jesoo, nie mam czasu nic pisac nawet
dzwonie do pralinki, ale to za malo,
pani Alinka prosi, zeby przyjechac i obciac jej pazury
skonczylo sie zarcie i zwirek - przynosi sama od I. ze sklepu, glupio mi strasznie
a ja nie mam mozliwosci tam pojechac, mam taki mlyn, ze padam na twarz
blaira kupila ksiazke za 15 zl, dolicze do skarpety pralinki
musze ja zaszczepic
Tundra, przepraszam, ze nie odpowiedzialam jeszcze na pw :oops: