[quote name='Margo']No wlasnie: jak to jest?
Niby w niektorych uchwalach widnieje zapis:
"Zabrania się:
(..)
wprowadzania psów do placówek handlowych, zakładów usługowych, lokali gastronomicznych, zakładów produkcji spożywczej i pomieszczeń obiektów użyteczności publicznej, "
Ale przeciez nie ma zadnego uzasadnienia takiego przepisu. Sanepid tez nie ma nic przeciw zwierzetom w lokalach gastronomicznym. Nie wolno im tylko wchodzic tam, gdzie sa przygotowywane posilki i myte naczynia. Czyli wszystko zalezy WYLACZNIE od wlasciciela lokalu. Po co tam sie wtraca miasto czy gmina? Czy w tym wypadku oznacza to, ze miasto swoje, a dla psiarza liczy sie jedynie znaczek "zakaz wstepu z psami"?[/quote]
Polskie prawo zabrania wchodzenia z psami do zakładów fryzjerskich i kosmetycznych. Nie ma mowy nigdzie o sklepach spożywczych czy restaracjach.
Właściciel lokalu może zabronić jedynie wejścia powołując się na prawo własności. Szkolę psy dla osób niepełnosprawnych, muszę nauczyć takiego psa zachowania w różnych sytuacjach i okolicznościach więc ten problem mnie dotyka na co dzień. Powiem więcej, nie tak dawno i w jednym ze sklepów AGD chcieli zabronić wejścia psu pomagającemu osobie na wózku.
Na szczęście osoba choć niepełnosprawna zarządała na piśmie tego, że zostaje wyrzucona ze sklepu, bo ona i pies to jedno.
N Placu Bankowym pub Elefant jestem tam 2-3 razy w tygodniu z którymś z psów-bez najmniejszych problemów