-
Posts
4720 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagYa^^
-
[quote name='rotek_']niestety tamten domek odpadł... pies nie ma 2 lat ale około 5 w ogłoszeniach możemy pisac ze ma 3-4 lat....niewielka różnica[/quote] to juz mi zakrawa pod lekka paranoje :roll: jesli mam byc przyjacielem to nie ma dla mnie roznicy czy moj pies bedzie mial 5 czy 15 lat.. co za myslenie, co kieruje ludzmi.. :shake:
-
[quote name='jayo']Mamy fajny domek dla malej suni w takim typie - i nawet miejsce do przetrzymania przez chwile by sie znalazlo - ale nie mam jak pojechac sprawdzic na te stacje.. Jesli znajdzie sie chetna osoba do sprawdzenia czy sunia jeszcze jest i przywiezienia jej - domek jakis znajdziemy.[/quote] Super! jest szansa!!!! HALLLO , kto pomoze odnalezc malutką? Dzisiaj wiele osob zapewne wsiadlo do aut i pomyka tamta trasa tylko nikt nie wie, ze przydalaby sie taka pomoc..
-
Czy Kapsel ma szanse na dom? Zostal oddany do schronu i chyba juz w nim skonczy :-( Chociaz BARDZO chcialabym sie mylic!
-
bardzo bym chciala aby sie zgodzila, myslimy o duzym psie-takim ktory mialby u nas dobrze, ale jednoczesnie musialby sie lubiec z moimi psiskami [SIZE=1](juz mi suka posiwiala przez naszego ostatniego tymczasowicza) [SIZE=2]a w nocy pilnowalby domku.. poki co szczere checi sa ino mozliwosci brak.. :shake: [SIZE=1](ale bede meczyc!)[/SIZE] [/SIZE][/SIZE]
-
Eh.. dogo szwankuje, szczerze mowiac liczylam na to, ze Maks okaze sie Reksiem, a tu kiszka.. Szkoda, bo psiak zostaje sam..a my na odlegosc. Jesli bede mogla w czyms pomoc piszcie prosze. jestem podlamana iloscia letniej bezdomnosci... dzisiaj rano we Wroclawiu przy krzyzowce ul. Wielkiej i Powstancow Śl. spacerowam malusi, czarny, kudlaty psiak.. jak zaczol wchodzic pod auta na ulice to az mnie oslabilo, bo wolanie moje nie pomoglo, psiak wogole nie zwracal na mnie uwagi. tz tylko skwitowal - to jeden z tych co to mu sie wszystko nalezy..
-
kiepsko sie psu powodzi.. BARDZO. brak zrozumialosci i wyrozumialosci wprost (uzyje brzydkiego okreslenia) WALI PO GAŁACH :mad:
-
miejsce na kojec jest, tylko nas nie stac :( oboje z tz-em nie mamy pracy i jest ciezko, mamy jeszcze slub za tydzien (to juz w ogole masakra..), nasze psy jedza chyba lepiej od nas badz co badz, ale tez oszczednie. Slonka rzeczywiscie on do Reksia twojego podobny @@ ps. oczywiscie wszystkie decyzje dot. ewentualnych zmian na dzialce i dodatkowego psiura musze konsultowac z wladza wyzsza (mamą)
-
cholera, ja nie dam rady :( gdybym miala kojec, to inna bajka - zabralabym go a karmic musialby mi ktos pomoc; ale ja nie mam jak - nie mam gdzie, choc dzialka wielka.. kuzwa mac :placz: Gdybysmy z TZem mieli chajs na ten cholerny kojec.. A tak moze zaoferowac tylko bude, ktora TZ sklepal wlasnymi recami (ale jest klimatyzowana-z gruba warstwa styropianu)