-
Posts
3025 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pati
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
pati replied to kela's topic in Kerry blue terrier
[quote name='gokaiba']. Pozdrawiam Pati. Jak poznasz kerry osobiście, napewno się w nich zakochasz. Jednego tylko nie rozumiem. Pozdrawiasz tylko dziewczyny?Może wydaje Ci się, że kerry kochają tylko babay.[/quote] no to przepraszam i pozdrowienia takze dla chlopow :p wlasnie nie widzialam zadnego na zywo, wczoraj zobaczylam takiego jednego przystojniaka w telewizi i bum nie moglam oczu od ekranu odklepic. Powiedzieli nazwe a ja nie zapisalam i tylko sie modlilam zeby powtorzyli :eviltong: Znalazlam tez hodowle kerrekow w PL chyba ktoras z was ja ma psiaki super. Jedyne czego bym sie nieco obawiala to terrierowaty charakter ale jak dostarczyc im ruchu, wyzwan to pewnie aniolki co :cool3: -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
pati replied to kela's topic in Kerry blue terrier
witajcie dziewczyny moze wyda wam sie to smieszne ale ja dzis odkrylam ze kerraki jak to o nich piszecie istenija i chodza po ziemi. Wiem pozno ale sziedze na necie i szukam co moge na ich temat . Aktywne , nie sierscia sie jak dla mnie extra. Bede sledzic wasze wpisy z zaciekawieniem -
Pudelek Pufi już za TM, umarł kochany i bezpieczny.
pati replied to mycha101's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
straszne :-( dzieki za pw ja mam u siebie od wczoraj pudelka z lodzi niestety nie dam rady zabrac kolejnego mam juz 5 psow pod opieka nic nie moge tylko podrzucic zeby biedak byl widoczny bede myslec o nim -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
pati replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Bella blaga popatrzcie w te pelne cierpienia i strachu oczy... ona jest taka kochana na pwno nie sprawi problemu -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
pati replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
i w gore tymczas bardzo tej wiernej gzrecznej suczce potzrebny . Cale zycie byla wierna ludziom i co teraz ......... -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
pati replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
tylko podrzucic moge :-( kochane bullowate -
[quote name='Betti'][B]pati[/B], jesteś wielka!!! :buzi:[/quote] Misio pysio poszedl spac oczywiscie gdzie....pod pierzynke z pudelkiem z tego samego boksu adoptowanego pzrez nas 2 lata temu - Elfikeim :loveu:
-
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
pati replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
w gore kochana prosimy o tymczas dla niej jak dlugo bedzie tam jeszcze siedziec w zimnym pustostanie , sama -
[quote name='Cheritka']Pati naprawdę go wzięłas ;) ???[/quote] tak jutro do mnie przyjezdza jaksnie ksiaze :p
-
Jenny19 to co zrobilas o bullkach to najpiekniejsze video jakie widzialam to kiae prawdziwe , takie madre
-
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
pati replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
bella jesl sliczna zobaczcie tylko w te oczy pelne smutku i bez nadzieji ....zeby tylko znalazl sie ktos kto tknie w nie radosc -
Nie było domu, była nadzieja -Bella z pustostanu -Łódź
pati replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
dziekujemy za banerek boze nie mge o niej zapomniec -
o matko Koks w domu zagladalam pomoc nie moglam takzal mi bylo sierotki a tu TAKA nowina prosze o zdjecia szczesliwo nowa wlascicielke!!!
-
dziewczyny ja znalazlam jakis numer kom z ktorego jagoda wyslala mi kiedys dawno sms-a moze by tam zadzwonic i poprosic o numer Jagody?? co wy na to? Nie chce wam robic zludnej nadzieji ale moze moj brat wroci do Buska to moglby tam podjechac ja nie znam adresu ale mu wytlumacze . jesli chodzi o ta suczke Jagody siostry to jak bylam na wizycie poadopcyjnej ja widzialam miala sie dobrze
-
no nie i w koło macieju to samo! no i jak mam miec nerwy spokojne. jaki tydzień? a jak on ma na spacer wychodzić? na skrzydłach ? kominem? pzrecież mówie, ze trzeba go nosić!! znaczy wziążc na ręce ponad 20 kilowego psa i WYNIEŚĆ i WNIEŚĆ do domu!! jestem umęczona całkowiecie. Mam dość. Osoby zainteresowane będa wiedziały co sie dzieje. Temat uważam za zamknięty.
-
Zorba złapany. teraz mysle dalej co robić. Zorba nie ucieka , zorba uciekł raz a to różnica. Na czym polega jego problem juz wyjasniałam. Napisałam, ze panstwo go nosic nie mogą długo wiec widocznie nie mogą. Do jakiego domu ma trafić tez napisałam. Zurdo jakby twoj pies spał 2 noc na dworze a tobie by ktos mowił , ze spokojnie by go złapał na kiełbaske to też byś nerwy straciła.
-
panstwo zorbili wszystko co mogli nikt nie złapie psa ,ktory jak go widzi to ucieka w te pędy, pies sie do nich nie zbliza, nie warczy po prostu ucieka jak tylko ich dostrrzeże. Z innym domem bedzie inaczej bo bedzie wiedział ze z zorba trzeba pracwac ale w tym czasie tzreba go wnosic i wynosic z domu na spacer. a czasem sam wejdzie a czasem sam wyjdzie. ja doszłam juz do momontu w ktorym clkiem dobrze sobie radził. Ci panstwo tego zrobic nie moga wiec pies nie jest dla nich. Ale to nie znaczy ze nie maja mic psa wcale bo nie moga dzwigać. Powtorze nikt Zorby nie widział i nikt nie wie jak to wygląda. na parwde nie mam siły na słowne przepychanki. Pies wraca i jak ktos moze pomoc w transporcie prosze o pomoc. jesli w rozwiazaniu jego problemu tylko słownie, albo w narzekanu , ze Panstwo nic nie robia prosze sie powstrzymac.
-
[quote name='Beata_Dorobczyńska'] i wiem, ze szkoda marnować tak fajnego domu nie dajac Panstwo i psu szansy . .[/quote] zorba jest fajny i dom jest fajny tylko razem nie moga funkcjonwać. jesli ktoś moze mi pomoc w transporcie bardzo bym prosiła
-
czy wiesz beato co piszesz!! czy ,myslisz ze ja z taka wielka chęcia sprowadzam do domu sobie psa, z ktorym moj pies toczy otwarta wojne! A panstwo sa odpwiedzialni a z Zorba sobie nie poradza bo jego do domu tzreba wnieść!! wiem ze moze wam se to wydac dziwne i do pokonania.. juz mi pisano niech kiałbaske mu pokazą , smakołyka wejdzie na pewno.A guzik , ze tak powiem delikatnie. kazy najmądrzejszy ale zorby nikt nigdy nie widział. Nie wie jaki te pies ma w sobie lęk ile mi zajęło czasu i roznych metod zeby sie przemogł i w koncu zaczął wchodzić. A pewnie, ze za tygodni 4 Zorba by i wchodził do domu ale kto go przez te tygodnie bedzie wnosił? a kto mi zagwarantuje , ze to bedzie za 3 tygdnie a nie za 2 mc?!to nie jest takie proste. jak juz bedzie u mnie prosze bardzo przyjezdzajcie wszyscy i zapakujcie go do domu na .....smakołyczek.