Jump to content
Dogomania

beka

Members
  • Posts

    11955
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beka

  1. Link do artykułu o Ligocie. Szok !!! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=42977[/URL] A tu wklejam tekst: [URL]http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3898986.html[/URL] [B][SIZE=5]Umieralnia psów pod Oleśnicą[/SIZE][/B] [B]Karolina Łagowska[/B] Martwe zwierzęta walają się po całym schronisku. Leżą w płytkich, niezasypanych rowach, a nawet w pokoju właścicielki. Za kilka dni martwych zwierząt może być jeszcze więcej, bo chore i wychudzone wegetują przypięte do bud i drzew. Właściwie bez żadnej opieki. W przytulisku w Ligocie Wielkiej koło Oleśnicy jest 300 psów. Wygłodzone i wyczerpane powoli zdychają. Tę umieralnię odkryli wolontariusze Straży dla Zwierząt, gdy szukali schronienia dla bezdomnych czworonogów. Gdy weszli na posesję, byli w szoku. - Wszędzie leżały zwłoki psów. Widzieliśmy rów wypełniony kośćmi i szczątkami padłych zwierząt - relacjonuje Dawid Karaś ze Straży. Postanowili pomóc. - Tam jest sporo rasowych zwierząt, a na takie są chętni. Znaleźliśmy dom dla husky. Ale gdy po niego pojechaliśmy, już nie żył - opowiada Kamila, studentka weterynarii. - Zabraliśmy więc szczeniaki. Były w potwornym stanie. Zdechły. Sekcja zwłok wykazała, że z powodu zagłodzenia i wyziębienia. Próbowaliśmy porozmawiać o tym z właścicielką, ale była tak pijana, że nie można było się dogadać. Właścicielką przytuliska jest Marzena S. Założyła je osiem lat temu. Część psów przywiozła ze sobą, reszta trafiała tam z kilkunastu gmin, z którymi podpisała umowy, m.in. z Jelcza-Laskowic i Oleśnicy. Od początku nie radziła sobie ze zwierzętami. Nie były dostatecznie karmione i nie miały opieki weterynaryjnej. Nie starała się też znaleźć dla nich właścicieli. W sobotę trafiła do szpitala z poważnym urazem kręgosłupa. Została pobita na terenie posesji. Sąsiedzi twierdzą, że libacje w schronisku były niemal codziennie. Gdy przyjechaliśmy tam wczoraj, dwaj pracownicy przytuliska, mający się opiekować zwierzętami, ledwo trzymali się na nogach. Wolontariusze zaalarmowali władze gminy i służby weterynaryjne. Wójt Oleśnicy Andrzej Proszkowski: - Schronisko to była prywatna inicjatywa tej pani. Miała zarejestrowaną działalność gospodarczą. Ale gmina nie dała jej koncesji na jego prowadzenie i dlatego nie dostawała od nas dotacji. Krótko mówiąc: to jest nielegalne schronisko. Ewa Gebert z Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami "Animals" jest oburzona wypowiedzią wójta: - Każda gmina ma obowiązek zapewnić opiekę bezdomnym zwierzętom z jej terenu. Jeśli nie ma własnego schroniska, powinna zapłacić placówkom, do których przewożone są wyłapane zwierzęta. Jeśli burmistrz uważa, że schronisko w Ligocie było nielegalne, to dlaczego zwożono tam psy z terenu jego gminy? Na dzisiaj wójt zapowiedział wizytę w przytulisku lekarzy weterynarii i opłacenie pracowników zajmujących się psami. Chce też znaleźć domy dla zwierząt albo nowe schronisko. - Będzie to jednak trudne. Obdzwoniłem dziś kilka największych na Dolnym Śląsku i w żadnym nie ma miejsc - mówi ProszKowski. Pomoc zaoferowała Ewa Gebert. - Nie można tych zwierząt zostawić bez pomocy. Dołożymy się do kosztów leczenia i szczepień, zachęcimy ludzi do adopcji. [IMG]http://bi.gazeta.pl/im/1/3898/z3898981X.jpg[/IMG] [IMG]http://bi.gazeta.pl/im/8/3898/z3898798X.jpg[/IMG] __________________
  2. W schronisku to Wedelek szans nie ma
  3. Za fiprex spot on (polski odpowiednik frontlina'a w rozmiarze XL zapłaciłam 24 zł , a tabletki na robale ok 10 zł.
