-
Posts
4720 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagYa^^
-
witajcie! ..nie mam pojecia co w takiej sytuacji lepsze.. Ja chyba rowniez staralabym sie szukac domu dla swojego "dziecka" w ostatecznosci nie narazajac go na takie katorci psychiczne uspilabym...-ale wiem, ze tak nigdy sie nie stanie!!! Ludzie sa nieobliczalni a przede wszystkim nieodpowiedzialni. Ja zadazwonilabym do tych ludzi (ktorzy go oddali) i powiedziala, zeby przyszli zobaczyc smierc psa - poniewaz lada moment zostanie poddany eutanazji - zadzwonilabym od tak! z wyrachowania!!!
-
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
MagYa^^ replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Odeusz jest pewnie juz pieknie odkarmiony... szkoda, ze tak daleko do hoteliku.. Z mila checia bym odwiedzila go. dobranoc. -
[quote name='maciaszek']O matko, żeby on tylko nie zdziczał, bo wtedy klops :(. Na Allegro 427 wyświetleń i 2 obserwujących.[/quote] wlasnie, totalnie nie znam sie na sharpkach, chociaz znajoma ma i kolka razy mialam z nimi doczynienia... sa kochane, nie nazucaja sie swoja osoba.. kochaja gdy sa kochane.. i najgorsze jest to (z tego co wyczytalam), ze jesli nie maja kontaktu z czlowiekiem, jesli cos sie w ich zyciu kategorycznie zmienia, nie po ich mysli, to potrzafia zdziczec.. ehh... oby nie..
-
Prosze to jest odpowiedz od hodowcow: [quote name='jaanna019']Odpowiedzieli: [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Witam serdecznie. Dziękuję bardzo za tą informację. Nie jest to zbyt miła wiadomość. Zdecydowanie częściej dostajemy informacje i zdjęcia od właścicieli, którzy pokochali swoje pociechy, są z nimi szczęśliwi i stworzyli im cudowny dom. Ja rozumiem Państwa rozgoryczenie i złość i mogę Państwa zapewnić, że tak samo się czuję patrząc na te zdjęcia. Nie wymagajcie jednak od hodowcy tego, aby przygarniał z powrotem psy, których właściciele się pozbyli w taki sposób. Nikt nie myśli o tym , że hodowca ma dość sporą grupkę swoich psiaków i nie może pozwolić sobie na przygarnianie innych. Mamy tyle piesków ilu możemy zapewnić odpowiednie warunki, tyle ilu możemy poświęcić odpowiednią ilość czasu i miłości. Jeśli będziemy przygarniać inne to z tego zrobi się kolejne schronisko. Uwierzcie Państwo, ze już nie jeden piesek do nas wrócił i zazwyczaj już u nas zostawał, ponieważ nie mieliśmy serca oddawać go w kolejne ręce. Może ktoś z Państwa mógłby tym razem przygarnąć tą psinkę. Wielu ludzi marzy o shar-pei, lecz na to ich nie stać. Mogliby zarazem spełnić swoje marzenie, a przede wszystkim uratować tą psinkę. Ja wiem, ze najłatwiej obarczyć winą za nieodpowiedzialnego właściciela hodowcę, lecz spróbujcie Państwo nas tez zrozumieć. Pozdrawiam [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Oczywiście jeśli zgłosi się do mnie ktoś kto będzie pragnął pokochać shar-pei'ka to w pierwszej kolejności poinformuję go o możliwości przygarnięcia tego nieszczęśliwego pieska. Pozdrawiam [/FONT][/COLOR][/quote]
-
Przepraszam Lusiu :( Dzien straszny... jestem zmeczona. Ale o tyle spokojna o CIebie, bo juz wiem ze juz nic zlego Ci nie grozi... Moge tylko dziekowac, walac glowa o ziemie - dziekowac Tym, ktorzy dali Ci szanse..:modla:
-
hej panny! a na Was kiedy przyjdzie czas?
-
mozna kupic wielkosc "srednia" od 15-20 mm tasmy - takie zazwyczaj maja duzo regulacji ;) a smycz to jaka sie komu podoba, najlepiej konkretnie dobra :) z dobrymi zaczepami - karabinkami :) heh :) super! nie mieliscie nigdy psa? bo Reks mlodziutki nie jest, aczkolwiek grzeczny i ulozony chlopak, ale oczka kropic trzeba od czasu do czasu weta odwiedzic. :) to wspaniale, ze pies ma szanse!:multi: moze sie kiedys spotkamy na spacerku we Wro :) bywam tam ze swoimi sabakami :lol: