My jezdzimy na wystawy od roku, wczesniej bylismy tylko jako obserwatorzy.
Jak narazie jedyna nieprzyjemna sytuacja na wystawie zdarzyla sie nam raz. Sedzia nawet nie stwarzal pozorow. Na ringu byly dwie suki, gdzie sedzia obejrzal tylko jedna i od razu dal jej pierwsze miejsce. Na druga nawet nie spojrzal. Zero jakiegos porownania:mad:!!!!
Ta wystawe bede dosc dlugo pamietać, bo byla to jedna z pierwszych moich wystaw. Czulam sie jakby wywalila pieniadze w bloto!!!!:mad: Bo chyba za ok sto zlotych to mogl sedzia ie wysilić i obejrzec mojego psa!
Ale najbardziej lubie jezdzic do sedziow zagranicznych!:evil_lol: