poczwarka
Members-
Posts
48 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by poczwarka
-
Mloda sunia ZAJKA po wypadku juz w NOWYM DOMU:)
poczwarka replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
W jakim wieku jest sunia? -
Mloda sunia ZAJKA po wypadku juz w NOWYM DOMU:)
poczwarka replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Witam:-)Sunia obecnie przebywa w schronisku czy domu tymczasowym? A jeżeli w schronisku to czy jestescie zainteresowane domem tymczasowym? I co oznacza średni wzrost - do kolan, powyżej? Jaki jest stosunek suni do innych psów, zwłaszcza suk? -
Radość moja nie ma granic:-) Teoretycznie na tymczas, ale...no cóż, zawsze marzyłam o psie w tym kolorze, więc kto wie;-) Wszystko, że tak się wyrażę wyjdzie w praniu:-)Cieszę się tym bardziej, że słyszałam, że idą mrozy, więc chociaż zwolni sie miejsce w schroniskowej kuchni dla jakiejś innej bidy.
-
SZCZENIAKI,zwiedzające Polske WSZYSTKIE W DOMU
poczwarka replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Można dowiedzieć się już czegoś więcej o tych szczeniorkach czy jeszcze za wcześnie? Np. płeć, kolor, przypuszczalna wielkość w przyszłości? -
[Śląsk] 5 szczeniaczków - wszystkie mają DOMY :]
poczwarka replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Tak twierdzi ten weterynarz, a jest on - o ile nie najlepszy to na pewno jednym z najlepszych w mieście. Strasznie to przykre, bo, niestety, szanse malucha na domek nie wzrastają:sad: Może nie powinnam tego robić, ale nie zamierzam w ogłoszeniach umieszczać informacji o jej problemie z łapką. Pamiętam jak było z Maszą - ludzie kiedy tylko słyszeli, że nie ma łapki nie dawali jej żadnych szans. W ogóle nie zadawali sobie trudu zobaczenia psa, jaki jest miły, jak sobie świetnie radzi. No więc tym razem sobie zadadzą:mad:Zrobię jej piękne ogłoszenia, a jak się ktoś zjawi przeprowadzę bezwzgledną weryfikację. Na pewno nie oddam jej pierwszej osobie, która się nawinie zanim nie poznam jej motywacji i warunków jakie może oferować suni. I jeszcze przymierzam się do jej zaczipowania, zrobię to przy drugim szczepieniu. -
[Śląsk] 5 szczeniaczków - wszystkie mają DOMY :]
poczwarka replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Niestety, nie mam dobrych wieści:-( Na podstawie zdjęcia rtg lekarz stwierdził złuszczenie nasady kości, które może być pourazowe w wyniku złamania bądź genetyczne(na 100% trudno stwierdzić które). Owo złuszczenie prowadzi do nierównomiernego narastania kości udowej( chora łapka jest krótsza, pojawi się zanik mięśni) i zdeformowania stawu kolanowego(rzepka w stawie też jest przemieszczona) .Lekarz uważa, że nic z tym nie można zrobić, pies musi żyć ze zdeformowaną łapką i chodzić kuśtykając. Poza tym sunia została zaszczepiona , ponownie odrobaczona. -
[Śląsk] 5 szczeniaczków - wszystkie mają DOMY :]
poczwarka replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Nie wiem jak mała będzie zachowywać się na dworze, ale w domu i u weta nie zauważyłam żadnej "schizy". U weta była bardzo dzielna, spokojnie poddawała się oględzinom i badaniu łapki. Nie podobało jej się odrobaczanie i pierwszy lek zwymiotowała, ale za drugim razem poszło dobrze - podobno ten drugi smaczniejszy;)W domu nie boi się niczego, a nasza rodzina do najcichszych nie należy;)Do wszelkich "nowości" podchodzi z zaciekawieniem, nie ucieka np. zauważyłam, że jest zafascynowana dźwiękiem jaki wydaje woda spuszczana w toalecie:-o Tak że po tej wstępnej obserwacji musze stwierdzić, że pobyt na działce nie spowodował u Sue żadnych fobii itp. lękowych reakcji. Bardzo lubi leżeć...w kuchni na kaflach, być może dlatego, że ja tam spędzam gros czasu a ona mi towarzyszy. Szkoda, że kiedyś będziemy musiały sie rozstać:-( Wprowadziła do domu wiele radości swoją maleńką "osóbką":lol: -
[Śląsk] 5 szczeniaczków - wszystkie mają DOMY :]
