Jump to content
Dogomania

fona

Members
  • Posts

    9573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fona

  1. ojoj, poszukam czegos na bazarek
  2. [quote name='agata-air']a wiec zabrałam sunie bez problemów ze schroniska. potem był wet, sczepienie+chip. Zabawa przed pociągiem na łączce- dziewczynka okazała sie super radosnym zabawowym psiakiem- wszędzie jej pełno. w pociągu wtuliła sie we mnie i zasnęła. Spotkanie z nowymi opiekunami. niesamowici ludzie, ogromna miłość do zwierząt i takie ciepło które można było od nich wyczuć. w samochodzie na malutka czekała już piłeczka misio i kocyk:) a w bagażniku szampon na szczęście- suńka śmierdziała nie miłosiernie;p ps. mam jej fotki, widać na nich jaka urodziwa z niej panna- ale muszę czekać aż mi laptopa oddadzą bo na stacjonarnym nie ma programu odpowiedniego;p[/quote] a na co od razu dostala szczepienie?... pytam, bo: po pierwsze, schron mial szczepic psy na nosówke i parwo po epidemii, czyli nie szczepią?... po drugie, to niezbyt bezpieczne dla psa jest... i jeszcze jedno spostrzeżenie, jeśli komuś w Żyrardowie zaginie pies, może się pożegnać z nadzieją, że odnajdzie się w schronie - psina wrzucona bez kwarantanny i w ciągu dwóch dni wyadoptowana... life
  3. dla Saby http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108072
  4. [quote name='GrubbaRybba']Fona, na kogo podawać namiary w sprawie suni. Robie ogłoszenia. Napisz mi namiary na PW.[/quote] na agate, ale nie wzielam dzis z soba telefonu i Ci nie podam... :shake:
  5. Podejrzewam, ze czytam. Podejrzewam, ze czyta w trosce o siebie, nie o psy. Czesto utrudnia wolontariuszkom. Mnie straszyla, ze mnie wiecej nie wpusci i sie skonczy. Przestalam przychdzic z innych powodow, ale to juz tak dlugo trwa, ze chyba wlasnie trzeba zaczac mowic o tym, co sie tam dzieje...
  6. Do Waszej wiadomości - kierowniczka schroniska czyta dogo.
  7. ZE schronu trzeba zwierze adoptowac, tak sadze sunia wyladowala w boksie posterylkowa, skad zapewne wyleci, bo agata sobie poszla i moga robic, co chcą... zeszlej wiosny 2/3 suk bylo w ciazy, szczenily sie w boksach, gdzie bylo kilka lub kilkanascie psow, wyobrazacie sobie ten stres?? widzialam sunie z wyszczerzonymi zebami, broniaca mlodych, male zyly z tydzien, bo kierowniczka nie spieszyla sie z wezwaniem lekarza do uspienia ich, a po tygodniu zniknely... pani KIEROWNIK lubi powtarzac: "a co ja moge zrobic..." co nie tlumaczy bezmyslnosci, zlej woli i obojetnosci na cierpienie...
  8. porozliczam się trochę [B]-119,45 zakupy [/B](2 żwirki, 44 puszki, sucha karma) 44,00 książki papisia i LitleMy 32,00 Elitesse gra 30,00 Kosmyczek Kamyczek (ciuchy) 40,00 sylwinka zegarek 30,00 klawiatura beti.r 40 zl Selenga (mysz, bach) [B]+66,55[/B]
  9. A co Kongą? Gdzie jest w koncu i co z nia dalej bedzie?
  10. Czy ta kobieta serca nie ma? Tak sie znecac nad tymi biednymi zwierzetami... Tyle juz lat... Sama kiedys dostalam furii, widząc gwałt na suni w tym schronie. Jak mozna byc tak podlym czlowiekiem i pracowac w takim miejscu?... Sunia to jeszcze dzidzius... :placz:
  11. Dostalam ksiazki na bazarek od NIkak. Wystawie je dla Sabci. Tylko musze znalezc pol godziny wolnego przy szybkim necie, czyli nie w domu. Moze jutro sie uda :)
  12. oto bazarek dla Mruczka Dolce Gabbana Light Blue, zapraszam [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9733613#post9733613[/URL]
  13. Zaraz założę jeszcze jeden bazarek dla Mruczka. Właśnie od dobrej Doroty Mruczek dostał perfumy.
  14. Aaa, ja dzis z pustym transporterkiem wracam :placz: no dobra :multi: dzieki, tattwa
  15. [quote name='Tweety']na dzień dzień dobry również[/quote] Tweety, masz zapchaną skrzynkę! Jestem w Kraku jeszcze.
  16. Edzia Nożycoręka po prostu. Ajmsory za te pazury, ze nie obcielam...
  17. Jestem w Krakowie. Z Pralinką będę mogła pojść dopiero w sobote chyba...
  18. Bylam u Makumba. W ogole to sie przenosze do Krakowa i bede ja codziennie odwiedzac. :diabloti: Jak weszlam, Makumba byla schowana. Na moj glos sie ozywila, ale to nie znaczy, ze przybiegla w podskokach, o nie. Laskawie przyszla. Poglaskac sie dala raz. A potem gdy probowalam, gryzla i drapala. Wkurzona jest na maksa. Z Howardem juz lepiej, syczy oczywiscie, ale zaczyna wygladac i obserwowac. Howard jeszcze nie wie, co go czeka. Moja Beksia po piecioraczkach byla przyzwyczajona, ze jak przebudzony kot do niej podchodzi, to po to, by ciumkac, a Makumb ze zmruzonymi oczami do wtulania sie zblizal i... lapal za gardlu tudziez kark. Biedny Howard... Jak tam wieczorem, tattwa?
×
×
  • Create New...