Ewana
Members-
Posts
65 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewana
-
Byłam dzisiaj u Grafiego. Zastanawiałam się, czy chce jeść, pić? Na wszelki wypadek wzięłam małą porcję makaronu z dodatkami i rosołek a dla pozostałych psiaków trochę przysmaków. Bardzo się ucieszył na mój widok. Poszliśmy na spacer i co ciekawe - Grafi załatwia się poza ogrodzonym terenem. W boksie nie było odchodów. To mogą być nawyki, których został kiedyś tam nauczony. Zjadł, co mu przywiozłam ale rosołku tylko trochę wychłeptał. Nadciągnęła burza, zaczynało padać i został zabrany do pomieszczenia, bo on w ogóle nie chował się do budy, gdy padał deszcz. Wczorajszą nawałnicę już tam przesiedział. By kuracja była skuteczna, nie może moknąć. Nie mam żadnych zdjęć - zbyt mocno padało. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
-
Witam wszystkich. Trochę po omacku poruszam się w nowej formule forum ale chcę podzielić się dobrymi wieściami. Grafi nie jest już na łańcuchu. Przebywa w DT, wśród ludzi, którzy bardzo dbają o niego i jeszcze inne przygarnięte psiaki. Był też u weterynarza. Cierpi na zwyrodnieniowe zapalenie stawów. Zaczyna kurację. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję tym, co przekazują datki dla niego.
-
[quote name='Romina_74']W poście nr 64 wkleiłam linki gdzie możesz obejrzeć na zdjęciach i filmikach warunki panujące w hoteliku. Jest niewielki, Państwo troskliwie się psami zajmują i dobrze na nie oddziałowują - umieją się z psami dogadać. Obserwują je i kiedy któremuś coś dolega dają znać i jeżdżą z nimi do weta. Dbają o odrobaczanie oraz fryzjera (Pani Ewa jest groomerką). Psiaki śpią tam gdzie chcą - mogą w domu, mogą w budach, te które są mało przychylne współlokatorom okresowo przebywają w kojcach. Wg mnie miejsce godne polecenia.[/QUOTE] Przeglądnęłam prawie wszystko. Właśnie obawiam się, jak Grafi reagowałby na większą ilość pobratymców. Dotąd zawsze sam lub z ludźmi. Czy jednak pojawi się inna możliwość? Dziękuję za tak pełną informację.
-
[quote name='Romina_74']Ok. 30 km za Częstochową i 20 km przed Radomskiem.[/QUOTE] Czy w tym hoteliku, psiaki mają przyzwoite warunki - chciałabym coś więcej wiedzieć. Czy gdzieś bliżej naszej aglomeracji jest jeszcze jakiś hotelik, z którym współpracowaliście. Proszę o wszelkie informacje. Lada dzień może się ochłodzić, dojdą opady i po prostu pomoc okazać się może spóźnioną. Natomiast wszystkich znajomych proszę o datki dla Grafiego, więc może coś się nazbiera.
-
[quote name='azalia']Ładny i przyjazny piesek z Grafiego,szkoda że musi się biedak męczyć na tym nieszczęsnym łańcuchu. A hotel dla niego to chyba około 300-400 złotych miesięcznie. Czasem udaje się załatwić jakiś DT(dom tymczasowy)trochę taniej. Są jeszcze BDT(bezpłatne domy tymczasowe),którym zakupuje się nieraz karmę i płaci za weterynarza, ale niestety jest ich niewiele i zawsze mają obłożenie,bo potrzebujących jest dużo niestety.[/QUOTE] Dziękuję za wyjaśnienie. Chodzi mi po głowie, że wydatki na ogrodzenie i solidną budę nie rozwiążą zasadniczo problemu, ponieważ Grafi - jak to psiak - zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że kiedy deszcz siąpi to powinien iść do budy, tam gdzie sucho i cieplej. Chodzi, kładzie się na mokrej ziemi, przemaka. Gdy deszcz i chłód na dworze to on nawet przez kilka dni może nie wyschnąć nawet na krótko. W nocy zostaje tam zupełnie sam z bolącą nogą i nawet, gdyby nie miał łańcucha, to każdy odgłos szczekania psiaków z okolicy wyciąga go z budy. To będzie zabójcze dla niego. Pomyślałam, że większy sens ma przeznaczenie każdego grosza na jakiś dach nad głową dla niego. Myślę, że spośród moich znajomych będą tacy, co też przekażą jakieś datki dla niego więc może będzie to w zasięgu naszych możliwości. Pozdrawiam wszystkich
-
[quote name='azalia']Ewana,jak dobrze że Grafi ma Ciebie,gdyby umiał mówić podziekowałby Ci gorąco.[/QUOTE] Dziękuję za uznanie. Byłam wczoraj u Grafiego. Zastałam go śpiącego w ciepłych promieniach popołudniowego słońca. Zdjęcie przesłałam Koleżance Patrycji. Jeśli okaże się technicznie wystarczająco dobre, to może tutaj je zamieści. Jego stan mnie niepokoi. Wyraźnie z trudem daje radę z tym łańcuchem. Na jednym z wątków była mowa o przetrzymywaniu jednego z podopiecznych w hotelu dla psiaków. Czy doraźnie takie rozwiązanie mogło by wchodzić w rachubę w przypadku Grafiego? Jakiego rzędu są to koszty? Najważniejsze, czy miałby w miarę przyzwoitą opiekę w takim miejscu? Napiszcie proszę, jeśli coś wiecie. A teraz pakuję wiktuały i jadę do niego. Pozdrowiam Was serdecznie.
-
Byłam dzisiaj u Grafiego ale już po zmroku. Spacerowaliśmy bez łańcucha i wyraźnie widać, jak bardzo łańcuch utrudnia mu poruszanie się. Będę dogrywać sprawy, by ogrodzić mu kawałek terenu. Naszkicowałam też budę, która dawałaby szanse przetrwania zimy. Grafi, jak zawsze chętny do zabawy pluszakami. Jednak trzeba uważać, by przy tym, nie nadwyrężał łapek. Podziękowania dla wszystkich, którym nie jest obojętny los tego psiaka.
-
[quote name='Agnieszka.D']Bazarek polega na tym, że wystawiamy do licytacji różne fanty (co kto ma: niepotrzebne książki, biżuteria, ubrania, cokolwiek. Czasem nawet usługi, jeśli ktoś prowadzi działalność). Uzbierane pieniądze przeznacza się na takiego psiaka w potrzebie. Na jego leczenie czy na karmę.[/QUOTE] Myślę, że mogłabym przekazać też coś na taki bazarek ale jak i komu. Proszę o dalsze informacje.
-
[quote name='__Lara']Strasznie żal biedaka, tyle lat na łańcuchu :( czy jego chociaż ktoś czasami spuszcza i idzie na spacer?[/QUOTE] Grafi nie jest przyzwyczajony do spacerów na smyczy i ciągnie w obraną przez siebie stronę. Po jakimś czasie jest nieco łatwiej. Zdarzało mu się wysunąć łebek z obroży i pobiegać po okolicy. Zawsze wracał.
-
[quote name='azalia']Piękny pies,los go doświadczył,oby mu szczęście dopisało.[/QUOTE] Witajcie, Jestem "panią", która dogląda Grafiego od ponad 3 lat, równocześnie poszukując dla niego przystani i lepszego życia. Bardzo się cieszę, że trafiłam do Patrycji*, Pani Ani - słowem do ludzi, którzy realnie pomagają. Mogę powiedzieć, że spotykałam też raczej pozorujących pomoc, niż faktycznie ją świadczących. Biorę też pod uwagę scenariusz, że do zimy nie znajdzie się nikt chętny do przygarnięcia Grafiego. Zamierzam rozmawiać z właścicielem, by zgodził się na ogrodzenie kawałka placu (siatkę już zorganizowałam), by Grafi nie musiał przebywać na łańcuchu. Myślę też o budzie z podgrzewaną prądem elektrycznym podłogą. Czy może ktoś produkuje takie? Napiszcie, co o tym myślicie. Wszystkich serdecznie pozdrawiam