plastelina
Members-
Posts
2263 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by plastelina
-
[COLOR=#b22222]Niestety, nie jestem w stanie opiekować się szczeniakami. Psy mają maksymalny czas żeby znaleźć nowe domy do końca grudnia, jeśli tak się nie stanie, oddam je do schroniska i dalej będę szukała im domu. Z tego co się z orientowałam to teren na którym zostały znalezione, należy jeszcze do Lublin, mimo że same pola tam. Więc psy trafiłyby do lubelskiego schroniska, ale to info muszę jeszcze potwierdzić.[/COLOR] Szczeniaki zostały znalezione wczoraj przez moją siostrą i jej chłopaka, na wysypisku gruzu, ktoś wyrzucił je na betonowe płyty i nie mogły zejść, dzięki czemu były widoczne z pobliskiej ulicy. Psy są brudne i przemarznięte, były całe w kleszczach i bardzo głodne.Psy są bardzo przyjazne,ale przestraszone, na pewno miały kontakt z ludźmi. Dwa pieski i dwie suczki, pilnie szukają domów stałych i tymczasowych. Dziękuję za zdjęcia:) [IMG][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=66e11a140a0cd86b"][IMG]http://images61.fotosik.pl/376/66e11a140a0cd86bm.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Opiekę nad szczeniakami objęła Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt. Za co BARDZO dziękuję.Mile widziane będą dary w postaci karmy, podkładów, obroży, preparatów od pasożytów itp. Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt 24-204 Wojciechów, Romanówka 22; BANK PEKAO SA: 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 z dopiskiem "działania statutowe szczeniaki" PRZELEWY ZAGRANICZNE: SWIFT PKOPPLPW PL 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 PayPal [EMAIL="info@lsoz.org"]info@lsoz.org[/EMAIL] Z całego serca dziękujemy za okazaną pomoc! Dzisiaj wszystkie psy były u weta, u jednego było podejrzenie nosówki,ale na szczęście okazało się że jest tylko bardzo zarobaczony. Wszystkie zostały odrobaczone i odpchlone.
-
[quote name='Eden']Dziewczyny mamy transport, tylko ktoś chłopaka musiałby zabrać z kliniki w srode bo osoba może przyjechać w czwartek (15.08) a o Świeto i prawdopodobnie klinika będzie nieczynna. Jedna noc z srody na czwartek gdziekolwiek tylko aby chłopak się przespał.[/QUOTE] w jakiej klinice jest pies?
-
Zagłodzony do granic możliwości owczarek niemiecki. Mona ma dom
plastelina replied to Merys's topic in Już w nowym domu
zapraszam [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236617-ubrania-wszystkie-rozmiary-na-Fundacja-LSOZ-do-20-12-2012r[/url] -
zapraszam: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236617-ubrania-wszystkie-rozmiary-na-Fundacja-LSOZ-do-20-12-2012r[/url]
-
Zaginiona sara czy to może nie są te same szczeniaki które zgłaszałaś w gminie? [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/644502_363744397048459_1744133102_n.jpg[/IMG] ta ruda od góry podobna, ale może to tylko zbieg okoliczności, koleżanka znalazła jednego w lesie, popytała okolicznych mieszkańców nikt nic nie wie, godzine później jak wracała w tym samym miejscu znalazła drugiego, śladu ich matki nie ma,psy są odkarmione i raczej nie błąkały się długo.
-
Wszystko dobrze:) Ruda coraz bardziej przyzwyczaja się do domowników, poznała też resztę rodziny.Ze zdrowiem też już wszystko w porządku.
-
nie bardzo to rozumiem, jeśli po psa przyjechała straż(?) i zabrała go z prywatnego domu to widocznie nie miał tam odpowiednich warunków. Właściciele musieli podpisać jakieś zrzeczenie czy coś, przynajmniej tak mi się wydaje że to wygląda. Najprościej zadzwonić do kierownika, podać mu datę kiedy i gdzie pies został zabrany i zapytać czy trafił do schroniska. Domyślam się ze zżyłaś się z pieskiem, tylko jeśli pies będzie w schronie to co dalej? Co do usypiania psów w Lubartowie, to skąd masz takie informacje?
-
Asiu mam ewentualnego chętnego na przetransportowanie Milki(wnuczek Państwa od Rudej), tylko że ze swoim psem, także w grę wchodzi chyba jeszcze umieszczenie Milki w kontenerku, bo nie wiadomo jak ona w samochodzie się będzie zachowywała.Tylko potrzebuję więcej info na kiedy dokładnie transport jest potrzebny no i gdzie konkretnie ma trafić.
