywny. 2. Usiłowanie, podżeganie i pomocnictwo do czynu określonego w ust. 1 jest karalne. 3. W razie ukarania za [B]wykroczenie[/B], o którym mowa w ust. 1, można orzec przepadek narzędzi lub przedmiotów służących do popełnienia wykroczenia oraz przedmiotów z niego pochodzących, jak również można orzec przepadek zwierzęcia. 4. W razie popełnienia wykroczenia, o którym mowa w ust. 1, można orzec nawiązkę w wysokości do 1.000 zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce albo na inny cel związany z ochroną zwierząt.[/QUOTE]
-
[quote name='Vella']A ja się tak zastanawiam, czy zapis prawny o obowiązku trzymania psów na smyczy i w kagańcu ma w ogóle w tej sytuacji zastosowanie. Takie podwórko to nie jest "miejsce publiczne", ale własność prywatna. Współwłasność, bo teren ten należy do wszystkich współwłaścicieli tej kamienicy (tak jest u mnie, jestem właścicielem określonej części kamienicy i zarazem odpowiedniej procentowo części podwórka). [/QUOTE] skoro podwórko nie jest ogrodzone to dostęp do niego ma nieograniczona liczba osób. poza tym użytkowników jest kilku więc samowola właścicieli tego asta nie wchodzi w grę. Paulinka podaj nazwę gminy lub miasta na terenie którego to zdarzenie miało miejsce
-
jeżeli masz popierek z obdukcją i rachunek za wizytę i lekarstwa to zażądaj pokrycia kosztów przez właścicieli agresywnego psa. jeżeli nie będą chcieli "współpracować" to możesz wezwać policję - dostaną dodatkowo mandat (jeśli Twój pies był bez smyczy to Ty także - wcześniej proponuję sprawdzić przepisy obowiązujące w Twoim mieście). samo dochodzenie zwrotu kosztów odbywa się jednak na drodze cywilnej - jeśli uparcie nie będą chcieli zapłacić to potrzebny będzie pozew. jeżeli Twój pies był bez smyczy sędzia może (ale nie musi) proporcjonalnie do stopnia przyczynienia się zmniejszyć wysokość dochodzonej kwoty
-
[quote name='Ada-jeje']Podpiszcie prosze tez petycje na watku Dika piesek z Walbrzycha zagryziony przez pitbulla![/QUOTE] jeżeli ta petycja ma być podobna do tamtej to ja dziękuję bardzo... (a dlaczego napisałam w tamtym wątku) :mad:
-
[quote name='butterfly15']deszcz, śnieg, słońce on siedzi na balkonie... tylko raz ich widziałam jak byli z nim na spacerze takto załatwia się na balkonie :-( [/QUOTE] Art. 9. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu [B]pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi[/B], z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. ja bym zadzwoniła do straży dla zwierząt i powiedziała im w czym rzecz. są napewno kompetentniejsi niż policja czy sm... poza tym jest jeszcze kwestia czy ktoś nad tymi ludźmi lub pod nimi mieszka? jeżeli pies załatwia się na balkonie to robi się smród, mocz spływa itp. to jest niedopuszczalne
-
wolnoć tomku w swoim domku. organ zarządzający może ustanowić taki zakaz... niestety :roll: