-
Posts
173 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monia-Fionia
-
Dziekuję Pani Izie za próbę znalezienie środka w tym wszystkim. Pani Iza zawsze lubi wszystko zbalansować. To jest bardzo przydatne. Może rzeczywiści charaktery naszych piesków się diametralnie różnią, ja tylko pisałam to, na temat czego moge się choć w małym stopniu wypowiedzieć z doświadczenia. A może tez tak chwale szetlandy, bo gdy pierwszy raz zobaczyłam takiego pieska, gdy miałam około 10-11 lat, poczułam, że to jest to coś. Ona mają taką wyjątkową duszę i klasę. Ja najbardziej w nich cenię to, że brak u nich agresji, co u innych ras jest problemem, co wynika z natury poszczególnych psów. Gdy idę z szetlandem na spacer, nie muszę bać się o nic, że mój pies zaatakuje, ucieknie, będzie się włóczył, itp., a takich przypadków już doswiadczyłam wczesniej z innymi rasami. Szetland to komfort i relaks.
-
Tylko na początku, bez jakiś podtekstów: wydaje mi się, że mówimy chyba innym językiem. Ja nie uważam, że nie należy mówić o wadach ras psów. Nie mam w tym żadnego interesu. Nie zalezy mi na sprzedaniu żadnego psa, gdyz obecnie nie posiadamy żadnych szczeniąt do psrzedaży i w najbliższym czasie miec nie będziemy. Ja mam po prostu takie wrazenie, że to, co ty może uważasz za wadę czy niedogodnośc dla mnie jest czymś normalnym. Tak samo dla ciebi, coś mi by przeszkadzało, dla ciebie byłoby najnormalniejsyzm przejawem natury danego zwierzęcia. I nie chciałam sobie robic żadnej reklamy i tak nie podaję przydomka, pies nie jest na mnie, tylko chciałam już wyjasnić, że mój pies tez ma włos.I zgadzam się, że nie jest wyhuhana jak york na wystawie,ale dla mnie jest to normalne, jak to, że dziecko, które wróci z trakcie deszczowej pogody do domu, naniesie brudu. To sa rzeczy oczywiste. I ostatnie. Może i psy musza być prowadzane na smyczy w mieście, ale bez przesady. ja mieszkam we Wroclawiu, w dzielnicy willowo-parkowej i chodze z psami wszędzie, do samego centrum też i tam, gdzie mogę, nie ma zagrożenia ze strony samochodów, itp. spuszczam je i jeszcz enikt się nie czepił. I tak robi 100% osob, którzy mieszkają w mojej okolicy. Wiadomo pilnuję, gdy mam na smyczy psa o gabarytach wiekszych i bardziej agresywnego, ale normalne. NIe lubię robić paranoji z czegoś, co tego nie potrzebuje. I nie chcę się kłócić ani przekomarzać. Ja napisałam to, co myślę i w takiej formie, jaka do mnie pasuje. Po prostu w porównaniu do moich poprzednich dośwaidczeń szeltik nie ma ich prawie wcale( wad). Rozumiem, że muszą szczekać, bo to w ich naturze i przy zaganianiu muszą nadrabiać czymś swój skromny rozmiar.
