z innymi psami, idzie daleko, a ja mam taki sposob-ze najpierw siedze troche z nia w boksie, a potem spokojnie biore na smycz i co krok daje frolic'a i dzie, a reszta psow obok niej, moze tak sprobowac
podobno takie zachowanie jest normalne i standardowe; ona teraz jest zupelnie zszokowana cala ta sytuacja, psy tak reauguje jak trafiaja do kojcow nowych w innym domu czy w schronisku; jak burrito reagowal jak trafil do klatki na mkorytarzu tez tak bylo, a w kojcu nigdy nie warczal
wiem, przeczytalam w innym poscie:-( kiedys musi zaczac jesc; moze frolic pomoze? on jest bardzo aromatyczny-frolic dobry na wszystko:cool3:; jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze moze byc inaczej:-(