-
Posts
4720 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagYa^^
-
zagłodzony staruszek i szczeniak z lasu juz w nowych domach :)
MagYa^^ replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
[quote name='justynavege']MagYaa jak tylko bedziesz miala nr Pani Ewy przekaż Ricie :) czasu niewiele a musimy dograć wszystko[/quote] bacznosc - tak jest! - spocznij.. czekam tylko na Ewe, poki co cisza -
zagłodzony staruszek i szczeniak z lasu juz w nowych domach :)
MagYa^^ replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
mysle, ze to bedzie moglo byc jakos rano - no do poludnia napewno! Czekam na kontakt od Ewy, bo rozmawialam z nia przez maila, ona ma moj nr - dzwonila a ja nadal nie mam ;) -
zagłodzony staruszek i szczeniak z lasu juz w nowych domach :)
MagYa^^ replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
Rita, napisalam do Ewy ktora zabierze psiaka o jej nr tel. poniewaz ja mam klopoty z kolanem i nie wiem czy dam rade uczestniczyc w tym wszystkim :( Musze sie dowiedziec czym Ewa bedzie jechala, czy autkiem czy pkp.. Jej...byle trzymac kciuki..zeby wszystko poszlo po naszej mysli. ale na wszelki wypadek daje moj nr-504/82/48/40 -
[quote name='Wilejkaros']A może też jakiś SMSowy numer? Tylko nie po 11 zł, a po 3? Wtedy na pewno więcej ludzi wyśle!!![/quote] na stronie Fundacji znalazlam oto taka instrukcje: [SIZE=+1][B]Pomoż pomagać - wyślij sms![/B][/SIZE] [B] Wyślij smsa o treści ISR.KONIE (wielkość liter nie ma znaczenia) i ratuj konie: Numer: 72880 ( koszt 2,44 zł z VATem) Numer: 75880 ( koszt 6,10 zł z VATem) Numer: 79880 ( koszt 10,98 zł z VATem) [/B]Wiec prawdopodobnie mozna kozystac ;)
-
[quote name='BasiaD']Pewnie że się szarpiemy. Mówiłem już że proponuję zakup w "dwupaku" Jutro spróbuję wysłać 100,00 na dobry początek![/quote] :loveu: Przypominam o slowach Ewy o tym, ze przelewy nalezy tutulowac iz jest on na Mrowkowa Mamusie. Jesli nie uda sie wykup (roznie bywa :roll:..), to pieniazki jesli ktos sobie bedzie zyczyl zostana zwrocone. Jesli zas nie - Centaurus pojedzie do Rawicza (do ubojni koni) i wykupi jakiegos zrebaka. Chyba napisze to w 1 poscie..
-
[COLOR=Red]"Uwaga.. uwaga.. Mroweczka jest Nasza! Dzis za nia zaplacilismy. Malenstwo jest bezpieczne. Zostalo 73 zl z Mroweczki nawet! I to wedruje na konto Mrowkowej Mamy. To juz jakis poczatek. Ja tak sobie mysle, ze facet dal taka cene, bo jest pewien, ze on nie jest tyle warta i ze tyle nie zbierzemy.. bo patrzylam specjalnie na ceny, przy jej wadze, plus minus, to powinno byc maks 3,5 tys. 5 tys to juz by bylo baaardzo duzo. 5,5 tys to cena za ktora chyba jest pewien, ze nikt Mrowki nie kupi i ze sie odczepimy. (...) [B]Na razie dziekuje Wam przepieknie, Dogomaniacy! I dziekuje pewnej Pani i jej corce Marcie, ktora bardzo pomogla w ratowaniu Malej.. :-)[/B].." [COLOR=Black]no to co? szarpiemy sie jeszcze na mame? aby Mroweczka miala najkochansza i nablizsza sobie kroweczke przy sobie?[/COLOR] [/COLOR]
-
najswierzsze informacje: "... Na poczatku byla tragedia. Facet rzucil kwota 8 tys zl. Nie wiedzielismy czy smiac sie czy plakac. Bo to jakas rasa cenna.. ja sie na bydle nie znam, wiec .. natomiast miecho to miecho, on chyba na miecho sprzedaje, chociaz teraz juz sama nie wiem. Od razu powiedzielismy, ze w ogole nie ma tematu. Gadalismy z nim pare godzin, bylismy tam o 6:00 rano. Stanelo na kwocie 5,5 tys - tyle chce. My dokladamy pare gadzetow od siebie, tzn siodelka. Nie bedzie na razie hipoetrapii wiec, ale jest zima, i tak nie mamy hali, wiec do wiosny nie beda potrzebne. Mysle tak - my zaczynamy dzis dzwonic po firmach o jakies wsparcie. Do jednej dzwonilam, ktora Nam raz pomagala. Uslyszalam, ze krowa to nie kon i ze tlusta i brzydka. Plakac Nam sie zachcialo.. przeciez to Mroweczkowa Mamusia.. ale dzwonimy dalej zaraz, tylko karte nabijemy. I chcemy zrobic tak, bo suma jest duuza - jak sie zbierze, to kupimy. Jak sie nie zbierze, to wszystkim oddamy te pieniazki, chyba ze ktos bedzie chcial zostawic, zobaczymy ile ile tego zostanie i najwyzej pojedziemy do Rawicza i kupimy wspolnie zrebaczka jakiegos, zycie uratowane bedzie.. chociaz to nie bedzie Mamusia. Bo to duza suma, nigdy takiej nie potrzebowalismy i nie wiemy czy sie uda do 25tego. Wiec jak cos - to oddajemy. Tylko warunek musi byc taki, ze w tytule musi byc, ze na Mamusie - bo inaczej my nie bedziemy mieli jak tego rozwiazac ksiegowo. Wiec to i dorba i zla informacje.."
-
zagłodzony staruszek i szczeniak z lasu juz w nowych domach :)
MagYa^^ replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
dalibyscie rade zlapac go tak aby w sobote rano przywiezc go do Wroclawia? -
dzisiejsze wiadomosci od FC.: "Dzis bylismy i rozmawialismy nt Mamy, najpierw facet zawolal 8 tys (!!! z kopsmosu wziete..), chyba dlatego ze wiedzial ze tyle nie mamy i nie bedziemy miec. Dla Mroweczki Mamusia jest warta kazda kwote, ale my fizycznie nie jestesmy w stanie zdobyc takich pieniazkow. A on wiedzial, ze nam zalezy i prosze.. odmowilam, ma sprawe przemyslec i DUZO zejsc z ceny, bo ta na pewno odpada. Ale byl juz skonny do rozmowy, jak powiedzialam, ile osob kibicuje Mamusi w internecie i dzieciakow w szkolach. Wiec szansa rosnie.. Trzymajta kciuki!" ..no wiec trzymamy :)
-
dostalam maila od Ani... [I]"szkoda, ze nikt sie nia nie interesuje, ale nie powinno ci to spedzac snu z powiek. misza jest u nas i zostanie tutaj jak dlugo bedzie trzeba. nikt jej na bruk nie wyrzuci. strasznie sie do niej przywiazalam, zreszta z wzajemnoscia, ale niestety z koncem marca przyszlego roku koncze studia i ide do roboty. (...) w kazdym razie glowa do gory. szukajcie dla niej domu, a jesli sie nikt nie znajdzie to wtedy sie zastanowimy co z tym faktem zrobic. nie ma mowy o zadnym uspieniu. ogladalismy ten plakat, ktory zrobilyscie. z tym chetnym wchodzeniem na spacer to nie do konca sie zgodze. przed spacerem misza sie cieszy, ostatnio nawet na mnie skacze, ale gdy otworza sie drzwi to ten entuzjazm mija. najgorsze jest zejscie po schodach i wyjscie z klatki - zatrzymuje sie, zastanawia, ale jak juz sie kawalek oddalimy to idzie grzecznie. tak poza tym to faktycznie jest bardzo milym psem. straszny z niej lakomczuch i pieszczoch, w domu lubi sie bawic, biegac, oczywiscie na dworze mie ma szans na takie szalenstwo. zapisalismy sie na naszym uniwersytecie szkolenie z behawioryzmu, ktore odbedzie sie w listopadzie. sprobuje sie dopchac w przerwie miedzy tymi zajeciami do pana doktora i pogadac z nim o psychice miszy. moze cos poradzi."[/I] SUPER CO??? :loveu: ..mam takie skromne pytanie czy moglabym w zasadzie PROSIC - dostac od ktorejs ze zdolnych cioteczek ..aniolka? (..w prezecie dla naszego aniolka od miszy?)
-
zagłodzony staruszek i szczeniak z lasu juz w nowych domach :)
MagYa^^ replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
sluchajcie, a co do biszkoptowego... co zamierzacie? czy jest jakis plan lapania go?... bo mam w glowie moze jakies rozwiazanie gdzie go umiescic.. -
zagłodzony staruszek i szczeniak z lasu juz w nowych domach :)
MagYa^^ replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
tego psiura nie mozna zawinac do schroniska? albo przyuliska? on tam padnie z glodu i wyziebienia :( -
Umierał w schroniskowej budzie-teraz w dt. Za TM
MagYa^^ replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hmm..czyli nawet jesli wyjdzie za plyty i za siatke wiecej niz sama obliczylam to znaczy ze przez kilka groszy pies nie dostanie szansy? sorry, ale nie rozumie Was, mam tylko nadzieje, ze Amik bedzie zyl w zdrowiu, ze nie bedzie musial przesiadywac w hoteliku, za ktory trzeba bedzie placic.. Szkoda. Ma szanse na dom, na opieke, na dlugie spacery.. W takim razie wycofuje sie z watku, gdyz nie widze sensu wchodzenia na niego tylko po to aby pisac "szukaj domku". Amiku zyce Ci powidzenia!!! -
wiecie.. dzisiaj spac nie moglam i myslalam o Misce.. :( przyzna, szczerze ze klebily mi sie po glowie nie za wesole mysli.. tak pomyslalam, ze jesli ktos cchce duzego psa, to nie po to zeby ten czworonog sie go bal.. jesli ktos sie Miska zainteresuje, to bedzie zdziwiony dlaczego ona sie tak boi ludzi i psow, ma zaufanie tylko do swoich opiekunow..i naprawde ciezko jest to zmienic. boje sie, ze Miska nie znajdzie domu.. boje sie, ze pewnego dnia zostaniemy/zostane z reka w nocniku poniewaz studencji wypowiedza nam opieke nad Miska.. boje sie, ze trzeba bedzie ja uspic..(??):placz: ..tyle walki o jej stan psychiczny, o jej zdrowie, o jej maluchy... ja nie wiem jak to bedzie. zaczyna mnie to powoli przygniatac :shake: