-
Posts
156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tkacka
-
[quote name='Malcharek Maria']W Kielcach są dostępne 3 telefony przez 3 dni w tygodniu i to jak piszesz, nie było łatwiej. W Wałbrzychu jest tylko 1 nr z faxem i 2x w tygodniu. Ale w obronie Oddziału cały czas [B]Tkacka[/B] pisze namiętnie że: jak ktoś chce.......[/quote] A bronie i bronic bede...jak napisala Maria Malcharek byl podany jeszcze jeden nr tel, tylko sa tacy, co go nie zauwazyli... Zwiazek pracuje 2x w tyg w 3 wejsciach-poniedzialek rano i po poludniu, piatek po poludniu. Komorka dostepna caly dzien dla wszystkich. Czy tktos bral pod uwage, ze wasze faksy przychodza czasami zupelnie nieczytelne? Brak podstawowych informacji... Dalej twierdze...jakos jest bardzo duzo! osob, ktorym sie udalo i dodzwonic i zalatwic wszystko jak nalezy...czyli jak ktos chce... Tym, ktorzy jada zycze z calego serca sukcesow...:multi:
-
[quote name='Mona4']W Walbrzychu zawsze byly CYRKI odkąd siegam pamiecią.:shake: Wystawialam tam swoje psy 4 razy i albo zabraklo medali!! mieli wyslac pocztą.Jakos 5 lam minelo i niedoszedl:evil_lol: .Albo Sedzia opuznil ocene na ringu o 2 godziny. Myslalam ze przez tyle lat cos sie w tym oddziale zmienilo na lepsze,Ale widze ze NIE.[/quote] Cyrki? ciekawe...medali zabraklo? trzeba bylo udac sie po nie do sekretariatu jesli na ringu zabraklo...w pudelku po kazdej wystawie zostaje cala garsc medali... Jak komus bardzo zalezy to o swoje sie upomina...psy wystawiam od poczatku wystaw walbrzyskich-jakos medali nie zabraklo nigdy, dypolm wypisany na mojego psa czy psy, puchary i inne nagrody tez byly... To, ze sedzie opoznia ocene to nie wina organizatora-czasami na wystawe ktos nie dociera, sa inne problemy i jakos sie zyje... Bronic zwiazku i bronic bede? Ciekawe, czy ktos z was udziela sie w swoim zwiazku? jesli tak to jakim?
-
...czyli nie kazdy mial problemy...1200 osobom sie udalo...a .... no coz...wiecie, ze ludzie w o/walbrzyskim pracuja za darmo...czyli nic nie biora za pomoc w organizacji-ani za przygotowanie dokumentow do wystawy ani za nic! prosze o troche zrozumienia-wszystkie zwiazki w Polsce placa!
-
...powiem tak...nikogo nie bronie-mnie sie "udalo" choc wcale nie zamierzalam nic komplikowac...na pewno jak wszedzie sa problemy i balagan...tu tez...moge przytoczyc cala mase przykladow a jezdze na wystawy po calym kraju i nie tylko...potwierdzenie na wystawe miedzynarodowa dostalam 3! dni po ternimie wystawy-nie pojechalam...nie moglam odszukac niczego i nigdzie...Wroclaw-kolejna porazka-pies zamiast w kl Championow byl w otwartej... ...i dlugo by jeszcze.... Nie twierdze, ze jest latwo-ja sie dodzwonilam kilka razy-jestem czlonkiem tego zwiazku-dalej twierdze-jak ktos chce...
-
oj,,,,,ale jakos sie zrobil balagan...mnie dotarlo wszystko na czas ale za to okazalo sie, ze nie mam z kim jechac...bu... moze ktos moze mnie zabrac z Wroclawia?
-
[quote name='Malcharek Maria']Faktycznie, można na pół roku przed wystawą zgłosić, ale przy wystawianiu suczek nie jest do przewidzenia, czy przypadkiem nie wystąpi cieczka. Skoro jest określony termin, to zgłaszać można i w ostatniej chwili, a ZK ma chyba obowiązek zapewnić możliwość potwierdzenia zgłoszenia. Takie jest moje zdanie. [I][COLOR=darkgreen]...ja wlasnie wystawiam tylko suczki-dlatego jedna wycofalam...z wiadomego powodu...Dalej powtarzam...jesli ktos chcial to potweirdzil...wsrod moich znajomych nikt nie mial problemow...[/COLOR][/I] To, że garstka ludzi zajmuje się organizacją wystawy nie zwalnia od tego, aby zapewnić wszystkim kontakt telefoniczny. Ty miałaś szczęście, że się dodzwoniłaś, ale właśnie tacy szczęściarze spowodowali, że telefon był non stop dla innych dzwoniących zajęty, a innego nie było!!!! Wiedziałam też, że nr komórki p. Liliany jest numerem prywatnym, tylko żałuję, że tak późno go zobaczyłam na stronie. Był to jedyny możliwy kontakt!!!!! [I][COLOR=darkgreen]...tacy szczesciarze...hmmm...ja wlasnie dzwonilam na komorke-do zwiazku tez dzwonilam-choc byl czynny do 19.00 o 20.30 jeszcze odbierano telefony...[/COLOR][/I] Właśnie o to chodzi, że widnieje w wykazie!!!! Chociaż zgłoszenie zostało telefonicznie wycofane. Tylko nikt do końca nie załatwił tej sprawy:shake:[/quote] [I]Telefonicznie nie mozna zrobic nic...wycofac psa z wystawy tez nie-trzeba to zrobic pisemnie! to obowiazek-ja tak zrobilam...[/I]
-
[quote name='Mokka']Jak dla mnie, to żadne argumenty... Jeśli do przygotowania wystawy jest "mała garstka ludzi", która - jak widać - nie radzi sobie, to znaczy, że oddział nie jest gotowy do organizowania wystaw. Wystawca zrobił wszystko, co do niego należało. Co dostał w zamian? Kopa w d... (za przeproszeniem). Zawalił związek i żadne tłumaczenie typu "mało ludzi" i "daleko mieszkają" tego nie zmienią.[/quote] ...z tym wystawca zrobil wszystko-jakos nie wierze...ja sie dodzwonilam...jak ktos chce...to moze...ale latwiej jest zwalic wine na innych...
-
ps...jakos do tej pory-a jezdze od samego poczatku do Nowej Rudy i na krojowki Walbrzyskie nie mialam zadnych problemow-zadnych...psy na te wystawe zglosilam juz na wystawie we Wroclawiu-po czym wycofalam jednego-co oczywiscie zostalo ujete-pisemnie! Ja jestem zadowolona z wystaw-jakos mnie balagan nie dotknal...
-
...moje drogie Panie-dalej powtarzam-jesli ktos chcial to sie dodzwonil! A regulamin jest regulaminem...czy to sie komus podoba czy nie...
-
[quote name='YaBear-CubCammy']no to "moja" hodowczyni miala taka sytuacje, wlasnei teraz przy okazji sobotnio-niedzielnej wystawy...najpierw zglosila swoje psy,a pozneij wycofala, wycofanei przyjeli,ale zapomniala zapytac o nazwisko osoby, ktora jej udzielala informacji... no i jak juz jest lista wystawcow to oczywiscie widnieje na niej...;/ i neikt sie nei przyzna...[/quote] A czy szanowna pani hodowczyni...wie, ze wg regulaminu zwiazkowego psa mozna wycofac z wystawy jedynie za pisemnym wnioskiem? ...nic na gebe...tak by kazdy mogl wycofac konkurencje...:lol:
-
Zwiazek o/Walbrzyski jest malym zwiazkiem a ludzi do pracy jeszcze mniej-jesli zggloszenia sa do konkretnego terminu dlaczego wszyscy robia to na ostatnia chwile? Ludzie z tego regionu mieszkaja w odleglych terenach i czesto przy po prostu brzydkiej pogodzie nie sa w stanie nigdzie dojechac-to sa realia. Do przygotowania wystawy jest bardzo mala garstka ludzi...jesli ktos chcial to sie dodzwonil...tak jak ja. Czy to na stacjonarny czy to na komorke prywatna....bo zaznaczam iz to prywatna komorka! Jesli psy zostay wycofane i nie widnieja na wykazie-pieniadze na pewno beda zwrocone. Jesli tak nie jest-mozna winic tylko siebie za balagan i opieszalaosc ale wlasna! Zycze powodzenia...wystawcom...
-
..powiem tylko tyle...to karygodne-choc wpis do metryki i tak nic nie daje...nie ma go w rodowodzie i pies taki jezdzi na wystawy-choc nie powinien, ale hodowcy z zkwp nie wolno! powtarzam-nie wolno sprzedawaz psow bez metryki!! dziwi mnie niefrasobliwosc pani w tymze zwiazku...:angryy:
-
[COLOR=red]Porobil sie straszny problem z obcinaniem ogonow. Mam POny. Jedna moja suczka rodzi duzo szczeniakow z naturalnie skroconym ogonem, druga urodzila sie z mocno krotkim ogonkiem ale w swoim jak dotad jedynym miocie z psem dlugoogoniastym urodzila szczeniaki z dlugimi ogonkami. Kiedys chcialam pobawic sie w utrwalenie krotkoogoniastosci u PONow ale... Znalezienie reproduktora z ogonem szczatkowym to koszmar. Sa takie psy ale w Dani, Szewcji, troche Finlandii. dziedziczenie krotkich ogonow jest jeszcze wielka niewiadoma.[/COLOR] Temat morze ale w tej sprawie najchetniej wypowiedziala by sie najstarsza hodowczyni Ponow w Polsce p. Hryniewicz. Ona odtworzyla rase po wojnei-jej pony byly pierwsze i dziedziczenie ogonow tutaj jest bardzo wazne. Moje pony zawsze mialy ciete ogonki-choc w miocie na 6-7 szczeniat ogonkowych bylo zaledwie 2-3. Teraz w metryce obowizakiem jest wpis o szczatkowym ogonie lub normalnym dlugim.... mimo wszystko jestem za cieciem ogonow-czasem szczeniaki rodza sie z ogonkiem bardzo, bardzo dlugim...czasami on po prostu sie uszkadza... [COLOR=red]Po dwojgu rodzicach z krotkim ogonem urodza sie szczeniaki z roznymi ogonami. Powoli mysle ze moja mrzonka zostanie tylko mrzonka i nie uda mi sie tego ogona krotkiego utrwalic. Do tego dziedziczenie tej cech jest poligenowe.[/COLOR] Genetyka, genetyka...to bedzie bardz trudne... [COLOR=red]W tym roku zostawilam, troche przez sentyment, suczke z dlugim ogonkiem. Jest sliczna pieknie sie rusza ma piekna glowe , gorna linie i szate. Naprawde nie mozna jej prawie nic zarzucic. I tu zaczyna sie problem.... Na wystawach ( wlasciwie do tej pory na jednej wystawie) przegrala podobno z powodu ogona- opis ma doskonaly i taka ocene...[/COLOR] ...czyli jednak -ale jest piekna... Czy konkretnie i wprost poiedziane bylo, ze to wina ogona? [COLOR=red]Straszyla mnie tym kolezanka ze sedziowie jak widza psa z ogonem to nie widza w nim PONa:( Sedziowie sa nie przyzwyczajeni do widoku psa niekopiowanego, z ogonem. A ja juz pokochalam ogonek u mojej suczki. Jest naprawde ladny...Chyba 80% hodowcow tnie ogonki u szczeniakow.[/COLOR] Tnie i ciac bedzie-mimo ze niby sie nie tnie...dla mnie pon tez ma nie miec ogona, tak jak bobtail...to nie b.colli... [COLOR=red]Robilam to kiedys i ja lecz zawsze bylam potem chora. To znaczy nie robilam tego osobiscie lecz trzymalam psiaczki przy tym zabiegu. Koszmar...[/COLOR] ...nie jest to ani przyjemne ani mile i dla szczeniat i dla nas -hodowcow... [COLOR=red]Walka o ogony jest trudna... Bo naprawde doberman, bokser czy sznaucer z ogonami wygladaja jak inna rasa. Nie wiem czy nie odpuscic sobie czy ciac te ogonki dalej? Nie wiem w jaka strone to wszystko pojdzie... Czy nie wrocimy do ciecia ogonkow. I tym jestem straszona. Czy ktos wie co w trawie piszczy i w jaka strone pojdzie zakaz ciecia ogonow? Jeszcze raz podkreslam- nie jestem sadystka, nie chce ciac. Ale zycie nie jest proste... Co robic? Moze hodowcy tych ras ktorym cos sie obcinalo wypowiedza sie tu? ja wyglada sprawa wystawiania tych calkowitych sznaucerow, bokserow, dobermanow...