Jump to content
Dogomania

plastelina

Members
  • Posts

    2263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by plastelina

  1. po weekendzie wystawię jakiś bazarek, na pewno uda nam się zebrać pieniądze na leczenie Negry.
  2. o ile dobrze myślę to Arka jest teraz zarejestrowana jako niejaka Wellington czy jakoś tak o ile dobrze pamiętam nick. to ta osoba która awanturowała się na wątku kiedyś, później na wątku lubelskiego schroniska wypisywała jakieś bzdury na temat schroniska w Nowodworze, psów tak, kierownika i nam też się chyba oberwało :razz:wydaję mi się że byłby to kolejny pretekst do oczerniania Nowodworu. ja wiem ze ona dużo robi dla zwierząt, ale nie znoszę po prostu monologów, zadając jej pytanie "dlaczego" ona odpowiada bo jestem starsza mądrzejsza i więcej psom pomagam niż ktokolwiek inny. Asiu bardzo Ci dziękuję że się nie zgodziłaś:loveu:
  3. as_ko przepraszam Cię że mój kolega tyle nie odpisywał, wczoraj miał dosyć ciężki dzień, no i zwyczajnie zapomniał odpisać, mimo że pamiętał że ma przyjść.
  4. myślałam że może będę mogła pomóc, ale niestety nie. a czy Mantis która zabierała od nas 2 kudłacze nie jest przypadkiem z okolic Płońska? bo coś mi się tak kojarzy ale już nie pamiętam.
  5. Lady ale skąd ten pan jest? Pani od Mani oddała mi obróżkę, to chyba Ewa Twoja jest tak? w razie czego jest u mnie gdyby była Ci potrzebna lub potrzebowałby jej inny pies. Mania już się uspokoiła tzn zaczęła normalnie siusiać itd. w samochodzie też już nie wymiotuje. ja się trochę zaczęłam bać już bo przy każdej rozmowie z Panią słyszałam coraz większe zwątpienie w głosie, mimo mówienia ze wszystko będzie dobrze itd. ale wczoraj już było oki, sunia od kilku dni nie załatwiła się w domu ,tak jak pisałam jazda do weterynarza też już nie kończy się obsikanym i zarzyganym samochodem i Panią. także wszystko będzie dobrze;) co do aldiry to ja bym ją po prostu ignorowała, dla mnie to albo małe dziecko, albo osoba o mniejszej sprawności intelektualne, przynajmniej konstrukcja zdań na to wskazuje, chyba że już mnie zboczyło zawodowo;)
  6. Moniko decyzja należy też do Ciebie:) jeśli Lubej jest dobrze to nie widzę przeszkód w tym żeby u Was została,ale dobrze to sobie przemyśl. Mam nadzieję że sytuacja w której się znalazłaś już się trochę wyjaśniła i że wszystko się jakoś ułoży.pozdrawiam
  7. nie pisałam o tym że problemem jest to że sunia sika w domu tylko że nie chce siusiać wcale,według mnie, pani się boi jeszcze bardziej od Mani, że Mania nie przestanie się bać bo już do Funi się przyzwyczaiła i że jej nie polubi:)wczoraj już zrobiła siusiu i kupkę wprawdzie w domu ale dobrze że w ogóle. Nie chce zapeszać ale wydaję mi się że nie ma szans na to żeby sunia została oddana przez Panią, naprawdę nie wiem co musiałaby zrobić żeby Pani zdecydowała się na oddanie jej. tak jak wcześniej pisałam Pani jest hmmm lekko zbzikowana na punkcie zwierząt, pies = dziecko. wczoraj rozmawiała z Panią moja mama, Pani sama dzwoniła, ja się powstrzymuje i dzwoniłam tylko po pierwszej nocy. zadzwonię za kilka dni jak już obie Panie się przyzwyczają do siebie.
  8. dziewczyny a ja mam takie pytanie, czy któraś z Was kontaktowała sie ostatnio z Matrioszką? jakoś dawno na wątku jej nie było, a u niej to mało spotykane;) mam nadzieję że to tylko odpoczynek od dogo a nie coś poważnego.
  9. dla większości facetów ciężko przeboleć myśl o kastracji:) Mania ma się dobrze, tylko nie siusia, raz zsiusiała się w domu , mam nadzieje że jej przejdzie niedłogo, jest przestraszona, ale pcha się do Pani cały czas i pilnuje jej wzrokiem.
  10. o kurcze a one nie były szczepione w schronie na wirusówki? i wściekliznę? czy ja mylę szczepionki? Funiu mówiłaś o tym Pani?bo ja mówiłam że Mania była szczepiona bo wydawało mi się że miały komplet szczepień przed przyjęciem do hotelu. w razie czego zadzwonie jutro do niej i powiem co ma dorobić. ps. Michał jest pod dużym wrażeniem Twojej córeczki i gwiazdek;)
  11. Tak Manieczka już w domu, poczęstunek oddany;) ale obyło się bez siusiania w samochodzie. Pani całą drogę mówiła do Mani. Jutro zadzwonię i dowiem się jak minęła pierwsza noc. Funiu bardzo dziękujemy za pomoc!!
  12. Funiu masz pełną skrzynkę dlatego piszę tutaj. czy mają zadzwonić do Ciebie jak będą wyjeżdzać z Lublina? nie wiem czy na stałe jesteś/mieszkasz przy hotelu, czy dojeżdzasz.
  13. [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6599/motorolav80351.jpg[/IMG] musze coś napisać ,więc napisze jeszcze raz że cieszę się że wszystko jest w porządku
  14. [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/632/motorolav80341.jpg[/IMG] [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/3460/motorolav80347.jpg[/IMG] cieszę się że Luba przytyła:) [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/355/motorolav80348.jpg[/IMG] odwróciłam zdjęcie a teraz nie mogę, jak się ładuje. [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/4642/motorolav80350.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://yfrog.com/36motorolav80338j[/IMG][IMG]http://img114.imageshack.us/img114/1750/motorolav80338.jpg[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/3192/motorolav80340.jpg[/IMG] wczoraj mi sie nie udało,ale dzisiaj już są nowe zdjęcia Lubej, dzięki Floridzie:)
  16. Funiu to co pasuje Ci ta środa? jakoś koło 16 wyjechaliby z Lublin
  17. a ja wieczorki powstawiam zdjęcia które dostałam:)
  18. Panią po Manie zawiezie moja mama ze swoim kolegą;) w środę, może tak być? tylko Funiu bardzo bym prosiła o jakieś wskazówki na pw jak dojechać i numer telefonu. pasowałoby Ci jakoś po południu? No i czy nie uważacie że Mani możnaby podać jakieś leki uspokajające czy to nic nie da?może jakoś spokojniej by zniosła podróż? nie chodzi mi o sikanie tylko o jej spokój wewnętrzny;). co do transportera to też nie wiem, napewno byłoby to wygodniejsze, ale nie wiem czy nie bardziej stresujące dla niej.
  19. o przywożeniu Mani na oglądanie z mojej strony nie było mowy nigdzie, bo dla mnie też byłoby to bez sensu. chyba źle się zrozumiałyśmy, mi chodziło o to że pani ma przyjechać do mnie do domu zobaczyć zdjęcia bo nie ma neta. ja jutro poznam decyzję na temat wyjazdu, no i myślę że samej ciężko Ci będzie Manie przetransportować jak zacznie siusiać czy costam robić w samochodzie. pozatym wydaję mi się że Funia będzie spokojniejsza o dalsze losy Mani jeśli chwile porozmawia z Panią i posłucha jak mówi na temat psów i zwierząt w ogóle. Chociaż nie przeczę że byłoby mi to bardzo na rękę gdyby Ci się udało ją przywieźć.
  20. ja narazie coś kombinuję, znaczy mamę namawiam;)
  21. nie doczytałam wszystkiego, i zapodałam ta samą propozycję która już tu padła;)
  22. już po rozmowie z Panią jestem.no i jak dla mnie to domek idealny jest. Pani lekko zbzikowana na punkcie psów, no ale to akurat plus przy Mani. no ale od początku wszystko napiszę, ja nie nastawiałam Pani na Manię tylko ogólnie na psa ze schroniska, o Mani jej tylko wspomniałam przez tel. że taka biedna, garnie się do ludzi i jest w hotelu wyciągnięta ze schronu. no a później stwierdziłam że nie wiem czy ogarnę wszystko, z kombinowaniem przejazdu i zrobieniem tak żeby było dobrze, dlatego postanowiłam namówić Panią na wizytę w schronisku żeby psiaka wybrała, ewentualnie jakiegoś ze zdjęcia ze schronu. no ale dzisiaj jak tylko Pani weszła to zaczęła o tym mówić że ona to już właściwie jest zdecydowana na tą suczkę bo całą noc myślała nad tym ze ona nie ma się do kogo przytulić i że sama i w ogóle postanowiłam jednak pokazać jej wszystkie zdjęcia które przygotowałam i Pani wybrała...Manię. Powiedziałam o tym że Mania może być w ciaży,na co pani się trochę zasępiła i powiedziała coś w stylu " no ale co ja zrobię ze szczeniakami jak się urodzą, przecież ich nie oddam w obce ręce jak się urodzą, a nie będe mogła zostawić", odetchnęła z ulgą jak powiedziałam że Mania ma mieć sterylke, albo u Funi albo już u Pani, nawet jeśli jest w ciąży. wcześniej przez tel. mówiłam jej że możliwe ze już miała bo nie byłam tego pewna, teraz jak podałam datę to pani stwierdziła ze może to i lepiej że u niej już będzie miała sterylkę bo inaczej pies się zachwuje i mniej boi jak ktoś koło niego cały czas jest. Pozatym Pani przyniosła zdjęcia swojego psa ,przepraszając że tak mało ,ale reszta wisi w przedpokoju, pani też opowiadała o wszystkich psach z osiedla i o tych które gdzieśtam znajdywała, albo ludzie jej podrzucali ,ale jak miała swojego psa to nie mogła zatrzymać więc szukała i domów. w sytuacjach awaryjnych typu wesel/pogrzeb z psem zostaje psiolubny sąsiad, ale to też w wyjątkowych sytuacjach "po pies się dobrze czuje tylko jak ma swojego pana". pani nawet do gabinetu kosmetycznego chodziła ze swoim psem, albo mąż czekał pod wejściem z psem , to już naocznie przez moją mamę potwierdzone;) bo ich poprzedni pies nie lubił zostawać sam w domu. acha no i jak powiedziałam że będzie musiała osobiście odebrać psa to była gotowa już do busa biec, pytając czy hotel jest daleko od dworca. Mąż jeżdzi samochodem,ale to niespodzianka ma być. ustaliłyśmy że poproszę kogoś ze znajomych o to żeby ją zawiózł, tylko wtedy wypadałoby żebym ja też pojechala a nie wiem czy mnie to czasowo nie przerośnie. Pani wie ,że ona nie lubi samochodów i ze może siusiać w domu acha no i wie że ma jej nie spuszczać ze smyczy , pilnować itd , wie że sunia będzie się długo przyzwyczajać i to ona mi podawała przykłady różnych zachować psów które uratowała,jak się zachowywały itd. rozpisałam się bardzo,pewnie coś pominęłam mimo wszystko,jeśli macie jakieś wątpliwości , pytania to napiszcie.
  23. Funiu,nie wiem jak mam traktować Twój wpis, dla Mani najlepiej byłoby zostać u Was, przywiązała się już na pewno i kolejna zmiana miejsca byłaby dla niej następnym szokiem, ale to tak jak dla większości psów oddawanych do dt. Jutro mam ostatecznie porozmawiać z Panią i byłoby dobrze gdybyś podjęła jakąś decyzję, bo już po poprzednich wpisach wnioskuję że niechętnie się z nią rozstaniesz, a mi jakoś średnio uśmiecha się ustalanie wszystkiego, obiecywanie Pani psa na już i kombinowanie wyjazdu jeśli na koniec okaże się że pies zostaje u Ciebie. Tak jak pisałam Pani zależy na psie w typie jamnika a nie konkretnie na Mani, ona weźmie każdego psa którego jej dam, a jak pojedzie do schroniska to spędzi tam tygodnie na wybraniu tego jedynego psa a i tak będzie miała wyrzuty że inne zostawiła, dlatego to nie musi być koniecznie Mania.
  24. no właśnie, czy jest szansa na kastrację bokserów? na kogo ewentualnie można podawać namiary w ogłoszeniach? no i mam nadzieję że nie zostaną rozdzielony:(
×
×
  • Create New...