Jump to content
Dogomania

matrioszka2

Members
  • Posts

    6495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by matrioszka2

  1. Zdrapka do mnie dzwoniła i prosiła, by przekazać, że wszystkie pieniądze uzyskane z bazarku za rzeczy od IVV, a których właścicielką stała się Zdrapka (biżuteria, kocyki, psie ubranka i inne) mogą być przeznaczone li i jedynie na nowodworską Misię.
  2. No proszę, z jednej skrajności w drugą ... najpierw trauma schroniskowa, potem przed ekranem ... w rodzinnym gronie kolejne przygody agenta 007.Nie rozpaskudzaj nam psa ...:mad: no na prawdę ... tylko Was z oczu spuścić ...:shake:
  3. As_ko - jesteś kochana,że tak zwyczajnie - bez wytykania palcem - założyłaś lali wątek.Cała Ty !:buzi: MaDi - byłoby super.:multi:Ja też już myślę o bazarku. Funiaczku, kurde, nie mogę w tej chwili przelać Ci kaski, bo wiesz dlaczego ... Nie ma mnie w domku.:roll:W piątek przeleję.;) W sobotę - najpóźniej.
  4. [quote name='funia']Ale Matrioszko ,daj spokój liczy sie to ze mozemy normalnie o tym pisać i rozmawiac . A TO JEST WAŻNE Moze tak miało byc ,moze gdyby zostala tam jeszcze troche to by nie przezyła .Na pewno by nie przeżyła . Więc idąc tokiem pozytywnych mysli dzieki tobie Misia ma szanse na leczenie i co za tym idzie życie. ;)[/QUOTE] I tym optymistycznym akcentem kończymy, bo jutro kolejny męczący (nie tylko ze względu na upał) dzień. Zapomniałam napisać: nasza suczunia została ochrzczona MISIĄ.;)
  5. [quote name='as_ko']Oho...Ja bym zaufała wetom, bo jak nie im to komu? Nikt z nas nie ma takiej wiedzy żeby samemu psa leczyć. Słyszałam od Was że tam gdzie Funia wozi psy to jest dobra lecznica i tyle. No chyba że te nici sobie wymyślili jak nie zrobili usg itp, ale wtedy to ja bym weta zmieniła od razu i poszła do innego jeszcze tego samego dnia jeśli nie wiadomo na jakiej podstawie zdiagnozowali małą. Ale myślę że Funia nie była na tyle nierozsądna żeby nie spytać o to. A jeśli sunia czuje się lepiej to znaczy ze leki zaczynają działać i trzeba się cieszyć a nie zamartwiać. Ale ona jest śliczna :loveu:[/QUOTE] Funiu, bianka0 stwierdziła, że to bzdet - nie rana.Usg, ani tym bardziej rtg nie pokaże nici. Suka nie wygląda na zdychającą i nie jest, co wiesz Ty i ja,a reszta widzi - więc śpij spokojnie.Jutro będzie tak, jak mówiła Ci przez telefon Pani doktor chirurg;) Morfologia - tak, usg - nie, chyba, że zagorączkuje (teraz nie ma temperatury). Wszystko, co mi zapakuje ,jutro wyślę Ci poleconym priorytetem. Przepraszam, funiu za taki kłopot ...:oops: Nie zdawałam sobie sprawy, że wiozę chorego psa.:shake: Durna jestem do kwadratu. Po ostatnich przejściach z Negrą, zawarłam z kierownikiem umowę, że jeżeli wezmę jakiegoś i okaże się, że jest chory, to mam go mu odwieźć ... ale czy Ty mi ją teraz oddasz ?:-( .....wcięło zdjęcie rany....
  6. Spóźniłam się z postem. Chciałabym prosić, aby na sprawę spojrzeć też od innej strony ... Suka w tej chwili przebywa poza hotelem, w domu funi, która - zamiast udzielać się rodzinnie - dogląda naszego psa.Opatruje ranę, przepaja, przygotowuje domowe gotowane jedzenie, kizia, mizia i tiuta ... i w ogóle wykorzystuje wszelkie możliwe źródła medyczne, z których może uzyskać pomoc dla tej suczuni.Jestem z Nią w ciągłym telefonicznym kontakcie.Myślę, że nie ma co dywagować na temat..., ale poczekać na jutrzejszą wizytę.Jako, że jest to pies z "naszego" schroniska, to my powinniśmy zająć się leczeniem psa. Jeżeli jutro planujecie być u funi w hotelu, mogłybyście tak zgrać się godzinowo, by towarzyszyć Jej na wizycie u weterynarza. Pieniądze za hotelowanie psa nie załatwiają wszystkiego. "Cierpiącemu psu " została udzielona maksymalna możliwa wczoraj pomoc. A ranek jest mądrzejszy od nocy, więc dobranoc.
