-
Posts
9573 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by fona
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Nie daje juz rady... Przescieradlo, ktore w nocy zasikala, lezalo zwiniete w lazience - wlasnie je wzielam do reki - zalana na nowo! To jest kara boska za to, ze sie zarzejkalam, ze wiecej tymczasow nie biore, a wzielam... :( -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
No tak, tylko ze u mnie kuweta powinna stac na łóżku... A w ogóle najlepiej, żeby była pluszowa. Przypomina sie czas, kiedy moja Beksia tak sikala. Tylko ze sterylka zalatwila spawe. A tu gnój - ciac nie mozna. A jesli juz gnoj tak sika, to co bedzie, jak zacznie dojrzewac... Zaraz jedziemy do mojej mamy - jestem przerazona... -
A co to za tymczas??
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
O JEDEN KOT ZA DALEKO... No wlasnie, popadam, juz druga osoba to sugeruje, ze kot mnie nie lubi. Moze podpadlam, nie wiem. Na pewno mam jej dosc, co nie zmienia faktu, ze jak chce sie miziac, to sie mizia, siedzi na kolanach, spi w lozku, dostaje najlepsze zarcie, ma czyste dwie kuwety, duzo zabawek, siedemset poduszek, namiotow, budek, poslan, drapakow itp. Nawet ja glaszcze i caluje mimo coraz wiekszej niecheci, bo jest slodka. Nie wiem, co jeszcze moge zrobic dla jasnie pani... Moze to sa sygnaly dla mojj koty, ktora jej nie lubi i paca lapa i warczy? Moze w ten sposob makumba chce pokazac, ze ona tu jest szefem? Jestem zalamana, dzis o drugiej w nocy wyciagnelam spiwor (koldra ledwo wyschla i juz mie sie nie chcialo powlekac, a narzuta schla jeszcze). Polozylam przescieradlo (nowka) i spiwor, poszlam do lazienki, wrocilam, juz sie prawie polozylam, ale nagle... plama!! nalala na przescieradlo pod spiwor, oczywiscie wszytsko wsiaklo w kanape... Spalam wiec pod narzuta. Aha, okazalo sie, ze spiwor tez smeirdzi, musiala sie zlac dzien wczesniej, zdazylo wyschnac przez noc i nie poczulam. A jak ja nad ranem zamykalam do transporterka, zeby wlasnie nie lala na lozko, to teraz odkrylam, ze w transporterze kocyk tez zalany... Jestem totalnie zalamana, bo domu to ona nie znajdzie... -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Dzieki, zasadzkas. Poczekam jeszcze, zobacze, jak sie bedzie zachowywala w "nowym domku", czyli u babci - jak tam da czadu, to juz nei wiem... do konca roku musi spadac, bo ja tez sie wyprowadzic zamierzam... na razie pod most -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Za to jak ktos nie zapomnial, kto to żwirek, to uprzejmie donosze, ze ma sie swietnie. bardzo sie przytula do swojej nowej pani, tak bardzo, ze nawet w kibelku pakuje sie na kolana ;) gada z nią, woła do siebie - ty przyjdz mnie glaskac, ja sie nie rusze, hahaha i sa bardzo zadofoleni :) a ja po tym, jak sobie zalalam barszczem komp, nie moge pisac, bo sie klawisze sklejaja... -
Mam nadzieje? A jak psiule? Mysle caly czas, tylko nie mialam chwili, zeby zadzwonic.
-
Tak, są wieści, przepraszam. Pierniczki zyją, ale czy ich opiekunka także, to już nie wiem... ;) cytuję Tundrę: "Zaba sika na potęgę gdzie się da i do tego jak facet, podnosząc noge. 2x ścięły się groznie z Nela, ale dziela ze soba o dziwo kosz. Dennis sprobuje je rozdzielic, zobaczymy czy na tym skorzystaja, jak nie to wroca do siebie."
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, czy robi jaja, bo dzis w pracy jestem od rana gdzies do polnocy U weta z nia bylam, jak sobie pierwszy raz wydrapala. Teraz jedno ucho ok, drugie drapie, tylko mam wrazenie, ze teraz ja strup swedzi, wiec nie biegne na sygnale. Ale kope zrobila wieczorem brzydka... Dostaje juz karme sentisivity i sensitive saszetki... Juz bylo dobrze, no hej... Jutro jade do mojej mamy z niai Beksa na weekend, jak zaleje dom, zgine, bo mnie maminka pytala, czy kuwetkowa. -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Mam doooosyć... Przyszlam z pracy, juz mialam cos zjesc, a tu nagle koopa. Tylko ze nie do kuwety ze zwirkiem, ale do pustej (krytej), która wczoraj wymylam i nie nasypalam jeszcze zwirku. Zakopala lopatkami, ktore lezaly w srodku... Ale to niec, wszak zwalila koope do kuwety, sie chwali. Tylko ze po polgodzinie zobaczylam, ze cos zakopuje w pokoju - recznik spadl (albo zrzucila) z suszarki i nasikala na niego!! Recznik do prania, wykladzina smierdzi. Co za matołek... Jest gotowac zlac sie na wszytsko, co miękkie i w co dobrze wsiąka. A facet pisze maile i pyta, czy kuwetkowa... Juz mialam nadzieje, ze sie opamieta larwa, ale sobotnia noc, wtorkowy poranek, teraz to... -
Boze mój....... [IMG]http://upload.miau.pl/3/46174.jpg[/IMG]
-
Mam nadzieje, ze to tylko cieczka, a nie ropomacicze. Domku tymczasowy, prosimy!
-
Przestańcie. Pierniczki uważam za swoją porażkę. W sumie w ostatecznym rachunku wierzę, że wszytsko sie uda do końca i będą miały te domy, a tak by skończyły po drodze, ale poza tym, że wypatrzyłam je w schronisku i się poryczałam jak zwyle, to niewiele zdziałałam. Gdyby nie Wy, nie byłoby happy endu, a ja mam nauczkę, żeby się już nie pakować w żadne taki ehistorie, bo sie po prostu nie nadaję. Z ocelotem nie jest dobrze... Prosze, zajrzyjcie czasem do niego i trzymajcie kciuki... Zby żył...
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Makumbą nikt się nie interesuje, bo uświadomilam sobie, ze ona nawet nie ma ogloszenia! Byla dopisana do doczepke do allegro Żwirka, ale sie i to skonczylo. Tak to ona domu nie znajdzie... -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
fona replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
albo dziecko niechcący przyniosło ze szkoły w plecaku... o! -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
fona replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może coś w stylu Zosi? Że wylazł z wentylacji albo na wycieraczce siedział? ;) -
Miaucia nie żyje !!! Psotuś zginął tragicznie:-((
fona replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A się już ciotka pochwaliła, widzę :) Będzie dobrze, domki będą stały w kolejce. I przy okazji znajdzie sie ten jedyny dla Niki :) -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Green, a ja się będę upierać, że nie dobili na SGGW. Poza tym oddali mi kota kichającego, mówiąc, że nie kicha (rozmawiałam o tym z Tweety, ze ona nie jest zdorwa). oko jej płynęło, a w opisie, że żadnego wysięku. I nie że się rozbujało po jakimś czasie, co się często zdarza, ona nie wróciła wyleczona. Uwierz. Po malutku myslalam, ze juz nie zaniose tam zwierzaka. Zaryzykowalam i sie nzów nacięlam. -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
