Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. czy zwierzeta maja uczulenia od czlowieka ,wszystko mozliwie,skoro moj pies zarazil sie (angina)od mojego syna,a kotki mojej kolezanki dostaly grype .zarazily sie od dziecka.A ja ,to nie zart ,mam uczulenie na meza, psy koty,konie,ale nie na szczury.To tez nie zart mam 5 psow,3 koty,mam meza,a nie mam szczura! PSSSSSSSt mam wspaniale lekarstwa!
  2. popieram osoby co sa przeciwne adopcji pieskow ,czy kotkow,do rodzin jezeli ktorys z czlonkow ma alergie zwiazana z psem czy kotem.
  3. pragne sie wtracic,sama mam alergie i uwazam jezeli ktos ma alergie na siersc,to czy ma siersc pudla,czy sznaucera to nie ma wiekszego znaczenia.Mozna miec alergie na wydzieline lub lupiez psa.Dlatego adopcja dla alergicznej pani ,moze sie dla pieska skaczyc tragicznie!
  4. sama transportowalam i moje kolezanki z roznych krajow pieski.Normalnie nikt nie pyta o wage klatki.Wazne jest ,ze piesek do 5 kg.moze byc na pokladzie w torbie .Powyzej pod pokladem ,waga klatki nie ma znaczenia,gdyz do transportu zwierzat sa specjalne boksy tzw.lotnicze.Wazne jest tylko,ze boksy nie moga byc za male i za niskie.Piesek musi sie swobodnie obruic,i stanac na wyprostowanych nozkach.takie sa ogolne wymagania jezeli chodzi o klatke.U celnikow niektorych nalezy placic oplate za klatke i osobno oplate za kg pies+klatka.Wazne jest ,ze pieski bedace pod pokladem musza byc ubrane ,gdyz sa b.duze roznice temperatur,i czesto pieski dostaja szoku,i maja za niska tem ciala.Normalnie szczeniaka mozna zabrac na poklad,jezeli ma ponizej 5 kg
  5. powinien producent nosic,ale nie psy:mad:
  6. och jakie sa biedne,zaniedbane,az przykro patrzec!
  7. roznego rodzaju nowotwory,ale nie od kazdego nowotworu sie umiera,przeciez sa nowotwory lagodne i zlosliwe.Zeby stwierdzic ,ze nowotor jest zlosliwy(dajacy metastazy)nalezy proby histopatologiczne wykonac ,a to badanie trwa kilka dni. Tyle dni ,miesiecy byl krecik w budzie,choroba wystepuje nie od dzisiaj,od wczoraj.Dlaczego caly czas tylko poszukiwano nowego domku?a ne robiono prob skory.? Mimo wszystko uwazam ,ze nalezy dac szynse pieskowi ,wzasc go do domu i leczyc do skutku. Mam w domu psa ,ktorego nie jeden lekarz w Polsce chcial uspic z powodu choroby(ma 2x powiekszone serce,wode w plucach)a mam Funie od stycznia i zyje ,dostaje duzo tabletek,jest szczesliwa ,ze nie jest w piwnicy u hodowcy,a na kanapie.Nie wszystko co mowi wet.nalezy brac do serca!oni sie tez myla,i czesto ,za czesto usypiaja !ze wzgledu czasoweych,kosztow,zlych diagnoz,bezsilnosci,dlugotrwalych chorob.
  8. nigdy nie nalezy rezygnowac,widzialam w gorszym stanie pieska chorego na nuzyce i przezyl.Nalezy uzbroic sie w cierpliwosc,ta choroba nalezy do dlugo trwajacych.
  9. mysle ,ze przy dobrej opiece,dobrym odzywianiu,dobrym leczeniu Krecik zwyciezy.naprawde znam jeszcze gorsze przypadki nuzycy i piesek wyzdrowial ,ale ta choroba jest dlugotrwala i nie mozna oczekiwac ,ze po miesiacu bedzie zdrowy.Choroby skory sa uciazliwe i trwaja czysami miesiacami,ale zawsze trzeba miec nadzieje i wiare ,ze bedzie okey. Kreciku wierze ,ze bedziesz zdrowy!!!!!!!!prosze mu to powiedziec do uszka!
  10. siedza i trzesa sie ze zimna w schronisku,schroniskach.Pieski blagaja o dokladne przejzeniu ich skory.Juz rozzedzenie siersci ,albo maly ubytek wlosow w postaci plackow,miedzy lapkami ,na glowie,czy brzuszku,powinno byc pierwszym sygnalem do niepokoju i zrobienia zeskrobiny na posiew.Pora zimowa,wilgoc i oslabienie sa przyczyna do zachorowan .
  11. siedza i trzesa sie ze zimna w schronisku,schroniskach.Pieski blagaja o dokladne przejzeniu ich skory.Juz rozzedzenie siersci ,albo maly ubytek wlosow w postaci plackow,miedzy lapkami ,na glowie,czy brzuszku,powinno byc pierwszym sygnalem do niepokoju i zrobienia zeskrobiny na posiew.Pora zimowa,wilgoc i oslabienie sa przyczyna do zachorowan .
  12. te wszystkie testy mozna wykonywac tylko w rodzinie zastepczej,natomiast na terenie schroniska nalezaloby piesku troche czasu poswiecic wychodzac na spacery.Oczywiscie inaczej sie psy zachowuja w domu,a inaczej w schronisku,ale mimo wszystko mozna duzo zaobswowac.Oczywiscie za siatka,czy w kojcu to psa nie poznamy.Przeciez my zabieramy tylko ze schronisk pieski i w wiekszosci sie sprawdza to co dziewczyny w schronisku nam przekazuja.Dotyczy to temperamentu,czy sie boja ,czy pragna kontaktu z czlowiekiem,czy maja instynkt lowieci(po zachowaniu i mieszanki z dana rasa)po kontakcie z psem mozna duzo sie dowiedziec,na spacerze rowniez(czy zna smycz,czy ciagnie ,czya akceptuje psy na spacerze,jak zachowuje sie do pieskow,czy suczek,jak zachowuje sie w stosunku do mezczyzn i dzieci.Sa pieski ,ktore ze strachu ugryzu,ale pozniej sa to najwspanialsze psy.Wlasciwa ocene mozna dac zabierajac psa do domu. Adopcje sa naszym najtrudniejszym zadaniem,ryzyko i niepewnosc wystepuje zawsze,100% pewnosci nie ma ,sadzac ,ze jest to" super adopcja"Mozemy robic nieprzewidziane kontrole,mozemy robic zdjecia,a mimo wszystko moze zbiegiem czasu okazac sie ,ze piesek moze wrocic spowrotem.
  13. otrzymalam informacje od stolarza -w temacie budy.Stolarz zrobil juz "szkielety "4 ocieplanych bud dla pieskow .Gotowe budy dowiezie w nastepnym tygodniu-tak obiecal!ale glowy nie chce dac za swoje slowa!
  14. prawda jest ,ze informacje ze schronisk potrzebne do adopcji sa utrudnione,z powodu mozliwosci czasowych pracownikow schroniska,stresu pieskow.Psy inaczej zachowuja sie w domu a inaczej na lancuchach czy kojcach.Zeby dobrze pieska poznac ,najlepiej zabrac go na pielesze domu tj.czyna rodziny zastepcze.Wtedy mozna obserwowac pod katem przyszlej adopcji.Dotyczy to pieskow promowanych.Mozna dla tak dobrze poznanych pieskow znalezc odpowiednia rodzina.Gwarancje na 100%idealna adopcje nie ma sie nigdy.przyczy oddania psow sa rozne np.losowe,ale szanse na to ,ze jako czlonek rodziny do konca swojego psiego zycia pozostanie z jednym wlascicielem sa b.duze. Zapomnialam nadmienc,o istotnym kryterium adopcji ,tzn,o tej modnej alergii.Dlatego przed adopcja nalezy dowiedziec sie(w przypadku pierwszego psa)czy nie ma w rodzinie obciazenia genetycznego w postaci alergii.Nastepne trudne adopcje dotycza psow zaliczanych do tzw.bojowych.przy tych nieslusznie nazwanych pieskach,ktore maja tylko sile,a poza tym sa to psie anioly. Osoba starajaca sie o takiego pieska musi dostarczyc swiadectwo o niekaralnosci,kontrole sa obowiazkowe,powinien miec czip,czy tatuaz,byc wykastrowany,przejsc test sprawdzajacy czy moze chodzic bez linki,bez kaganca,i te inne testy jak przy innych pieskach sie stosuje,musi byc zarejestrowany u wet. Uwazam ,ze adopcje to sa dla mnie najbardziej odpowiedzialnym zadaniem,najtrudniejszym.Opowiadamy przeciez za zycie i los zwierzcia!ojej przepraszam ,ze sie tak rozpisalam koncze gdyz zasmiecam watek)
  15. cyt "mozliwosc zarazenia sie ta chorobom istnieje"jest to wypowiedz mojego weterynarza.Prawde mowiac,on mial b.dawno stycznosc z ta choroba,gdyz zwierzeta dobrze odzywione,mieszkajace w czystych pomieszczeniach nie choruja jak rowniez nie zachoruja.Latwosc zachorowania maja jednostki slabe ,stare.Ostatnie zachorowanie na nuzyce bylo w tym regionie w hodowli owiec.Grzybica czesciej wystepuje.Mialam polskie pieski z grzybica,razem z moimi4 seniorami ,i zaden nie zachorowal,i ja rowniez nie,a przeciez grzybica jest b.zarazliwa.Po jednym zastrzyku juz zamieraja zarodniki,a to jest najwazniejsze ,no ihigiena.W Polsce natomiast kolezanka miala pieska ze schroniska chorego na grzybice i lekarz tamtejszy pragnal psa z powodu grzybicy USPIC.:shake: na cale szczescie moj protest poskutkowal ,zabralam go do siebie do domu i poszukalam nowych wlascicieli.Znam inny przypadek nuzycy u psa polskiego,ktory za pozno byl leczony i niestety umarl.Dlatego wazne jest leczenie tych wegrowskich skarbiatek na choroby skory-szczegolnie wazne sa prawidlowe diagnozy.
  16. nie tylko sprawdzic pieska jak sie zachowuje z kotkami(na dworze przewaznie beda ganiac za kotami,a w domu zachowuja sie inaczej)jak zachowuja sie nie tylko w stosunku do dzieci,ale..........duzo polskich pieskow boi sie mezczyzn(moze maja racje)do kobiet wystepuje rzadziej,czy maja fobie zamykania(np.na kilka godzin same w domu )czy lubia autem jezdzic,jak sie zachowuje w stosunku do psow,lub do suczek,czy maja poczucie czystosci?czy sa dominujace?czy beda szczesliwsze z rodzina seniorow,czy z rodzina sportowa,czy z dziecmi od 1o lat, itd.czy do blokow(malo szczekajace)czy temperamentne,mysliwskie?jak trafil do schroniska?Jezeli chodz i stosunek psa do dziecka,to pies ktory skacze, szczeniak ,nie zawsze sie nadaje sie do malych dzieci,gdyz moze przewrocic,uszczypnac ,ugryzc w zabawie po co psa karcic wyzwaniem,po prostu wybrac pieska starszego ulozonego,spokojnego! do opisu podajemy imie,rase,wiek,kastrowany lub nie,wysokosc w cm,kontakt Zycze wspanialych adopcji dla jeszcze wspanialszch psow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  17. to jest kuracja imawerol+intrafugol albo zastrzyki 2x,moje 8 psow mialo grzybice i po miesiacu wlosy zaczely wyrastac
  18. Pytalam sie mojego wet w sprawie nuzycy-skabies. Sa to parazyty-milby ktore draza w skorze.Jak najwczesniej nalezy zaczac leczenie polegajace na podaniu tego lekarstwa co wasz wet zapisal (iwermektyna) w postaci zastrzyku 2x w odstepie 14 dni(0,4 ml na 10kg psa) i jezeli ma i do tego bakterie (pecherze na skorze)to antybiotyki -clindomycin tabletki. Choroba ta pojawia sie kiedy pies jest slaby ma slaby system imunologiczny,jest w budzie.Zalecenia.pies umieszczony w pomieszczeniu cieplym,ale tylko ze zwierzetami o silnym systemie imunologicznym,gdyz w innym przypadku rowniez dostana. Stad moje zapytanie,czy w schronisku jest wiecej pieskow z problemami tj.ma krecik.Jezeli tak to musza wszystkie otrzymac podobne zastrzyki jak krecik.tylko 2x .Budy psow leczonych duzych nalezy woda goraca pod cisnieniem spryskac.tam gdzie byly chore psy nie wolno nowego psa wprowadzic,nim sie budy nie wyczysci i wydezynfekuje.
  19. zajrzy do schronisk,wiekszosc to duze psy.A na wsiach,na lancuchach,w budach to wiekszosc duze wielorasowce.
