xxxx52
Members-
Posts
11985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by xxxx52
-
Lupak-nie wierze :diabloti:,:shake:ze widzisz setki ludzi -,nie ciagle tych samych poswiecajacym duzo czasu swoim polarniakom,albo innym rasom.Popatrz rowniez na inne rasy np.mysliwskie.Ja ogladalam na spacerze takie psy i tych ludzi,sasiadow,to ogarniala mnie zalosc.Moze na Twoim osiedlu mieszkaja tylko odpowiedzialni opiekunowie,tylko pozazdroscic.
-
lupak-Ty to jestes wyjatek:lol:,ale kto tak pracuje z taka sportowa rasa jak Ty:shake:Nie mowmy o wyjatkach ,mowmy o przecietnym posiadaczu psa panu /paniX.Nie porownuj siebie ,do innych "zjadaczy chleba"Bo mieszkajac 17 lat na osiedlu wtedy liczacym 25 tysiecy ludzi to sie napatrzylam i nawalczylam ,naplakalam!
-
ata-pilnuj go jak oka w glowie;)
-
Ludzie -opiekunowie sa innowacyjni bo osobiscie znam przyklady ,kiedy opiekunowie:hmmmm: , dla swoich psow stosowli,lu stosuja metody lancuchowo-sznurkowo-klatkowo-balkonowa np.psy jak galernicy przykute lancuchami do bud,malutkie kojce z ktorych psy nie opuszczaja,wiazanie psa do nogi stolu w kuchni,wiazanie psa w lazience do kranu na 8 godzin,wiazanie psa do kaloryfera w pokoju,wsadzanie do klatek na 8 godzin,przy drzwiczkach zamknietych,trzymanie psow tylko na balkonach 1,5/na 4m,wiazanie do klamki w korytarzu bez okna To dla mnie jest niezrozumiale:shake: ,mysle ze to zle sa sny:-( Mam jednak nadzieje ,ze zwierzeta kiedys przemowia i powiedza co o nas ludziach mysla,bo to ze ales akceptuja nie znaczy ,ze robia to bo sa szczesliwe:shake:One nie maja poprostu wyjscia:placz::placz:
-
mimoza-czy Twoj piesek mial kontakty socjalne z innymi psami,czy bawil sie codziennie,czy chodzil do psiej szkoly lub sami wpoiliscei jemu polecenia,czy chodzil codziennie na spacery?
-
Lupak-nie przesadzaj "cyt ze pies siedzacy CIAGLE" :crazyeye:na balkonie nic nie znaczy" nieznaczy ????????:crazyeye::crazyeye::crazyeye:To ci dopiero:mad::mad::mad:
-
Pointer?? Schron wrzeŚnia - JUŻ BEZPIECZNA W DS :)!!
xxxx52 replied to KasiaO's topic in Już w nowym domu
czy pies jest kastrowany? -
kas-jezeli pies woli siedziec np.duzych ras 3-4godziny na dworze w kojcu ,gdzie moze sie schronic np.w budzie,nie jest przeciez tragedia dla zwierzecia.Moim zdaniem,domem dla psa nie moze byc balkon :shake:natomiast kajec kojcu jest nierowny,a jezeli Twoj pies przebywa 3-4 godzin w tym kojcu ,i moze sie od slonca czy opadow schronic w budzie to przeciez nic sie jemu nie stanie.Jezeli jeszcze lubi wygrzewac sie w slincu i lezec godzinami na trawie tez jest okey.przeciez po krotkiej rozlace znowu jestescie razem..Mysle o kojcach ,z ktorych psy nie wychodza ,nie maja kontaktu z opiekunem.Nie wszystkie psy i nie wszystkie rasy lubia izolacje i rozlake z czlowiekiem.Czasami mam takie psiaki w domu. ps mialam suczke ,ktora 6 lat zyla tylko w klatce i boksie.Po jej wykupieniu wychodzac na wolnosc w moim domu polozylam boks transpotrowy na podloge i piesek do niej wszedl i nie chcial wyjsc.Od tego smutnego zdarzenia boksy wkladalam na krzeselko.