No wlasnie sie dzieje... (w koncu nie na darmo uslyszalam, ze mam zla reke do zwierzat, nie?...) Teraz Makumba ma sranko i dzisiejsze trzy godziny spedzone u weta moge sobie wsadzic, bo jutro mam powtorke z rozrywki. Wiedzialam, ze tak bedzie. Cholerny wirus. I kurde musialam go przyniesc na butach. Kota kolezanki tak samo chora. Ale nie bylam u niej. Zalozylam watek Ocelotowi Gastonowi, na zdjeciach nie widac ani jego niesamowitego wygladu (albo sie zmienil na chwile w ocelota, zeby stamtad wyjsc, a jest najprzecietniejszym burkiem na ziemi - ja nigdy nie patrzylam na urode, bralam najbardziej chore i tak), ani tego, jaki jest chudy. Sam szkielet. I rana zamiast odbytu. Zajrzyjcie do niego, proszę. Tanitka go wyciągnęła, jest u niej. Tanitka jest aniołem. A ja bym mu dala umrzeć :( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8804531#post8804531[/URL] -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
Nie beczę, bo nie mam kiedy. Napiszę zaraz, co zobaczyłam w kociarni. Wróciła, zadzwoniłam do Sylwii od Żwirka, że muszę się godzinę przespać, bo jestem trupem. Oczywiście zaspałam, ale dotarłam. A Żwiro wyszedł z transporterka i od razu zaczął zwiedzać. I to nie tak nieśmiało wcale - najpierw podłogi, po 10 minutach już parapety, po 20 lodówkę i szafki kuchenne najwyższe, potem poszedł do łazienki, usiadł na sedesie i zaczał miauczeć, przyszłysmy, a on spojrzał na nas i poszedł do kuwety (chyba pytał: Czy to moja kuweta? Mogę tu nasikać? :)) i wrócił. No i się zaczęło. Ponieważ Sylwi mieszkanie wydaje się większe i jest parkiet, dostał głupaki. Skakał na framugi do połowy wyskości, wskoczył do każdej szafy w przedpokoju, balansowal na drzwiach od łazienki. Przypalił się od świeczki. A w międzyczasie kręcił doopką z zadowolenia i się nadstawiał do drapania to do mnie, to do Sylwii. Polubił ją bardzo od pierwszego wejrzenia, podchodził do niej z zaufaniem i na luziku. Wrócilam nakarmiona zupą, napita herbatą i szczęśliwa, że Żwirek ma taki dom. Naprawdę. a dzis rano zapytalam, ja mineła noc, i dostalam SMS: Git! Wariował wczoraj jeszcze długo :) a potem usadowił się na mnie i zaczął układać się do snu :) Właśnie ptaki wypatruje :) Adopcja Żwirka to był balsam dla duszy po wczorajszych przeżyciach. Tęsknie za nim. Najgorzej bylo po przebudzeniu. Ale za chwilę musialam się zając szykowaniem pozstalych futer do weta i caly dzien spedzilam w lecznicy. Beksia moja chora, ma to, co mial Żwirek. Makumbie wypatrzylam wczoraj na glowie przy obu uszach krwawe placki. Zalamalam sie. Swierzb? Alergia? (zmienilam royala na purine). Dzis sie okazalo, że ma pchly!! A przypomnę, że na SGGW zapłaciłam za nią 277,03 zł, między innymi za odpchelenie. Już wtedy mi się to nie podobało, nie pamietam, czy pisalam, na pewno mówiłam paru osobom, że pan technik albo jakis stażysta wziął ja na rękę, dmuchnął w futerko, zrobił psik na grzbiet i tak trzy razy i to było odpchlenie. Głupio mi było zwrócić uwage, ale teraz już wiem, że trzeba było. Ponieważ Makumba ma pchły, do odpchlenia jest także moja kota i Żwirek, ktorego juz nie mam pod ręką (oczywsice pojadę do niego go wypsikać albo Sylwia to zrobi), ale problem w tym, że pchły przenoszą tasiemca i całe odrobaczanie o dupę potłuc -
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
fona replied to fona's topic in Już w nowym domu