  7. W wielu kwestiach - o których piszesz - przyznaję Ci rację.Czujnym trzeba być. No cóż ... Poproszę funię, by zasugerowała jutro zrobienie badań krwi,usg i zdała dokładną relację z wizyty u wetów.Nie wiem, gdzie to wykonuje się w Zamościu, dlatego Ciebie i lady poprosiłabym o zawiezienie małej na to badanie.:modla:Myślę, że to wyjaśni bardzo dużo.
  8. Dzwoniłam przed chwilą; misiunia troszkę miękkiego z ręki jadła wczoraj i dzisiaj, piła,zaczęła uśmiechać się ogonkiem i ładnie poszła na smyczy.Interesują ją muszki, kłapie na nie ząbkami.Może będą z niej ludzie...:roll:
  9. Dla mnie Krakers to "zarośnięty" sznaucerek.
  10. Ja nie rozmawiałam o niej, bo nie miałam okazji.Była siódma wieczór, kiedy ją zabierałam.Nie przygotował mi też żadnych dokumentów.Zrobi to, gdy wrócę w przyszłym tygodniu, więc nieco zachodu jest.Przyjeżdża dwóch wetów:jeden lepszy do leczenia, drugi - do sterylek.Pewnie ruda tym razem trafiła na tego od leczenia. Przygnębiona jestem i tyle.
  11. Miałam dzisiaj niewątpliwą przyjemność być w hoteliku u funi, poznać Ją i Jej TZ-ta. Cudowne miejsce i dla zwierząt, i dla ludzi. Fabian jest przesłodkim, kluchowatym przystojniakiem.Jest tam wiele psów, ale on rzeczywiście rzuca się w oczy, zwraca uwagę swoim wyluzowaniem,chęcią do zabawy, pragnieniem bezpośredniego kontaktu z ludziem.Pogodny.Wesoły.Rozmerdany.
  12. Przez noc nie nabrudziła.Również nie piła i nie jadła.Podobno sterylizacja była dwa tygodnie temu, ale to co zobaczyłam na brzuchu, pozostawia wiele do życzenia.:shake: Ropiejący kołtun skóry.Obrzydliwa robota.Podróż zniosła dobrze.Rano w ogródku nijak wysikać się nie chciała; tylko zyrkała na boki, jak tu znowu zwiać.Stałam o świcie w negliżu (gacie i cyckonosz) cierpliwie i czekałam 20 minut, aż łaskawie wypuści kropelkę.Nie uległa.Nasiusiała do koszyka w trakcie podróży.:diabloti: Funia wyjechała mi naprzeciw.Kiedy obejrzała brzuch, zgodnie uznałyśmy, że nie ma na co czekać, tylko należy udać się biegusiem do weta.Panie wetki z politowaniem pokiwały głowami nad tym , co zobaczyły.Powiedziały, że szyta była lnianymi, nierozpuszczalnymi nićmi ; w środku - również.W związku z tym, że będą "wyłaziły na wierzch", aż do skutku, rana będzie się długo ślimaczyła.Po naciśnięciu szwu, wypłynęła ropa.Suka się rzuciła; musi ogromnie cierpieć.Temperatura w normie.Dostała trzy zastrzyki ( w tym antybiotyk) i opryskano szew srebrem.Na jutro tabletkę antybiotyku.W poniedziałek wizyta. Przed nami długa antybiotykoterapia i trzymanie kciuków, żeby to było zapalenie TYLKO powierzchowne.Jeśli okaże się, że zapalenie poszło do otrzewnej ... możemy szukać nowego kandydata do boksu u funi.:-( Dlaczego znów mam uczucie, że coś przeoczyłyśmy ... [U][B]Szykujmy bazarki.Czekają nas wydatki.[/B][/U]
  13. [quote name='Reno2001']Gdyby był, zobacz proszę w jakiej jest kondycji (znaczy się, czy zdrowy). Myslałam o tymczasie dla niego ...[/QUOTE] Nie ma go.
  14. Ruda już u mnie.Wykąpana.Jest tak chuda, że w ogrodzie rozebrała mi się z najmniejszych szelek.:shake:Wpadłam w panikę, bo ciemno a ona wlazła nie wiadomo gdzie.Dobrze, że mam cienkiego syna, to jakoś dał radę (ze strachem, że ugryzie, choć nie dawała powodu, ale dziecko, to i się boi). Cała rodzina z latarkami po ogrodzie ... u sąsiadów bibka, grill i te rzeczy, a ja jak oszalała latałam dookoła domu zwołując domowników na obławę.:evil_lol:Ale się strachu najadłam , że wcięło ją na dobre. Rano ruszamy.Nie Andzia, ale Mendzia zwać się powinna.:diabloti:
  15. Rozmawiałam ze Zdrapką (w drodze, za kierownicą).Prosiła przekazać, że - jak wynika z em-em-esa , jakiego dostała od pańciostwa - Negrunia przeszczęśliwa, wyleguje się z córcią na balkoniku i pięknie się ze sobą bawią. Wiadomo - dziewczyny to potrafią.:lol: [COLOR="silver"] Jejku, czy Wam też się literki na dogo zmniejszyły ?:shake: Czy ślepnę przed śmiercią ?:diabloti:[/COLOR]
  16. As_ko, będziemy mieć to na uwadze, oczywiście.Jak byś tak konkretniej się wypowiedziała ... jak chcesz rozdysponować te pieniądze ?
  17. Obawiam się, że u nas już go nie ma. To zdjęcie jest z zeszłego roku.W każdym razie mnie się ostatnio w oczy nie rzucił. Prawdopodobnie będę w schronie jutro.Co byś chciała wiedzieć ?
  18. No dobrze ...To teraz ja.Kilka razy napisano mój nick, więc czuję, że muszę głos zabrać, choć powtórzę tylko to,co już napisałam wcześniej. Kiedy piszecie "boks jest matrioszki", to dziwnie się czuję, bo przecież ja[B] tylko [/B]go zarezerwowałam.Boks jest naszych nowodworskich psów:jednego dużego lub dwóch małych. Jeżeli mamy deklaracje, to możemy wziąć dwa.Jeśli ich nie mamy (jak w tej chwili), to i jeden mały jest dla nas ogromnym obciążeniem.Jeden kosztuje 240 zł (8 zł x 30).Dwa to : 2 x [B]6 zł[/B] x 30, czyli 360 zł. Kiedy pojawiło się zdjęcie rudej Andzi (możecie zmienić imię ;)) i Szczotki jako kandydatek do hotelu, wszyscy orzekli, że bierzemy rudą, bo wystraszona.Ja również. Lady, żeby ratować Szczotkę, postanowiła założyć jej osobny wątek i tam zbierać deklaracje, uznając, że dla jednego małego łatwiej.Ponad to ... Rozmawiałam dzisiaj z kierownikiem o rudej: ma wszystkie potrzebne szczepienia i żadnych objawów chorobowych (wyczesana przez Grzesia ), więc jest do wzięcia na już.Szczotka nie ma nic.Istnieje więc potencjalne niebezpieczeństwo, że Szczotka może coś do hotelu zawlec i dlatego Szczotka musi poczekać na szczepienia.Jeśli ruda pojedzie do funi, a Szczotka dojedzie później - mogą się gryźć. Co do finansów ... Dysponuję kwotą z bazarków zapewniającą utrzymanie JEDNEGO ZDROWEGO MAŁEGO PSA na 3 miesiące plus sterylka w granicach 100 zł. Albo utrzymanie dwóch małych przez dwa miesiące. Kierownik pytał, czy bierzemy też Przylepkę (nadal siedzi w klateczce).Ma ją cały czas w pamięci, chyba skradła jego serce ... Powiedziałam, że tylko , jeśli ma szczepienia.Na to on, że zrobi dzisiaj (chyba jednak nie skradła :shake:).Tylko, że to chyba za krótko przed wyjazdem i na sobotę Przylepka nie będzie się nadawała do wywiezienia, prawda ? Szkoda mi jej prze - strasznie:-( Myślę, że za tydzień mogłaby dojechać (ruda - jeśli ją weźmiemy- jeszcze się tak nie rozpanoszy w boksie:roll:), tylko z kim ? W sobotę raniutko jadę do Janowa.Jeśli decydujemy , że do funi idzie ruda, to pojadę przez Zamość i ją tam dowiozę.Boks jest opłacony za cały lipiec.
  19. Już to przerabialiśmy - nie da rady uzbierać w miesiącu 3 x 240 zł.To jest kupa forsy.Dasz radę tak miesiąc - dwa , ale nie pół roku, czy rok.Deklaracji musi być jakieś 180-200 zł na psa.Stałych.
  20. Lady/As_ko - co wiecie na temat jej szczepień ? I w ogóle - co o niej wiecie ?
  21. Teoretycznie - da.Praktycznie - na żadną nie ma deklaracji, więc na razie zatrzymajmy się na rudej Andzi ;) 240 zł miesięcznie plus szczepienia i ewentualne wizyty u weta plus zabiegi (uszy , czy skóra, witaminy).A jak się jeszcze okaże, że chora, to będzie nieciekawie. Zalecany jest umiar.
  22. [quote name='MaDi']Nie zabrały mnie:placz::placz::placz:[/QUOTE] Nie tylko Ciebie.:diabloti: Jestem za rudą małą wystraszoną. Trzeba ją tu wysterylizować.
  23. [quote name='as_ko']Ja się dogadałam z LadySwallow i zaraz jedziemy do schroniska, bo żadnych innych chętnych nie ma :([/QUOTE] A co ja pisałam w poście 4204 ...?
×
×
  • Create New...