Jump to content
Dogomania

Cerber

Members
  • Posts

    2979
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cerber

  1. z wczorajszego treningu... powinnam mieć więcej, ale to później [IMG]http://images24.fotosik.pl/262/d34ea83e347c8ed1.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/261/b2c253acf3dc96b0.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/262/4363de7570d3e815.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/261/9edfc4c62d81e5d3.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/261/3d8187802e84cf82.jpg[/IMG]
  2. A maluchy mają sie super :) jedzą z michy już, są na papkach :) pokazały się ząbki i w ogóle... są przekomiczne te maluchy. łaciata tez będzie miała stały domek :multi: będzie mieszkała u przyjaciółki tej znajomej, która ma Rumunka :) co więcej łaciata będzie przychodziła na szkolenie i agility :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: baaaaaaaaaaaaaaardzo się cieszę, że będę widziała jak moja podopieczna będzie rosła i rozwijała wśród ,,swoich'' :p:loveu:
  3. ciiiiiiiiiii ale cerber trenuje bity rok :P a ares mial przerwe... oj no i tak jestem z niego dumna, a Aresowi i tak idzie na poczatku lepiej niz cerberowi szlo :p:eviltong::loveu:
  4. Cześć, fajne foty :) niektóre już widziałam na innym forum :) Zobaczysz Ares niedługo będzie brykał ze wszystkimi, dacie radę :)
  5. Marta dzięki i wielkie podziękowania dla wszystkich dogomaniaków, którzy wspierali zarówno duchowo jak i materialnie, to bardzo ważne :) jesteście cudowni :) Wiewiór ma swoje imię Alfi :]
  6. [quote name='Marzenuś']Są słodkie, napewno się szybko znajdzie właściciel. Kiedy będą do oddania? Może jednak koleżankom uda się namówić mamę. Wciąż próbują.[/quote] być może... do oddania dopiero za jakieś ja wiem... 3-4 tyg. prędzej nie... a nie sadzę, bo w piątek reszta maluchów (oprócz mojego) idzie do wetki, od niej mają sie nimi już zając i szukać domów, ja niestety nie mogę dłużej, bo sama mam szczeniaka w domu, który rozrabia.
  7. Ale maluchy już prawie odchowane... dzięki w każdym bądź razie... zostały mi 2 maluchy z 4... jeszcze trochę i one mnie opuszczą...
  8. [quote name='Marta_Ares'] Dokladnie Luiza mi chodzi tylko o oduczenie pewnego zachowania, nie mam zamiaru do konca jego zycia prowadzac go na kolczatce bo tak wygodniej, chce wreszcie cos zdzialac i zmienic jego nastawienie do psow, ludzi, samochodow, rowero itd[/quote] wiem, trochę późno to pojęłam, ale pojęłam i to tak skutecznie, ze teraz nawet nie wiem, gdzie moja stara kolczatka się szlaja :P nie mam zamiary prowadzać psa na kolczatce, chyba, ze tylko w celach szkoleniowych (kiedy bedzie naprawdę nie do ogarnięcia, a nie będę chciała się denerwować), dlatego mam nadzieję, ze dacie radę z Aresem, tylko teraz ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, szczególnie nad kontaktem :] dacie radę, ja w was wierzę :)
  9. ja tam rozumiem doskonale Ciebie Marta, wiem jak to jest dokładnie... sama miałam psa, który rzyucał się na wszystko i na wszystkich, nie tylko na psy... nawet nie raz mi się obrywało, ale chodził w kagańcu lub halterze i był przypinany, bo nie dawałam sobie z tym rady, kolczatka w jego przypadku nie dawała rezultatów, bo kiedy ja szarpnęłam w odp. momencie to on atakował ręce... osobiście nie ejstem zwolenniczką kolczatek, chociaż mój cerber (mój inny pies) przez jakieś 3-4 bite lata chodził na kolczacie... zmieniłam (sama) zdanie na ten temat, zrozumiałam, ze nie tędy droga(tym bardziej, ze on był naprawdę grzeczny). Jednak kiedy naprawdę nie daje się rady z psem, to lepsza kolczatka niż obroża elektryczna, takie jest moje zdanie... i zgodze się zarówno z Martą jak i Pianką, ze jeśli dobrze się operuje tym narzędziem (gdzie Marta dostała jasne i klarowne wskazówki - wiem, bo też chodze do tego ośrdka szkoleniowego), to można użyć, nie wyrządzając psu krzywdy, a przy tym oduczyć go złych nawyków. Widziałam Aresa w akcji i wiem o czym Marta mówi, ja bym normalnie łobuza sprała na kwaśne jabłko gdyby był mój :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
  10. hehehe Marta chyba nie wspominała ile roboty jest przy 4 takich kluchach, jednym dorosłym i jednym 8 tyg. klusku :P:P:P plus do tego gryzonie dochodzą... równa się prawie 24 h na nogach, bo co chwila maluchy trzeba karmic, a i z 8 tyg. w nocy trzeba na siusiu wychodzić :P:P no ale cóż :P [quote name='Marta_Ares']wiem wiem kolce:-( Wczoraj musialam juz zadziałac, bo na niego nic nie dziala. Na treningu porozmawialam troche z trenerka, dostalam wskazowki. Dowiedzialam sie ze moj pies wogole nie uznaje mnie za przewodnika. I stad ta agresja on chce mnie bronic przed psami, ludzmi, samochodami itd mniej wiecej o to chodzi. A teraz mamy dazyc do tego zeby zmienil swoj tok myslenia, mam z nim wiecej pracowac przy innych psach i wiecej sie bawic w obecnosci innych psow. On na kazdego psa reagowal agresja i zwykla obroza tu nie pomagala teraz mam stosowac kolczatke Pani dokladnie mi wytlumaczyla kiedy to robic, za co nagradzac.... a od 24 sierpnia zaczynamy PT[/quote] heh to tak jak ja z czarnuchem, znaczy prawie, bo u mnie to jednak trochę inaczej wyglądało, ale podobnie trochę... hehehe witaj w klubie, ja też idę z kluchem na PT :P
  11. Aronek - klubowy posokowiec :) [IMG]http://images33.fotosik.pl/335/01f89341487a2c19.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/256/8b1c9e89b621eb76.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/334/3531d1a327ed92bb.jpg[/IMG]
  12. Klubowy Cidik :p - szetland :eviltong: [IMG]http://images31.fotosik.pl/333/be20eb4dfadd2745.jpg[/IMG] Zbirek też klubowy :P [IMG]http://images34.fotosik.pl/327/1f86731b3fcb55d4.jpg[/IMG] i klubowa belgijka:loveu: Fanta [IMG]http://images31.fotosik.pl/334/2ecaedfffcaddfe8.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/256/f945049a7be5ab7f.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/255/919ce749cec67a43.jpg[/IMG]
  13. dzięki kochani za słowa otuchy, czas leczy rany i już mnie tak nie boli to co się stało, cieszę się tylko, że świniaczek nie cierpi. a ja może kilka fot z wystawy wstawię, dawno nic nie wstawiałam :) klubowy cerberek, który koniecznie musiał zwrócic na siebie uwagę :P [IMG]http://images30.fotosik.pl/256/35496a3291002c69.jpg[/IMG] i poudajemy maliniaczka :eviltong: - może ktoś uwierzy, ze nim jest :eviltong: [IMG]http://images33.fotosik.pl/335/1380f8d0622d9af5.jpg[/IMG] nie dobra trzeba powagę zachować:lol: [IMG]http://images25.fotosik.pl/255/a5716dc31f63167c.jpg[/IMG] uśmieszek :loveu: [IMG]http://images32.fotosik.pl/326/53225357344444fe.jpg[/IMG]
  14. [quote name='xxxx52']Cerber- wiesz to jest normalne.Mieszkalam 17 lat w bloku jedenasto-pietrowym na 8 pietrze.Na 70 m2 mialam zawsze zwierzeta.Moi sasiedzi nic nie mowili .To ja mowilam,i zabieralam psy,otwieralam okienka piwniczne i z niektorymi sasiadami zajmowalismy sie okolicznymi psami bezdomnymi.Obecnie mieszkam na wsi w domu mam tez kilka psow i koty.teraz mam 6 psow bardzo szczekajacych w tym jeden dziki z lasu.Nie mam juz problemow ze sasiadami ,ale uwazam ,zeby nie szczekaly ,zeby chodzily na lince.Ciagle moje pieski z budy wychowuje.Ci co nie lubia juz nic nie mowia ,a ci co lubia nawet kiedy wyjade sie nimi zajmuja.Niestety poczatki byly bardzo stresujace,ale to bylo 12 lat temu.[/quote] to może i ja za 12 lat odetchnę :P na razie muszę sie męczyć użerać z sąsiadami, no ale kiedy będę miała tylko 2 psy, świnkę i chomika to może im przejdzie... jak szczeniak podrośnie... ehhhhhhhh oby... pamiętam co było jeszcze 4-5 mies. temu, masakra po prostu...
  15. fajowe foty :multi: muszę sie kiedy z moimi przejść nad Wisłę :] tak dawno nie byłam już :]
  16. [quote name='xxxx52']nie chce wykladow robic ,ale robi sie ogromna krzywde psom ,jezeli za wczesnie rozdziela sie rodzenstwo i zabiera od matki. Normalnie szczeniaki powinny byc z matka i rodzenstwem do 12 tygodnia,gdyz od 8 tygodnia zaczyna sie u psow najwazniejsza faza tzw socjalna.Czlowiek i jego obecnosc to stanowczo za malo. Tylko zli chodowcy i pseudohodowcy sprzedaja psy tak wczesnie ,gdyz dla nich pies to towar ,nalezy szybko bez pracy i wysilku spieniezyc:mad:,a o dobru psa kto tu mysli:shake: Prawidlowo w Polsce sprzedaje sie psy od 8 ,na zachodzie od 10 ,a najlepiej od 12 tygodnia. Wyjatek stanowia pieski uratowane ze schronisk,gdyz te sa narazone tam czesto na smierc.Dlatego ze schronisk szczeniaki nalezy jak najszybciej ratowac ,nie zaleznie ile maja tygodni.Mysle o przecietnych schroniskach polskich.[/quote] domyślam sie, ale kiedy ja brałam cerbera to tak nie myślałam... zależało mi by mieć jak najszybciej go w domu no i tak też sie stało... moja wina przyznaję się. Wiewióra będę trzymała tak długo jak się da, dla jednego szczeniaka jestem w stanie to zrobić... rozchodzi się po prostu o to, ze też będę miała psa swojego 8 tyg. i po prostu boję się, że sobie nie poradzę (decyzja o zakupie psa miała być przełożona do przyszłego roku, ale wyszło jak wyszło... ), tym bardziej, ze mieszkam w bloku, gdzie sąsiedzi nie są zbyt do mnie optymistycznie nastawieni przez to, ze tyle psów przewinęło się już przez to mieszkanie... ciągle wysłuchuję skarg :( no ale co tam, dotrwam z wiewiórem do końca :) a o resztę maluchów popytam jeszcze tate, często u niego ludzie do domków jednorodzinnych chcą szczeniaka czy coś... popytam, może coś z tego będzie... szkoda mi tych maluchów kurcze :( moje wyżełki które wydawałam w zeszłym roku schodziły jak świeże bułeczki.
  17. ja też generalnie się nie znam, swojego psa wzięłam jak miał niespełna 4 tyg. więc nie wiem... no słyszałam coś, że 7 tyg. ale pomyślałam, ze jeśli bym tydzień wcześniej oddala to by straszna rzecz sie nie stała... w niedziele przyjeżdża znajoma zabiera 2 maluchy, a w przyszłym tyg. oddaje je wetce, ja łaciatą jeśli nikt sie nią nie zainteresuje też oddam wetce... nie chciałabym maluchów skrzywdzić, a nie wiem po prostu czy dam sobie radę... Wiewiór Ala Alfi zostanie u mnie do oddania, bo ten pan go na pewno zabiera...
  18. suuuper foty :) dasz wiecej?
  19. heeeej, super te foty z wystawy :] nawet ja z cerberkiem sie załapaliśmy :loveu: dzięki :) foty wieczorne i letnie też:thumbs:
  20. dzwonił do mnie ok pół godziny temu pan, który chętny jest na wiewióra :) jutro przyjedzie go zobaczyć i trochę pieniążków dorzuci na odchowanie :multi::loveu: podoba mi się coraz bardziej ta osoba, angażuje się chociaż nigdy malucha nie widział... weźmie trolka kiedy ten skończy 6 tygodni :)
  21. Mona dzięki :p Słuchajcie jest taka rzecz, że ja szczeniaki generalnie mogę mieć do 6-7 tyg. do odchowania (i mam wielką choć wygasająca nadzieję, że znajdą się chętni na całą czwórkę... wetka ma kogoś na swojego szczeniaka już, oddają go po odchowaniu) mamy jeszcze 3 szczeniaki na wydaniu, jeśli nikt sie nie zdeklaruje na szczeniaki to będzie potrzebny domek tymczasowy... chociaż z tego co mi znajoma mówiła (u które był Rumun), to ktoś tam na Rumunka też jest chętny, ale to też jeszcze nic pewnego. Ja swojego rudzielca będę trzymała dla tego pana, który dzwonił, w takim razie trzeba się sprężać... a sprężać dlatego, że po prostu być może ja będę miała jedno zwierze w domu więcej i wtedy ciężko będzie mi z takim natłokiem... Mam nadzieję, ze rozumiecie mnie???? nie chce źle dla maluchów, wręcz przeciwnie...
  22. [quote name='xxxx52']mialy maluchy robaki?jaka karme ,oprocz mleczka dostaja?[/quote] nie mają robaków. Dostają mleko na razie, bo nie mają jeszcze ząbków... nikt mi nie mówił, ze można oprócz mleka jeszcze coś podawać jeśli ząbków nie mają... aa przypomniało mi się, ze dziś wiewiór otworzył oba oczka i Rumunek jedno :) czyli łącznie zostało się jedno oczko Rumunka i będzie komplet :)
  23. Byłam dziś w lecznicy ze szczeniorkami, gdzie zostały odrobaczone i zważone, wszystkie czują się dobrze z wyjątkiem Rumunka, który dostał biegunki, i który dostał antybiotyk w strzykawce (nie mogę rozczytać z kartki jak on się nazywa) i kupiłam lakcid. Mamy nadzieję, ze wydobrzeje. Waga następujących szczeniaków to: łaciata - 41 g Rumun - 40 g Wiewiór - 39 g Krecia - 36 g
  24. [quote name='Asiaczek'][B]Cerber [/B]- czy wiemy, jakiej wielkości byli rodzice? Czy maluchy będa duże czy raczej małe...? Możesz mi coś na ten temat napisać? Pzdr.[/quote] odnośnie rodziców nie wiem kompletnie nic niestety :( a że do czynienia też dużo z takimi maluchami nie miałam to też nie jestem w stanie powiedzieć jakiej będą konkretnie wielkości... z tego co mi wetka mówi, klubowicze i przyjaciele, to nie będą wielkich rozmiarów... ja porównując je do cerbera kiedy ten miał 1,5 tyg. też uważam, ze wielkie nie będą, a na pewno nie większe od niego. Emilia... - dzięki :)
  25. [IMG]http://images32.fotosik.pl/326/f4d2ed25d8805d6c.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/255/05a8401283a1d34b.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...