-
Posts
170 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kathleen
-
:cool2: Ale odjazdowe fotki. Strasznie mi się podobają i ciągle mi mało :razz:
-
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Kathleen replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Nie szkodzi, żeś przewrażliwiona... Lepiej tak niż gdybyś była zupełnie obojętna. I wiesz, wiele mówi to, że Darma odwróciła głowę. Coś czuję, że Pusia jest tutaj "górą", ale to byłoby też zrozumiałe, z tej racji, że Darma przyszła po niej. Ale w sumie to masz fajnie.... ta obserwacja całego zwierzyńca też daje frajdę i zabawę na całego. -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Kathleen replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Śliczne fotki (jak zwykle zresztą) i super, że Darma "normalnieje". Hmmm, obawiasz, że może coś kotom zrobić? Coś mi się wydaje, że gdyby miała to zrobić, to już by zrobiła. Chociaż może faktycznie to zazdrość... Wydaje mi się też, że koty taką zmianę by wyczuły (gdyby miało im coś grozić), raczej nie sądzę, że tak szybko się przyzwyczaiły i zaufały Darmie, żeby pozbyły się wobec niej ostrożności. Ale to Ty jesteś na miejscu i lepiej widzisz i oceniasz sytuację i oczywiście, dobrze, że masz oczy dookoła głowy :) Darma z parteru, hihihi :evil_lol: ale "wyrażenie".... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Kathleen replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A ja nieśmiało pytam Pana reżysera tuxmana, kiedy będą kolejne odcinki? :cool1: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Kathleen replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Swan i co słychać u Ciebie i Darmy? Podpisano: Spragniona opowieści :evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Kathleen replied to kinga's topic in Już w nowym domu
O raaaanyyyy, ale Wy macie :evil_lol: Ale szczerze, najpierw się nieźle uśmiałam, potem przyszedł czas na refleks. Ja również podpiszę się pod tym, że Hosia to szczęście miała, że trafiła na Ciebie Dorotko i Tuxmana... Mój TZ by tego w ten nie przyjął. Nawet nie umiem sobie wyobrazić, co by się stało. Może nie byłoby tak źle, ale nie chciałabym, aby moje piesy tego spróbowały, oj nie :mad: Acha.... czekam na obiecaną Lekturę :cool3: -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Kathleen replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
:evil_lol: hihihihi, aleś mnie oszukała. No to wszystko jasne, ale wyjaśnię dlaczego pytałam. Kiedyś, jeszcze jak mieszkałam z rodzicami, był u nas pies (Maks) i kocurek (Kubuś)... Kubuś szukał ciągle ciepła i czegoś do czego mógł się przytulić. Gdy Maks leżał sobie na jednym końcu wersalki i Kubuś wszedł i przytulił się do niego, to za jakieś 2 minuty, Maks wstawał i przechodził na drugi koniec kanapy, no to Kubuś za nim. Kilka razy się tak pościgali i w końcu Maks dał za wygraną, pozwolił Kubusiowi spać do niego przytulonym. -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Kathleen replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Nie, no, swan... bajeczne widoki Ty tam masz i wśród zwierząt i natury za domem. Te wtulanie się kotków w Darmę, nie powiem, że jestem zaskoczona, ale bardzo mile. A zdjęcia wyszły Ci śliczne i pokazują urok calej gromadki. Co do widoczków, to już Ty potrafisz, że człowiek po prostu nie wie co ma powiedzieć. Bo tym się można zachwycać, zachwycać bez słowa i jeszcze po tym co pokazałaś, to chciałby więcej. A chciałabym wiedzieć, na jednym ze zdjęć do Darmy tulą się obydwa koty. Czy Darma sobie leży dalej spokojnie, czy im ucieka? -
[quote name='Norbitka']Gdybym brała psa o którym mówie to juz na zawsze. Dlatego nie moglabym go więzic bo to mijałoby sie z celem. Nikt nie zaadoptuje 10letniego niewidomego boksera. To kres praktycznie jego życia.....[/QUOTE] Rozumiem, to w takim razie oczywiście. Z tego co czytałam, po prostu myślałam, ze chcesz go wziąć na tymczas. Wiesz, tak mi się wydaje, że skoro ma już 10 lat, też nie powinno być problemu. To już poważny, starszy pan. Niestety nie wiem, o którym piesiu mówisz (nie znam tematu). W takim razie czekam na rozwój akcji. Na razie przed Tobą rozstanie z Łapką.
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Kathleen replied to kinga's topic in Już w nowym domu
:crazyeye: co tu się działo... Ja, dziękuję, dziękuję za wpisanie mnie do stowarzyszenia.... ale pięknie, najpierw kandydatka, potem, wepchnięta na listę pod przymus :mad:, a teraz już ładnie na liście siedzę, no, no... Ale, nawet się kwalifikuję, chociaż minęły czasy częstego sprzątania kupek i siuśków, to jednak zdarzą mi się jakieś niespodzianki innej natury :angryy: oczywiście, ze strony piesiów. Do smolistych też bym jednego mojego mogła wcisnąć... czarny, podpalany z białym krawatkiem... nawet wklejałam jedno zdjęcie, jak to sobie oczy zasłaniał po wypadku Bertusia. -
Zawsze będziesz chyba mogła odseparować, tak jak zrobiłaś z Łapką, a spotkania dwóch samczyków będziesz najwyżej urządzać pod nadzorem. Zresztą, mi się wydaje, ze nie będzie takiego problemu. Hugo wygląda na bardzo opiekuńczego, a ten niewidomy niekoniecznie może chcieć dominować. Problem jest raczej wówczas, gdy mamy dwóch dominantów. Nie jestem w tym względzie ekspertem, może powinien się wypowiedzieć znawca tematu (bardzo chętnie poczytam, z racji z tego, że sama mam dwa samce), ale nie powinno być tak źle jak myślisz.