-
amavarim-zobacz na dogomani dzial "metamorfozy "-to mozna sie zachwycac i plakac z radosci jak sie oplaca ratowac te biedaki.mysle ze onie nie byly na balkonach trzymane:shake:ale ktoz to wie?psy nie powiedza:-(
-
Września-Schronisko-Pomoc zwierzakom-wątek ogólny-ciagle aktualizowany...
xxxx52 replied to ata's topic in Już w nowym domu
cudownie:multi::multi:,ze powieksza sie silna grupa milosnikow wrzesinskich psow ,psow w potrzebie.Dzieki wam ,zycie psow schroniskowych bedzie latwiejsze do momentu adopcj:loveu::loveu: -
aina155-nadzieja jest w dogomaniakach:lol:
-
M@d-to jest Twoj pies balkonowy?:crazyeye:
-
mala _czarna-ale jestes optimistka ,ze kazdy jest odpowiedzialny za psa:shake:,ze wie ile pies kosztuje itd.Swiadoma posiadania zwierzecia i zakupu,to jest tylko garstka ludzi ,mysle ze w tej garstce sa dogomaniacy;) przecietnie ludzie chca miec psa bo im sie zal zrobilo,taki biedny jest,taki ladny jest,bo ma kolezanka ,bo modny kazdy musi miec,moze pasuje do koloru auta ,bo dziecko chce i wnuk,bo to prezent imieninowo gwiazdkowy,bo syn znalazl,bo babci sie urodzilyi wydaja,bo musi jednej kury pilnowac na wsi,bo nic nie kosztuje itd i tak wkolko.:mdleje::grab:
-
zaba14-czy w kraju mozna sie zakochac:hmmmm:,widzisz nie zastanawialam sie.uwazam jednak ,ze nalezy brac zawsze przyklady dobre i sie uczyc,a nie stac w miejscu .Sa kraje ,gdzie prawo zwierzat jest respektowane i przestrzgane ,oczywiscie czarne owce sa wszedzie ,ale walka z nimi jest skuteczniejsza i kary surowe.nie mozna wchodzic w samozachwyt ,jak nie wie sie ,ze zwierzata moga zyc zadowolone ,a nie jak zwierzta tzw. balkonowe,budowe lanczuchowe czy kojcowe .zalezy tylko od swiadomosci ludzi ,kierunkowanym przez media ,organizacje ,przepisy.mysle ,ze dobrym wzorcem sa kraje skandynawskie z malymi wyjatkami,Holandia z malymi wyjatkami i Niemcy.tam ",ustawa o ochronie zwierzat ma rece i nogi",a co najwazniejsze paragrafy czy zasady sa przestrzegane i egzekwowane.Wiadomo co wolno ,co nie. Prosze jedz u nas przez wsie i co widzisz?idz przez osiedla blokow i ci widzisz i co slyszysz?:placz::modla:idz do schroniska:placz::placz::placz: ach ,nie bede sie emocjonowala bo to temat balkonowych zwierzat:-( Oczywiscie psy czy koty moga korzystac z balkonu czy tarasu,ale nie powinno byc tam ich zycie .zwierzta powinny kiedy chca wejsc i wyjsc do meszkania .zalezy tylko od ich checi.Mozna przeciez zamontowac klape w drzwiach balkonowych i dla np.kotow czy skaczacych psow zalozyc sitke ochronna.Ale balkon majacy funkcje kojca to tragedia i horor dla zwierzcia1 Dlaczego ?????????
-
Nie kazdy co kocha psy musi je posiadac z roznych przyczyn np.pies musi za dlugo sam przebywac sam w domu,podczas urlopu nie ma gdzie psa umiescic,sprawy finansowe-pies kosztuje,alergie,wynajmujacy mieszkanie niezagdza sie ,rodzina nie lubi zwierzat -psow ,,itd Znam ludzi co kochaja psy i tylko z powodu o w/w nie maja ,ale za to chodza do schroniska i spaceruja z psem ciagle tym samym . To nie absurd-tak powinno byc (moje i nie tylko moje zdanie)wczesniej jak pracowalam i studiowalam ,nie mialam duzego mieszkania,nie odwazylyam sie posiadac psa ,dopiero jak podjelam prace na 4 godziny ,otrzymalam duze mieszkanie,kupilam jamnka ,ktory zyl z nami 18 lat.Juz 20 lat temu na moim osiedlu ratowalismy psy umieszczane na balkonach czy ,te co wyly 9 godzin zamykane w domu ,lub w lazience przywiazywane do kranu, ,lub wiazane do kaloryfera lub nogi od stolu.To bylo 20 lat temu ,i co sie zmienilo dla zwierzat od tego czasu na lepsze?Nic!!!Gdyz prawo i przestrzeganie prawa zwierzat jest niedolezne,kuleje1
-
M@d-- oczywiscie ,ze nie kazdy musi miec psa! Pies powinien byc lususem ,ale w innym znaczeniu,tzn.powinien byc trudno ,dostepny,duzo kosztowyc,za znecanie sie nad nim i innymi zwierzetami powinny byc kary b.ostre ,prawo o ochronie zwierzat powinno byc konsekwentnie przestrzegane,wtedy to psow trzymananych na balkonach ,by nie bylo,gdyz zostaly by odebrane natychmiast,a osoba trzymajaca psa musiala by placic kare .Niestety droga do szczecia psow w Polsce jest baaaaaaaardzo daleka .Musza sie zmienic przepisy,populacja musi byc ograniczona,spoleczenstwo musi myslec odpowiedzialnie nie egosistycznie,pies musi nie byc rzecza! Jezeli chodzi o balkony to mieszkalam w mieszkaniu z balkonem 1,5/4,5 m,byl zadaszony,mialam w tym czasie jamnika.Latem to byla sauna, horor ,Przeciez na takim balkonie otoczonym betonem nie moze czlowiek ,a co dopiero pies wysiedziec.na balkonie milam tylko 8 wiszacych skrzynek z kwiatami i schlo pranie ,a moj jamnik uciekal do domu,jedynie wychodzil na balkon we wczesnych godzinych przedpoludniowych. zaba14-oj,nie nie pieski z tego schroniska wychodza codziennie na spacer ,do tego od godziny 15 sa ze swoich kojcow wypuszczane na duzy wybieg na ktorym mozna cwiczyc z uzdolnionymi psami.Poza tym psy nie sa w schronisku 12 lat!Schronisko to miejsce przejscoiwe dla zwierzat ,a nie miejsce w ktorym zwierze ma siedziec do konca swego zycia i ma w nim umrzec! www.tierschutz-rhein-berg.de
-
ezograj-to znaczy mial piesek wzieta do badania :badanie krwi i zeskrobine na grzybice,nuzyce,swiezbowca? ezagraj-nie smuc sie ,jezeli wloski wyrastaja na golych miejscach bedzie wszystko okey Natomist sprawa dzialan ubocznych lekarstw ,zawsze tak strasza ulotki zalaczone do opakowania,nie musi odrazu zniszczona byc watroba:shake: dbasz na pewno o dobre odzywianie Twojej suczki ,wierze ,ze bedzie wszystko dobrze. Moje psiaki lysialy tez w okolicach pyszczka i oczu ,jedne mialy grzybice dostawaly intrafugol i imawerol,inne zaszczki,a jeszcze innym razem pieski byle lysawe na pyszczku ,nie mialy grzybicy ,ale wczesniej dostawaly zle jedzenie,byly oslabione.Po miesiacu dobrego odzywiania wloski wyrosly.
-
Chefrenek-do jutra nie zdaze ,gdyz wyjezdzam, ale zeby Twoja ciekawosc zaspokoic przekaze ZK gdzie te hodowle sa zarejestrowane,i adresy zagraniczne.
-
Chefrenek-ojej to widze ,ze diagonalnie czytasz.Dobrych hodowli jest jak na lekarstwo, zlych ochcho! Moja suczke francuskiego buldozka wykupilam z hodowli ,bardzo zlej.! Poniewaz pisze o dobrych teraz napisze o zlych Moja Funia siedziala 6 lat w klatce ,sluzyla do rozrodu.Psow w tej hodowli to :22 rasy i bylo 190 sztuk zwierzat +hodowla lisow na jednym terenie.Psy w kojcach ,budy klatki jak dla krolikow.Psy chore ,nie socjalne Hodowca raz sprzedawal z papierami drugi raz bez papierow na jarmarkach i wysalal szczeniaki zagranice.Moze wystarczy ,bo takich hodowli jak ta to spotkalam w przestrzni 100km az 4,moze nie tak ogromne giganty.Kto tu mysli w takich hodowlach o ulepszaniu rasy?o socjalnym rozwoju ? Poniewaz jest b.duzo zlych ,to nalezy odszukac i dobre, na szczescie sa i rodzynki -kojace moje oczy i dusze:p Wszystko zgloszone do ZK Znam b.dobra hodowle sznaucerow i pudli .Mysle ,ze pracownice ZK powiedza adresy hodowli domowych.Hodowczynie zajmuja sie wiele lat tylko ta jedna rasa ,nie sa sedziami.
