karusiap
Members-
Posts
13622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karusiap
-
haha jaki smieszny:)kochane 'malenstwo'
-
xxxx52 mnie o wetach schroniskowych i ich dzialaniach mowic nie musisz. Nie wszedzie jednak wolontariusz jest mile widziany co osoby z doswiadczeniem wiedza, a nowicjuszom trzeba uzmyslowic. Ton radzenia od rozkazywania tez sie rozni i tu widac jednoznacznie. Zreszta nie o tym watek.Nie ja jestem na miejscu.
-
W takim stanie jest kregoslup:( [IMG]http://i52.tinypic.com/fwnnd3.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2yxkol3.jpg[/IMG] Gdyby ktos jeszcze mial watpliwosc-tak,jestem dama:) [IMG]http://i51.tinypic.com/i3hpp2.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/o5wetv.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/31276ur.jpg[/IMG]
-
[quote name='Pola17'][ TAK byłam nie raz mi sie pomieszało BO CO!!!! dla tego ze mówie co powina zrobic a czego nie zrobła ja tez pomagam w schronisku i nie leze na kanapie przez cały dzień jak to niektórzy myślą tylko zapierdalam tyle ile mogę . O de mnie wymaga kierowniczka schroniska ze jak idę zaprowadzić psa do veta to naj pierw idę do biura po książeczkę potem zaprowadzam psa po zabiegu czekam az vet mi podpisze podbije pieczątkę i wtedy zabieram psa z wypisana książeczka oczywiście cały ten cas badan i wypisywania jestem z psem i pytam jeśli mam jakieś pytania co do stanu psa TO ODEMNIE MOZNA TEGO WYMAGAC A OD WOLONTARIUSZEK Z AZORKA JUZ NIE BO CO BO MAJA PO 14/15/16 LAT [B]JA TEZ MAM 17lat[/B] a wieku 13 nie miałam ulg w schronisku pomagałam jak wszyscy .;Dla wiadomości niektórych z was mam zamiar zostać wolontariuszka Azorka tylko muszę jeszcze podpisać umowę QUOTE=karusiap;16084396]Pola17 chyba cos Ci sie troszke pomieszalo.Bylas kiedys w schronisku,ze tak rozkazujesz dziewczynom?Zmien ton,bo wet to wet i on wie co podaje psu i na co.[/QUOTE][/QUOTE] To wiele wyjasnia. Wlasciwie dla mnie wszystko....odpusc sobie przeklenstwa, bo nie robia na mnie wrazenia. Nie chce mis ie z Toba nawet dyskutowac.
-
[quote name='Rudzia-Bianca']I jak Malutka ?[/QUOTE] Niestety nie obylo sie bez wizyty u lekarza. Rana napuchla,zebrala sie ropa. Mała mogla przy niej kombinowac. Dostala kolnierz i caly zestaw tabletek. W piatek kontrola. Pani Doktor mowi,ze ten nowotwor wygladal paskudnie wiec nie ma co oczekiwac,ze tak duza rana bedzie sie pikenie goic....Trzeba pilnowac szwow.... Mała jest cudowna....wiecie,ze to nie ten sam pies?Ona kocha ludzi nadal,ale jest.....chyba wesola. Macha nawet ogonkiem i wydaje dziwne,urocze dzwieki. Nie ma w tym psie grama agresji, ile sie nameczylam wsadzajac jej 4 tabletki, w koncu posmakowal pasztecik... Jest cudowna. Wstawie dzis pare zdjec,nie sa super ale samej ciezko mi bylo robic.... Blagam pomozcie Mała oglaszac,ona powinna isc do domku na wczoraj:(
-
[quote name='Asior']Karusiap, a to w krakowie jest?? jak bym tam wysłała inspektorów....[/QUOTE] W Krakowie, a gdzie ja mieszkam Asiorku?;) Myslalam o tym,tylko...tam tzn gdzie?nie wiem gdzie przebywaja,kiedy jak i gdzie ich mozna znalesc,to czysty fart,ze spotykamy sie np pod smietnikiem ( w celach roznych;)).Bede sprawdzac pare miejscowek pijackich i popytam paru meneli. Wtedy jak najbardziej. Tylko ten szczeniak nie jest zaglodzony,ani nic....na razie tylko brudny....da sie cos zrobic?
-
Łaciatka już w swoim własnym domu oby na zawsze :)
karusiap replied to Rudzia-Bianca's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rudzia-Bianca']Wielkie wielkie dzięki :)[/QUOTE] Ja to glupia jestem,przeciez Ty wiesz,ze je mam:oops:sama nam tam pomagasz:oops: -
Łaciatka już w swoim własnym domu oby na zawsze :)
karusiap replied to Rudzia-Bianca's topic in Już w nowym domu
Mam podobne szczeniaki i zostaly pieski (jedna sunia jeszcze),wiec jak tylko beda tel o sunie bede pamietac. -
[quote name='Rudzia-Bianca']Karusiap to chyba optymistyczna wersja ...ale jak dają to może tego też dadzą .[/QUOTE] Rudzia uwierz mi,ze nie dadza.Mała jakis czas temu tez chcialam wziac,chocby do weta.tylko jej spotkac nie moglam,a oni nie chcieli wspolpracowac.....Oczywiscie zapytam,chyba ze sie z nimi pobije.....ale mysle,ze bedzie trzeba ja zwinac.
-
[quote name='Rudzia-Bianca']Oczywiście że Mała pożyje i im jeszcze pokaże . Może za flaszkę wódki oddadzą tą sunię szczeniorkę tylko co z nią zrobić ...[/QUOTE] Oj moze byc ciezko....ja nie wiem moze oni suki maja i szczeniaki za wodke daja czy cos?czy na targu?przeciez gdzies bym te maluchy po osiedlu widziala...
-
Pola17 chyba cos Ci sie troszke pomieszalo.Bylas kiedys w schronisku,ze tak rozkazujesz dziewczynom?Zmien ton,bo wet to wet i on wie co podaje psu i na co.
-
[quote name='Halinka3']przeczytałam ten post i serce mi się kraje też kiedyś uratowałam sunię była u nas 9 lat w zeszłym roku w kwietniu odeszła hen za TM ale takie uratowane bidy są najwierniejsze na świecie proszę o nr konta cos prześlę -trzymam kciuki by się udało małej[/QUOTE] Bardzo serdecznie dziekuje.Wysylam PW. Sa najwierniejsze,niestety nawet do swych oprawcow.....
-
[quote name='greatmadwomen']:angryy::mad: nie mogłabym na takim osiedlu mieszkać, bo bym tak pouprzykszała życie takim osobom że by miały dość. To że oni się stoczyli to ich sprawa ale dlaczego muszą ciągnąć za sobą niewinne stworzenie....[/QUOTE] Wlasnie problem tylko taki,ze ja nie wiem gdzie oni koczuja. Kiedys gdy Małej dlugo nie widzialam,a ich spotkalam umowilismy sie w jednym z osiedlowych smietnikow na przekazanie jedzenia dla suni. A ogolnie tez ciezko ich spotkac,jak nie potrzebni to sie napatocza. Ale mam przypuszczenia skad moge sie dowiedziec gdzie spia.