I tak nikt nie pyta o Żwirka... Najpierw pojechałam z Pierniczkami. O piatej rano z brązową i Kubusiem z Centralnego. Dzien wygladał tak: o 5 rano spotkalam sie na Centralnym z brązową i Kubusiem :loveu: Potem podróż autobusem do Międzylesia, skad odebrała nas tanitka i pojechałyśmy (pardon, pojechaliśmy, wszak Kubuś z nami jechał) po Pierniczki i dalej na spotkanie z Tundrą. W samochodzie były grzeczne. Żaba jechała w transporterze i powarkiwała na Kubusia troche, a potem popiskiwała, a Nela jechała u mnie na kolanach, grzeczniutka. Potem, gdy czekaliśmy, położyła się na kolanach i spała. Potem przyjechała Tundra, a następnie Pierniczki dostały tabletkę uspokajającą, wspólny transporter i czekały grzecznie na odjazd. A ponieważ zapakowanie kilkunastu psów trochę trwało, polazłam NIE WIEM PO CO do kociarni. I się załamałam. Wpadłam w rozpacz. -
W samochodzie były grzeczne. Żaba jechała w transporterze i powarkiwała na Kubusia troche, a potem popiskiwała, a Nela jechała u mnie na kolanach, grzeczniutka. Potem, gdy czekaliśmy, położyła się na kolanach i spała. Potem przyjechała Tundra, a następnie Pierniczki dostały tabletkę uspokajającą, wspólny transporter i czekały grzecznie na odjazd. I na razie tyle wiadomości. Tundra ma się odezwać za trzy-cztery dni, jak się upora z rozlokowanie wszystkich piesków. Jestem bardzo szczęśliwa, że się udało, że Piernczki dostały jeszcze jedną szansę, że w końcu pojechały obie. [B][COLOR=green]Cieszę się, że poznałam Tundrę, jest wspaniałą osobą. Dziękuję, TUNDRA.[/COLOR][/B] [B][COLOR=green]Jestem szczęśliwa, że poznałam tanitkę, dziękuję Ci za bezinteresowność i zaangażowanie. Za Ocelota.[/COLOR][/B] [B][/B] [B][COLOR=green]Milo mi bylo poznac brązową, kolejnego aniola.[/COLOR][/B] [B][/B] [B][COLOR=green]Dziękuję wszytski odwiedzającym ten wątek i kibicującym Pierniczkom.[/COLOR][/B] [B][/B] [B][COLOR=#008000]Dziękuję Państwu z domu tymczasowego, że nie wystawili suniek za drzwi, że cierpliwie czekali, aż znajdzie się dla nich nowe miejsce.[/COLOR][/B] [B][/B] [B][/B] [B][COLOR=#008000]Skarpeta Pierniczków została pomniejszona o 250 zł - to są koszty szczepień, paszportów, paliwa. [/COLOR][/B] [B][/B] [B][COLOR=#008000]Skarpeta Pierniczków będzie teraz skarpetą Ocelota. Kota, którego wczoraj zobaczyłam tam w kociarni i opłakałam, a którego tanitka dziś zabrała z tego koszmaru. Założę mu wątek i wstawię link, mam nadzieję, że go pokochacie i będziecie do niego zaglądać. A może ktoś się zakocha i go przygarnie...[/COLOR][/B] [B][/B] [B][COLOR=#008000]Na razie koniec. Jak będą wieści o Pierniczkach, natychmisat dam znać.[/COLOR][/B] [B][/B] [B][/B]
-
Simba Przekroczyła Tęczowy Most A Mi Serce Pękło :-((
fona replied to BeataSabra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie, nie bylam, nigdy juz tam nie pojadę. Ale tanitke ten kot tez zaczarowal i dzis go zabrala. Umowa jest taka, ze ja musze zdobyc pieniadze, a ona ma go u siebie w garazu. Zaloze mu watek. Lekarze tez mowia, ze jest wyjatkowy. A przy okazji sie okazalo, ze jest bardzo proludzki, miziasty, na pewno byl domoweym kotem. Tylko balansuje na razie na granicy życia i śmierci. -
Simba Przekroczyła Tęczowy Most A Mi Serce Pękło :-((
fona replied to BeataSabra's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
BeataSabra, zobaczylam wczoraj kociarnie... Takich Simb bylo kilka. Z jedną różnicą - Ty o nią walczyłaś i zasnęła przy Tobie, te kotki wczoraj odchodziły w samotności i gnoju. Jeden wczoraj na moich oczach, w agonii, dzis juz nie żyl :( Nie zadręczaj się. Dałaś jej MIŁOŚĆ. -
Amstaffka (10 tyg.) kolejna ofiara .... już w nowym domku
fona replied to lamia2's topic in Już w nowym domu
Super, ale sie ciesze! Mialam przyjemnosc wiezc pulpencję na kolanach :) lamia2, no wiesz, to tanitka dzis na pusto jechala ze schronu, gdyby wiedziala, oprocz Ocelota wzielaby cos dla Ciebie ;)