Jump to content
Dogomania

nathaniel

Members
  • Posts

    3554
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nathaniel

  1. nathaniel

    frisbee

    Darku gratuluje sukcesów z Ulfim na ostatnich zawodach :lol:
  2. Ja sobie zawsze sprawdzam w kilku przeglądarkach jak strona sie wyświetla . Tak żeby się nie denerwować ;)
  3. Mi się wydaje, że ludzie odchodzą od teorii dominacji.
  4. Każdy tereser? Aż się idę popytać po innych forach.:oops:
  5. A mi kundelek :loveu::loveu:
  6. niestety strona pod mozilla mi nie działa :roll:
  7. Carolcia jakbyś nie zauważyła to ciągle się wychowujemy. :roll: chodziło mi o dział wychowanie i szkolenie, bo tam pełno topicków jak naucyzć psa zostawać w domu .
  8. Czabi jest bardzo przystojny, on już u was zostanie??? :loveu:
  9. Dziękujemy :evil_lol::evil_lol:[SIZE=1] masz za duży podpis ;) [/SIZE]
  10. Zapraszam do Wychowanie i Szkolenie
  11. Norbitka, byc może jest maleńki, ale są ludzie, którzy tego nie rozumieją.
  12. W biegu???? Chyba w locie:evil_lol::evil_lol:
  13. [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/9987/pa240030di2.jpg[/IMG] Młody miny wali niesamowite :lol::lol::lol::loveu:
  14. Naturalnym dla mnie faktem jest to, że znajdzie sie dla Samiego ktoś kto go pokocha z całym bagażem zachowań.
  15. Niufomanka to zacznij ją uczyć raz jeszcze.
  16. Wczoraj wieczorem wychodzę z psem , czekam na siostrę. O przyszła. Wychodzimy z bramy i... w tył wzrot idzie głupia baba z owczarkiem niem. Jakoże mam przed blokiem trawniczek z ogrodzonym płotkiem, psom coś odwaliło i tam wskoczyły i zaczęły sobie chrumkać na siebie. Wyskakuje do okna mój dozorca i się drze , że psy mu trawę przeorą. Siostra go nie cierpi, on nas i zaczęli dyskutować :D Gościa zatkało. No sorry, psy nie mogą, dzieci na trawę wejść nie mogą, tylko jego wnuczki no to po ****a ta trawa tam rośnie? Coby było śmieszniej to dzieciaki z podwórka pomagały mu ją sadzić, on się lenił. My z taczkami jeździliśmy etc. Dużo zabawy przy tym było, ale gośc w paranoje wpadł. Nawet jeśli by się tam któryś załatwił to bysmy posprzątały.
  17. I jak? Coś już wiadomo?
  18. Mbbaj, ja w parku i tak psa nei spuczam, ze smyczy, lata z nią i nie ma prawa zbytnio się oddalić. Po drugie chodzę tam zazwyczaj o świcie (dni wolne :) )gdy ludzi nie ma, ruch samochodowy znikomy. A i park , w którym go puszczam lezy między Bytomką :D (cuchnąca rzeka) ,a osiedlem mieszkalnym. Ze smyczy go nie spuszczam, bo się boje o niego. Jedynie na jakimś "zadupiu" mogę sobie pozwolić na coś takiego-0 aut, 0 ludzi. Pozdrawiam. Ps I te spacery, które mu dawkuje to nie jest bezmyśle bieganie, które mnie zazwyczaj o zawał przyprawiają (mu to owszem frajdę sprawia, ale nie ma warunków :/ ), tylko od niedawna jest tropienie, a wcześniej wykonywanie moich poleceń , pokonywanie przeszkód w terenie. Broń Boże luzem-nie ma do niego aż takiego zaufania. Smycz wlecze się za psem, ja idę obok niego i mam oczy dookoła głowy. Ktoś się zbliża , wołam psa mówię SIAD i zajmuję go czymś. Byleby nie szczekał (lubi sobie bez powodu poszczekać), nie biegł do człowieka, nie kłapał zębami. A jak idzie ktoś z psem to "wciskam" w niego smaki. Tak,żeby sobie skojarzył, że pies na smyczy to nie moment do ataku, a raczej moment do skupienia się na pani, do wcinania smaków. Nie spuszczam go na podwórzu, bo jest nieogrodzone i ludzie sobie przechodzą przez osiedle. Kiedyś spuściłam, nie zdążyłam złapać i zaczął się drzeć na obcego człowieka. Nigdy więcej! Poznałam go już troszkę i wiem na co mogę mu pozwolić, a czego musimy unikać. Także Rambo nie lata bez smyczy, a raczej ze smyczą. Chociaż zastanawiam sie na linką, ale nigdzie nie mogę dostać takiej taśmy parcianej jak chcę (żeby nie była za gruba).
  19. Ja wam zazdroszę , że wasze psy takie zabawkowe. Choć i rambo robi postępy po nauce aportowania rękawiczek (bo miękkie i się fajnei przeciąga, a jak sie fajnie panią w ręce gryzie,kiedy ma rękawiczki założone. :loveu:) i bierze do pyska piłkę, podrzuca, biegnie za nią czasem przyniesie innym razem oleje. Ale jest pięknie.
  20. Mój pies będzie spuszczany tylko w parku, czy w miejscu odludnym jesli będzie zawsze reagował na komendy-nrazie tak nie jest. Dlaczego? Bo najnormalniej w świecie, po tym globie chodzą świry-psa kopnąć mogą i są też ludzie, którzy boją się psów. Po co kogoś stresować , dla własnego widzi mi się? Są pola, są laski, są łączki,parki ale na osiedlu mówię nie.
  21. Szelki tylko do ciągnięcia? My nosimy na codzień. :roll:
  22. Ale świry na tym forum Świdnika :roll:
  23. Wybierz jakieś zdjęcia.
  24. [quote name='jaszczurka']Mysle, ze mozesz go puszczac z dluga linka i koniecznie w kagancu. Mojej sasiadki york zostal powaznie pogryziony przez agresywnego psa chodzacego na dlugiej lince - wlascicelka nie zdazyla zareagowac dosc szybko. I dalej ten pies chodzi bez kaganca...[/quote] On nie jest agresywny do psów kiedy jest na luźnej smyczy. W kagancu chodzic nie będzie, bo zdarzały się przypadki kiedy inny pies do niego z zębami startował i nie mógł się bronić. A po za tym, on sobie tak nie lata. Chodzi koło mnie, tropimy, szkolimy się. Nie ma samowolki. A bieganie? Joggingujemy się razem ;) Nie ma szans , żeby wystartował do kogoś. Bo kiedy widzę kogoś na horyzoncie dziwnego to włączam barowanie (karmienie psa) i bezwzględnie go przywołuje. No i wróćmy do tematu własciwego ;)
×
×
  • Create New...