oto list, ktory od niego otrzymalam.
Szanowna Pani!
Na wstępie niniejszego listu pragnę Pani podziekować za zainteresowanie
Schroniskiem oraz uwagi odnośnie warunków panujących w nim. Czytając je,
odnoszę wrażenie, że część z nich oparta jest na mylnych informacjach
jakie
do Pani dotarły. Informuję że:
1. Personel Schroniska wspomagają osoby, które były kiedyś
wolontariuszami,
a od listopada ubiegłego roku, pracują na zasadach obowiązujących
prywatnego
pracodawcę i utrzymują za to wynagrodzenie. Jest ono skromne ale
wystarcza
na pokrycie kosztów dojazdów itp drobnych wydatków.
2. Wolontariat w klasycznej postaci (świadczenie pracy bez wynagrodzenia)
w
prywatnej firmie jest zabroniony ustawą (Art. 42 ust 1 pkt 123 Ustawy o
wolontariacie z dnia 24 kwietnia 2003 roku - Dz. U. Nr 96 poz. 873 z
późniejszymi zmianami).
3. Schronisko znalazło nowy dom dla 109 zwierząt (dane za styczeń i luty
2006r.). W tym samym czasie osoby wspomagające Schronisko (członkowie IDZ
i
TOZ) znalazły dom dla 1 zwierzęcia.
4. Tak się składa, że jestem właścicielem zakładu produkcyjnego i to jest
źródło mojego utrzymania. Z podatków które płaci Pani, jak i mieszkańcy
Miasta Zielona Góra, otrzymujemy dotację która wynosiła w 2001 roku -
6,57
zł/dzień na jednego psa. W 2005 roku, kwota ta zmalała do 4.06 zł/dzień
na
jednego psa. Koty przebywają na koszt Schroniska i sami zarabiamy na ich
utrzymanie.
5. Schronisko jest otwarte dla każdego w dni powszednie od 8:00 do 18:00 a
w
soboty i niedziele od 8:00 do 15:00. Zapraszamy Panią do odwiedzin w celu
sprawdzenia, jaka jest różnica miedzy Pani wyobrażeniem, a
rzeczywistością
dziejącą się w Schronisku.
Nigdy nie polemizowałbym, ani nie zwracał się do osoby której nie
poważam.
Z POWAŻANIEM
Wacław Krasnodębski
kierownik Schroniska
-- i co sadzicie???