-
Posts
9010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by enia
-
Co u Fredzinki??? jak pierwsza noc???
-
[quote name='maja jav']do gory Mona co z buda od Rebelii? PS.poszlo 50 zl poczta na bude[/quote] Dziękujemy za wpłate !:multi: buda od Rebelii ciut daleko........
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
To super! a ile Osiolek uzbierala??? i na co przeznacza? może szczepienia? -
Wilma ale masz super! sama bym sie tak powylegiwala.......
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Barakowóz jakos nie moze dotrzeć, oczywiście transport jest problemem a to tylko ok.10 km.Jutro kierowniczka ma być u burmistrza ponownie, może coś wywalczy. A Hania nie moglaby sie zorientować w tych szczepionkach? jesli nie to szukam dalej...... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Super xxxxx52, że do nas dolączyłaś! :lol: jest nas coraz więcej i troche pieniędzy juz mamy na najpilniejsze potrzeby, chciałabym żebyśmy zadecydowali czy jak sytuacja sie unormuje , to czy szczepimy cały schron na wirusówki???:roll: proszę cioteczki i wujkowie wypowiadajcie sie! musimy sie juz ruszyć i pojąć decyzję! nie ma na co czekać......... musimy stworzyć jakis plan działania w końcu. A w piątek wielki dzień! w Węgrowie koncert na rzecz psiaków i wielka zbiórka oraz podpisywanie petycji! widziałam caly Węgrów oplakatowany brawo Kynologio!!!!!:multi::multi::multi: -
Kochana Wilma ! niech wsuwa, bo to oznacza ,że wraca do zdrówka.......
-
[quote name='myszon']jak duży jest Fred (jak rozumiem to ten mix yorka i sznaucera)? może miałabym chętnego ale nie mam czasu czytać całego wątku - przepraszam :oops: Czy psiak jest zdrowy ? Dziękuję z góry za info ![/quote] Myszon, Fred jest zupełnie zdrowy, ma aktualną książeczke zdrowia, szaleje jak to szczeniak, trzeba go przyuczyć czystości. To jest mix yorka i sznaucerka o budowie jamnika. Kochany wesoły psiak , nawet nie macie pojecia co on wyprawial gdy zabrałam go ze schroniska! dziki taniec radości! super jezdzi samochodem żadnej wpadki nie bylo.Umie szaleć z piłeczką , byl u mnie w domu ok. godziny i nie załatwił sie nigdzie.Lubi kotki.;),
-
Fred ma książeczke zdrowia założona przez weta u którego pomieszkiwal gdy ten go znalazł.W tej książeczce jest czarno na białym, że był szczepiony i odrobaczony i odpchlony.Nie mial pcheł go bo oglądałam. Wydaje mi sie ,że kilkanaście godzin z psem nie pwoduje choroby odzwierzęcej , może to alergia??? pani miala jamnika , pytałam to nie pierwszy piesek. No nic wyszlo jak wyszlo , szukamy pilnie dobrego domku!!!!
-
Wczoraj zadzwonila nowa pani Freda do mnie, że ma dzieci chore i Freda mamy zabrać, pwoiedziałam ,że nie mam gdzie go zabrać i prosilam o troche czasu........sama nie wiem co o tym mysleć..... Jeszcze jedna osoba jest Fredem zainteresowana z Warszawy , czekam na odpowiedź.......
-
Olga dzwoniła ta pani do Ciebie? bo podałam Twój numer, ale do mnie sie nie odzywa.......
