-
Posts
2333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madziek
-
ooo nie na to nie ma mowy :-) kierwoniczka schroniska dzisiaj rano została przeze mnie poinformowana i się niezmiernie cieszy :-) sunia miała kłopoty ze zrobieniem koopki, więc dostała parafinę i została wyciąpciana, bo całą doopkę miała zaklejoną. Teraz leży w ciepłym pomieszczeniu pod kołderką przy grzejniczku :-) zaraz dzwonię do Mony :-)
-
o rany przepraszam,ale zaraz po założeniu wątku musiałąm lecieć i dopiero teraz wróciłam. Boże a tu takie wieści w takim ekspresowym tempie!! napisałam do mony, ale już chyba trochę późno. czy mogę od kogoś dostać numer do niej? jutro zadzwonię! w raziwe czego mój numer to 696 44 69 24 - wystarcfzy puścić sygnał albo wysłać smsa i oddzwonię jeeeejuuuuu jak się cieszę!!
-
W sumie jeszcze nie wiele wiem o tej suni. Tyle tylko, że jest ślepa, głucha, stara, wychudzona, przerażona, zagubiona, zdezorientowana, że w schronisku czeka ją śmierć i że nie mogę przestać o niej myśleć. Jest malutka i bardzo chuda. Porusza się dosyć dziwnie - taka wygięta w pałąk. W boksie leżała na betonie , a kiedy przekładałam ją na koderkę to schodziła i wracała na to samo miejsce przy drzwiach. W końcu ułożyłam jej kocyk w budzie, wstawiłam tam miski i tam siedzi praktycznie wogóle nie wychodząc. Kiedy nzjdzie się na otwartej przestrzenii to chodzi w kółko, bo nie może się odnaleźć. Jedzenie trzeba jej podstawiać pod nos, bo ciężko jej wyszukać. Je bardzo powolutku. Trochę boi się dotyku, ale głaskanie chyba nawet sprawia jej jakąś przyjemność. Brania na ręce się boi - kłapie mąrdką jakby chciała ugyźć, ale jest tak słabiutka, że i tak nie może nic zrobić. Tak mi jej żal :( przeciez ona zostanie uspiona tylko dlatego ze jest stara...a to nie jest sprawiedliwe...
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
Madziek replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ulv w najbliższych dniach wyślę Ci 10 zł - wiem że to jest śmiesznie mało, ale tylko tyle mogę, a może chociaż troszkę karmy za to kupisz. Moje psiaki też chorują i też zostawiliśmy ostatnio trochą tej kasy u weta... -
13-letnia amstaffka Bona już w nowym domku :-)
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
zostało jeszcze coś z tej piłeczki:evil_lol: -
Orlenka już dawno powinna byćw dziale W nowym Domu :-)
-
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Figa już od pierwszych dni się za porządki bierze z tym odkurzaczem? ;-) -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
tkacka pozwolę sobie przekopiować Twoje posty z forum Goldenów ;-) [QUOTE]Ania przywiozla suke do mnie po poludniu. W trakcie wyciagania z auta pies sploszony ...dal noge. Dobrze, ze stanela w cieniu... Pobieglam do domu po kaganiec i...suke. ...doszlismy, i bardzo delikatnie podeszlismy do niej. Choc widziala mnie pierwszy raz nie uciekala...Delikatnie zblizylam do niej dlon...nie odwrocila glowy. Siedziala sztywno i patrzyla. Zalozylam jej petle z smyczy. Wrocilam z domu z kagancem i suka-w towarzystwie psa powinna czuc sie razniej.Moja suka oczywiscie nawet nie zainteresowala sie maluchem ale nowi ludzie do miziania byli ok. Tak zabezpieczona udalo sie ja podniesc-chlopak Ani wykazal sie duuuza sila. Doniesiona w ramionach mezczyzny dotarla do domu... Lezy i patrzy...nawet wydawalo sie nam ze juz nie sika...niestety smierdzi potwornie. Postaram sie na razie chociaz ja oplukac... Pozniej kolejno wypuscilam swoje psy.Zadna nie wykazala nawet cienia agresji w stosunku do nowego lokatora. Malutki patrzy i co chwila podchodzi z zaciekawieniem-w koncu to ktos nowy... Sunia jest na prawde zmeczona...patrzy ale glowa jej co chwile opada.... Wydaje sie, ze czuje sie bezpieczna. ...zobaczymy co bedzie dalej...