Jump to content
Dogomania

Cerber

Members
  • Posts

    2979
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cerber

  1. [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/4217/bronekzx6.jpg[/IMG] Oej jaki piękny aniołek, ja chyba zaraz też dam jakieś świąteczne fotki, bo widzę, że wszyscy coś świątecznego wstawia a ja nic :)
  2. Cześć, przewpraszam, ale ja nie tylko do Ciebie nie zaglądam. Tylko u siebie siedze... przeraszam...
  3. [quote name='majoka']Hej co tam u Was???Prezencik dla Cerberka wybrany???[/quote] ojej jeszcze nie :(, ale dziś kupiłam mu nowy kaganiec, to chyba nizebyt na prezent pasuje :D Poza tym Cerber i tak już dużo ode mnie dostał, bo właśnie dzis kupiłam mu kaganiec, kilka dni temu dostał nową obrożę przeciwpchelną, oraz szabpon z witaminą b5, ciasteczka dostał a jeszcze dziś kupiłam mu witaminy na sierść pazury i skórę... i do tego mam pytanie, bo na opakowaniu jest napisane dla psa - 1tabletka/2.5 kg c.c. dziennie tzn., ze jak Cer wazy na tą chwilę 25 kg to mam mu dawać 10 tabletek dziennie??????? być może to głupie, ale tak zrozumiałam i dlatego was pytam... PS. Leemonca przepraszam, ale ja nie ttylko do Ciebie nie zaglądam... :-( :-(
  4. ehhh no ja jestem ciekawa, kurcze jak coś to chyba wezme te szczeniaki do siebie jak tylko kaja je troche ochowa... kurcze zalezy ile ich bedzie, bo jesli byloby 3 to byloby super, szybciej o domki dla nich i jak coś to nie nacierpią sie, no i ja je napewno wezme na tymczas...
  5. Cześc kochana Moniczko, co tam u was słychać????
  6. ooo ale sie spozniłam... paaaaaaaaaaaaaaaaa
  7. Cześć kochaniutka, przepraszam, że nie zaglądam, ale tak jakoś dpo nikogo nie wpadam i nic nie piszę.. co tam u was ciekawego?
  8. [quote name='Alicjarydzewska'][I]Witaj Luiza.....no i jak ze swietami , będzie mógł Cerberek być z Tobą u ojca.....:razz:[/I] [I]co do ciąży suni ojca to po prostu nie ma co komentować ...znów nawalili nieodpowiedzialni dorosli :shake:[/I] [/quote] ehhh jak ojciec do mnie przyjechał to ja mu mówię, żeby poszedł z Kają do weta bo to nie młody pies i mogą wystąpić komplikacje przy porodze, a pojciec na to, że kaja sobie poradzi, a ja już wkurzona mówię, ze przecieć teraz zdrowie Kaji i szczeniąt jest najważniejsze, chyba, ze szzceniąt byś nie chciał, ale jesli zrobiłbyś coś szzceniakom to bym Cię znienawidziała, a on się pyta co innego może zrobić to ja już wogóle się wściekłam, ale łagonym tonem pytam czemu nie wysterylizował Kaji jak był czas, czemu jej nie upilnował, a on wtedy nic. Mówię mu, że jeśli szkoda mu kasy na sterylke to ja sama je dam, zeby tylko Kaja i szzceniaki nie ucierpiały na tym... Kur. jak on coś zrobi tym szczeniakom to go zajeb... no nie wiem co mu zrobie, przecież ja na śwmierć się zapłaaczę...:-( :-( :-( W iecie, że ja wogóle się dla niego nie liczę. Wtedy co go prosiłam, żeby Cerber był w domu na wigilię to on się zdgodził, ale juz było pewne ale... że Kaji będzie smutno (bo tylko cerber będzie mógł być w wigilię w domu) tzn. że Kaji to smutno nie może być, że Cerber będzie w domu, a mi może być smutno jakby Cerber miał być na dworu... widzicie jaki ten mój stary jest... wcale o Kaję nie dba i wogóle, a jak coś to już ją się zakrywa, żeby tylko na jego wyszło...:-( :-( :-( Boże Kochany, gdybym, ja z mamą mieszkała w domku jedn. to pies zawsze byłby w domu... przecież mama sama spała z Cerberem, Cerber często ją spychał z wersalki :D i było super, mama go kochała tak jak ja, a że miałyśmy zawsze mało kasy to mama nic mu nie kupowała (znaczy 20 obróżek, czy niewaiado\mo ile smuczy itd.) jeśli chodzi o zabawki to Cerber miał i mama sie na nie zgadzała, nawet w maju kupiła mu freesbie. Mama była kochana... a ojciec to tyran :(
  9. [quote name='Tina.Sara']Mam nadzieje że Kaja będzie miała zdrowe szczeniaki, jeśli już musi mieć :angryy::angryy::angryy: [/quote] Ty tez taka mine robisz, a sama jeszcze jakies pol roku temu nie byłaś przeciwna ciąży mieszańcom... :eviltong: :eviltong: :eviltong:
  10. [IMG]http://i136.photobucket.com/albums/q195/Kate-A/P1010010.jpg[/IMG] śliczna była Sarka, jak była szzceniakiem :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  11. [quote name='_ChiQuiTa_']Chomików miałam chyba tylko 4. Bo zawsze nim zdecydowałam się na 2 mijało sporo czasu. Juz taka jestem że strasznie się przywiązuje. Jak zdechł moj 1 chomik to nastepnego kupiłam rok później, a raczej dostałam potem było podobnie. Świnke miałam kiedyś jak bylam mała, jeszcze nie mialam Tiny czyli to był dalej niż 7 lat temu... Pamiętam zawsze leżała mi na bruchu, i była taka kochana. A teraz zdecydowałam sie na świnke, sama chciałam sobie kupić ale kolega usłyszał i mnie ubiegł :) Co do świnkowego zapaszku jakoś mnie nie zraża... :) hehe a Bunia już dalej mi popalić, wczoraj obudziła mnie o 4 rano bo była głodna i musialam jej marchewke oskrobać... wkurzyłam sie troche ale do rana mi przeszło... Wiem ze zawsze są konsekwencje, zime przezyjemy w domu bede codziennie trociny zbierać a w lecie to luz blus :):):)[/quote] hehehehe :) p;osiadanie kazdego zwierzaka ma swoje + i - ale asli sie kocha zwierzeta to w sumie nic nie przeszkadza... ja teraz nie chce swinki ani innych takich gryzoni, poniewaz są za duże, ja już miałam takie duże zwierzaki i ok, a chomik jest malluśk, a kochany też potrafi być, być może po tym chomiku zdecyduję się na coś większego, ale póki co jeden pies i jeden mały chomik mi wystarczy :) życzę Ciu, zeby świniaczek rósł zdrowo i tak jak moja świnia przeżył ponad 11 lat :)
  12. Karola - no dziś zjadłam jugurt :D, ale zaraz sobie zrobie buleczke :)
  13. [quote name='_ChiQuiTa_']No Luiza ja też jestem z Ciebie dumna :) sama cały dom wysprzątać :) ja miałam pomoc siostry przynajmniej ;][/quote] yehehehehe a mi pomagali Cerber i Kama :D tyle, ze w brudzeniu a nie w sprzątaniu :D:D:D:D:D ja tam sie ciezę, że oni chociaż ze mną byli i mi się nie przykrzyło... a porządek jest więc jestem szczęśliwa... Mójwiłam wam już wczoraj, ze Kaja (wyżeł niemeicki mojego starego) jest w ciąży nie... kurcze jaka jestem wciekła, ze jej nie upilnowali :/ nakrzyczałam na ojca i powiedziałam, że mogli ją wysterlizowac... a on, ze mam rację i walnął skruchę, ale teraz to już za poźno jest bo szczenieta na świat przyjdą... Kaja już jest gruba, za tydzień zobacze w jakim ejst stanie i w razie czego wysle starego do weta, zeby nie bylo zadnych koplikacji i zeby wszystkie szzcenieta byly zdrowe, a przede wszystkim, zeby wszystkie przezyly porod. Kaja tez nie ejst psem pierwszej mlodosci, ona ma juz 8 lat, a z tego co wiem to suki (rasowe) dopuszcza sie do 6 lub 7 roku zycia, wiec Kaja moze stracic jakies szczenie, tak jak Kama...
  14. [quote name='samograj']WITAJ LUIZKO- PRACOWITA KOBITO!!! Mnie gały wychodzą jak czytam, ile ty rzeczy zrobiłaś:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: SZOK!!! Ale jesteś zaradna, podziwiam CIĘ i życzę miłej niedzieli!!!:loveu: :loveu: :loveu:[/quote] heh mamuś to chyba nie tak dużo, bo inni mają wiele więcej sprzątania niż ja mialam... jestem szczęśliwa mimo wszystko, ze już mam porządek. Dziś tylko pouczę się histy i angola i mogę spokojnie czekać na święta, niczym sie już nie przejmuję, bo oceny mam dobre, rachunki pozapłacane, w domu lśni, kase na koncie mam no i najważniejsze, że ja i Cerbner jesteśmy zdrowi i szcęsśliwi. Dziś np. od rana przez ponad godzine siedziałam w dużym pokoju i bawiłam się z Cerberem, jaki on jest szczęśliwy, kiedy ja mu czas poświęcam, aż normalnie się wzrszyłam, bo przecież ja nigdy go nie doceniam, nigdy mu tyle czasu nie poświęcam, a teraz kedy od kilku dni, żyje Cerberem to widzę jaki jest szczęśliwy i wiem, ze niczego mu nie brakuje :):):) ojej jeszcze nigdy w moim życiu nie było takiej harmonii jak etraz jest... Dziś przejdę się na cmentarz do mamusi, zobaczyć jak im tam się leży, mam nadzieję, ze dziadek z babcią opiekują sie tam w niebie mamusią, na pewno jest jej tam dobrze... :) Dobra idę z erberkiem na spacer i przy okazji do sklepu po małe zakupy, do usłyszenia kochani :*
  15. [quote name='kamila-dog']Czemu nie wzielas aparatu :placz: :placz: :placz:[/quote] bo byłam tak zalatana i musiałam tyle myśleć, ze myślenie o aparacie zostało w domu :eviltong: :eviltong: :eviltong:
  16. Fotek ode mnie nie będzie, bo nie wzięłam aparatu, a Ola ma tylko hyba 5 fotek czy coś, bo ja je robiłam (jej sie nie chciało) bo jej bateria padła... Gosia ma sporo, ale ona neta nie ma...
  17. ojej dziewczynki padam na ryj dosłownie ... dziś od rana ( czyli od 7, bo jak sie przebudzilam to juz zasnac nie moglam) pomylam okna w duzym pokoju i malym pokoju, pozmywalam podlogi, poscieralam kurze, ogarnelam strs moich pomocy naukowych do matury, zdjęłam zepsyte lampki z choinki :/ (okazało sie, że kabel się przerwał i musiałam kupić nowe lamki, a te stare zdjac z choinki co bylo masakra), poza tym odkurzylam i wypralam dywany, kilka rzeczy poprasowalam i wypralam i o 12.30 czyli 30 min. przez korkami z angola poszlam sie wykapac, i akurat sie wykapalam przed samaym przyjsciem mojej nauczycielki :D no i ponad 2 godziny uczylam sie angola i zaraz potem przyszla do mnie Ola z Korą i pojechałyśmy do Gosi... u gosi było super, znaczy siedziałyśmy, gadałyśmy, porobiłyśmy zdjęć i Gosia szukała pr. w TV ale coś jej nie wychodziło :D ogólnie to jej sie nudzi, bo jest, ze tak powiem odcieta od świata, bo nie ma ani neta, ani TV także wyobraxcie sobie jak to jest kiedy mieszkacie sami bez takich przyjemnosci... A wiecie, ze ja przez to wszystki dziś jeszce nic w ustach nie miałam :( jestem głodna jak wilk, ale poza tym bardziej jestem zmeczona, wiec soadam do kapieli, a potem wdo ukochanego wyrka :multi: :multi: Jutro wam więcej napisze Ola zapewne