Mojego kochanego Rudzielca dziś wymęczyłam. :) Bardzo ładnie mu wychodzi siadanie i pochłanianie smakołyków. :lol: W następnym tyg.męczyć już go będzie Ola.
Rudzielec jest tak cudownym psem a tyle czasu siedzi w azylu. :( Nie wiem jaki on był wcześniej ale teraz to chyba już tylko boi się samochodów no chyba,że mam jakieś nieaktualne info.
Całkowicie się zgadzam.Ja już tematów psom nie zakładam,ponieważ niestety nie jestem w azylu tak często jak kiedyś,więc nie zawsze mam o nich świeże info i nie znam ich tak dobrze jak Mariola czy Sylwia.Zobaczymy co powie na ten temat mariolka.
Ostatnio odeszły dwa aniołki adoptowane z azylu :( Puchatka,która miała problemy z nerkami i Reks na babeczjoze
[*] Kochane aniołki już tak Was dużo za Tęczowym Mostem ale wierzę,że tam jesteście szczęśliwsze.