Jump to content
Dogomania

siekowa

Members
  • Posts

    5581
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by siekowa

  1. List do Złotej Rybki Witaj. Piszę do Ciebie bo słyszałem, że możesz pomóc mi spełnić moje marzenie. Od ponad dwóch lat marzę jedynie o tym by znaleźć kochający dom. Zanim trafiłem do azylu miałem swoich ludzi, myślałem, że już zawsze będę z nimi szczęśliwy. Kiedy się zestarzałem oni porzucili mnie jak zepsutą zabawkę. W schronisku poznałem wiele psów, które także zostały skrzywdzone przez człowieka. Powiedziały mi, że muszę przywyknąć do nowego miejsca, bo nikt nie chce adoptować starych psów, więc one nigdy nie opuszczają schroniska. Myślałem, że sobie żartują, przecież to dobre serce jest najważniejsze a nie wiek! Wierzyłem, że szybko znajdę nowy dom. Dni mijały a ja powoli przekonywałem się, że moi towarzysze niedoli mówili prawdę. Do schroniska przychodziło wiele osób, ale interesowali się tylko adopcjami szczeniaków i młodych piesków. Starsze psy omijali obojętnie, jakby były dla nich niewidzialne. Przestałem się do nich cieszyć i starać by mnie zauważyli bo wiem, że pośród setki innych psów zawsze znajdzie się tu młodszy i piękniejszy. Schroniskowa samotność bardzo mnie przygnębia, boję się, że już na zawsze pozostanę sam. Czy kochający właściciel, ciepły kąt i pełna miska to naprawdę tak wiele? Gdyby tylko ktoś dał mi wreszcie szansę to szybko bym mu pokazał jak dobrym jestem przyjacielem. Nie sprawiam problemów, jestem spokojny, dużo śpię, lubię się tarzać i chodzić na niedługie spacerki, toleruje inne zwierzęta. W schronisku mówią, że mam około 15 lat, ale ja czuje się młodziej. Wolontariusze bardzo mnie lubią, czasami zabierają mnie nawet na festyny gdzie promują adopcje psów ze schronisk. Jeździłem z nimi komunikacją miejską i zachowywałem się bardzo dobrze. Na festynach ludzie zachwycają się moimi młodszymi kolegami, a ze mnie zazwyczaj się śmieją bo mam tylko kilka zębów i wystające kły, mówią, że wyglądam jak guziec. Dzieci są dla mnie miłe, chyba wyczuwają, że ja też lubię ich towarzystwo, nazywają mnie małym huskym. Mimo, że nikt nie chce mnie adoptować to i tak cieszę się z tych wycieczek bo mogę chociaż przez kilka godzin zapomnieć o schroniskowej samotności. Wiem, że moje psie życie powoli dobiega końca, bardzo chciałbym spędzić swe ostatnie lata przy boku ukochanego człowieka. Proszę Cie Złota Rybko spraw by ktoś mnie wreszcie pokochał tak jak ja kocham ludzi. Jeśli uda Ci się odnaleźć mojego człowieka to powiedz mu, żeby jak najszybciej skontaktował się z moimi opiekunami i zapytał o Fagusia [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/JS7H2481.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/425/fagos.jpg[/IMG] Faguś dwa lata temu: [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/1370/fago.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/2263/fago2.jpg[/IMG][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/8728/fago3.jpg[/IMG]
  2. Był domek z Kielc, który poważnie interesował się adopcją Fagusia, ale nagle nie wiadomo czemu kontakt się urwał. :( Chyba założę mu nowy wątek.
  3. Cudownie, że babcinka zostaje z Wami! :loveu: :multi:
  4. Może Paluch i nie wydaje, ale jednak sporo psów od nich ląduje w domach tymczasowych. Dom stały dla dwóch starych schorowanych suk? Bardzo marne szanse, niby takie cuda też się czasem zdarzają, ale nastawiając się na tylko taką opcje możemy im szukać tego domu latami i nie zdążyć...
