Jump to content
Dogomania

enia

Members
  • Posts

    9010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by enia

  1. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112683 dla zainteresowanych .......... ciekawe co teraz z tego wyniknie..
  2. a czy Lucio miał robiony ten kontrast kręgosłupa? ma przerwany rdzeń? bo chyba nie doczytałam...... mysza a co do jego ptaka- nasz Czaruś jak jeżdził wózeczkiem (co bardzo lubil od samego poczatku) to na spacerkach mimo ,że mial wyciskany pęcherz-podjezdzal do ławeczek i drzew i "sikał na niby" no taki odruch miał................ też drżały mu nóżki, czasami ogonem ruszył-wtedy miałyśmy nadzieje,że będzie chodzil...on ogólnie tym wózeczkiem wywijał na prawo i lewo, podjezdzal do ludzi którzy na ławkach siedzieli w parku -bardzo chciał być głaskany i pieszczochany.... wjezdzal do stawiku na brzegu "latał" po wodzie...... a po lecznicy poruszał sie bez wózeczka jak foczka, radził sobie w miare dobrze, chociaż na wózeczku latał świetnie.Wiem ,że niektóre psy nie mogą zaakceptować wózka... no to jak wyszły te jego badania?
  3. Tak Beatko ja pisałam o Czarusiu z Węgrowa z PL a o Wedelku też pamiętam......... Lucek musi mieć szansę! może warto sie zwrócić o pomoc do org. niemieckich żeby Lucka umieścili na swoich stronach?
  4. Tosiu kolejną chętną panią wysłałam do Ciebie, chce małą sunię......... właśnie dzwoniła do mnie....
  5. BARDZO wygodne wytłumaczenie. Na szczęście większość miłośników psów tak nie myśli......... bo gdybyśmy tak myśleli to: - psy w schronach nie miałyby styczności ze wspaniałymi wolontariuszami i tym samym mniejsze szanse na dobry dom -psy bezdomne na ulicach i po wypadkach nie miałyby szans na zauważenie ich i realną pomoc osób prywatnych -psy maltretowane za ścianą-byłby nadal bite i katowane -psy wiejskie zdychałyby na metrowych łańcuchach z głodu itp........... misiek kurczak ja Twój post wcześniejszy zrozumiałam b. dobitnie: jeśli nie ma szans na dom teraz-to po co go sponsorować- lepiej uśpić tak???????? opiekowałam sie kiedyś takim samym psem, też był w lecznicy KILKA MIESIĘCY - ale znalazł dom w Niemczech wśród ludzi którzy właśnie pomagają kalekim psom, mają kilka takich właśnie biedaków........ czy Lucek nie zasługuje na szansę życia?
  6. [quote name='Tosia2']Jest szansa na dom dla Goi, ale na razie nie bedę pisać, bo...... sama nie wiem jeszcze co robić... Myśle, że wyjaśnie się do czwartku.... Słuchajcie, Hera porusza się juz zupełnie swobodnie po domu i ogrodzie, biega sobie z psami, a nawet próbuje je ustawiać... Nowe kierownictwo się szykuje... Ciekawe czy Effi i Norka pozwolą się ustawić... :evil_lol:[/quote] Gojce sie coś szykuje?? super!:loveu: co do adopcji Moni to w piątek miałyśmy z Tosią prawdziwą "gorącą linię" w każdym razie nowa opiekunka Moni zdesperwoana i w akcie rozpaczy zadzwoniła do mnie prosząc o wsparcie i poparcie jej kandydatury:lol: oj ta Tosia.........PRAWDZIWA ŻYLETA jeśli chodzi i wstępne przesłuchania chętnych:p pani miała po rozmowach z Tosią podniesione ciśnienie, prawie płakała, ale podziwiam panią za to ,że była uparta, nie zrezygnowała z Moni po Tosiowym maglowaniu i bardzo bardzo dążyła do celu !!!!:loveu: Tosia dzięki!;)
  7. [quote name='evita.']Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale coś mi świta w głowie, że chyba Małagoś coś wspominała o kostce. P.S. Ja też mogę spróbować zrobić jakieś ciacho na festyno- piknik ;)[/quote] czyli ciacha robimy razem!!!!!!;) Abwarko - Edyta Dr MUSI wrócić na ten wątek.........
  8. może oni powinni wziąść już wysterylizowaną suczkę? i starszą trochę, okolo roczną? Monia jest za mala na taki "ogród" i lejce....... to ,że są biedni nie oznacza ,że nie pokochają psa-no tak uważam. A ten pan z Kolobrzegu hm....... szkoda słów.....
  9. Ja osobiście nie chce oddawać Moni do budy, Tosia wlaśnie podalam do Ciebie tel tej pani o której Ci wspominalam ( mailujemy już tydzień) odnośnie malych dziewczynek.........
  10. [quote name='_beatka_']:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:takiego gluta do budy???:mad: dzewczyny gdzie ten link do aukcji??? bardzo proszę podeślijcie mi go!:Rose:[/quote] Beatko poczekaj bo allegro się wlaśnie skonczylo ,Evita je wystawiła więc jak sie pojawi to z pewnością wznowi, zapracowana jest dziewczyna z lekka......:lol: ps. gdyby ktoś zrobił dziewczynkom fajne plakaty ( ja nie umiem) to chętnie porozwieszam w lecznicach i sklepach zoo.
  11. [quote name='Tosia2']Nie wiem od czego zacząć... Aż sie trzęsę.... Moja mama dzwoniła dzis o ludzi którzy mają wziac Monię... Podobno mieli to być państwo w dojrzałym wieku...i faktycznie taki Pan odebrał... Powiedział jednak, że to nie pies dla niego a dla jego 20 letniego syna który razem z żoną mieszka u nich w małym domku z warsztatem... Stwierdził "aaa, tak, bo młodzi sobie wymyślili"... Jakby tego było mało, to podpuszczony przez mamę tematem budy, stwierdził" ja proszę Panimam zakład stolarski, wiec budkę dla psa się skombinuje"... Powiedział ze młodzi chcieli by ten pies trochę w domu był, ale nie będzie siedział przecież jak podwórko jest.... Słuchajcie, ja wiem że czepliwa zwykle jestem i lubię jak wszystko z domkami gra, ale czy tu też przesadzam?! Wiecie, że dla mnie to im szybciej maluchy pójdą do domków tym lepiej, bo ze szczeniakami jest trudniej... Mimo tego one przecież mogą mieć normalny, dobry dom, a nie byc zabawką dla młodych bardzo ludzi zanim się dziecko pojawi, a potem wyląduje w "skombinowanej" budce.... Napiszcie coś.. Ktoś ich podobno widział... :placz:[/quote] no to sie porobiło..... najlepiej byloby do nich pojechać i na miejscu obadać sytuacje- no w życiu bym nie pomyślała! o tym ,że bedzie na ogrodzie to mówili, ale o mieszkaniu w budzie ani słowa nie było! no i pożegnali 17 sto letniego psa.......(rak)
  12. no mogłoby sie to wyjaśnić bo inaczej leżymy i kwiczymy, a przecież musimy nadal finansować Hercię.......... ps. jak zdąże to dziś zajdę do towarzystwa lecznicowego wymiziać......
