to straszne...nie zdążyłam!!!!tak cały czas był u weta , dzień dobrze dzień żle ...podejrzewali wadę coś z jelitami.Zadzwonili dziś rano (a juz mialam odebrać psa) że dostał padaczki , jest w stanie agoni , próbowali , ale już nic sie nie da zrobić , pojechałam po niego z myślą taką jak wy , zmienić weta nie zdążyłam zdechł tuż przed moim przyjazdem , zaproponowali sekcję zwłok ( sugerując ze hodowca sprzedał wadliwego psa ) zgodziłam się.W wyniku napisali że cytuję ,,niezrosniete ciemiączko , nieprawidłowa waga ok 600 gram, płyn krwisty w jamie brzusznej ,marskość wątroby wątroba żółta jak cytryna i bardzo powiekszona zwyrodniała , jelita zgrubiałe zrosty jelit z wątrobą moze być spowodowane szczepieniem przez włascicielkę . stwierdzono wadę serca bardzo powiekszone zmiany w zastawkach. należy przypuszczać ze pies został kupiony chory lub w trakcie wylęgania sie choroby,,
lekarz uważa że pies nie miał tyle tygodni ile ona sugerowała , że podejrzewa , że był szczepiony przez właściciela nie lekarza , miał zrosty jelit co doprowadzilo do zniszczenia wątroby i pózniej serca.
niestety właścicielka ( pseudohodowczyni ) pow ze nie odda kasy mogę isc nawet do boga ona ma to w dupie. że dawała mi zdrowego psa i np wypadł mi z rąk!!niestety nie mialam umowy nawet ksiązeczki miala doslac pocztą bo jak odbierałam psa była zamiast niej służaca i niby nie wiedziala gdzie jest książeczka ktorej nigdy nie wysłała ! ! mogę zapomnieć o odzyskaniu kasy ale musze wam napisac uważajcie to handlara z warszawy !!!
jeszcze porusze ten temat dowiedziałam sie narazie ze została wykluczona z hodowców przez zwiazek kynologiczny lub inną instytucję nie wiem dokladnie.bardzo dobra hodowla-jej w zasadzie wlaścicielka pow mi tez że zna ja i nie moglam trafić gorzej!!!!
ludzie jak zdemaskować takich oszustów???????????????????