  5. Na pewno dostaje jakieś leki, jak będę w azylu to zapytam.
  6. Czy ktoś może napisać coś więcej o tych dwóch szkołach? :)
  7. Pracownicy fundacji, ale hotelik jest daleko, więc zbyt często tych odwiedzin nie mają.
  8. Szczerze to sama nie wiem, spisałam sobie nazwę by poczytać o tej chorobie w necie. Na początku myślałam, że Nemo może mieć jakąś nużyce bo tak wyłysiał na pysku. :( Chyba o to chodzi:
  9. Wątek Grabka założony rok temu a jest tam tylko kilka postów... [url]http://www.dogomania.pl/threads/142300-Zbyt-zwyczajny-na-dom-Grabek-z-cmentarza.-Warszawa[/url].
  10. Grabek nadal czeka w azylu. :(
  11. Teraz Nemo nie wygląda tak dobrze jak na zdjęciach. Bardzo schudł, ma problemy ze skórą a weci podejrzewają, że może chorować na starczą ropowice owczarków. :(
  12. Maksio ma się dobrze, ale musi kilka razy dziennie dostawać dwa rodzaje kropel do oczu. Trzeba się porządnie zabrać za jego ogłaszanie.
  13. Niestety nadal cisza, nikt nie chce pokochać naszego cudownego przytulaka. :( Niedawno do adopcji poszła jego koleżanka z boksu, teraz sam bidulek siedzi, ale to się pewnie już niedługo zmieni.
  14. Obie są po sterylkach, czują się dobrze. O ich zachowaniu w hotelu wiem tylko tyle co pisałam wcześniej. W tym tygodniu mają przyjechać do azylu.
  15. Niepokojąco to raczej nie. Lampo nie był jeszcze u kardiologa, jak będę wiedziała na kiedy jest zapisany to dam znać. Dzięki za zmieniony tekst, nie wyświetla się nr telefonu, więc jak możesz to podeślij mi go na maila siekowa@gmail.com
  16. Dzięki za info, napisałam do tej pani i czekam na odpowiedź.
  17. Ostatnio myślałam, że uda mi się go wysłać do domu, oj było bardzo blisko i nawet do kotów go sprawdziliśmy wszystko super. Niestety mąż tej kobiety się nie zgodził (nie było go w azylu ale rozmawiali przez telefon), a szkoda bo to byłby cudowny dom dla Misia. :(
  18. Temat do przeniesienia bo obie dziewczyny mają domy. :)
  19. Pewnie za kilka dni dziewczyny przyjadą do azylu. Wielkie dzięki za wsparcie finansowe, niestety jeszcze nie wiem ile wynosi dług w lecznicy.
  20. Podobno jutro ma ją ktoś odwiedzić, trzymajcie kciuki.
  21. W czwartek minął rok od śmierci Zębatka. :( :( :( Pewnie by nadal żył gdyby przed tym nieszczęsnym 1 lipca miał dom. Nigdy sobie nie wybaczę, że go zawiodłam. Zębatku kochany nie tak miało być. :placz: Na zawsze pozostaniesz w moim sercu.
  22. Wierzyć się nie chce, że po tak długim czasie wraca do schronu, biedny pies. :( Z tego co wiem to jego właścicielce zmieniła się sytuacja finansowa, musiała się przeprowadzić do brata. Podobno Torek po przeprowadzce zaczął warczeć na niego i jej dzieci, jak widać raczej nic z tym nie chcą zrobić i wolą oddać psa. Poprosiłam modów o zmianę tematu i przeniesienie do odpowiedniego działu.
  23. Fika już po zabiegu, ma się dobrze i dziś ją zabieramy z lecznicy. :) Była wielka radość i pani i suńki. Właściwie to nawet nie przypuszczałam, że babcinka może się tak ucieszyć na czyjś widok. Może jej właścicielka jakoś mnie super nie zachwyciła, ale na pewno nie jest to zły dom. Wiem, że moglibyśmy znaleźć dla niej jeszcze lepszy dom, ale po co go jej zmieniać na ostatnie lata skoro jest tam szczęśliwa od 16 lat! Sunia nigdy wcześniej im nie zaginęła, pani stara się mieć ją zawsze pod kontrolą, teraz na pewno będzie jej pilnować jeszcze bardziej. Pani mieszka niedaleko azylu, więc można co jakiś czas sprawdzać jak się miewa Fika, będę utrzymywać z nimi kontakt telefoniczny.
×
×
  • Create New...