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Kathleen replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga'] ...iść do sklepu z butami dzieciecymi jak dwa tygodnie temu i jak poprzednie dwa tygodnie temu i słodko uśmiechać sie do pani w sklepie, która na mój widok nawet nie pyta o rozmiar, tylko wytrzeszcza oczy: " Kobieto!!! Ty znowu? Znowu zjadł?!" [/QUOTE] :grin: :lol!: skąd ja to znam... też tak miałam tyle, że taniej, no bo traciłam obuwie, ale w postaci kapci. Co tydzień musiałam kupować kolejną parę, kupiłam w ten sposób jakieś 8 par. Na szczęście na targowisku u Rosjan, można było kupić wówczas za 8 zł (normalnie wytrzymywały bez psiej ingerencji jakieś 5 miesiący).... ale pewnego razu, sprzedawczyni nie wytrzymała i spytała się, co z tymi kapciami robię :laugh2_2: -
Ale te psiaki umieją się ze sobą bawić. Nie wiem jak jest naprawdę, ale na fotach to wygląda tak, że raczej bardzo się lubią. Co do wiosennych porządków... czy hmmm... przesadzania kwiatów :evil_lol: to nie powiem, żeby Ci się nudziło.
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
Kathleen replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Swan, przeczytałam dopiero teraz caly wątek. Podziwiam Cię i trzymam kciuki. To, co napisałaś ostatnio (o jedzeniu z ręki) to naprawdę super wiadomość. Biedna Lusieńka, ale naprawdę miała szczęście, że trafiła na Ciebie. No, teraz będę śledzić dalsze postępy z zapartym tchem :cool1: A propo telefonu... nie da się wyłączyć dźwięku aparatu? Wiem, że niektóre telefony nie mają takiej opcji, ale w niektórych można wyłączyć dźwięk i fotka jest robiona w ciszy. -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Kathleen replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Swan, w słowach nie da się wyrazić zachwytów nad Twoimi widokami. Masz tak przepięknie tam i przede wszyskim, że zwierzaczki mają przez to jak w raju. No... wszystko masz cudowne i Darmę, Kacpra, okolice. Jestem mile zaskoczona, że w przyszłości zamierzasz powiększyć stadko :cool1: Co od uziemienia, to ja przez swoje dwa futrzaki też się tak czuję, jak Ty Camara. Ani furgonu nie mam, ani ciepłych bud z grubymi łańcuchami, ani rodziny, która by się podjęła opieki nad nimi... :shake: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Kathleen replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']Kathleen :crazyeye::crazyeye::crazyeye: no to jestem w kropce :cool1: czy chwalić obrazotwórczość tuxmana??? czy wierszoklectwo Kathleen??? co ja robić mam, co ja robić??? :shake::shake::shake: :lol::lol::lol:[/QUOTE] Camara, absolutnie chwalić twórczość Tuxmana... a poza tym jakie wierszoklectwo :oops:, tak mi się samo ułożyło :evil_lol: aby podnieść na duchu Tuxmana. Tuxmanku, i jak? Lepiej? No to prosimy ładnie (:mad:) o kolejne historie ... [quote name='kinga'] Jak mnie nie zeżre po drodze, to się jeszcze odezwę :lol: :lol: :lol:[/QUOTE] :crazyeye: aż taki głodny? Kinga, czekamy na Twój powrót i absolutnie na Twoje wypowiedzi :roll: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Kathleen replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy'] Kathleen niestety moj malzowinek jak wiekszosc facetow,trzeba duuuuzio chwalic, i nie widze zagrozenia zeby to kiedykolwiek bylo "za duzo". natomiast taki "niedochwalony" malzowinek jest strasznie upierdliwy.:diabloti: Zebyscie sobie nie myslaly ze on sciemnia, to ja tylko napomkne ze dzien rozpoczyna od sprawdzenia "co tam dziewczyny napisaly" :cool3: jak napisaly obmysla nastepny odcinek. Jak nie napisaly obraza sie na caly swiat i przelacza forum na historykow. :evil_lol:[/QUOTE] No, skoro tak.... to ja się przyłączam do dziewczyn i wszem i wobec głośno mówię: Tuxman, Twe historie śliczne, wprawiają w zachwyt coraz bardziej liczne towarzystwo czytających... Więc, żebyś nas wszystkie zachwycał codziennie, wymyślaj, wymyślaj czym prędzej, dalsze historie i Hoski i Buni i Berta i Suni... Do roboty :angryy: :mad: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Kathleen replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Tuxman, jak możesz? Ty zazdrosny? :mad: O Hoskę? :crazyeye: A poważnie... chociaż na ten temat milczę, wcale nie znaczy, że nie czytam i nie oglądam historii, które tutaj wstawiasz. Gdyby tak każda z nas za każdym razem chwaliła Cię... popadłbyś w samouwielbienie, a tego Dorotka by nam chyba chyba nie wybaczyła :roll: Ale czytam i śmieję się z tych historii, które podnoszą na duchu i naprawdę nastrajają pozytywnie. -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Kathleen replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
I bardzo dobrze, tak ma być. Swan, przy okazji, prosimy o więcej takich wycieczek :cool3: