-
Posts
4528 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MartynaP
-
Szczeniaczki - kundelki czekaja na dom . mają domy
MartynaP replied to KulaPaPa's topic in Już w nowym domu
[quote name='KulaPaPa'] Z 2 strony proszę po mnie nie jechać jak po łysej kobyle, bo widzę że ktoś podburza innych do większego najeżdzania na mnie.[/quote] jeśli to było do mnie to też nie trafne...zadaję tylko pytania i pisze co uważam Próbuję tylko zrozumieć dlaczego nie było u ciebie wizyty poadopcyjnej i czy gdy dawano ci psa zostałaś poinformowana o fakcie sterylki (uwazam ze jeśli by tak było to nie miałabyś co do niej wątpliwości) i jej obowiązku (bo taki punkt znajduje sie w umowie) chyba ze jej nie podpisywalaś. Uwazam tez ze nie wszyscy na dogo sa traktowani równo-jednym sie obrywa jak suki nie dopilnuja a drugim nie -
Szczeniaczki - kundelki czekaja na dom . mają domy
MartynaP replied to KulaPaPa's topic in Już w nowym domu
mysle ze gdyby wlascicielka byla poinformowana o sterylce i jej "zaletach" nto nie pisałaby: "Nawet nie wiecie jak żałuję, że suńki nie kastrowaliśmy, ale było takie głupie myślenie... ze to ból, że coś się jej może stać..." -
Szczeniaczki - kundelki czekaja na dom . mają domy
MartynaP replied to KulaPaPa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rybka_39']A wizyta poadopcyjna u Was była? Dostaliście bon na darmową sterylkę? Czemu od razu jej nie wykorzystaliście? Dozytałam, suka była z akcji z tego co widzę, dlaczego wiec nie było wizyty przed/po adopcyjnej?[/quote] Rybcia wizyty nie było przeciez maciaszek napisala ze maja nauczke zeby robic wizyty poadopcyjne-czyli w tym przypadku nie bylo nierozumiem jak moglo nie byc wizyty.Czy jak dostawalyscie suke nikt was nie poinformowal o koniecznosci sterylizacji,niebyło umowy adopcyjnej? przeciez tam jest punkt o sterylce. sory ale jesli umowe podpisaliscie to jest to niewywiazanie sie z niej. Było tu juz sporo takich watkow załozonych przez np. nowych uzytkownikow gdzie pisali ze suka sie oszczenila i maja szczeniaki to na dzien dobry byly wymowki,pouczanie itp. a widze ze w tym przypadku jest wszystko ok i teraz wszyscy szukajmy domow dla maluchów :shake: -
Wera, zjawiskowy mix ONka i retrievera- Znowu szuka domu !!!
MartynaP replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='NadziejaA'] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/967/dsc00270gj2.jpg[/IMG][/URL] [/quote] super zdjęcie. Co oni tam tak podziwiają?:cool3: -
malutki szczeniak PILNIE POTRZEBNY DT!!!! ma dom
MartynaP replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
psiak śliczny mogę zrobić allegro i allegratke ;) -
[quote name='oktawia6']"bardziej dokładne" nikt wcześniej nawet na dogo nie słyszał o tym miejscu-nie było ani jednego zdjęcia-teraz są- "bardziej dokładne"? proszę niech ktoś zrobi lepsze[/quote] oktawia spokojnie.Tak napisal ten gość ze potrzebuje zdjec na ktorych idac stan tego schronu oczywiscie przesle mu te ktore sa i opis tego co jest tutaj
-
Szczeniaczki - kundelki czekaja na dom . mają domy
MartynaP replied to KulaPaPa's topic in Już w nowym domu
podnosze kluchy-kolejne :shake: -
[quote name='MartynaP']pojade w niedzielę ;)[/quote] no i nie pojade dziś :placz: moj syn dostal w nocy goraczki ma okropna angine.Mąz na 14 idzie do pracy niemam z kim go zostawic-samego nie moge bo niewiadomo czy mu gorączka nie skoczy. Wiec niewiem czy pojade jak mu choc troche minie czy poprostu [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/5923.html"][B][SIZE=3][COLOR=#000000]Reyes[/COLOR][/SIZE][/B][/URL] pojedzie bo oferowala ze podjedzie. Naprawde bardzo przepraszam ze nawalilam i sunia musi jeszcze byc w schronie a tak moglaby juz sie moze wybierac ale naprawde niezalezne to jest ode mne :-(
-
[quote name='oktawia6']Martynko pamiętaj tylko by temu panu przypomniec że maluszek nie może wychodzic z domu-przed pierwszym szczepieniem ca chor.zakaźne potem doszczepieniu też-po doszczepieniu jest okres kwarantanny 10 dni-dopiero po tym okresie może mały wyjśc na dwór.[/quote] tak-on o tym wie :) ostatnio odszedl jego 13 letni pies. Bedzie dobrze to dobry dom-czuje to :roll:
-
[quote name='Jaaga']Warto byłoby zainterweniować w tej sprawie, ale potrzebne do tego są osoby na miejscu, żeby np. po urzędach latać. Może nawet, gdyby nie zlikwidowano tego schroniska, to udałoby sie wymusić dostosowanie panujących tam warunków do obecności zwierząt domowych. Podejrzewam tylko, ze wtedy nie będzie się włascicielom interes opłacał :angryy:. Jak na razie to miejsce nastawione jest na maksimum zysku przy zerowym nakładzie.[/quote] jestem tego samego zdania i dlatego ciagle pytam co mozna zrobic bo przeciez sa osoby ktore juz mialay doczynienia z takimi rzeczami-ja nie wiec niewiem co robic gdzie zglaszac :shake: