Ja wydałam sunie niedawno.Moja mama,wraz z moją kuzynką i nową właścicielką niestety także żartowały sobie,że pomogą temu małemu (mniejszemu od Miki,ale starszemu) psu,jak będzie taka potrzeba,ale takiej potrzeby NIGDY nie ma.Ja zagadam do tej pani,tak na osobności i wezmę ją za serce.Zobaczymy jak będzie jej do śmiechu.Ja wtedy nie śmiałam sie odezwać-i żałuje.