-
Ja rozumiem, że chcesz naświetlić wszelkie aspekty posiadania szetlanda, ale wg mojego skromnego odczucia,czytając Twoje posty, że szetland to mocno uciążliwe zwierzę. Ja myślę, że każda normalna osoba, która kupuje sobie psa, wie, że trzeba coś przy nim zrobić. I naprawdę...o pielegnacji szaty coś nieco wiemy. Prima ma jedną z najbogatszych szat w Polsce, nawet bez włosa wygląda lepiej aniżel niektóre z włosem, jest interchampionem i we wszystkich opisach jest podkreślone, że ma bardzo dobrą, bogatą okrywę włosową. Ale naprawdę nie mamy większych problemów. Codziennie chodzi do parku na spacery, do lasu i ma sie gdzie ubrudzić, ale lekko zostaje wytarta i jakos nie jest brudna.A przyslowiowo wygląda jak te szetlandy najbardziej owlosione ze zdjęć. Ale dlaczego dłuższe spacery nie mają być formą aktywności dla psa. Przeciez nie wszyscy muszą uprawiać sport z psem. Przecież można mu zapewnić rozrywki niekoniecznie typowo związane sensu stricte z psim sportem. ile jest sheltikow, które są psami rodzinnymi, ale dużo czasu spędzają na zabawie, itp. Poza tym nie można chyba rozliczać piszących tu osob z każdego słowa. Przecież to nie musi być 8 godzin, może mniej, może więcej. I kto mówi o spacerku na smyczy?Tylko ktoś dziwny cały czas prowadzałby szetlanda na smyczy. Nie wiem, dla mnie szetland jest psem naprawdę całkowicie normalnym, ni ejakims hipernadaktywnym, chyba że nasze psy maja różne diametralnie charaktery.A poznałam dobrze chyba z 20 szetlandów, a resztę znam z opowiadań i nie czuję, żeby wszystko rozwalały. Ja tak widzę tą rasę. Oczywiście, jeśli od maleńkości będzie on uczony do sportu, to optem pewnie trudno będzie mu się przestawić na całodziennie siedzenie w domu i pół godziny spaceru. Myślę, że każda osoba prędzej czy pozniej wyczuje swojego psa i bedzie wiedziała, czego mu potrzeba. Przecież nikt nie poleca tej pani jakiegos bulterriera, huskyego czy ONa. Tu bym sie głęboko zastanawiała, ale szeltik. Sama bym babci podarowała szeltiki, aby rozweselić jej życie, tylko moja babcia nie akceptuje zwierząt ani jakiegokolwiek brudu i zamieszania w domu. Ja zawsze zakładam, że ludzie, którzy myślą o psie są w miare rozsądnie myślący.
-
A jesli chodzi o osoby starsze, to ja bym się w ogóle nie obawiała o zestaw sheltie-osoba starsza. Zwłaszcza, że osoba, która się zastanawia nad kupnem pieska powiedziała, że babcia jest mocno aktywna. Brat naszej Primy jest u około 65 pani i wygląda, zachowuje się świetnie. Jesli chodzi pielegnacji szaty, to owszem może krótkowłose byłyby lepsze, lae przy naszych psach nie ma żadnej wiekszej roboty, jeśli chodzi o włos, a Prima jest jedną z suczek, która ma bujniejszą szatęw Polsce. Wcale nie trzeba ich czesto czesać. Za uszami przez 10 min. raz w tygodniu, a resztęto lekko przeczesujemy raz na 2-4 tygodnie i nie mamy zadnych problemów. Pwszem nieraz trzeba umyć, gdy się zabrudzi i tu problemem byloby schylanie się. Uważam, że to jest jakies demonizowanie teh rasy. Nieraz rasy o śrendio długim włosie wymagają więcje pielęgnacji i częściej linieją, chyba że my mamy takie szczęście, że nie musimy sie męczyć przy naszych psach. Yorki czy inne małe ozdobne rasy tez trzeba czesac i to znacznie więcej. Pamiętajmy, że szeltie to rasa pierwotnie użytkowa i na jej pielegnację nie mozna bylo poświęcać pól dnia. Jesli chodzio szeltie, to ja bym bardziej bała wpuścić je w rodzinę, gdzie małe dzieci mogą robić wszystko, co chcą, bo wtedy taki szetland mógłby się stać strachliwy. Moja Fionka na widok mojego kuzyna przyjmuje pozycję między nogi. ] Ja uważam, że ludzie starsi zasługują na psa, zwłaszcza jesli sa w tak db formie, jak pisze autorka tego wątku.
-
Ola, ja nie chciałam generalizowac, ale z tego, co oglądam moje dziewczyny, to tak to wygląda. Owszem coś tam broją, powyciągają różne rzeczy, ale dla mnie to nie jest nic nadzwyczajnego. Ogólnie są super grzeczne. Na spacerze się o nie nie martwię, że zaraz pobiegnie i będzie się włóczyć jak inny pies, nie ciągnie, itp. Dla mnie to idealne psy. Ja mam taka opinię. Nawet jak wyjde z nimi na 30 min., a mieszkam w domu, psy mogą sobie biegać ile chca, to i tak sa w pewnym stopniu zadowolone, ale jak ON ma tylko rozprostować nogi przez 30 min., mimo iż cały czas mieszka na dworze, to ja widzę różnicę między sheltie a innymi rasami. Nie wiem,sheltie to cudowna rasa, przyjacielska, posłuszna. Ma tą duszę. Wiele rzeczy zalezy też od osobowości człowieka, ale nawet najwieksi twardzieli, gdy poznaja sheltie, zako****ą się. Dla starszej osoby poleciłabym ją na pewno. Właściwie dla każdej. Jedyna obawa to taka, że będzie ją ktos traktowal jak maskotkę i trzymał na kanapie i tuczył. Naprwadę znam o wiele bardziej kłopotliwe rasy od sheltie, tylko jak coś juz jest idealne, do zawsze można się lubować w doszukiwaniu dziury w całym, a są rasy bardzo problemowe czy wymagające głębokiej wiedzy o psach, to jakos ludzie mają mniej wątliwości. A co do kundelków, to nigdy nic przeciwko nim nie miałam, wręcz przeciwnie.
-
Chciałabym tylko sprostować. Tego posta o sędzim nie pisała włascicielka tego pseudonimu,Monia-Fionia. To jeden z domowników mojego domu. Zgadzam się tylko częsciowo.
-
Najlepiej jak wystawia psa dziewczynaz odkrytym brzuchem o parametrach modelki,a jeszcze jak sie wcześniej zaprzyjażni... W Mladej bolesław ta metoda na BIS-e całkowicie się sprawdziła.
-
Ja myślę, że jesli chodzi o obawy związane z sheltie, jego zachowaniem, itp., to są one w 100% przesadzone. Moich 2 sheltików nie zamieniłabym na żadną inną rasę. Ja bym powiedziała tak:Nie znam innej bardziej odpowiedniej rasy dla osób początkujących, tzn. takich, które nie znają się na zachowaniach psa. 1.Szetland wszystko wie, to on chodzi o za swoim panem, pilnuje go, nie czuje potrzeby włóczenia się za innymi psami czy ludzmi, oddalając się od swojego pana 2. Brak agresji. 3. Przyjacielskość w stosunku do wszystkiego, co go otacza.Moje sunie bawiły się z dorastającym miotem kotków. 4. Na spacerze, jako typowe pastuchy, pilnują, by całe stado było razem. Próbują zagonić, gdy ktoś się np. oddali. 5. Zgadza się, że lubią poszczekać, ale to jest wszystko do opanowania, ale jest to jedyna rasa, która w trakcie pasienia ma prawo intensywnie szczekać. Trzeba zrozumieć tą skłonnośc, choć da się nad nią zapanować. 6. Owszem mówi się, że to rasa, która lubi ruch i potrzebuje wybiegania, ale nie można ich porównywać do bardziej dynamicznych, aktywnych ras, które wariują, gdy choć trochę się znudzą, np. bordery, czy z mojego doświadczenia ON. 7.Myślę, że aby nie poradzić sobie z ułożeniem sheltika i zniszczyć jego psychikę, trzeba być już wyjątkowym "geniuszem". Nasze psy wszędzie chodziły z nami, w bardziej i mniej ruchliwe miejsca i są całkowicie opanowane, choć, co jest charakterystyczne dla tej rasy,zawsze będą trzymały dystans i nie będą się łasiły do każdej napotkanej osoby. Wydaje mi się, że błędami, które można popełnić przy tej rasie, to nadmierny strach o pupila i chronienie go przed wszelkimi kontaktami z otoczenia, niespuszczanie psiaka ze smyczy. To tylko prowadzi do braku pewności siebie. Znam takie przypadki. Te pieski po prostu są niewyżyte. 8. NIe rozumiem, dlaczego na listach rankingowych, jeśli chodzi o inteligencję psów szetlandy są dopiero na 5-7 miejscu. Powinny być na 1.
-
Z tymi pucharkami to chyba bardzo różnie, zalezy od finansów i gestu klubu. W zeszłym roku, gdy wygrywlaismy dostalismy 2 piekne pucharki, oryginalne, w tonacji szkła, a w tym roku, suczka, która wygrała z nami i dostała BOBa na ringu niestety nie otrzymała nic.
-
Dziękujemy za gratulacje. Choć wiadomo, że zawsze chciałoby się jeszcze więcej, zwłaszcza jak wcześniej wszystko wychodziło. Al erok temu dostalismy się w Berlinie BOBa. A teraz NANA MOniki TUliszewskiej zdobyła rasę i jakies 15 minut pozniej grupę. Nana sie b.ładnie pokazuje, a Pinia wczoraj zrobiła super protest. W klasie uciekła z ringówki, a przy wejściu na porównaniu w ogole sie zaparła i nie chciała wejść na ring. PO prostu dała wczoraj czadu. W opisie mamy napisane, że jest spokojnej natury i śmiejemy się, że jak tak dalej pojdzie to niedługo zasnie na ringu. Jesteśmy ciekawi, jak MOnika dzisiaj wypadnie na BOGu.
-
To do Musiałka AUSSAKI. Duzo ich było, bo to dosyć popularna rasa w NIemczech. sędzia: pan Horst Kliebenstein/Niemcy/. PSY młodzież 405 Best Friends Good Resolutiens BF 406 Feature Like Tao of Shawnee's Home 407 Darlind Down's Angud of snowfield 408 Blacky von den Sieben Taelern 409 Balduin von den Sieben Taelern 410 Sakuro American Idol 411 Meistersinger Ground Control 412 Barry von den Sieben Taelern 413 Cavalier's Zick Zack Energie otwarta 414 Talisman Oscar the Grouch 415 Keine Angaben 416 Allister 417 Moon Rise Latin Lover 418 Energie SUCZKI młodzież 419 Talisman Stand By Me 420 French Connection Of Shawnee's Home 421 Bijou von den Sieben Taelern 422 Benja von den Sieben Taelern 423 Talisman Queen of Hearts 424 Vive La Pologne of Crystal Lake championy 425 Take It Easy 426 Allways Fly In The Wind Of Shawnee's Home otwarta 427 Annabell v.d.Sieben Taelern 428Talisman Puppet on a String 429 Amy v.d. Sieben Taelern 430 Rising Sun Dark Masquerade Raven 431 Talisman One Step to Heaven Jak widac obsada mocna. Niestety nie znam wyników, gdyż załatwiałam wówczas formalności, a była to jedyna rasa sędziowana przez sędziego. Z pewnością więcej powiedzą polscy wystawcy, a było ich tam paru z aussie. My plan minimum wykonalismy. CAC i res.CACIB, CACIBa i BOBa dostała inna polska szetlandka, która pozniej wygrała I grupę. Dzisiaj porównywac się będzie o BISa.