[/COLOR] [COLOR=black]Jednak jest roznica miedzy psami z a bez...i tego mi nikt nie powie.[/COLOR] Dogi z ucem cietym a bez... Doberman z ogonem i bez... Bokser z ogonem.... Nie jestesmy w stanie przewidziec pewnych rzeczy, jednak jesli wzorzec przewiduje ogon kopiowany...to wystawiany pies z ogonem juz wyglada inaczej... teraz mam silki...tez mialy kopiowany ogon...wg mnie wygladaly znacznie lepiej... ...jest tu kwestia etyczna i wystawowa...nie da sie ich pogodzic... Ale teraz juz nic nie tniemy...ciac nie bedziemy....
-
Gliwickie schr. husky, wyzel i inne.. szukaja domu..
tkacka replied to Ania_w's topic in Już w nowym domu
...do gory....pieknosci... -
...a ja mam 2 silki... ps. czy ktos moze powiedziec jak zamiescic zdjecia?
-
...rasowy zawsze rodowopdowy...bez rozgraniczenia na rasy...
-
Klub utalentowanych dogomaniaków = Wiersze,opowiadania
tkacka replied to a topic in Wszystko o psach
...rodowod jest potwierdzeniem pewnych cech danej rasy, typu psa, charakteru... -
...tatuowana w pachwinie w Walbrzychu-tatuaz bardzo dobrze widoczny, tatuowana we Wroclawiu...juz na drugi dzien kilka kropek...i nic...ale nie zgodzialam sie na tatuowanie ucha-ma przeciez stac i dla swojego spokoju ja zaczipuje...:lol:
-
...to moze wieksze i jakies "bardziej wymowne" ? tak zeby dalo sie wkleic na strone?
-
...dochudzic to raz-ale sa jeszcze inne karmy o takim samym dzialaniu-karmy dla spow starszych-ostatnio Eukanuba wprowadzila nowa linie karm odpowiednich dla wieku i stanu psa-nie musisz ich kuopwac u weta-sa ogolnodostepne. Artrofleks jak najbardziej polecam, rimadyl tez. Jak pies schudnie odpowiednia dieta wrocisz mu dobre dni...:lol:
-
ha ha ha biurokracja jest wieksza niz tytuly...ale zycze powodzenia...:lol:
-
...oj tak...wiec trzeba dzialac szybko...
-
...Kasiu malenstwo juz nie cierpi...bardzo mi Was szkoda i wiem jak boil smierc ale powinnas wiedziec, ze sa tez czesto powiklania po nosowce-nic milego-mimo leczenia i tak trzeba pieska wyslac za TM...bardzo trudno podejmuje sie takie decyzje...bardzo trudno...:placz:
-
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
tkacka replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
...a o moje koperty pani listonosz dba..ja bym opiorkala listonosza jak trzeba-jesli przesylka sie nie miesci wystawia sie awizo...:mad: Z drugiej beczki-w zaleznosci od czasu wyslania dokumentacji i championat proponuje potwierdzic telefonicznie takie zgloszenie-ja czekalam i bym sie nie doczekala, bo zwiazek nie wyslam potwierdzenia CWC z jednej wystaw-zagubilo sie :shake: gdyby nie moja interwencja pewnie do dzisiaj by go nie bylo a ja bym czekala na nie wiem co...:razz: -
...a ja mysle ze warto jeszcze skonsultowac z innym wetem metody leczenia...