[/QUOTE] [QUOTE]...i tak dokladnie jest. Ma kontakt ze wszystkimi sukami w domu-uwaga nawet moje corka-9 lat przechodzac obok niej zawsze ja smyrnie po glowie. Wykapana nie sika!! NIE SIKA!! wyglada na to, ze to kwestia nerwow. Gocha ja ogladala-zalecenia-odpchlic, odrobaczyc, i poczekac.Jest odparzona ale jak bedzie miala sucho to masc zaleczy wszystko. Jest bardzo grzeczna... Po jednym gora dwoch dniach bedzie wiadomo co i jak. W chwili obecnej nie da sie ustalic zadnej diagnozy.Pies jest wystraszony i nie nalezy go teraz ploszyc dodatkowo nowymi stresami. Na chwile obecna sobie radzimy... Lezy sobie, obserwuje swiat dookola i zupelnie nie reaguje na szczeniaka, suki i nas. Chwilami kladzie sie i podsypia. Nie zakladam jej juz kaganca...jakos mam do niej zaufanie. Jest bardzo spokojna i zmeczona. Poczekamy-czs pokarze...[/QUOTE] [QUOTE]Suka zachowuje sie jak na goldena przystalo normalnie... Bo to golden...no w typie goldena...goldenopodobne... Nie zwracam na nia szczegolnej uwagi ale mam na oku... Lezy spokojnie i wszystko ja interesuje. Co jakis czas wstaje i robi kilka krokow...ale zawsze wraca na swoje miejsce. Mocz popuszcza ale tylko chwilami-jak sadze raczej ze strachu. Po moim powrocie ze spaceru zaciekawila sie dlaczego wchodze i wychodze z domu co chwile...mam cieczkujace 2 suki-wychodzimy tylko na moment obok domu...i wstala...podeszla do mnie i...otarla sie...zaczyna domagac sie kontaktu...jak widzi ze czochram szczeniaka, czy dorosle suki podstawia glowe!! ...i macha ogonem...wydaje dzwieki-w moim mniemaniu gada-tak jak moja jedna z suk.I chodzi i macha ogonem...jej motorem napedowym jest szczeniak 3 miesieczny...ten bez ogrodek podchodzi do niej i zaczepia ja...tarmosi za uszy!! wlasnie!! a ona nic...wlasciwie to zaczepia spsy do zabawy!! no tego to sie zupelnie nie spodziewalam!!Wszystko co robilismy-kapiel, smarowanie zadku, odpchlanie robione bylo w kagacu...na razie chodzi ale pilnuje swojego poslania...moje suki sa ewidentnie zazdrosne...na wyciagniecie reki ona idzie pierwsza! Jak na psa spaczonego-jej najwieksza wada jest strach...Jednak jest otwarta...nie jestem psim psychologiem ale czuje ze ona czuje sie dobrze u nas....i bawi sie z innymi...to cud! Pies jakiego przywiozla Ania po poludniu to juz nie ten pies...[/QUOTE] [QUOTE]Golden to jak najbardziej-jak stanie na wyprostowanych lapach-to jest dosc duza choc cienkolapka...Mysle ze Figa to dobre imie...ona nim cos da to dlugo mysli... Wiec figa z makiem.... Suczka podsikuje-ale nalezy pamietac-nie chodzi na spacer i nie moze nic zrobic tam...wiec chwilowo jakos to przezyjemy...i sikamy w domu...na linoleum...fu. Na razie nic nam nie trzeba-zarelko jest-eukanuba large bride...bo ona jest ok roczna.Miesko tez mamy. ...wczoraj sie odrobaczylismy-a bylo co...fu Wyprana dzisiaj juz tak nie smierdzi ale robimy powtorke z rozrywki-bok ma mokry...ale chodzi sobie po mieszkaniu i oglada katy...sama jestem zaskoczona jej reakcja...na otoczenie i na wszystko. Jak ja wolam to reaguje na glos-i wyciaga glowe. Najwiekszym funflem jest oczywiscie szczeniak i moja suka Ruda. Ja zobaczyla pierwsza-starsze panie maja ja gdzies...mijaja....tak po prostu. ...zalozylam jej szelki na poczatek by moc ja w razie czego wyprosic z dywanu...juz sie nie buntuje i idzie-troszke opornie ale idzie-nie od razu Rzym zbudowano. Je i to bardzo chetnie-nawet pilnuje miski... Kontakt z nami ma caly czas i tyle moge jej zapewnic...popracujemy w weekend. Chwilowo to ja musze popracowac zawodowo... Co jakis czas zdam relacje-jak jest. Dzieki za slowa otuchy-po prostu pomagamy a uwielbienie to moze dla FIGI>>>my jestesmy skromne...i wcale nie wielkie...choc serce moze tak.... [/QUOTE] -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
najpierw musisz wrzucić zdjęcie na [url]www.imageshack.us[/url], skopiować ostatni link i za pomocą tej ikonki z górkami i słoneczkiem tutaj na Dogo możesz wstawić zdjęcie :-) w razie kłopotów możesz przesłać do mnie na [email]crazy87@poczta.fm[/email] -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Goldenka już u tkacki. Czekam z niecierpliwością na wieści. Kukser przeogromne dzięki za zawiezienie suni :kiss_2: :Rose: :Rose: :Rose: -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Ok, trzeba rozwiązać sprawę z transportem. Czy szmaja na 100% będzie jutro jechała i może zabrać sunię z okolic autostrady? Jeśli tak to sunia pojedzie do tkacki do Wrocławia na dom tymczasowy. Jeśli nie to w poniedziałek weźmie ją ania_w do siebie do zabrza na tymczas. W każdym razie Kukser zaoferowała się, że może małą zawieźć obojętnie czy do Zabrza czy do Wrocka. Także to już od Was dziewczyny zależy (zwracam się do tkacki i ani_w ;-) ) gdzie ma suczka jechać :-) -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
wczoraj próbowałam jej dać pachnącego świeżo ugotowanego kurczaczka z ręki, ale nawet ślinki nie przełknęła na jego widok. Dzisiaj nie byłam w stanie iść do schroniska, ale jutro chyba z samego rana się zerwę i tam popędzę -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
myślałąm o tym, ale problem w tym, że ona nie jest sama w boksie - drugi pies może jej podwędzić. Ona je tylko jak ma święty spokój, kiedy nikogo nie ma w pobliżu. Ale spróbuję mimo wszystko jutro jej dać -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
aha no i jeszcze co ważnego. Suczka reaguje agresją kiedy jest już pod naprawdę dużą presją. To nie jest tak, że rzuca się z zębami kiedy tylko coś się koło niej zrobi. Ja się prawie wczołgiwałam do niej do budy i mogłam ją pogłaskać. Z jej strony nie było żadnej reakcji, nawet nie próbowała mnie wąchać. Leżała sztywno i pewnie myślała tylko o tym, żebym sobie poszła. Jedzenia z ręki wziąć nie chciała, więc i scanomune trudno by jej było podać. -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam przed chwilą z tkacką. Prawdopodobnie transport do poniedziałku będzie :-) Właśnie opowiadałam jak sunia trafiła do nas. Jej "właścicielka", który chyba jest "hodowczynią" pewnie chciała na suni zarabiać, ale zaczęły się kłopoty no i najłatwiej jest się pozbyć psa...Nie wiem czy kłopoty zaczęły się od sikania czy od agresji czy jeszcze od czegoś innego. Pani, która zobaczyła goldenkę w schronisku wzięła ją do siebie, ale tylko na jeden dzień. Po tym jednym dniu stwierdziła, że sobie z nią nie poradzi:-? no i sunia znowu wylądowała w schronisku. Nie jest wykluczone, że to sikanie jest ze stresu i z nerwów. To już okaże się u tkacki w normalnych, domowych warunkach, a nie w schronsku, gdzie stwierdzić cokolwiek jest naprawdę trudno. -
Skrzywdzony, przerażony goldenowaty psiak...Blanka ma dom u AnkaRa !!!
Madziek replied to Madziek's topic in Już w nowym domu
[quote name='ARKA']Sunia jest przesliczna :loveu: a weta to nie powiem abyscie mieli madrego!:angryy: To jest [SIZE=3][COLOR=black]karygodne[/COLOR][/SIZE] aby lek.wet. szczepil chorego psa!!!:angryy: :angryy: Najpierw sie psa leczy a potem szczepi!!:angryy:[/QUOTE] tak, tylko że teraz panuje u nas nosówka, która (moim zdaniem) bardziej jej zagraża niż ta choroba, dlatego szczepienie jest niezbędne