jesoo :( jak mi przykro.. tak bardzo mocno trzymalam kciuki, wierzylam w to, ze znajdzie sie ktos.. znajdzie sie dom, pies wyciszy sie, ze bedzie po prostu ok..
Beton.. :-(
Jak mozna nie widziec.. Jak mozna nie czuc.. Jak mozna przejsc obojetnie? Czy ludzie dusz nie maja? :(
Skarbie zloty.. to wszystko jest takie ciezke do pojecia dla mnie..
Wskakuj do gory, pokaz sie milym paniom..
Bandi... tak mi Ciebie psino zal.. kiedy TY w koncu zawedrujesz na wlasna kanape?
Moze poprosimy niesmialo o jakies nowe zdjecia na trawce? Te przy bydzie takie troche malooptymistyczne...