-
Posts
517 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by justynia
-
Pewnie mnie zlinczujecie, ale muszę zapytać... Czytałam cały wątek, ale kilkanaście tygodni temu, już zapomniałam, a pewnie było o tym pisane... Czy mogę połączyć advantix krople z obrożą preventic? Znów się ochładza, a kilka dni po wkropleniu advantixa pies zmókł, więc wolałabym podwójną ochronę... Nie zaszkodzi?
-
Dzięki za odpowiedzi, faktycznie, może o to właśnie chodzić. Poczytałam i rzeczywiście pasuje. A pytam dlatego, że u nas w bloku jest 5- mies. psiak, ostatnio spotkałam go z właścicielką na spacerku i okazało się, że chcą go oddać komuś albo do schronu, bo ma taką chorobę, a ich nie stać na leczenie. No i pomyślałam, że to może ściema, bo nie słyszałam nigdy o takiej chorobie. A psiak rośnie jak na drożdżach, jeszcze niedawno bawił się z Tamą, ale już teraz jak się spotkali, Tama od niego ucieka, bo tak podrósł i jest już za silny na zabawę- po prostu ją tratuje, aż mała piszczy :evil_lol: Z zewnąrz nie wygląda na chorego, tylko na łebku ma mały placek. No ale jednak to prawda :shake: Szukają mu domu, mam nadzieję, że znajdą (bo jak przeczytałam, tę chorobę można zwalczyć jednak, i to nie tylko zastrzykami, jak ta właścicielka mówiła...)
-
Mam takie pytanie- później napiszę dlaczego pytam. Czy istnieje pasożyt, niezaraźliwy dla psów i ludzi, który przekazywany jest miotom od matki, bytujący pod skórą, którego nie da się pozbyć (:crazyeye:), jedynie można co 3 mies. jakimiś zastrzykami złagodzić objawy???? Objawy- wypadanie sierści, pozostawianie łysych miejsc.
-
Hej! Wróciliśmy :multi: Zrobiliśmy 2 tys. km. :roll:, byliśmy w Jastarni i po drodze jeszcze odwiedzaliśmy znajomych. W Jastarni była tylko jedna plaża, gdzie można było psiaki wprowadzać (ale dobrze,że była choć ta...) Psiaków ogólnie trochę w Jastarni było, większość rasowych (ciekawe dlaczego :hmmmm:) Następnym razem może Tamcię zabierzemy :cool3: tylko jeśli na plaży jest bardzo gorąca, to raczej z psiakiem nie za bardzo... Tak w skrócie, to Tamcia była bardzo dzielna i szybko się przystosowała do moich rodziców :multi: Zanim wróciliśmy, odprowadzili nam ją do mieszkania, więc powitała nas w drzwiach. Tak szalała, że zadyszki dostała :evil_lol: Kochana psinka :loveu: Jakieś zdjączka później porobię. Ogólnie, to się psinka nudzi, ciągle przynosi nam zabawki, szkoda, że nie mamy większego mieszkanka, albo domu, bo przydałby się jej jakiś towarzysz :evil_lol: Tak w ogóle, to nie wyobrażam sobie np. labka w mieszkaniu, zanudziłby się chyba... My mamy taką pchłę, a tyle ruchu i zabawy wymaga. Ale to chyba od charakteru zależy;)
-
[quote name='Koma'] Jak to przeczytałam to mi ciarki przeszły po plecach :roll: Nie wiem ja mam jakieś opory psychiczne, boję się okropnie :placz: Jeśli już byśmy się zdecydowali to nie wcześniej niż koniec września- październik, po skończeniu ciąży urojonej o ile się pojawi... napewno pewniej byśmy się czuły wiedząc że nie jesteśmy same i że możemy się wspierać ;) [/quote] Zawsze byłoby raźniej ;) Ja bym nie mogła tyle czekać... Bo Tama miała cieczkę na początku kwietnia, takżę możę we wrześniu następną dostać... A jak już ją miałabym ciachać, to teraz albo nigdy... Tylko to takie trudne :shake: [quote name='Koma'] Fajnie macie że jedziecie nad morze! :) Chociaż pogoda nie zapowiada się najlepsza :shake:[/quote] Oj, niestety... Chyba zapakuję dzinsy i sweter zamiast stroju kąpielowego :evil_lol: Ale trudno się mówi, pocieszam się tym, że i tak na plaży plackiem bym nie leżała :lol: bo nie lubię się tak smażyć :cool3: Szkoda mi tylko Tamci :loveu:
-
[quote name='KaRa_TC']Brawo:klacz:[/quote] Dzięki! Chyba powoli mi się uda nauczyć :multi: Jak jeszcze powiesz, że na banerku trzecia od lewej to Delta, to będę śwętować :evil_lol:
-
[quote name='nathaniel']Przypadkowo wyszło :evil_lol: Przeraża mnie troche, jakby człowieka zaganiał, zachowuje sie tylko tak na swoim podwórku. [/quote] Oszczekał z wściekłością czy radością? Tama nieraz ma takie napady, podbiega do ludzi i obszczekuje, ale z radości, chce się bawić, a niestety nie każdy zna jej intencje...:shake:
-
[quote name='zaba14'] [FONT=Times New Roman]Jedziemy busikiem[/FONT] [FONT=Times New Roman][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/94/1007131em0.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Times New Roman][IMG]http://img311.imageshack.us/img311/7809/1007132qj5.jpg[/IMG][/FONT] [/quote] Jaki grzeczniutki! [FONT=Times New Roman][/FONT][quote name='zaba14'] [FONT=Times New Roman][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/5783/1007145gd9.jpg[/IMG][/FONT] [/quote] Mikuś to chyba tylko łapki moczył :evil_lol:
-
[quote name='BORA']No właśnie :mad: Może ja jestem nienormalna, ale wcale nie przeżywam cięcia Tory :roll: Sama nie wiem, czytam o panice przed operacją i nie czuję tego...ale może dlatego, że mamy jeszcze miesiąc :razz:[/quote] Ech, chciałabym tak jak Ty! [quote name='nathaniel']ja sie powiem szczerze nie balam, sobie spokojnie czekalam obmacujacy psy schroniskowe w biurze z mamą :evil_lol: a Rambo był ciachany pokój wcześniej :evil_lol:[/quote] Eee, pewnie dlatego, że jajeczka to nie macica i jajniki :evil_lol: No i jajeczka są na zewnątrz, a macica w środku i dobrze ukrwiona...
-
[quote name='nathaniel']Dziewczyny czego się boicie? Boicice się cięcia? a nie boicice się ropomacicza np?[/quote] Oj Nathaniel, wszystkiego :shake: Jakby się Tama nie obudziła po operacji to do końca życia bym sobie tego nie wybaczyła :roll: Szkoda, że w schronisku Tamci nie wysterylizowali, nie miałabym teraz rozterek :evil_lol: Pewnie te moje obawy wynikają z braku zaufania do tutejszych wetów, chyba się uprzedziłam trochę do nich. Jasne, że ropomacicza się boję, ale to jednak odleglejsza perspektywa niż sterylka, bo jeśli się zdecyduję, to na pewno na jesieni, przed 2 cieczką... [quote name='Koma'] Wiedz kochana że nie Ty jedna masz takie ogromne wątpliwości :shake: pewnie niedługo Koma dostanie ciąży urojonej... jak po każdej cieczce... i zawsze w trakcie tej ciąży jestem niemal na 100% przekonana że jak się skończy to ją ciachnę... ale później znów się pojawiają wątpliwości czy to aby napewno konieczne- i tak do kolejnej cieczki :shake: [/quote] Dokładnie tak samo u nas Koma... Jak jej mleczko leciało, to byłam na 100 % pewna, że ciachamy, ale jak przeszło, to... :shake: Powinnam być już mądrzejsza, bo poprzednia sunia odeszła właśnie przez nowotwór sutków. :wallbash: Muszę sie w końcu zdecydować! BORA ciacha we wrześniu Torcię, to może im potowarzyszymy? [B]Gonia[/B], dzięki za pomoc, jakby co to będziemy mieć w Rzeszowie wsparcie ;) [B]Kara[/B], pewnie Twoja piąteczka też ma takie piłeczki :lol: [B]Żaba[/B], śliczna tak samo jak Twój Mikuś :loveu: W sobotę jedziemy nad morze, ale Tamcia zostaje u rodziców :-( 700 km. to za dużo, żeby ją ciągać ze sobą w taki upał, szczególnie, że nie mamy klimy, a nasz samochód jest czarny :razz: Jedziemy na tydzień. Mam nadzieję, że wytrzyma, ale pewnie będzie tęsknić. Ostatnio zostawiliśmy ją na 3 dni i strasznie wymiotowała. Myślałam, że to zatrucie, ale ostatnio spotkałam sąsiadkę i opowiadała o swoim pudelku- kiedykolwiek wyjeżdża, on tak samo reaguje... Może zbieg okoliczności, może rzeczywiście taka reakcja...