-
Elitesse,podaje link [URL="http://www.viamichelin.com/viamichelin/gbr/dyn/controller/ItiWGPerformPage?E_wg=210506090lS12J406089010339253655ITIWG7211133gbr006q1151102f101129102211041743000aV3JvY2xhdw000jSGVybWFuYSBXcvNibGE100p14115on9ab0041z6t1152ovv40102d101127102011032400008R2ll32Vu00"]http://www.viamichelin.com/viamichelin/gbr/dyn/controller/ItiWGPerformPage?E_wg=210506090lS12J406089010339253655ITIWG7211133gbr006q1151102f101129102211041743000aV3JvY2xhdw000jSGVybWFuYSBXcvNibGE100p14115on9ab0041z6t1152ovv40102d101127102011032400008R2ll32Vu00[/URL] to link na strone, gdzie mozna dowiedzieć się krok po kroku, jak dojechać w wybrane miejsce z innego. Przy destination należy wcisnąc Jaffestrasse w 1 rubryce, a poem city Berlin, Germany, a z pOlską to już łatwiej i tam jets już wszystko objasnione, choć po angielsku. Jesli chcesz sobie inne wybrać po prostu wcisnij. [URL="http://www.michelin.com"]www.michelin.com[/URL] i pozniej wybierz Driving dIRECTIONS, to bardzo przydatna strona. Najwazniejsze, żeby trafić do db hal, bo obiekt sam w sobie jest dosyć duży. Powdzenia.
-
Alojzyna, jako widzę, że jestes chętna i może byśmy się razem zabrali,ale nie wiem, czy terierki bull wpuszczają do Niemiec? Juz pare osób pisało na forum, że Niemiec mają jakies opory?Gdybyś się dowiedziała.
-
Witam, my jestesmy osobami chętnymi wstepnie na ta wystawę. Mamy 1 owczarka szetlandzkiego. Ale jechalibysmy na 2 dni, gdyż w sob. mamy klubówkę. O wiele lepiej byloby, gdyby ktos nam towarzyszył, szczególnie w kosztach. (u nas 2 osoby) Jestesmy z Wrocławia. Co o tym myslicie? Czekamy na odzew. A nam np. bardzo zalezy na tej wystawie, bo sędziuje nas angielski sędzia. Jako że mieszkamy względnie dosyć niemieckiej granicy, gdyby ktoś mieszkał dalej, to mógłby do nas dojechac, a potem to już pojechaliibysmy razem. Ach i mamy auto na gaz. To też ważne.
-
Na pierwszy rzut oka przypomina mi to dowodnego psa hiszpańskiego, bo był taki zgłoszony 1 na wystawę. Ale jesli nie stoi, to trudno orzec, bo na zdjęciu cięzko wyczuć, jakiej jest wielkości. Hiszpańskie sa nieco powyżej kolana, to srednie psy.
-
Witam, a ja mam pytanie, czy któras z odwiedzających to miejsce osób miałaby jedno miejsce dla osoby z małym pieskiem- ow.szetlandzkim. Jedziemy na 2 dni. I własciwie żadnych wymagan spoecjalnych nie mamy. Jestesmy z Wroclawia, ale możemy dojechac w okreslone miejsca. Jesli będzie ktoś zainteresowany, to proszę o odpowiedż.
-
A jaki pies dostał Caciba w sobotę a jaki w niedzielę,a co w sukach,kto dostał Boba.
-
A szetlandów też nie spisywałaś.Czy ta kolejnosć ,to też kolejność szetlandów?A w sobote to była inna stawka czy też niewiele asię rózniła.A championa z finlandii widzilam na zdjeciu.To Amerykaniec ale bardzo ładny.On dopiero w lipcu pojechał do finlandii.
-
Gratulujemy Gosik,mimo wczesniejszych rozterek jednak opłaciło się,bo 2- CAC LT to olbrzymi sukces,a do tego jeszcze CACIB.:multi: :multi: Czy to juz koniec Intera?Za granicą wcale nie jest tak łatwo,jak się niektórym wydaje i taki sukces to cieszy wśrod takiej stawki. .Polskie szetlandy górą. A poza tym to 2/3 do championa Litwy. Może będzie multichampion? :lol: :lol: :lol: A czy mozesz gdzieś podac stawke?
