mialam do czynienia z Herktorem nie raz i potwierdzam, ze jest przemily; w schronisku na poczatku strasznie cierpial; piszczal niemilosiernie i lapy do mnie wyciagal straszliwie., jakby prosil, aby go stamtad wyciagnac; niesamowicie piekny pies i dziwie sie, ze jeszcze nie znalazl domu:shake:
o jezu, ale mnie przestraszyles:evil_lol: juz myslalam, ze zupelnie zapomniales i ze lekcji nie bylo, ufff, jaka ulga, ale bylby obciach:oops: no to niezle-robi postepy chlopak; a jaka smycz miales? musiala byc dluga
a Patia bedzie go wystawiac znowu? na te psy, co ja wystawiam tez nie ma za bardzo odzewu, poza kilkoma wyjatkami, ale warto , warto i jeszcze raz warto
no, to fakt-ma gruba d.....ke i to jak:evil_lol: jest doslownie kwadratowy; teraz nie mam jak, ale jak wroce sproubuje umiescic zdjecie sprzed roku, na ktorym by potwornie chudy, nie ten pies; to bylo na poczatku jego pobytu w schronie