-
[quote name='KaRa_TC']Moja nieswieta trojca:diabloti: [IMG]http://i100.photobucket.com/albums/m27/sabaera11/siano/felawe1.jpg[/IMG][/quote] No dobra, zaryzykuję. Ta z wywalonym jęzorem to Delta?
-
[quote name='Tośka_m'] Jaka słodziutka minka :loveu: Muszę przyznać, że Era jest moją ulubienicą w Twojej sforze - uwielbiam takie delikatne panienki :lol:[/quote] Ja też się nieśmiało przyznam, że Ercia jest moją ulubienicą :oops: Pewnie dlatego, że tak przypomina Tamę :evil_lol: No i jest taka słodziutka :loveu: A co do rozróżnienia Twoich sobowtórków, to pewnie bym musiała je na żywo zobaczyć :cool3: żeby załapać różnice :evil_lol:
-
[quote name='KaRa_TC']Zwróć uwage,iż Delta ma jakby takie zakola biale na policzku, a Spike nie;)[/quote] Ale Spike też ma zakola... Ojej, dalej ich nie umiem rozróżnić :placz:
-
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
justynia replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[quote name='g_o_n_i_a']Niestety, majac takich rodzicow jakich mam, nikt mi nie pozwoli trzymac kota 24 godziny na dobe w domu. Zwlaszcza, ze on uwielbia hasac na polku. :( No nic, szukamy. A tym razem Azulka na straży. [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/8987/azamk2.jpg[/IMG][/quote] Łał, śliczny stróż, a raczej stróżynka :loveu: Z tym cvałodobowym trzymaniem w domu to fakt, jak mały zaznał rozkoszy podwórkowych, to szkoda go więzić :shake: Zresztą takie trzymanie tylko w domu to dla kociaka mordęga... Na pewno znajdziesz mu domek! -
[quote name='KaRa_TC']Zdjecia calej osemki:evil_lol: Saba [IMG]http://i100.photobucket.com/albums/m27/sabaera11/osiem6.jpg[/IMG] Spike [IMG]http://i100.photobucket.com/albums/m27/sabaera11/osiem5.jpg[/IMG] Delta [IMG]http://i100.photobucket.com/albums/m27/sabaera11/osiem4.jpg[/IMG] [/quote] Bardzo edukacyjne zdjątka- justynia się wreszcie nauczy rozróżniać Twoją trójeczkę- ze Sabą nie będę miała problemów- ba jaśniejsza jest, ale Spike i Delta są bardzo podobne... Dobrze, że Sharon i Era są "z innej beczki" :evil_lol:
-
[quote name='Koma']A są są :cool3: to są lody koktajlowe Korala, pychota :facelick: Widziałam też o smaku kukułki jakiejś innej firmy ale jeszcze nie próbowałam ;)[/quote] Te kukułkowe, to chyba też Korala, na patyku, nie wiem, czy przypadkiem nie Oskar... [quote name='Koma'] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/3668/2le3.jpg[/IMG] [/quote] He, he, jakby mogła, pewnie by sobie przystawiła taboret i jeszcze ciepłe skonsumowała:evil_lol: [quote name='Koma'] [B]i myje pudełko po lodach ;-) [/B] [IMG]http://img60.imageshack.us/img60/5061/lsv2.jpg[/IMG] [/quote]Ach, jak te nasze psy uwielbiają Korala :lol:
-
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
justynia replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[quote name='g_o_n_i_a']Załamałam się... :( :( :( :( :( Byłam z Azulką na spacerku 1,5 godziny. Azulek sie wyszalał na łąkach, zrobiłiśmy niezły szlak. Było nieźle, tylko pewien owczarek niemiecki na nas naskoczyl. Szkoda gadac... Ale załamałam sie po powrocie do domu. Wrociwszy, usłyszalam, ze Rudzio byl na ulicy. Maly debilek poszedl na ulice, nic sie nie wahał. :( :( :( Nie bede w stanie go utrzymac na podworku, jak on juz teraz probuje. Zapadła decyzja - szukamy Rudziaszkowi naprawde świetnego domku. Szukamy, bo wiemy jak moze to sie skonczyc - doswiadczenie po Tadku. :( :( Nie mam wyboru, bede musiala go oddac dla jego dobra i bezpieczeństwa... Gdyby jeszcze ta moja ulica nie byla taka ruchliwa!! :( :( :([/quote] Bardzo mi przykro Gonia :calus: Pewnie jak raz spróbował, to będzie go ciągnęło... Na podwórku go nie utrzymasz, w końcu to kocurek... Pewnie nie da się go nauczyć tak, żeby tylko w domu był? Wiele ludzi, szczególnie w bloku nie wypuszcza kotów... Ulica jest dla zwierząt niebezpieczna-wczoraj jadąc przez wieś zamordowałam kurę :-( Jechałam sobie ok. 60 na godzinę, a tu nagle mi samobójczyni wyskoczyła z rowu, jakby czekała,aż przyjadę... Nawet zahamować nie zdążyłam, zresztą nawet przy 40 na godzinę nie wyhamowałabym, bo mi przed maskę wyskoczyła. Pierwszy raz zabiłam zwierzę na drodze :shake: Całe szczęście, że to nie był kot czy pies... Nie darowałabym sobie tego. Uważaj na Rudziaszka, jak wybiegnie na jezdnię nie będzie miał szans. Trzymam kciuki za nowy domek dla małego! -
[quote name='Tebusa']A ja nigdy nie spotkałam się w mięsnym z takimi uszami :( a moja Niunia baaaardzo lubi uszy wędzone :cool3:[/quote] U mnie takie uszka są chyba tylko w jednej sieci sklepów- Matthias, ale ona działa tylko w lubelskim i podkarpackim... A te uszy z zoologika faktycznie są twarde i nijak pachną :shake:
-
[quote name='BORA']Kto wie gdzie można znaleźć normalny używany samochód? Albo my na takie trafiamy albo one wszystkie takie są :roll: Albo silnik nie zapala, albo jakieś ściemy, że bezwypadkowy a cała maska malowana i szyba pęknięta :angryy: A człowiek czas traci na takich idiotów :shake:[/quote] Jak już sobie upatrzysz w miarę dobry, to podjedź do stacji kontroli pojazdów, niech sprawdzą tam silnik, oglądną od dołu, sprawdzą hamulce, amortyzatory itp. U nas to kosztuje jakieś 40 zł, już nie pamiętam ile dokładnie, w każdym razie warto, bo samemu można wiele rzeczy przeoczyć :razz: Tylko niech to będzie stacja wybrana przez Ciebie, a nie przez sprzedawcę, bo on może mieć znajomości :shake:
-
[quote name='nathaniel']Szukałam na allegor, ale znalazłam całe "pasy" . A chodiz mi tylko o zapięcie, siostra kazała mi szukać, mi gdzieś to w ręce wpadło (w oczy), ale nia pamiętam gdzie :oops:[/quote] Też mi się obiło o oczy :evil_lol: No i znalazłam! :multi: [URL="http://www.karusek.com.pl/index.php?action=search&page=2"]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4365&action=prod[/URL] gdzieś na dole strony, pasy Ferplastu Tylko, że drogi mi się zdaje, chyba lepiej kupić Trixie z szelkami (ja mam, ale szelek nie używam, bo Tama zawsze szelki nosi, to po co zmieniać...), prawie tak samo wyjdzie :razz:
-
problemy z żywieniem - proszę o pomoc w rozwiązaniu
justynia replied to myszon's topic in Nauka czystosci
[quote name='myszon'] I odkąd zmieniłam jej karmę mam problem : pies załatwia się w domu ! Nigdy wcześniej tego nie robiła pomimo tego, że mieszkała z nami w trzech różnych domach i zostaje sama codziennie na conajmniej 8 -10 godzin. Odchodzę od zmysłów bo widzę jak się denerwuje tym, że nabrudziła a psiak i tak jest taki "bojący się". [/quote] To ja z innej beczki. Tez mam psiaka schroniskowego- miała 6 miesięcy, jak ją wzięłam. Nauczyła się czystości (albo przypomniała :lol:), u nas w domu ani w domu moich rodziców było ok. Ale kiedy jestem u teściów (a zazwyczaj parę dni), Tama wariuje, zdaża się jej załatwiać w domu. Chodzi tu tylko o kupkę, siku nie. Teściowie mają dom z ogrodem, poza tym jest wyprowadzana poza teren ogrodu. Nie mam pojęcia, co jej się tam w główce przestawia, nie mam pomysłu... Może u Twojej psinki jest podobnie, może to nie kwestia karmy? -
[quote name='aburkowa']A te uszy sa sprzedawane normalnie do sklepów, niektórzy na nich np. żurek gotują.[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: [quote name='aburkowa']A na Litwie (chyba) takie miękkie swieżo wędzone i pokrojone w paseczki są jedzone do piwa, jeden z naszych klientów tak w tym zasmakował, że kupuje u nas dla siebie:evil_lol:[/quote] Rzeczywiście, jak spróbowałam, smakowały nawet, nawet :lol: Trochę przypominały wędzone podudzia tzw. "kęski do piwa" :evil_lol: :sabber: Podsumowując, psu to nie zaszkodzi :multi: Pędzę dać małej ten pachnący uchołek
-
[quote name='Madzika']W sumie ludzkie wedonki sa wcesniej specjalnie prygotowane i albo do nich jest wstrykiwany rozwó soli albo sa mocone w ich rotworach w celu wieksenia trwałości (na bank robi sie tak pry produkcji bocku i szynek ) rónica leży w tym jaka metodą jest to produkowane . Sól dla zwierząt jest niepolecana.[/quote] Hmm... Tylko zastanawiam się, do czego służą takie uszy... Je się je? Czy galaretkę z nich gotuje? Zupełnie nie mam pomysłu... A może one są tylko dla psa? Przed chwilką się poświęciłam i odgryzłam kawałek :cool3:. Nawet smaczne :evil_lol:, soli nie wyczułam, ale chyba bym całego nie zjadła :eviltong: [quote name='Madzika'] Co do uszek w zoologach zdaje mi sie że sa one raczej suszone aniżeli wedzone ale to moja wersja czekam na inne opinie[/quote] Całkiem możliwe, bo nie mają tak intensywnego zapachu, a niektóre są białe (podobno z wapniem ;)) No i są twarde...
-
Zauważyłam w sklepie mięsnym wędzone uszka- kupiłam psince i schrupała z apetytem. Zastanawiam się, czy takie wędzonki są dla psa dobre... W zoologikach są podobne uszy, tylko twardsze i jakby mniej wędzone- w każdym razie nie pachną tak intensywnie. Zastanawiam się też czy oprócz psiego przysmaku mają jakieś zastosowania w ludzkiej kuchni (jak na razie nie kosztowałam :evil_lol:). Można je dawać psu czy nie?
-
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
justynia replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[quote name='g_o_n_i_a'] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/6467/eday3.jpg[/IMG] [/quote] Sto lat przystojny kawalerze Edwardzie Wspaniały!!!! :BIG::tort::new-bday::laola: [quote name='g_o_n_i_a']P. Halina prawie zawsze jest w schronisku...[/quote] A wiesz Gonia, że ja nawet nie wiem, kto mi wydawał Tamcię... Czy p. Halina wydaje psiaki, czy inna pracownica? Wtedy była pani, wiem tylko tyle, że ma owczarka niemieckiego. Ciekawe,czy to Ona :hmmmm: Rozstać się z Tamą nie mogła, przy bramce był ostatni całusek ;)