  20. bez silnej pokrywy wlosowej,pieski sa slabe,malo odporne ,ale pod wspaniala opieka wolontariuszek, jestem pewna :tak przeciez walcza na farum o ich dobro,to na pewno nie pozwola im umrzec z zimna i ZABIORA do siebie na tymczasowa kwatere zimowa,a pozniej adoptuja.Budy i lancuch nie sa szczegolnym miejscem dla maluszkow,co lancuch wiecej wazy niz ich malutkie cialko.!:-(
  21. prosze udac sie na bazar niedzielny na ktorym sprzedaja pseudohodowcy. w wiekszosci sa one chore,zarobaczone,nie zaszczepione .Niektore po zakupieniu umieraja w cierpieniach .A ktory rozmnazacz opowie gdzie rozmnaza swoje psy-czy w budzie,kojcu,w piwnicy,w klatkach kennel,czy sa psy zdrowe itd. A stosowanie slowa kundel jest obraza do tej wspanialej grupy wielorasowych psiakow.A stwierdzenie ,ze wielorasowe choruja jest zupelnie falszywe.Psy rasowe -przehodowane choruja czesciej,zyja krocej.
  22. Napisz prosze co najbardziej jest pieskom potrzebne!
  23. W tym tygodniu dostarczone beda 4 ocieplane budy dla pieskow (tak mnie obiecal stolarz)Budy te beda darem organizacji TSV-Neuss w Niemczech Jedna buda juz stoi i zamieszkuje w niech jeden ze seniorow wilkowatych.Ta buda jest ode mnie.Zbieram dalej pieniazki,gdyz wszystkie istoty z tego i innych schronisk podobnych zasluguja na lepsze "jutro"
  24. oky,gwoli scislosci to mialam na mysli TOZ Animals ze siedziba w Bydgoszczy ze szefowa Eawa Gebert.A czy schronisko nalezy do TOZ to nie wiem .
  25. Pomaga sie zwierzetom ,a nie schroniskom,konkretnym osobom.Cale szczescie ,ze sa osoby prywatne co pomagaja zwierzetom np.przytuliska.Wiekszosc nalezy do osob prywatnych np.przytulisko p.Jezyk itd,inne naleza do wydzialow komunalnych,inne do TOZ,inne sa na terenie ZOO i dyrekcja ZOO jest szefowstwem ,inne do fundacji.Szefami schronisk sa np.mysliwy,szef strazy miejskiej,zootechnik,lek.wet,dyrektor ZOO,osoby bez przygotowan,mysle,ze milosnicy zwierzat,albo z urzedu posrednictwa pracy,osoby z pieniedzmi itd W momencie kiedy psy sa w potrzebie co nas powinna obchodzic przynaleznosc ,najwazniejsze jest dobro zwierzat ,a nie do kogo nalezy, z wyjadkiem osob co sie wzbogacaja na zwierzetach,i pseudohodowcom,oraz ludziom ktorzy ewidentnie znecaja sie nad zwierzetami(ostatnia akcja p.Harlacza).W krajach zachodnich wszystkie male schroniska sa prywatne,ale maja do dyspozycji inne fundusze(otrzymuja min od miasta,gminy,wiekszosc funduszy to sa z adopcji,skladek ludzi prywatnych,akcji(festyny itd)a przede wszystkim z zapisow testamentalnych.Bogate schroniska na zachodzie to te co dostaly ziemie,domy zapisane w testamencie .W Polsce przytuliska prywatne to obraz nedzy i rozpaczy dla zwierzat.Brakuje wszystkiego,bo z czego maja funkcjonowac,gdy wszystko jest tak drogie szczegolnie uslugi weterynaryjne.Duzo wet,schroniskowych wiedzi schronisko jako zyle zlota,nie widzi tych sierot tylko pieniadze!Gminy i urzedy miejskie zmniejszaja ilosc pieniedzy na schroniska. Uwazam,ze kazdy co kocha zwierzeta,powinien widziec tylko dobro zwierzat!A znam takie powiedzenie"kiedy 2 sie kloci ,zawsze trzci korzysta"a zawsze grupa slabsza na tym ucierpi!,a w tym konkretnym przypadku psy. Nie chce w sprawie klotni na watku wegrowskim stawac po niczyjej stronie,patrze obiektywnymi, oczami,bez sympatii,czy antypatii.dalam pieniazki i damy wiencej na pieski nie dlatego ,ze kogos lubie,ze moge zabierac pieski.Moj cel i kolezanek pomagac tym najbiedniejszym bezinteresownie,bez wypominania,i wiencow laurowych.
×
×
  • Create New...