-
Ale na stroniekatowickiej jest już napisane, że rozpiska sędizowania będzie po 13.03.2006.
-
Wrocław-KRAJOWA WYSTAWA PSÓW PASTERSKICH I ZAGANIAJĄCYCH- 10.06.2006.
Monia-Fionia replied to Monia-Fionia's topic in 2006
W tym roku będzie na terenie związkowym na Niskich Łąkach. ale miejsce na pewno będzie na potwierdzeniu, gdyby ktos zgłaszał. -
Wrocław-KRAJOWA WYSTAWA PSÓW PASTERSKICH I ZAGANIAJĄCYCH- 10.06.2006.
Monia-Fionia replied to Monia-Fionia's topic in 2006
oczywiście. Mozna zgłosić na samą wystawę lub naPIPa. A może też warto sobie gdzies wczesniej znależc owce i sprawdzić reakcje naszego pieska, bo instynkt pasterski na owce to nie jest taka oczywiste sprawa. Jak mówił nasz znajomy czasami budzi się on u psa po pewnym czasie. -
Wrocław-KRAJOWA WYSTAWA PSÓW PASTERSKICH I ZAGANIAJĄCYCH- 10.06.2006.
Monia-Fionia replied to Monia-Fionia's topic in 2006
Jest dokładnie tak, jak pisze Musiałek. Teraz tylko będą pokazy w frisbee i małe zaganianie, a z oficjalnej części do wystawa i PIP. Za rok, jak teraz db nam pójdzie i dopisze obsada, to na 100 będa zawody i teren, jaki nam się marzy. a jeśli chodzi o zawody frisbee, to były bodajże w zeszłym roku we Wroclawiu gdzieś pod koniec listopada. -
Jesli moge doradzić. To ceny na LItwie sa mniej więcej takie same, no może czasmai troche wyższe o 1/3, ale db obiad w normalnej restauracji gdzies w centurm mozna zjeśc za 10-15LT, tak że czuje się bardzo sytym. Zdarzaja się tez oczywiście tańsze miejsca, ale LitWA standardowo to taka Polska. Jeśli ktos chce zwiedzać, to ceny muzeów i innych atrakcji podobne do naszych. Mozna przywieżc sobie trochę jedzenie, bo to naprawde rewelacja. Mają coś, co u nas dopiero zaczęło się pojawiać - b.duzo wyrobów na bazie żurawiny, ach i jedyne na świecie litewskie jogurty. W ramach wycieczki mozna wybrać się do Trok, ok. 25 km od Wilna w kierunki Polski. Nie ma nic piekniejszego od zamku na wyspie, czy to w lecie czy w zimie, a myśle, że tam będzie jeszcze sporo sniegu w ten weekend. ale to wycieczka na paregodzin. Jesli ktos chce wiedzieć coś więcej to podaję stronę polską, na której znajdziecie duzo przydatnych linków [URL="http://www.lietpol.pl"]www.lietpol.pl[/URL] To strona słownik lit-pol pewnego studenta, dal którego fascynacją stała się Litwa i jak do tej pory to jedyna tego typu strona o kulturze lit. Poszperajcie w linkach.
-
LITY. Z moich częstych pobytów na LItwie wnioskuję, że o wiele lepiej jest wymieniac w swoim mieście albo już na samej LItwie, ale najgorzej wychodzi na granicy. I co smieszne na granicy tez nie zawsze są. A w samym Wilnie łatwo wymienić pieniądze, ale z kolei wy będzieciew weekendy, a tam bank jest na pewno zamknięty w weekendy, a kantorów też tak dużo nie ma. Ja polecam wymienianie u siebie.Wjezdżając do obcego kraju, trzeba miec ich walutę, chociazby żeby nawet toaletę lub parking opłacić.