pixie
Members-
Posts
4477 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pixie
-
Paryzanko, pokaz swoje oblicze.. moze ten zapach to Soir de Paris..lubiane onegdaj perfumy Bourjois... Parisienne...odchyl woalke... czekamy
-
Kraków sunia NORA dzięki programowi Kundel JUZ W NOWYM DOMU!!!!
pixie replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki..sunia na stole operacyjnym...Lagodna... -
Gandziu bardzo mi przykro...tymbardziej, ze narada przyniosla zgode rodziny i byloby jej jak w raju... nie miej do nikogo zalu, ze nie o noc krocej...ja obawiam sie..moze nieslusznie, ale juz i lublin byl dowodem..i inne schroniska, ze jak tylko jaka straszna bida potrzebowala pomocy, jak tylko wolontariusz wyciagal ja na swiatlo dziennie, poza schron..to jakby przyciagalo to wyrok na nia i zawsze przy kazdej starowince bede myslec o tym wyscigu z czasem PONka moze bedzie miala wiecej szczescia, a malenka nasza babulinka...szkoda, ze nie grzeje sie na kocyku u Ciebie... moj boze..mowiliscie, ze moze sobie malenstwo ze schodami nie poradzi... lzy sie kreca... tak bardzo mi przykro...pozdrow wszystkich i podziekuj za te jednosc w decyzji, choc nie przyniosla wam radosci lecz smutek..tak sie zlozylo
-
moriaa- ja tylko poddaje mysl, ktora mi juz od dawna siedzi w glowie, od chwili rozpoczecia tworzenia mapy lecz nie moge jej przeprowadzic bo nie mam pokonczonych lecznic i osob do zbierania info kazdy z nas ma swego weta..moze spytac przez weta...a poniewaz anikrawet jest wlasnie wetem to i napisalam o tym pomysle, korzystajac z tej okazji oczywiscie, ten pomysl niezaleznie od tych osob znajomych, rodzin itp godnych zaufania o, ktorych ty pisalas i Arwenka swego czasu tez p.s. przeczytalam moj post..rzeczywiscie moje "raczej" zabrzmialo rugujaco Twoj pomysl.. kazdy dom byle dobry jest potrzebny doskonale o tym wiemy wszyscy jak wspanialym DT byl dla Kaski we Wroclawiu DT cioci ulvhedinn, ktora wlasnie w ten sposob jak Moriaa mowi przyjela Kasie p.s." wyslalam juz gg do Krakowa...moze jeszcze w watku pomocy Krakowa wrzuce link. o pomoc
-
[quote name='Moriaaa']Dziewczyny szukajcie płatnych tymczasów..już to w jakimś wątku pisałam...połaźcie po sąsiadach ,znajomych ..popytajcie czy za pieniądze nikt by się nie wziął niuni...to zupełanie inaczej skutkuje, uwierzcie...a w takich sytuacjach jest potrzebne...takie płatne tymczasy nie biorą tyle co hotel..i są to warunki domowe...takie 50 zł tyg...jest zachęcające...popytajcie może ktoś zechce dorobić a dzięki temu uratować życie... ja raczej proponuje pytac wsrod weterynarzy, ktorzy znaja opiekunow swoich bylych pacjentow, ktorzy nie chca z roznych wzgledow, czesto wieku swojego przyjac psa na lata, lecz potrafia sie psem opiekowac, wiedza co to pies, znaja jego potrzeby, obowiazki i ich rekomendacja moga byc ..najlepsza, wlasnie weterynarze, do ktorych z poprzednim pupilem, przychodzili taki zamysl mam dzialania poprzez lecznice spisywane teraz w mapie dogo, lecz rak do pracy brak..wybaczcie ze przy tym temacie o tym pisze..lecz wlasnie taka akcje zamierzam i w ten sposob zdobyc baze osob- DT poza tym jest to tez gwarancja opieki np tego weterynarza..co dla tego ostatniego tez jest "zachecajace", dla nas tez ma znaczenie Anikrawet ..a moze Ty ZNASZ takiego emeryta/?/, ktory na NA PODLECZENIE WEZMIE SUNIE? zaczelibysmy zbierac na pomoc finansowa dla tej osoby
-
[quote name='anikrawet']Bożę, serce mi sie kroi.... Jeśli wezmie ją ktoś z okolic Krakowa to pomogę mu ją podleczyć i doprowadzić do stanu w miarę normalnego, czy jest szansa sprawdzić jaki ma tatuaż???? lek. wet. Ania Dominiak ponadto@kki.net.pl wielkie dzieki anikrawet ! juz szukamy domku w krakowie...zaraz wysylam na gg info z blaganiem o domek lotem blyskawicy!
