-
Posts
677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jo_joanna
-
Nitka ze Starachowic już w nowym kochającym, stałym domku!!
jo_joanna replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
cieszymy się z tych wieści :-) -
Mała czarna kicia,zamieszkała w nowym domku!
jo_joanna replied to jo_joanna's topic in Już w nowym domu
piękne moje czarniutkie słonko!! Bazylek już zaakceptowany??? -
Nitka ze Starachowic już w nowym kochającym, stałym domku!!
jo_joanna replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
czy wiadomo co u Niteczki?? -
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
jo_joanna replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
podnoszę Azorka -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
jo_joanna replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
wygląda że 3?? dwa psy + kot?? ;-) -
Wilczarzowata już u swan- relacja z wesołej podrózy i zdjęcia
jo_joanna replied to olekg89's topic in Już w nowym domu
Przecudnie się bawią, ale coś nie wszystkie fotki się wkleiły!! A poprosze koniecznie :-) Widać, jakie te psiska szczęśliwe :-) -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
jo_joanna replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Nuka ma się świetnie. Wczoraj została po raz drugi zaszczepiona na nosówki i inne. Strasznie przeżywa wizyty u weta, na szczęście rzadko tam chadzamy (szczepienia i raz manicure). Głownie mieszka u rodziców, kochają ją bardziej niż własne dzieci chyba :cool3: Sypia (nocami) na gruuuuubej wielkiej poduszce i oczywiście nocami melduje się rodzicom w łóżeczku, dnie spędza na kanapie, nie zezwala na głośną wymianę zdań (rozdziela obszczekiwaniem!). Obcych, wchodzących do mieszkania chce zjeść, po paru minutach już się pcha na kolana :) Na spacerkach nie lubi panów, zbyt dużych psów i brzydko ubranych ludzi :-) Strasznie obszczekuje i żadne nasze metody nie skutkują. No może tylko taka, że należy odwrócić się w drugą stronę, wtedy szybko przybiega. ogolnie jest BARDZO grzeczną i mądrą sunią, wszyscy ją kochają, rozpieszczają i decyzja o jej przygarnięciu była jedną z mądrzejszych w moim życiu :-) I dziekuję za tego rudzielca :-) aha i nauczyła się wybrzydzać w jedzeniu ;-) Sucha karma, tak sobie (chyba że kot w pobliżu), woli gotowane jedzonko, ale najlepsze jest na talerzu domowników a w misce beeeee, ale chudzinka z niej nie jest więc niech czasem pomarudzi ;-) -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
jo_joanna replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
trzymam za kciuki za domek dla Atamana, bo póki co jest w rękach najlepszych. -
Mała czarna kicia,zamieszkała w nowym domku!
jo_joanna replied to jo_joanna's topic in Już w nowym domu
Lunka, zdrowieje :-) Musi, to twarda zawodniczka! I Kasiu, jak dobrze, że wkleiłaś foto :-) Mam nadzieję, że na wątku Lunkowym i Bazylkowym czasem coś ujrzymy ;-) -
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
jo_joanna replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
uwielbiam te oczy :loveu: super domki ma cała rodzinka!! -
Piotruś zostaje u mnie :)-okazja życia przeszła Wam koło nosa ;)
jo_joanna replied to Patsi's topic in Już w nowym domu
Ale super :) Niby podobni a jednak inni :) Piotrek wydaje się jakoś większy?? -
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
jo_joanna replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
W żadnym razie nie oddamy byle komu!! Azora zakupić mogę również ja, żeby jakiś małolat problemów nie narobił. Nie moge otworzyć allegro, czy jest tam zastrzeżone, że wygranie auckji nie jest równoznaczne z dokonaniem zakupu? że kontakt konieczny przed licytacją? nie lubie takich sytuacji. Azor jak się nikt nie odzywał to źle, taraz kilka ciotek Cię kupi!! -
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
jo_joanna replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Trochę to wygląda nieciekawie..... Zalicytował jakiś "kopertkowiec"... Jeśli kontaktował się z Wandul to ok, ale jakos tak wątpię... -
będę trzymać rękę na pulsie, nie ma wyjścia:) Myślę, ze w m-c czasu jaki sobie i im daję to dobry czas - w tym okresie Taminka albo nabierze ciałka albo, co gorsza, nie. Jeśli by tak było to zacznę z Państwem pertraktacje. Co do zimna.... no jest też tam małe dziecko, więc chyba tragedii nie ma... To chyba taki raczej skromny dom, więc to też trzeba mieć na względzie. Zobaczę, za m-c wywiozę jedzenie dla suczynki i wypytam czy nie potrzeba im jakiejś pomocy. A jeśli będzie coś BARDZO nie tak, wydrę Taminkę :-) i nowy domek się znajdzie :-)
-
no nie wiem, ale porównując Taminkę do Nali to Taminka jest chudzinką :-( Widać jej żeberka a nawet i kości biodrowe. Może ja panikara jestem albo coś, ale nie chciałabym, żeby sunia była głodna!! Jak jej podtykałam smakusie to wydzierała mi z dłoni i jadła łapczywie. Jak pojadę następnym razem to zabiorę jakiejś karmy.... Zresztą, jak zobaczę, że jest chuda to coś z tym zrobimy.... W razie czego wezmę ją do siebie - jakby sytuacja była naprawdę zła, bo jakaś taka niespokojna jestem...
-
no nie wiem, ale porównując Taminkę do Nali to Taminka jest chudzinką :-( Widać jej żeberka a nawet i kości biodrowe. Może ja panikara jestem albo coś, ale nie chciałabym, żeby sunia była głodna!! Jak jej podtykałam smakusie to wydzierała mi z dłoni i jadła łapczywie. Jak pojadę następnym razem to zabiorę jakiejś karmy.... Zresztą, jak zobaczę, że jest chuda to coś z tym zrobimy.... W razie czego wezmę ją na trochę, bo jakaś taka niespokojna jestem...