-
Dziewczyny przepraszam,że nic nie piszę, ale do tej pory jakoś ciężko mi się pogodzić z tym że oddałam Rudą.Ruda miała w czwartek operację:( okazało się,że ma ropomacicze, na szczęście Państwo szybko zareagowali i już wszystko jest dobrze. Ogólnie to wszystko w porządku jest, z każdą kolejną rozmową upewniam się tylko w przekonaniu, że Ruda znalazła super dom:) Wkleję fragmenty informacji które dostałam od Wnuczka jej nowych Właścicieli i może poproszę żeby się zalogował to będziecie miały informację z pierwszej ręki;) Natomiast do dziadka jest przyklejona w sposób niesamowity. Dziadek siedzi przy stole - Ruda pod stołem. Dziadek na kanapie - Ruda też (a raczej na jego kolanach). Dziadek w małym pokoju leżąc ogląda telewizję - Ruda 10 cm dalej na podłodze leży i ogląda z nim. Dziadek idzie do kuchni po herbatę - Ruda pilnuje dziadka ;-) itd. itd. Z Babcią też jest znacznie lepiej - początkowo bardzo się bała, teraz "pani od jedzenia" z dnia na dzień zyskuje w jej oczach, oczywiście daje się już głaskać itd., a czasem nawet odejdzie do dziadka i pójdzie pozaczepiać babcię.
-
o malamutkę akurat pytałyśmy i więcej informacji mieć nie będziemy, jest mega łagodna, siada, podaje łapki, błąkała się po jakiejś wsi, w schronisku jest od niedawna, pewnie dla tego jest na kwarantannie, ale nie mogę wykluczyć że jest chora bo nie było kierownika jak byłyśmy. Jest bardzo chuda i zaniedbana, jeśli chcesz to podamy Ci nr. do kierownika schroniska,może on powie coś więcej na jej temat. Jest w pierwszym boksie.
-
proszę powiedzcie że teraz już działa [url]https://picasaweb.google.com/118308713816101438406/2Listopada2011?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJms0dSX7-3rLA&feat=directlink[/url] nie wiem co mam z nim zrobić jeszcze:/ zdjęcia podobne jak u Asko, tylko jeszcze ten pies w typie amstafa jest, jego zdjęcia wrzuciłam stronę wcześniej. As-ko niestety nie mam jak przetrzymać niufki, dziewczyny może któraś z Was wyboera się pod Wawe w najbliższym czasie?
-
Aniu zabrałam Ci zeszyt, będzie okazja żeby szybciej do nowodworu pojechać;) Tutaj odrobina moich zdjęć: [URL]https://picasaweb.google.com/118308713816101438406/2Listopada2011[/URL] Z takich charakterystycznych psiaków: młody samiec, na zdjęciach nie widać jaki jest chudy, ma chorobę skóry i coś co dla mnie wygląda na odleżyny:/ [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/2135/1030035.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/843/1030032c.jpg/[/IMG][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/7973/1030032c.jpg[/IMG]
-
no rozgryzłaś:/mam takiego moralniaka jak nigdy w życiu, tym bardziej że to ja chciałam ją oddać, teraz podjęłabym zupełnie inną decyzję, ale Ci ludzie się bardzo zaangażowali.
-
Rozmawiałam przed chwilą z Państwem Rudej i zaproponowałam żeby wróciła ale podobno już jest lepiej i daje się dotknąć, więc myślę że nie będzie tak źle. Cała rodzina zaangażowana, rozmawiałm dzisiaj i z wnuczkiem państwa i z wnuczką bo pytała jaką karmę ma zamówić, myślę że wszystko będzie dobrze:)
-
Ruda jest w nowym domu.
-
Współczuję, my już na szczęście mamy to za sobą, teraz ciążę urojoną przeżywamy, a fotele razem z nami;)a jak tam Biała?ona pewnie też nie długo powinna dostać.myślę nad pójściem z Rudą na jakieś szkolenie, może znacie jakiś sprawdzonych szkoleniowców? Ruda zachowuje się jak typowy szczeniak, ciągnie do wszystkich psów,ale momentami jak podbiega do nas jakiś pies to nie radzę sobie z 2 psami, tym bardziej że mój jest mega rozpieszczony i rozumie za jakimś 4 poleceniem dopiero;p