poczwarka replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][FONT=Calibri] Sunia jest fantastyczna[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri]Nie wiem czy dotychczas miała kontakt z dziećmi, ale moje zaakceptowała od razu. Kiedy tylko usiądą czy raczej położą się na podłodze mała z impetem wskakuje im na głowy, liże i….gryzie im uszy[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] Jest bardzo radosnym pieskiem i , jak na takiego malucha, mądrym, bo ma swoje sposoby na osiągnięcie tego co chce, np. uwagi ze strony cioteczki Maszy[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri], a Masza już się chyba pogodziła z obecnością małego intruza. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri] Wczoraj podczas wieczornego czytania dzieciom przed snem wylizała małej uszka, bródkę i brzuszek, a kiedy Sue miała dość tych zabiegów i przeniosła się na materac pod kaloryfer cioteczka co chwilę podnosiła głowę i sprawdzała co się z nią dzieje. W ogóle jeżeli chodzi o małą jest bardzo czujna i nie dotyczy to tylko pilnowania swojej własności;-)Zawsze uważałam, że z Maszy byłaby świetna psia mama ( z przyczyn oczywistych nigdy nią nie zostanie), ale wczorajszy dzień nieco zachwiał tą wiarą. Na szczęście wieczór dał nadzieję na lepsze jutro. Dla mnie relacje Sue z moimi sukami są zastanawiające – z Gabi, łagodną, skorą do zabawy suką omijają się z daleka(faktem jest, że przyczyniła się do tego Masza, która wychodzi od samego początku z założenia, że intruz jest mój, a tobie wara od niej), natomiast strasznie lgnie do Maszy, która z ludzkie punktu widzenia była dla niej wczoraj wredna – co chwilę na nią warczała, chwytała ją za mordkę i straszyła swoimi nieprzewidywalnymi reakcjami (wiem, że są to metody dyscyplinowania, no ale …). Wczoraj, kiedy po paru godzinach pobytu Sue w naszym domu moja dominantka wyszła na spacer maleńka biegała po wszystkich pokojach, piszczała i czegoś szukała , jako, że Gabi była w domu wnioskuję, że szukała Maszy. A dzisiaj od samego rana rozczulam się patrząc jak maluch pcha się Maszy „ na kolana” i domaga lizania, a ta powarczy, powarczy po czym liże i pozwala się lizać[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri] Z Sue nie ma żadnych problemów – apetyt małej dopisuje, koopki robi przyzwoite( w dwóch pierwszych było dużo ziemi, podejrzewam, że to efekt przebywania na działce). I tu mam pytanie – ponieważ mała jeszcze przez ok. dwa tygodnie ma podlegać kwarantannie czy jest szansa na nauczenie jej załatwiania się w jednym miejscu np. w kuwecie na gazety? Na razie , kiedy wkładam ja do kuwety, bo wydaje mi się, że sunia się przymierza do „tego i owego” ona się tam kładzie i próbuje zjadać papier[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] Wiem, że to wymaga czasu i uwagi, ale czy w ogóle jest możliwe? No i czy jest sens, skoro za dwa tygodnie będzie wyprowadzana na podwórko? Z drugiej strony obie sunie śpią z nami, więc wczoraj też wzięłam małą na materace – świetnie przespała całą noc, a rano na części przeznaczonej [/FONT][FONT=Calibri]dla psów znalazłam koopeczkę[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] i od rana mam co robić;-). Pomijając ten materac, to sunia do załatwiania swoich , powiedzmy, bardziej konkretnych potrzeb, wybiera miejsca raczej trudno dostępne np. wczoraj o dwunastej w nocy przesuwałam szafkę z telewizorem. Sunia wydziela intensywnie cuchnące gazy, ale zakładam, że to wynik zmiany diety i przestawienia się na „psiowe” jedzenie. Przepraszam, że tak rozpisałam się o fizjologii, ale od wczoraj i jeszcze przez kilka dni Sue będzie podlegać mojej bardzo drobiazgowej obserwacji, a jakby nie było jest to jednym z jej elementów składowych. Poza tym liczę na rady i sugestie Pań, ponieważ obie moje sunie trafiły do mnie w wieku 7 miesięcy, nota bene na tymczas i…”tak się trudno rozstać”, więc o problemach wieku szczenięcego mam dość mgliste pojęcie. [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri] Ja awansowałam na psią mamę. Sue nie odstępuje mnie ani na chwilę, chodzi za mną krok w krok. Teraz, kiedy piszę śpi za moimi plecami[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Calibri] Obawiam się jednak, że nie jest to zasługa mojego uroku i czaru osobistego, ale pełnej miski , która plasuje mnie w psim rankingu na czele dwunożnych w naszym domu;-) [/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3]Niestety, z przyczyn niezależnych ode mnie konsultacje z wetami musze przełożyć na za tydzień. Dzisiaj rozmawiałam przez telefon z dwoma lekarzami, którzy cieszą się u nas dobrą opinią, ale ponieważ żaden nie badał pieska więc trudno przesądzać o diagnozie i leczeniu. Jeden z lekarzy stwierdził, że w swojej praktyce nie zetknął się z zerwaniem więzadeł u tak młodych psów, zasugerował zwichniecie rzepki. Leczenie operacyjne ok. 10 – 12 miesiąca. Natomiast pani doktor niczego niesugerowana, natomiast na pytanie o leczenie zerwanych więzadeł wspomniała o leczeniu zachowawczym specjalnymi zastrzykami, leczenie to można by rozpocząć właściwie zaraz po postawieniu diagnozy i ta opcja mi się podoba, zarówno ze względu na czas, jak i koszty, które najprawdopodobniej będą dużo mniejsze niż zabiegu operacyjnego. Jeżeli diagnoza postawiona przez wczorajszego weta się potwierdzi to pozostanie nam trzymanie kciuków za powodzenie leczenia zastrzykami. Oczywiście i w jednym i w drugim przypadku była to rozmowa czysto teoretyczna, za tydzień, lekarze obejrzą te łapkę.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri] Za kilka dni prześlę do wklejenia zdjęcia małej. Pozdrawiam serdecznie.[/FONT][/SIZE] -
[Śląsk] 5 szczeniaczków - wszystkie mają DOMY :]
poczwarka replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Witam:-) Sue - suczka z zerwanymi więzadłami kolana jest od dzisiaj u mnie na tymczasie. Szkoda, że dziewczynka miała takiego pecha , bo to nie dość, że ładne to jeszcze urocze stworzenie i pewnie domek stały znalazłaby błyskawicznie:-( Myślę, że ogłaszać ją trzeba, bo tak jak napisała pani Kamila 2 miesieczny szczeniak ma duże szanse na adopcję, 7 miesięczny pewnie zdecydowanie mniejsze. Ze swej strony planuję porozwieszać ogłoszenia w różnych, bardziej "ludnych" punktach miasta, poza tym w schronisku, gabinetach weterynaryjnych i sklepach zoologicznych. Aczkolwiek za wiele sobie nie obiecuję, bo już jedną taką sunię z tymczasu mam - mądra, wierna, przyjemna dla oka, ale brak łapki przesądził o przyszłości. Chociaż twierdzę, że mogła trafić gorzej;-). Wracając do dnia dzisiejszego suni - w południe złożyliśmy wizytę wetowi - sunia została zbadana, odrobaczona, za tydzień umówieni jesteśmy na szczepienie, później planujemy zaliczyć kolejne. Stan ogólny suczki jest bardzo dobry. Jedyny problem stanowi łapka. Lekarz stwierdził zerwanie więzadeł kolana i zaproponował dwa rozwiązania - zabieg nieoperacyjny tzw. namarszczenie(można przeprowadzić po pierwszym szczepieniu) - tu dwie opcje - pomoże i nie trzeba będzie operować, albo nic nie da i wtedy drugie rozwiązanie - zabieg operacyjny przeprowadzony w wieku 7 miesięcy. Cena obu zabiegów od 200zł. wzwyż. Ponieważ niepokoi mnie tak długi okres oczekiwania jutro, a właściwie dzisiaj będę dzwonić do innych wetów z prośbą o konsultację. Boje się, że przez pięć miesięcy u suczki mogą się wykształcić jakieś wady postawy , bo idąć dziwnie ją układa w stawie biodrowym(porównując ze zdrową łapką). Poza tym ponieważ kuleje, a momentami w ogóle nie używa łapki zakładam, że odczuwa ból. Jak będę wiedzieć coś więcej znów się odezwę. -
[Śląsk] 5 szczeniaczków - wszystkie mają DOMY :]
poczwarka replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Obie sunie znajdą domy? Jeżeli nie, to która zostaje? -
Didi mimo złego startu (kalekie łapki) ma domek !! :)
poczwarka replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
W górę...serca:lol: Ja też czekam na obiecane zdjęcia:razz: -
[Śląsk] 5 szczeniaczków - wszystkie mają DOMY :]
poczwarka replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Na czym polega problem z nóżkami u jednej z suń? -
Uważam, że Opole też ma się czym pochwalić, a to za sprawą szefowej schroniska , pani Doroty i reszty zaangażowanych w poprawę psiego losu pracowników i wolontariuszy. Byłam tam trzy tygodnie temu, psiaki miały być przeprowadzane do nowych domków:multi:.
-
Nie mogę dać suńce domku, ale jeżeli zajdzie taka potrzeba to chętnie obejmę ją adopcją wirtualną.