  13. [quote name='lavinia']Tosiu, fotki sa super, widać, że dziewczynki są szczęśliwe :loveu: Byłam dziś w lecznicy, zawiozłam pudełko super smacznych ciasteczek dla pań doktorek od Hery, siedziałyśmy sobie przy kawce i wspominałyśmy, jak to było z rodzinką :loveu: dług całkowity to 930 zł. Dziś zapłaciłam 400 zł, juto dopłacę kolejne 400, zostanie 130 zł do dopłaty i rachunek będzie wyzerowany. Wujek Gizmo pyta, czy jakaś ciocia wpadnie do niego w odwiedziny pogadać ? Dziś wieczorem będzie u niego ciocia Fasolka, jutro przed południem znów ja, ale jakaś wizyta "w międzyczasie" też będzie mile widziana. A Lucek zaczyna pokazywać rogi - dziś mnie obszczekał, bo zajęłam się Gizmo a nie nim, i w ogóle miał pretensje - a to za mało jedzenia mu dałam, a to znów sobie poszłam gdzieś, a on został - mówię wam , charakterek ma niczego sobie :eviltong:[/quote] Martulinek zobacz co napisala Lavinia- 130zl mialo być doplacone, nie pomyliłaś się oby?
  14. Dziewczyny kto na dogo proponował dla Węgrowa kostkę do boksów? może ktoś pamięta?
  15. Tosia boskie foty- a opisy ,że ho ho... powinnaś bajki pisać lub cosik podobnego.....:) Hercia i dziewczynki sa szczęśliwe, na sloneczku na powietrzu wśród psiaków i dobrych ludzi! to najważniejsze.
  16. niedługo się pewnie dowiemy czy Gojka torpeduje budkę od spodu:) no i jak im sie wiedzie na świeżym powietrzu na trawce......
  17. O żesz, jak to wieśniakiem?:) Hera jest czysta , załatwiła sie w klatce tylko po przyjeździe ze stresu, lekarki zawsze mówiły ,że jest czyściutka i prosi na dworek....... a ,że sobie brykneła na stół? hmmmm pewnie było tam cosik smacznego.......oi musiała sprawdzić. Małe sa pewnie zszokowane powietrzem i dworem, bo dzikuskami to nigdy nie były, a może boją sie pozostałych psów? na pewno przywykną......słodziaczki. Tosia a wziełaś ich kocyk z kliniki? może małe wtedy byłyby spokojniejsze? ps. krówka to Monia puchatka do Goja
  18. Allegro już dwa razy robiła ciocia Evita-ma tekst i wsio inne tylko numer tel trzeba teraz zmienić.....
  19. ale wieści- działasz jak błyskawica Tosiu!!!!!:loveu: ja też sie nie pożegnałam -Martulinko,Aleksandro ten wątek będzie działał proszę sie nie wymiksowywać- MUSIMY znaleść Herulce i małej domy!!!!!:lol: a wczoraj przyjechałam do lecznicy i pani doktor powiedziała,że godzine temu były dwie dziweczyny u naszej rodzinki, były foty i pieszczoty! teraz wiem,że to była Beatka:) jak weszłam do pokoiku to wszystkie 3 leżały jak prosiaczki wybawione ,do góry nogami, brzuchalki na wierzchu i śpią! myślałam ,że mi sie upiecze- ale gdzie tam! zerwały sie na nogi i gotowe do zabawy wiec małe na ręce, tz Hercie na smycz i poszliśmy spacerkować....... były tak wypieszczochane przez Beatke ,że jak trusie siedziały na rękach co widać na fotach wygrzewały sie na słoneczku i obserwowały ruchliwą ulice z wysokości:) potem małe poszły na jedzonko do klatki a mnie Hercia zaciągnęła aż pod cmentarz ( Martulinek słyszysz?) i chciała dalej iść.........:p wracając spotkałyśmy pania dr. z jamnisią( nowa lokatorka kliniki) dziewczyny sie obwąchały ale średnie zainteresowanie było..... [B][COLOR=magenta]czy nikt nie potrzebuje jamnisi? jest przesłodka i panie w lecznicy mówią,że super grzeczna- ale w klatce prosi żeby ją zabrać na ręce.......[/COLOR][/B] wczoraj Hercia miała czyszczone uszy i wyglądają o niebo lepiej niż jak przyjechała nie ma tych czarnych plam w środku. Nie musze pisać,że nie chciała do klaty-trzeba było ją na rękach wnieść no to tyle póki co........
