wczoraj doszłam do wnisku (po wnikliwej obserwacji)ze i ten drugi mały piesek podsikuje. Zrobił malutki ślad i bardzo nisko w tym samym miejscu
(tj. na lodówce) gdzie dzień wcześniej zrobił Szrekuś.
Prosiłam mamę " nie dawaj im tej miski z jedzeniem" , stwierdziła "one i tak nie jedza cały dzień,sa bardzo głodne bo sucha karma im nie smakuje".
I co ja mam zrobić, ja chowam ona i tak wyjmuje, psy szkudzą:diabloti: , moja własna matka jeszcze bardziej je rozpapruje:angryy: . Tylko uśiąść i płakać. Jak zrobi się troszkę cieplej to chyba ich wszystkich wyrzucę z domu i niech siedzą na dworzu :angryy: .