Mamy duży problem i powoli już się załamujemy tą sytuacją. Naszego pieska kupiliśmy jak miała 6 tyg. Dwa dni po zakupieniu psiaka poszliśmy do weta aby się zorientować jak postępować z pieskiem (co mu dawać jeść, jak się nim opiekować). U tego weta dostała szczepionkę i zaraz na drugi dzień kazał ją odrobaczyć. Dzień po odrobaczeniu zaczęła wymiotować i dostała biegunki, przestała jeść. Obdzwoniliśmy innych weterynarzy i na następny dzień trafiliśmy do innego weta. On stwierdził,że dostała za dużą szczepionkę jak na 6 tyg pieska bo aż 9 składnikową, no i za szybko po szczepieniu tamten kazał ją odrobaczyć. Dostawała zastrzyki na zatrzymanie biegunki i antybiotyk. Biegunka znikła ale nadal nie chciała nic jeść więc zaczęla dostawać kroplówki i tak przez 3 dni a oprócz kroplówek nadal dostawała zastrzyki. Wyzdrowiała. Zaczęła jeść ( fakt, że mało ) ale nic nie chciała pić. Lekarz powiedział że może być przyzwyczajona do mleka więc do wody mamy dolać kilka kropel mleka. Wypiła wszystko ze smakiem ale zaraz po tym zaczęła się biegunka i znowu przestała jeść. Znowu zaczęła dostawać zastrzyki a dzisiaj lekarz kazał nam wprowadzić mleko zastępcze dla szczeniąt. Wypiła dwa razy ze smakiem. Cieszyliśmy się ale nasza radość przeszła jak jakieś pół godziny temu dostała biegunkę i to straszną- wodnista jak mocz. Już nie wiemy co robić i kogo słuchać. Pomóżcie!!! Czy taki mleko zastępcze też może powodować biegunki. Już całe 3 tyg chodzimy do weta i mała jest wiecznie kłuta. Jak nie kroplówki to zastrzyki. Ile tego jeszcze? Ona jest taka malutka.