-
Kędziorek jest piękny!!!! i miał wielkie szczęście!!!!:loveu::loveu::loveu:
-
kochani jeśli możecie przesłac ta bude to super! tylko nie wiem czy to sie oplaca bo koszty przesylki chyba są spore..... jesli sie zdecydujecie to podam adres kierowniczki.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Kasiu pamietam, ale nie mialam jak w tygodniu podjechać, bo sama wracam z pracy......a Tz o pólnocy to chyba za późno nie? -
Jak Fredzio??? no nie chce być nachalna ale czekam na wieści.........:p
-
Juz tylko trzy.......wczoraj przy mnie odszedl czwarty potworny widok......i ból serca ,że za cholerę nie mozesz pomóc....dostają leki antybiotyki i kroplówki, ale w tamtych warunkach jestem pewna i te trzy odejdą.......choć jedna sunia najbardziej do mamy podobna ma sie całkiem calkiem...... słuchajcie nigdy w życiu nie widziałam tak zrozpaczonej matki...Zaneta ma taki ból w oczach ,że we trzy płakałysmy nad nią, ona nawet kielbaski nie chciala zjeść, cos potwornego jak ona traci te maluchy, patrzy na czlowieka a ty uciekasz wzrokiem bo nic nie mozesz więcej pomóc.....w życiu czegos takiego nie doświadczylam.....:-( dziewczyny może będe okrutna ale z trzech co ona jeszcze ma , może jedna sunia przezyje bo dostala surowice, tamte byly juz zbyt chore, ale wszystkie byly i są leczone.Błagam Was zabierajcie Zanetke z ta malutką sunią, tamte dwa pewnie na dniach odejdą....obym sie myliła, ale za dużo juz tego widziałam w ostatnim czasie....... Ta sunia jest potwornie smutna, juz teraz możesz z nia rozbic co chcesz jej jest wszystko jedno! moglam wczoraj Zanete wziasc na ręce moglam glaskać, ona jest zrezygnowana...... ja nie wiem jak moge jej pomóc, i ten widok umierających maluszków które jeszcze ją ssą........choć juz siły nie mają........:-(:-(:-(
-
Super , że sunieczka juz zdrowa!!!:loveu: Teraz tylko dobry domek potrzebny pilnie.
-
Jesli chodzi o Wilmę to czekamy na Gamonia i na nowe wieści....... czy ktos dzwonił czy nie.........z ogłoszeń....
-
Witaj Wanillo, to ja wczoraj błądziłam po Targówku z Fredem....... Odnosnie jego załatwiania się to mysle, że to stres, nowy dom, nowe miejsce, nowe zapachy, on byl u mnie na dzialce ok. godziny przebywał również w domu i nic przez godzine nie zrobił, w samochodzie tez mu sie nic nie przytrafiło.Jestem pewna , że teraz pomocne będą czeste spacerki po każdym posiłku i po spaniu, jeśli załatwi sie na trawce trzeba go pochwalić i pogłasiać.Wanillo pierwsze parę dni Fred może mieć wpadki, proponuje zwinąć dywany....... Wczoraj nawet po wyjsciu z samochodu sie nie wysiusiał i pewnie dlatego zrobił to w domu......prosze Cie o troche cierpliwości mam nadzieję ,że Fred sie odnajdzie przyzwyczai i zaklimatyzuje i wszystko wróci do normy. On przez jakis czas mieszkal u weterynarza więc musial wychodzić na siusiu, potem trafil do schroniska i na łańcuch więc robił to tam gdzie musiał, nie mial możliwosci wyjscia na spacer....... Czy wczoraj wieczorem nakarmiłas go może? To prawda on jest bardzo żywiołowy i energiczny super bawi sie piłeczką....zobaczysz jeszcze trochę i wszystko sie unormuje...... tylko tu potrzeba cierpliwości i troche wysilku...... częste spacerki są bardzo przydatne..... ja mialam raz jednego szczeniaka który tylko na dywan robil, na dworzu nic, tylko łaził i łaził, więc po karmieniu albo spanku jak juz widzialam ,że się kręci migiem go na ręce i na dwór nie mial wyjscia i siusiał.....chwalilam go ...i po jakimś czasie załapał o co chodzilo..... trzymam kciuki za Freda i za Was!
-
Sama go zawiozlam i oddalam doslowie w ramiona nowej pani...... czekamy na relacje z nowego domku.......
-
Kędziorku cudny Kędziorku!:loveu::loveu::loveu: pamietam jak z Olgą zobaczyłysmy go pierwszy raz...leżał w magazynku nie mógł sie ponieść........obolały biedaczek.......a mimo tego tak ufny i tak spragniony kontaktu z człowiekiem........przerażony aż żal ściskał serce..... Beka dzieki , że zgodziłaś sie go przetrzymać........(choc jak znam Olgę to ......nie miałas wyjścia chyba....):evil_lol: teraz trzymam kciuki za ten transport do Krakowa i za wspaniały dom! ps. gdzie są jego loki?! wyczesane?!:p
-
Szkoda ,że sie nie udało z ta budką.......
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
On sie juz wykazał, ponoć leczyl psy na przewód pokarmowy.....tyle umarło a on dalej podtrzymuje zatrucie......... a może w Węgrowie nie słyszeli o takiej chorobie jak parvo??? mamy na bazarku jakąś lekturę odpowiednią ? chętnie zakupie i prześle na adres lecznicy......... tyle psich istnień zapłaciło za tą niewiedzę.......wydawałoby sie lekarza weterynariii -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Beka jest duże prawdopodobieństwo , że sie odbije , to mała mieścina ich jest tam dwóch więc sama rozumiesz.....jeden wet jest synem powiatowego .......