cho###a jasna:angryy: denerwuje mnie taka argumentacja.
Moja mama ma 66 lat i rano zostaje sama w domu z 5 psów (dwa nasze i 3 siostry). Stadko jest w różnym wieku, jest staruszka, sredniaczki i dwa bardzo młode. Jakoś nie narzeka, posprząta, obiad ugotuje dla wszystkich.
Ta Pani wciska kity i myśli że jej uwierzę :shake:.
Prawda jest taka, że juz sie znudził, bo trzeba ciagle o nim pamietać, dawać jeść, nie zostawiać długo samego w domu, wychodzić na spacerki i wiele innych przykrych a przecież kiedyś to było fajnie, czysto
w domu bez sierści na dywanie i fotelu, wieczne lofry u sąsiadek lub dłuższe wypady do dzieci.
No niestety teraz sie skończyło więc najlepiej psa oddać i niech inni sie o niego martwią.
Ja znam takie osoby i wiem o czym mówię.
Najgorsze jest to, że najbardziej skrzywdzony jest pies:-(