-
Cebulka- prosze zwroc uwage swoim dziadkom ,ze psiakow nie mozna dokarmiac,ze psiaczki maja zupelnie inny zoladek i wiele produktow spozywczych psom szkodzi
-
miniaga-wiesz bylam w hodowli miedzy innymi beagli ,ktore zyly w domu z ogrodkiem ,z cala rodzina hodowcow i ich dziecmi.Psy byly podzielone na mlode i starsze jezeli chodzi o podzial ogrodu.W czesci mlodych psow na etapie socjalizacji byly nap.specjalne drewniane tunele z powieszonymi puszkami(celem oswajania dzwiekowego)szczeniakom puszczano muzyke,w calym domu byly koty ,dzieki ktorym psy przyzwyczajaly sie do ich obecnosci,Psy opuszczaly ta wspanila hodwle z papierami pelni zaszczepione,w wieku 3 miesiecy. Ps ta hodowczyni od ponad 20 lat hoduje TYLKO beagle
-
M@d-nie porownywalabym do aut,gdyz auto ,to zaden jest luksus,to srodek transportu,bez duszy ,zwykla blacha,a zwierze ma dusze ,zywa istota ,ktora powinna byc lususem nie dla kazdego.
-
bea_m--bylam w hodowli grzywaczy ,pudli ,mopsow,sznaucerow i innych ras-byly to hodowle domowe,wg.moich moich oczach sa to dobre hodowle,wszystkie pieski ,a byl nie tylko jeden czy dwa,mieszkaly w jednym domu ,pod jednym dachem ze swoimi opiekunami hodowca,do prac przy psach byly zatrudnione osoby.psy mogly wychodzic poprzez klapy w drzwiach do podzielonego ogrodu.Bylo miejsce na staruszki.Byly boksy transportowe,ale puste ,w ktorych psy siedza tylko jadac na wystawy.Do sprzedazy byly tylko szczeniaki ,ale zawsze tylko z papierami,i (akurat w tym dniu piesek roczny nie bedacym wzorcem tej rasy.) Nie wyobrazam sobie ,ze psy tzw kanapowce ,czy psy dalmatynczyki,spaniele,pitbulle itd umieszczane byly w klatach czy kojach ,albo budach.Wiekszosc ras potrzebuje stalego kontaktu z czlowiekiem i jego obecnosci.Tylko male domowe hodowle moga te wymagania spelnic. Tylko hodowle jednej rasy moga pracowac nad wzorcem danej rasy (moje zdanie)Ilosc psow w hodowlach domowych uzalezniona moze byc ,ale nie tylko od wielkosci domu,gdyz nie wyobrazam sobie hodowac duzo psow np. w bloku na 8 pietrze na M65m kwadratowych,czy szopach stodolach ,kojach.To nie miejsce jest dla psow kanapowych,wiekszosci innych ras,czy to hodowlanego czy nie,jak i kundelkow,Juz nie mowiac o wiezi emocjonalenej miedzy hodowca ,a psami.
-
Usmiercanie zwierzat jest sprawa bardzo "sliska",mozna przegiac w jedna jak i druga strone. ,ale usypianie zwierzat nie tylko schroniskowych powinno byc okreslone i wykonywane tylko na zwierzetach ,ktore cierpia nie ma poprawy w leczeniu i prognoza jest smierc,albo usypia sie zwierzeta ,ktore z powodu agresji po kilku miesiacach ,po stwierdzeniu komisyjnym nie nadaja sie resocjalizacji,oraz usypiac sie powinno slepe mioty. Nie usypia sie przeciez zwierzat starych ,chorych co maja nadzieje na wyleczenie,zwierzaki ulomne ,agresywne ,ktorych socjalizacja daje szanse ,ze pies moze znalezc odpowiednich opiekunow. Oczywiscie usypianie jest bardzo ciezka decyzja . Poniewaz rola schroniska jest przetymywanie zwierzat,udzielanie opieki i pomocy wet .Schronisko nie moze byc miejscem dozgonnego siedzenia zwierzat w kojcach .Nalezy wszystko uczynic ,zeby psy i koty znalazly odpowiednich odpowiedzialnych opiekunow. patrzac na te zdjecia ze schroniska "Na Paluchu" zastanawiam sie ,czy w bardzo duzych przypadkach psy nie maialy by lepiej na ulicy?