  20. Ja też wczoraj odwiedziłam Lucka przy okazji pobytu u Herci, jeśli tylko będę mogła to będę przyjeżdżała, miałyśmy kiedyś rocznego Czarusia sparaliżowanego z Węgrowa i też był wyciskany przez nas, pieluszke nosił w klatce tylko, a kupę robił na spacerkach sam- podczas jazdy na wózeczku, widocznie to pobudzało wydalanie.Czaruś znalazł dom w Niemczech po kilku miesiącach siedzenia w klatce kliniki.......... myszo, a jeszcze pytanie czy ta jamniczka ma wątek? ona ma chorą skórę.........
  21. [quote name='lavinia']ja się nie przyznawałam, bo nikt nie pytał :-) ale to chyba naturalne, że jeśli jeżdżę tam każdego dnia, a Lucek jest w tym samym pomieszczeniu co Gizmo, to zajmuję się i nim...tylko na spacery go nie zabieram, bo Gizmo i ja mamy ustaloną trasę ( środkiem strumyka do Wilanowa, trawką w drodze powrotnej ) więc obawiam się, że Lucek nie miałby z nami szans... może widziałaś moje windsurfingowe buty suszące się przy brodziku :lol: A kartka o nie dokarmianiu Gizmo, wywieszona była dlatego, że zjadał co popadło i miał sensacje żołądkowe. Ale spokojnie możesz mu zaproponować coś dobrego, jestem przekonana, że nie odmówi :loveu:[/quote] Gizmo nigdy domowego jedzonka nie odmawia. a buty to i ja widzialam u Herci na klatce jak sie suszyły i hmmmmm tak myślałam kto tu biega i z kim:evil_lol: a co to za jamnisia teraz jest i czyja ona? mam prowiant i zaraz startuje do kliniki:lol: własnie obdzieram parówki ze skórki bo tam nie ma na to czasu jak sępy skaczą na człowieka a reszta się przypatruje i ponagla wzrokiem-trzeba szybko działać:p
  22. [quote name='mysza 1']Dotarłam na wątek znanej mi osobiście rodzinki:evil_lol:. Przychodzę tam do Lucka, kiedys on miał jedynkę w pokoju socjalnym, teraz rodzinka się wprowadziła, a Lucek jest w pokoju przy sali operacyjnej. Widzę, ze rodzinka to ma prawdziwą obstawę, jedna ciocia nie może kurczaczka, to druga przyniesie. :eviltong: Ja Luckowi co drugi dzień gotuję, niestety jestem sama, nikt więcej do niego nie przychodzi. Całuski dla rodzinki:loveu:[/quote] no to co nic wcześniej nie mówiłaś? ja moge i Lucka obskoczyć jakby co:lol: czy on może chodzić? martwie sie ,że bulwek Gizmo w oddzielnym pokoju , to baaardzo mi utrudnia socjalizacje maluchów z nim, a one tak lubią po nim skakać! a i Hercia go bardzo lubi.
  23. [quote name='_beatka_']to ja będę od razu po oddaniu pracy na uczelni, ok 13.30:razz: dziewczyny nie zdąrzę jutro ugotować kurczaka z ryżem, mogę zawieźć herci eukanubę?:oops:[/quote] Beatko ona na suche to już patrzeć nie może, ale ja jej zawioze o 16 paróweczki......... Martulinek i Lavinio dzwoniłam do pani z "Włoch" i jest zdecydowana tylko na malutką, mówi, że już sie nastawili......... ale opisałam co i jak.
  24. Hihi -Moni stoją uszy od poniedziałku! wygląda jak szpic mały....... dziś będą foty potwierdzające to zjawisko:p
  25. [quote name='demi']to co... każdy po 10 zł jak nic musi na bulwiki wyłożyć;) bedzie nam łatwiej uzbierać na to wszytsko:roll:[/quote] lubię takie osoby!:p prosto i szczerze. Beatko ja jutro będę u suniaków ale ok. godz.16........
×
×
  • Create New...