-
Posts
6495 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by matrioszka2
-
PIĘKNY BUGI - już na wieki (męczy :) DT :-)
matrioszka2 replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Nie słyszy, bo piszczy piłeczkami.:evil_lol:Chyba nie zapomniałaś ?:razz: -
"Bilans musi być na zero".;) No i cudnie.Niech jej się szczęści.Bianki potrzebują inne bidy.Nuka już się wykokosiła. "Nuka z wozu - biance lżej".:evil_lol:
-
No pewnie :B-fly: :lol:, prawda MaDi ? Ten ekspres to tylko dzięki Niej.Z mojej tylko pełna mobilizacja w środku nocy, bo pobudka o 7.00, wyjazd o 8.00, by być na 9-tą, to w czasie urlopu heroizm, którego się dopuściłam dobrowolnie ( o ja głupia ci.a :wallbash:). Do niedzieli jakoś zleci, a potem idę do pracy, więc Sheradonem dla niej stanie się łazienka.Do mojego powrotu, oczywiście lub częściowej obecności rodziny.;) [quote name='as_ko'] ...tak, tak wiem, zaraz usłyszę że się podlizuję :lol:[/QUOTE] No - a nie ?:mad:
-
GACULA - szczęściara z Nowodworu znalazła SWÓJ DOM NA ZAWSZE!
matrioszka2 replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Jeśli domek fajny, to transport może się zgra z tym tu [url]http://www.dogomania.pl/threads/200720-Szukam-transportu-Wroc%C5%82aw-Warszawa[/url]! -
Azja - śliczna dziewczynka w kropki mieszka już w NOWYM DOMU :)
matrioszka2 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
Prawdziwe kobiety tak mają.Są stanowcze i idą po bandzie.A co ! -
Boziu, jak cudownie, że ten jamniorek już nie musi popadać w głębszą depresję.:loveu:
-
Słuchajcie, jakie ta MaDi ma chodyyyy, luuuuudzie .....:crazyeye::lol: A kręci mną , jak chce ... jak dzieckiem , rolmalnie, no ...:evil_lol: MaDi, a dopilnowałaś pazurów ? (oczywiście nie Twoich :eviltong:) evel, to ubranko jest takie fajne, że aż mi dech zaparło z zachwytu.Serio.Bez jaj.Dziękuję.:Rose:
-
No jasne ! - wiadomo, że każdy chce się pochwalić.Moją zgodę masz.
-
MaDi, czy daję jakąś zaliczkę, czy płacę przy odbiorze suki ? Lady - jesteśmy umówione.;) Co do Tiny ... Życzyłabym sobie, aby moje psy tak idealnie chodziły na smyczy.Ona jest rewelacyjna.Delikatna.Nieśmiała, ale wciąż machająca ogonkiem.Czeka na znak, co jej wolno, a co nie, czeka na zaproszenie.Nadal mnie nie opuszcza.Najlepiej jej się śpi na moich kolanach.Wciąż ta dzika radość ze spacerów.Nadal zachowuje czystość w domu.Kupka jak najbardziej prawidłowa :p I czeka, wciąż czeka.Kiedy zejdę, kiedy wrócę.Pod sklepem razem ze mną czekała na mojego syna i trochę popiskiwała , wciąż wpatrzona w drzwi sklepu.No i oczywiście ogromna radość, gdy wyszedł.:loveu:
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
matrioszka2 replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Przepraszam.To co poniżej mnie usprawiedliwi.Zaniemówiłam. [url]http://www.dogomania.pl/threads/200481[/url] -
Fundacja "Psiegrane Marzenia" - pomóżmy psim seniorom :)
matrioszka2 replied to siekowa's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Nie mogę się powstrzymać.Jak zajrzycie, to mi wybaczycie. http://www.dogomania.pl/threads/200481- 633 replies
-
- adopcje satrszych psów
- amstaff
-
(and 4 more)
Tagged with:
-
Podobno w szpitaliku. Tina ...lepsza Gabisia.Można ją przecież przechrzcić, tylko , że trochę zgłupieje.Reaguje na Tina.My na nią Gabisia, a pójdzie do DS i będzie jakąś inną Ziutą. Nie wiem, czy trzy imiona ogarnie. O-przypomniałam sobie.Pamiętacie , że Grzesio obiecał kołdrami obłożyć tę mamuśkę z maluchami ? No, to ja dzisiaj wchodzę do schroniska.Darek czeka jak żołnierz z czytnikiem chipów.W oddali Grzesio bawi się z Tiną- na placyku (małą już na smyczy - skacze do niego). Gadka-szmatka.Wchodzę do biura, wychodzę z biura, a młody nie wytrzymał i - niby tak od niechcenia - pyta "Czy teraz dobrze to jest zrobione ?" No to ja gały wywaliłam na śnieg, bo klatka ROLMALNIE blachą trapezową obudowana !:crazyeye: No to klepię młodzieńca po ramieniu, chwalę, że tak pięknie się sprawił, a on tak rozbrajająco , czubkiem buta wiercąc w śniegu , ze spuszczonymi firankami rzęs ... skromnie : "Eeeee, to ja nie sam... tylko z kolegą ".:evil_lol: No to wlazłam do biura i pochwaliłam kolegę, czyli Darka. Wszyscy zadowoleni: ja - bo wypełniłam misję, zainspirowałam docieplenie klatki i uratowałam rodzinę przed zamarznięciem, no i oni, bo tym razem chwalą a nie opier..lają ;) Fajne to nasze schronisko.:loveu: Ubrałam siurę w kubrak i wyprowadziłam godzinę temu , po 7 godzinach pobytu w domu (jadła i piła).Nie nabrudziła.Spacerek był skromniutki (5 minut) , bo ona po kąpieli (co prawda 7 godzin temu , no ale ...),więc było duże siku i małe ko. Ja jeszcze nie widziałam psa, który tak się cieszył ze spaceru :crazyeye::loveu::loveu:Piszczała , skakała na mnie, odbiegała i wierzgała tylnymi łapami jak źrebak.Wiecie jak - doopa w górę z jednoczesnym wyrzutem nóg.Szok.Wracała , jak do siebie.Wiedziała do której furtki.Poczekała przed .Wiedziała,że teraz po schodach, a potem poczekać,aż rozbiorą i wpuszczą na pokoje.Jest niesamowicie rozgarnięta.:lol: Bardzo kontaktowa.
-
No dobra - mam ją.Jechała grzecznie, choć do auta końmi ją wciągnęłam; byliśmy już na granicy wylizienia z szelek. Gabisia wciąż jest obok i mnie nie odpuszcza.Gdzie ja , tam i ona.Przeniosłam laptopa do kuchni, żeby się nie męczyła "tęsknotą" za mną, kiedy idę na piętro.Pokonała już pięć schodków, ale przekonałam ją, że nie jest to najlepszy pomysł, że nie wolno (nawet moim osobistym psom , bo na górze są sypialnie, a moje dzieci są alergikami).Z żalem, ale siem cafła.:razz: No więc siedzę jak trusia, klepię w klawiaturę, a ona przysypia, ale czujna jest.Jak zmieniam pozycję na krześle, od razu wstaje, patrzy, idzie się napić, wraca na kocyk i znów przysypia.Ciekawa wszystkiego, ale usłuchana.Niezwykle podobają się jej fotele, ale skarcona - schodzi.Z tapczanu zresztą też. Wykąpałam śmierdziela, co niewiele dało, ale przynajmniej błyszczy.A chude toto... Nie linieje, co kierownik (BYŁ !!!) uznał za objaw zdrowia. Suka jest z miejscowości Brody. Biegała samopas.Nazywana przez wszystkich TINA.W schronisku (uwaga !) od czerwca.Chorowała na nosówkę, żadnych objawów ponosówkowych nie widzę.Absolutnie.Chodzi normalnie.Skacze.Wciąż u mnie na kolanach i łapą macha (mniej więcej w dekolt, a pazury kurde na pół kilometra ) , żeby ją głaskać , przytulać.Oczy błyszczące, nos czysty wilgotny.Nic po niej nie łazi.Uszy czyste.;) Ma wszelkie szczepienia.Odrobaczona.Zaszczepiona przeciw wirusówkom i przeciw wściekliźnie. Zachipowana. Kiedy wpuściłam psy, ją wzięłam na ręce.Im bliżej moje podchodziły, tym większe miała zębiska.Nie zdecydowałam się na swobodną konfrontację.Moje za to - uszy po sobie.:crazyeye: Aż żal mi było patrzeć na te bidoki.Sunia to aż się trzęsła ze strachu, a pies uszy po sobie i po kroczku, po kroczku ... Gabisia gotowa była zeskoczyć, żeby podgryźć intruza.Nie wiem, czy to normalne, ale tak było i już.:-( Bardzo chętnie pobiegły na swoje legowiska do innego pomieszczenia.:roll: Najadła się suchej karmy.Napiła.Czekam na efekty i aż się boję :evil_lol: Dywany zwinęłam.:eviltong:
-
GACULA - szczęściara z Nowodworu znalazła SWÓJ DOM NA ZAWSZE!
matrioszka2 replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Na wszelki wypadek powtarzam: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt MAŁGORZATA SZUMIŁO Nowodwór, 21-100 Lubartów NIP 946-184-42-32 -
A tak się na egzamin spieszyłaś ...:diabloti:, aleś musiała napisać. A spróbuj zawalić . :mad: Dziękuję. proszę "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" [B][SIZE="3"]GDZIE MOGĘ DOSTAĆ SOLIDNE UBRANKO POSTERYLKOWE. ?[/SIZE][/B] Może ktoś z Lublina mi pożyczy ? Pliiizzzzzz ....:modla::modla::modla::modla::modla::modla:
-
GACULA - szczęściara z Nowodworu znalazła SWÓJ DOM NA ZAWSZE!
matrioszka2 replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Co tu tak cicho ? Co u małej ? Zdrowa ? -
Pomocy! szczeniaki w dramatycznej sytuacji!-juz w swoich domach!
matrioszka2 replied to lucySxy's topic in Już w nowym domu
[quote name='lucySxy'] co do zabrania pieska ,to uzgodnie z chlopakiem, ktory chce go zabrac , i wtedy go zabiore. Ale chyba nie jest to mozliwe w ciagu najblizszych 2 tygodni,prawda?[/QUOTE] Spoko wchodzisz i zabierasz. Najlepiej się upewnić telefonicznie. -
[quote name='E-S']A widzisz :) Do dr Dąbrowskiego trzeba zadzwonić i umówić zabieg na Głębokiej. Ale ja nie pomogę bo jestem w rozjazdach od dziś ...[/QUOTE] Ja nie zadzwonię, bo nie znam człowieka.To musi ktoś, kto do niego chodził z psami, kogo doktor dobrze kojarzy, lubi i obsłuży bez kolejki na cito.Mnie to może obsłużyć - owszem - w tym miesiącu .... albo w przyszłym.Kiedyś.A to trzeba byłoby najlepiej we wtorek MaDi - potrzebne Twoje koneksje.:modla::modla::modla: I nie migaj się.:mad: Dzwoń.Najwyżej odmówi.