-
Posts
2345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mar....ka
-
No kurcze mole próbuje jeszcze raz, heheh, zaraz bana od Eveliny załapię:eviltong:
-
To może mi się uda na 200-tkę załaopać hehehe
-
Bidulko ty nasza, dobrzez że Interent teraz tani, bo byś forunę wydała. Szybko naprawaij kompa, u Was tez pewnie wiosna. Teraz ponad 9 stopni:multi:
-
Cześć Gremlinki, cholera cos cieczkowo na dgm. Zdjęcia powstawiałabyś jakieś nowe, my własnie zgrywamy po spacerku. W ogóle, to dzisiaj wiosna, obecnie 9,1 stopnia i to bez słońca.Kana wylatała sie po błocku i musiałam ja wykapać. Z jednej strony fajnie, ze ciepło, ale wszędzie ciapa.
-
Skopiowałam o d Beatki, uważaj, żeby Ciebie kochana nie napadły:))):evil_lol: [QUOTE] Ja tak wczoraj ze spacerku z Bonkiem uciekałam, psy czuły od niej cieczkę , ale się głuptasy pomyliły, bo ona nie ma, tylko Merol . Ale i tak nie dały jej spokoju . Raz kiedy Merol miał cieczkę, to psy chciały nam zgwałcić naszego Rottweilera-psa, bo czuły od niego cieczkę , a on się patrzył co one od niego chcą .[/QUOTE]
-
Hehehe ma racje dziewczyna, nie ma się do czego spieszyć.
-
Najwazniejsze, że z Gastonkiem lepiej. Jak zobaczyłam Ozzulka w bandazach, to też mnie się skojarzyło. Strzelałyście moze z KBK-sa hehe. Mizianko dla Gastulka....
-
[quote name='AgusiaTerierka'][I][FONT=Verdana]"...z nocy oddechem [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]sanną gwieździstą [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]Bóg je do Siebie zabiera...""[/FONT][/I] Dwa lata temu odeszła za TM moja druga bokserka Sagusia. Nazywała się Afra Lomina, urodziła się 22.04.1995r. w Gorzowie Wielkopolskim. Mamą była piękna żółta Gama z Doliny Kłodawki, tatą pręgowany Nestor Hevelius z Gdańska.Była najmniejsza z rodzeństwa. Ona mnie wybrała, weszła na kolana... Nazwałam Ją Saga. Wkrótce okazało się, że ma niedomykanie przełyku, jest alergikiem, ma słabe stawy. Była sunią hodowlaną, zdała PT. Przez całe prawie 10 lat miała różne dolegliwości,( jeździliśmy ze specjalną apteczką ), ale była kochana i cierpliwa.Ci, którzy Ją znali, zapamiętali jako prawdziwą damę, o zrównoważonym charakterze. Odeszła 11 lutego 2005r. - wróciła z porannego spaceru, położyła się obok mnie, i przytulona zasnęła na zawsze:-(. Bardzo za Tobą tęsknię, Sagusiu ... [FONT=Verdana][I]"...I nagle odebrał mi [/I][/FONT] [FONT=Verdana][I]To co najbardziej mnie cieszy [/I][/FONT] [I][FONT=Verdana]Tę miłość co merda ogonem [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]Tę co się do mnie tak spieszy [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]lecz nigdy nie będzie obok [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]świat się nie skończył [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]a ja mogę pisać [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]i pisać mogę bez końca [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]o niebie pisać bez gwiazd [/FONT][/I] [I][FONT=Verdana]o ziemi bez chabrów bez słońca..."[/FONT][/I] [FONT=Verdana][I][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/8638/nowy6fl1.jpg[/IMG][/I][/FONT] [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/8867/funiapp1.jpg[/IMG] Jedno z ostatnich zdjęć Sagusi:-( [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/2170/sagazimanq1.jpg[/IMG][/QUOTE] Bonita ciężko sie pisze "o takich rzeczach", ale też ciężko sie czyta. Jak zwykle łzy z kącików oczu się wyrywają. Sagusia wręcz przesliczna. Może mi tak ciężko, bo też straciłam swoją sucz. Mimo, że było to tak dawno temu, przy wspomnieniach bez płaczu się nie da. Najgorsze, że smierć była z winy człowieka, nawet ludzi, a ja byłam tylko małym dzieckiem, które za wiele nie mogło zrobić. Ale powiem Wam jedno, że był to chyba najbardziej wierny pies, jakiego zycie postawiło na mojej drodze. Piszę to z całą odpowiedzialnościa, mimo mojej wielkiej miłości do Kany (która jest pierwszym moim psem, że tak to ujmę w dorosłym życiu). Pewnie kiedys napiszę więcej o Aście.......:-( Może z czasem, po tylu latach, dodaję wiecej do tej historii, z Asty zrobiłam bohaterkę, ale to ona rozpaliła we mnie naprawdę taką juz na pewno dozgonną miłośc do czworonogów. Myslę tez, że mimo że był kundelkiem, to miała w sobie chrakter boksera- chyba stąd ten mój wybór.
-
GAMA z Leśnego Potoku czyli mój "mały" Pierun :P
mar....ka replied to Wyjątek's topic in Owczarek niemiecki
Zdjęcia super, widziałam zreszta część u Beatki. A jeśli chodzi o tycie, to ja powoli tracę nadzieję, że z Kany bedzie megag babsztyl. Może nie jest starszną chudzinką, ale jak czuje jej kręgosłup przy głaskaniu, to dosłownie aż mnie jakos trzepie. -
Kasiu i jak tam u Was, martwimy się, jak tam po nocy???
-
Trzymajcie sie tam cieplutko, jestesmy z Wami. Mam nadzieję, że to tylko jakies stłuczenie. ...Czekam na relację i zyczę przede wszystkim spokojnej nocy.
-
Kana w czasie cieczki wziecia u psów tez nie miała. Chyba nie podoba sie psom, nie licząc jamnika sąsiadów hehehe. A tak w ogóle, to cześć Gremlinki.
-
Pewnie , że obejrzałam. Jak zwykle Wam zazdroszczęm, nie śniegu, ale takich wspólnych spotkań. Po pierwsze boję sie jak Kana na wakacjach zreaguje na inne psy np. na terenie ośrodka wczasowego, a po drugie razem, to tak fajnie.Swoja droga fajna piłeczka, Dzisiaj Kanulinie kupiłam nowy sznur, więc szaleje. Może jutro popstrykam trochę.
-
Zanim uciekniesz, wpadałam się przywitać. Przy sobocie trzeba odpoczywac.....Całuski i dobrej nocy.
-
Szósteczkę też zaczynałam i nie dotrzymałam:( , więc brzuch jaki jest każdy widzi, a najczęściej ja i TZ. A to jawne "podwalanie" sie do suczy: [IMG]http://images13.fotosik.pl/40/57fc16ffea6611e5.jpg[/IMG]
-
Ulala, jak u Was walentynkowo. Jak się Beatko spisuje samochód???
-
Szalone bydłaki czyli: Spot [*], Tops, Magnus,Uma, Kicia, Lucyfer i Franek ;)
mar....ka replied to Kiłi's topic in Foto Blogi
Wpadliśmy sie przywitać, fajne zdjecia. Tylko te ranki bidulka meczą. -
Hej kochani, odmeldowuje sie u was. W naszej dziurze z minus trzy. Tez byłam na spcerku, ale TZ nie wziłą czapki i mu uszy zamarzły- więc pedem do domku.
-
[quote name='sota36']ale za to jajcarsko - czyli normalka!! Co do zdjecia tej kobiety -Ala - ja sie nie dziwie, ze te dziecoki tak do Ciebie lgna - widac, zes dobry czlek!!![/QUOTE] Tez się nie dziwię, a swoja droga na herszt, to trzeba z 20 kilosów przywalić. A "nabiał" tradycyjnie hehehe, czyli wszytko u Was w normie.
- 78403 replies
-
[quote name='Kate I Luka'][FONT="Tahoma"]Hej Kobitki :multi: A więc tak: Gastusiowa Pani obudziła się dziś w znacznie , znacznie, znacznie lepszej kondycji niż była wczoraj, w związku z tym poszła do pracy. Gastusiowy Pan i Gastuś we własnej osobie nie podnieśli nawet powiek jak wychodziłam, więc nie wiedziałam jak się czują. W pracy - jak to w pracy po tak długiej nieobecności - biurka o mało niepozanałam - zawalone dokumentami ważnymi pomieszanymi z reklamami pizzeri, doprawione flekami po cudzych kawach :angryy: :angryy: :angryy: Fotel rozregulowany, na pulpicie dziwne ikonki, poinstalowane programy do odtwarzania filmów na kompie (" pracy mamy mnóstwo Kasia, musisz szybko wracać bo się nie wyrabiamy" :angryy: ) Na mój tekst, że wychodzę dziś wcześniej, bo i tak mam płatne 80% za L4 usłyszałam: ale jutro już będziesz normalnie? [CENTER][B]I LOVE MY WORK !!![/B] [IMG]http://www.edenet.pl/gify/gifs/komputery/info0008.gif[/IMG][/CENTER] Gastusiowy Pan do pracy jednak dziś nie poszedł, za to teraz siedzi u lekarza. A Gastuś - dziś już lepiej też. Dostawał rutinoscorbin przez te kilka dni [SIZE="1"](bo niewyraźnie coś wyglądał :cool3: :cool3: :cool3: )[/SIZE], i dziś już biega, lata, szczeka, rano dopominał się nawet o jedzonko, zjadł trochę karmy i nie wymiotował. Więc chyba wszystko na drodze ku lepszemu :multi: :multi: :multi: [/FONT][/QUOTE] Dobrze, że wszystko wraca do normy i że bez weta sie obyło. Trzymajcie sie cieplutko
-
Może jajca jak Ozzulkowi wyrosna i faktycznie Tz się przerazi:diabloti:
- 78403 replies
-
No to co stawiacie z powodu sety hehehe. Na stke seta najlepsza:diabloti:
-
Bidulko Ty nasza,a co Ty właściwie w tej pracy robisz. Jak sie przyzwyczaisz, na pewno bedzie Ci lżej.