na swojej galerii, ja zbyt czasy nie bede miala, bo bede sie edukowała z angola i innych przedmiotów, żeby być mądrzejszą :D [SIZE=3][COLOR=sandybrown][B]DOBRANOC KOCHANI :*:*:*:*[/B][/COLOR][/SIZE] ps. Milnena, Kama była u mnie tak sobie, wykąpałam ją i dotrzy,ywała towarzyystwa Cerberowi przez tydzień. OOOOOOO a wiecie co mi sie przypomniało - dziś był u mnie ojciec i.... powiedział, ze Kaja jest w ciąży...:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: kaja to jesgo wyżeł niemiecki... myślałam, ze go rozniosę... pytam się co zamierza, a on na to, ze porozdaje szczenieta ludziom... gdyby mial im zrobic cos z lego, to zostanie moim publicznym wrogiem nr. 1 do konca zycia... :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Jezu, ale sie wscieklam na ta wiadomosc... i moj stary uwaza sie, za porzadnego czlowieka, jak nawet wlasnego psa nie potrafi upilnowac, lub wysterylizować...:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
  18. [quote name='_ChiQuiTa_'] Kupuj świniaczka... są kochaniutkie, ja szczerze to już niechce chomika... są fajne ale jakos mnie do nich nieciągnie... Stefanek zgniął w niewyjaśnionych okolicznościach i sobie postaowiłam ze juz wiecej żadnych chomików.... i juz w ogole niechcialam wiecej zadnych zwierzakow...az pojawiła sie Bunia i zawładeła moim sercem... :loveu:[/quote] Ty miałaś więcej niż jednego chomika??? i więcej niz jedną świnkę morską???? czy To Twoja pierwsza świnia??? jeśli pierwsza, to zobaczysz jakie są też konsekwencje posiadania swini... nie będę Ci pisała bo sama się przekonasz :D:D:D:D:D:D moje wszystkie świnki ( a miałam ich chyba 6 za swojego żywota) były przekochane, ale niekiedy dawały mi nie zle popalić :D a chomik... hmmm chomik też daje popaliś wyrzucaniem jedzenia z miseczki, rozrzucaniem trocin na okolo klatki itd. ale mimo wszystko jest cichszy i ma delikatniejszy zapaszek :D:D:D:D Nie nie jeśli to nie są Twoje pierwsze nabystki to sama wiesz jakie są te stworzenia, po co ja się rozpisuje... ja nie chce już świnki bo są dla mnie za duże, wolę mniejsze gryzonie... :)
  19. oooo masz swiniaczka :D:D:D:D:D:D jaki słodki :D:D:D:D:D:D:D:D też szastanawiam sie czy po raz enty nie kupić se świniora, ale w sumie będę miała chomika więc świnioczka mogę se kupić po chomiczku :D:D:D:D:D:D:D
  20. ehhh dziewczyny padam na ryj... Boziu kochany ale jestem wykończona, normalnie szok w trapmkach... został mi sie tylko mój pokój, ale to na deser, na jutro... choinka w dużym pokoju już pięknie stoi, a lampki na niej bosko święcą... zupełnie jak rok temu :( kurcze pamiętam jak ona tak świeciła a mamuśka sobie siedzała w foteliku i oglądała np. Fakty... ehhh to były czasy... tęsknię za nimi... ehhh generelnie to jest luz, nalepiej mi poszło sprzątanie kucni, a najgorzej trzepanie dywanów... tak się strzepałam, że porobiłam odciski i aż mi krwią podeszło, bo pęcherze popękały... buuuu bpoli, ale już na conajmniej pół roku mam z głowy :multi: :multi: :multi: teraz kochani spadam natychmiast do wanny, na gorącą kąpiel, a potem zouziu, pewnie nawetnie będę wiedziała kiedy zasn, taka jestem wykończona :D najważniejsze, ze wszystko lśni :D:D:D:D:D [SIZE=3][COLOR=orange][B]DOBRANOC KOCHANI :*:*:*:* KOLOROWYCH SNÓW :*[/B][/COLOR][/SIZE]
  21. [quote name='kamila-dog']Lui a nie mozesz czesci rzeczy zrobic w niedziele? :cool3: Ja bardzo chce bys do Gosi pojechala bo licze na fotorelacje :cool3:[/quote] No własnie nie mogę, bo w jiedzielę jadę do chrzesnego porozmawiać o świętach... :(:(:( ogernęłam w połowie kuchnię... znaczy dopiero okno umyłam i firanę załozyłam... :(:( lecę dalej sprzątać
  22. Tak mamciu masz rację, troche się pozmieniałi... ale szczerze to mi nie zależy na postach ani wogóle... :D ciesze sie, tylko, że duchem ejsteście ze mną :) ehhh dziewuchy pożyczcie mi troche czasy... wyobraxcie sobie, ze dopiero do domu wrocilam i dopiero zaczynam kuchnie sprzatac, a tu jeszcze moj pokoj, przedpokoj i duzy pokoj :( wszcedzie musze pomys okkna, poprac i potrzepac dywany, poscierac kurze, umyc podlogi, pozakladac firany, poprac, poubierac choinki i porozwieszac i poprzykleiac ozdoby siwatecznie... ja przeciez dzis to cala noc przez to nie bede spała :( a w tyg. nie bede miala kompletnie czasu na to wszystko... kurcze, jesli sie dzis z tym wszystkim nie uporam to bede musiala zadzwonic do GOSI, ZE DO NIEJ NIE POJADE JUTRO I BEDZIE ONA ZROZPACZONA... NIE WIEM CO ZROBIĆ... :(:(:(:(:( chce, zeby było dobrze, ale chyba mi na dwa fronty nie wyjdzie :(:(:(:( dobra ja spadam sprzatac, bo sie nie wyobie... Na razie wam kochani... :*
  23. [IMG]http://i136.photobucket.com/albums/q195/Kate-A/P1010020-1.jpg[/IMG] jak tylko zobaczyłam to zdjęcie to od razu wiedziałam, ze Sarka jest tu jeszcze malutka... ona by taka mogła zostać... taka puchata i wogóle nie... słodziak...:loveu: :loveu: :loveu:
  24. [quote name='Dobcia'] [SIZE=1]A ja się skromnie przyznam, że Negro potrafi wrzucić śmieci do kosza, portafi też (niestety:evil_lol:) kosz otworzyć, i wyjąć zawartość...:diabloti:[/SIZE] [SIZE=1]A jak mu się chce, to skarpety z mojego pokoju znasi na dól do łazienki:loveu:[/SIZE] [SIZE=1]Jeśli jednak tego nie zauważe, że jakąś wziął, to zrobi w nich dziurki:diabloti:[/SIZE] [/quote] HEHEHE TO MASZ FAJNIE :) mój np. to gazetę nosi od osoby do osoby, tylko muszą być 2 ludki w eksperymencie, bo jak ja jestem sama np. i dam mu gazetę to on wie, ze nie ma komu jej zanieść i kładzie ja na podłodze, jeśli natomiast jestem ja np. w ppokoju a druga osoba w kuchni, dam Cerberowi gazetę i powiem ,,idz'' i ,,daj pani'' to on bez wachania leci do kucni i stoi nad kimś, zeby gazetę podać :D:D poza tym to nic za bardzo nie nosi, może czasami swoją smycz na dworz\u kiedy idę, a nie chce mi się jej nieść dto daje smycz Cerberowi i se ją taszczy :D:D:D:D bez wątpienia jednak Ty masz weselaj niż ja :)
  25. [quote name='Tina.Sara']święta idą, biedna Luiza :shake:[/quote] czemu biedna jestem????????? ja życzę wam słodkich snów kochani... [B][SIZE=3][COLOR=lightblue]DOBRANOC...:*:*:*:*:*[/COLOR][/SIZE][/B]
×
×
  • Create New...