  4. Super dziewczynka. A może jakaś zaprzyjaźniona dogomaniaczka wystawi jej aukcje na allegro ?
  5. Agunika, pomęczymy Cię jeszcze troszeczkę:). Jak Niko ?
  6. Widziałam Karmelka jak był u Gajowej. ALe on wypiękniał:)
  7. DLa Aszota(*). Kasie przykro mi...
  8. Z wielką przyjemnością zmieniam tytuł
  9. Też zauważyłam , że boi sie klatki schodowej. Biedactwo kochane. Dobrze że jego gabaryty umożliwiają uruchamianie windy :)
  10. Jak się cieszę że Niko już grzeje dupcie w ciepłym mieszkanku :). Niko nie potrzafi chodzić na rótkiej smyczy ale na takiej wyciąganej dorze sobie radzi. Pod koniec tygodnia mrozy cieszę się że maluszek będzie miał ciepło. a czy będą jakieś fotki? Aha jak z apetytem? U mnie jadł głównie gotowane i apetycik miał niczego sobie:) Pozdawiam serdecznie i proszę podrapać Niko za uszkie od ciotki.. Ps. Właśnie się dziś zorientowałam że Puszek już się nie mógł doczekać tego wyjazdu do Krakowa.. W kojcu olbrzymini podkop......
  11. Agulinko nie trzymaj nas za długo w niepewności....
  12. Dostałam sms z informacją że Pusio narazie onieśmielony ale idzie ku lepszemu. Czekamy na relację Agulinki. A tytuł zmienię jak nowa Pańcia się odezwie:)
  13. Poznałam Afrę. To przemiła sunia w kwiecie wieku. Należy się jej super domek .. Czarna Anda jak to się dzieje że Fundacja nie chce płacić za swoje psy???
  14. Puszek pojechał do domu do Agulinki. Nieoceniona Bora zabrała go do jego nowego domku. Tym razem dzielnie sie trzymałam i przy Borze nie płakałm (tak jak to było gdy oddawałam Bursztynka) -pozwoliłam sobie uronić kilka lez w samochodzie w drodze do domu:(. Pusio był taki smutny (a wsamochodzie lizał mnie po rękach i co chwila rozdawał buziaczki). Agulinko, tylko nie sp€szczaj go ze smyczy na początku , proszę i koniecznie kup adresówkę. Przypomnę że Puchu nie był szczepiony na wirusóki wiec dobrzeby było go zaszczeopić. Książeczka zdrowia ma Bora. Pusiu bądź grzeczny (zaznaczył mi dzisiaj mieszkanie ) i nie sprawiaj kłopotów. Agulinko mam nadzieję że ten mały piesio da Wam dużo szczęścia i radości :)
  15. Ja też tak myślałam . I do tej pory tak było. Może Puszek czuję że Morus już mu nie zagrozi to sobie pozwolił cwaniaczek:)
  16. Dłuterminową i najlepiej hurtową bo wtedy większe rabaty:) Jutro wielki dzien dla Puszka. Puszek był dziś niezbyt grzeczny. Wykorzystal moment kiedy trzymałm Morusa na smyczy i ugryzł go w pupę. Morus miał strasznie głupią mine i nie wiedział co sie dzieje... Puszek zemścił się za codzienne obszczekiwanie kojca :diabloti:
  17. Przyznam ż nic nie rozumiem z tego. Fundacj która prowadzi azyl odmawia leczenia zwierzaka:( Straszne. czy nowi właściciele Rufusa już wiedzą może oni pomogą?
  18. Biedna psinka(*)
  19. Agulinko czy masz tel do Bory żeby sie z nia umówic na odbiór tego drogocennego towaru jakim jest Puszeczek?? Bora ja potrzebuje 40 min żeby dojechać na miejsce spotkania.
  20. Dziewczyny labek i labkowty ma wątek na labradory.info zaraz wleję link [URL]http://labradory.info/viewtopic.php?t=5678[/URL]
  21. Pusio się wita z cioteczkami :)
  22. Beatko - odniosłam sie do tych słów "Niestety, ten schron Marzenny Sobańskiej ma od 99 roku STAŁĄ umowe z Urzędem Miasta w Oleśnicy, więc wg prawa jest legalny. W tym schronie powinno być 160 psów, a jest 270. Stwierdzono wiele innych uchybień, ale o tym nie będę pisać, bo wszyscy to wiemy. Nie zamykają tego schronu, bo nie mieliby gdize ekspediować tych psów." I poczułam się zagubiona
  23. Czy dobrze rozumiem że psy jednak będą tam przyjmowane ?????????????????
  24. Podnoszę - wszyscy muszą to zobaczyć.
×
×
  • Create New...