-
Zosienka...Babulinka starowinka...juz za TM oto telefoniczna wiadomosc od Madziek... ...dzwonilam rano do schroniska, zmiany neurologiczne spowodowaly decyzje weterynarzy o uspieniu suni-, bede na dogo wieczorem- prosze przekaz te przygnebiajaca wiadomosc wszystkim, szczegolnie tym poszukujacym dla niej domku... coz mozna dodac? ciezko na sercu...- Babuniu malenka Kruszynko..tak bardzo chcielismy, bys zaznala jeszcze ciepla domu rodzinnego...nie zdazylismy na ziemskim padole juz zasnelas snem wiecznym, lecz tam za Mostem Teczowym biegasz z Tosia..jakze musialo byc radosne jej szczekanie na Twoje powitanie ... i stalo sie ...dwie Babunie...Zosia i Tosia spotkaly sie za TM..w krainie szczesliwej
-
Sznuki bez łapki i sierści! Jest chory! :( Za TM [*] :(
pixie replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a co lekarstwem-czy juz dotarl cykloferon? -
ja tez mialam w nocy od Gandzi smsa, ze narada rodzinna trwa.. sadze, ze jesli jest ktos kto moze juz sunie zabrac do siebie i dac jej schronienie godziwe to trzeba z tego korzystac szanuje tez to, ze Gandzia zastanawia sie i ze trwaja rodzinne narady, tzn ze decyzja , ktora zostanie podjeta jakaby nie byla jest odpowiedzialna
-
gratuluje - Hakuniu masz szczesliwa reke i dobrego nosa... bedzie dobrze..znam takie Teodory... bedzie najwspanialszy najukochanszy - i co rozumiem ze juz sie zaklimatyzowal oczywiscie czekamy na wiesci i fotki z nowego domciu
-
[quote name='Mona4']Musze was wszystkich przeprosic,ale niemoge narazie zabrac malutkiej do siebie!! Dzis rano odeszla za teczowy most moja TOSIA adoptowana w maju z schroniska.Cala rodzina,a najbardziej dzieci przeszly nagle odejscie Tosienki:placz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26188 Zrozumcie mnie:placz: narazie niemoge!!! Mona...bardzo mi przykro, cieszylam sie jak dziecko i smutno teraz, bo zamiast szczesliwych czterech - ktore juz oczyma duszy widzialam, zostaly dwa i pustka, zal, i smutek i pytania dlaczego juz, dlaczego wlasnie teraz... Tosia...Babcia Tosia... ...mialam ukochana Babcie Zosie i jej siostre , ktora miala na imie Antonina dla wszystkich Tosia - dla mnie to tez byla Babcia - Babcia Tosia -wiem, nikogo to nie interesuje, ale ja, osobiscie, tak sie cieszylam, ze Babcia Zosia.. tak sobie nazwalam te malenka babulinke z Opola....spotka sie u Ciebie z siostrzyczka Babcia Tosia... i ze pogadaja po swojemu..naciesza sie soba... tak sobie juz wymarzylam...i tak sie cieszylam, a tu taka wiadomosc... tyle, ze Tosia juz nie cierpi..ale Wy cierpicie okrutnie... Monia utul dzieci..im jest bardzo brak tej psinki...to mogl byc taki piekny dzien... zycie nie szczedzi nam smutnych niespodzianek...a podzwignac sie trzeba...choc trudno
-
Sznuki bez łapki i sierści! Jest chory! :( Za TM [*] :(
pixie replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie moge sie doczekac powrotu Mysi...oby tylko dobre wiesci..martwie sie -
poprawiam sie z tym wklejaniem zdjec 1/ mysz lewym przyciskiem 2/pominelam etap, gdy trzymajac juz zaciemnione zdjecie musisz je zapamietac wciskajac ctrl + c a potem dopiero przeniesc w inne miejsce i posadzic tam gdzie chcesz, przy pomocy ctrl+v cosik pozna pora byla, skoro takie bledy... sproboj teraz, pocwicz..gwarantuje pojdzie, jak po masle