Jump to content
Dogomania

semmi

Members
  • Posts

    63
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by semmi

  1. Nad zabezpieczeniem terenu napewno się mocno zastanowimy, jakby to zrobić najlepiej. [quote name='nadira']A może warto zastanowić się nad Chodsky Pes? Są to psy bardzo wszechstronne, średniej wielkości, rasa jest "zdrowa", również wykorzystywane w dogoterapii[/QUOTE] Dzięki za podrzucenie pomysłu - szczerze powiedziawszy pierwszy raz słyszę o tej rasie. Wielkość, opis rady, brzmi zachęcająco. Że ładne, to swoją drogą (takie ONkowate, ale zdrowo wyglądające). Jest nawet w PL jedna hodowla tych psiaków Choć mi z Wrocławia do Czech też nie tak daleko :) Ktoś wie, gdzie używają ich do dogo, aby można było porozmawiać z ich opiekunami/szkoleniowcami?
  2. A może flatek będzie odstraszał chociaż troszkę wyglądem? W końcu nie taki mały z niego, cziorny diobeł :lol: Cokolwiek nie wybierzemy, ja już jestem zakochana w nim bez pamięci. Przepiękna, czarna (ulubiona) błyszcząca szata, doskonała (w moich oczach) sylwetka, nie za masywna ale też nie za smukła, o pięknych liniach i fajnie noszonym ogonie, nie długa, ale też w niektórych miejscach ciut dłuższa, falująca siersc... Taki po prostu piękny, typowy pies, bez zbędnych udziwnień :) [SIZE=1]PS: czy ciężko go "zdobyć"? Chyba niewiele jest hodowli...[/SIZE] [SIZE=1]Jak z jego zdrowiem? Wyczytałam, że często chorują na raka?...[/SIZE]
  3. Flatki są większe - tak? Rany, już mi się miesza w głowie od tyle ras :) A czym się różnią flatki/tollery od goldenów - z charakteru? [SIZE=1] (We flatku się zakochałam wizualnie - czarny pies to moje marzenie - ale wiadomo, że nie kolor decyduje)[/SIZE]
  4. Zaciekawiły mnie Flaty i Tollerki.. Czy możecie mi, proszę, krótko napisać czym się różnią? Ale oba raczej nie obszczekają groźnie obcych, co? :)
  5. [quote name='dance_macabre']albo toller. Wielkości mniej więcej takiej jak aussi i też tak aktywny. Pies wrażliwy i jest w Polsce parę pracujących w dogo(na pw wysłałam ci blog pani która ma właśnie suczkę do dogo i hodowle). Stróżujący może nie jest, ale alarmowany szczeka(co jak kiedyś posiadaczka 2 dogów niemieckich powiedziała lepsze bo jej przespały włamanie do przybudowanego do domu garażu):evil_lol: Tylko to pies który się cwany i inteligentny a co za tym idzie trzeba być konsekwentnym! Albo może bearded collie? Tylko one mogą podgryzać...[/QUOTE] BC chyba bardziej pracują "okiem", nie podgryzają? Dzięki wielkie za wszystkie podpowiedzi, zaraz zerknę też na tollerka :D Odnosnie stróżowania, tak, nie chodzi nam o jakiegoś psa obronnego, ale psa, który niekoniecznie z merdającym ogonem wpuści każdego... Ostatnio nawet mieliśmy niemiłą sytuację, że wtargnęli za nasze podwórko cyganie, a potem mało tego, siłą do mieszkania :( Na szczęście okazali się byc z tych "niegroźnych", wyżebrali dwuzłotówkę i poszli... A ledwo tydzień wcześniej, podobna sytuacja z "bezdomnym" (taki pijany że ledwo szedł)... Chyba jakiś "szlak" tam jest...
  6. O goldenie też myślimy... :) O labku właśnie raczej nie... Mamy jeszcze czas i najlepiej poznać jak najwięcej ras i jak nawięcej hodowców przed podjęciem decyzji
  7. [quote name='dog193']To są już psy bardziej pobudliwe, wrażliwsze. Pewnie gdyby się uprzeć to dałoby radę, ale po co sobie komplikować sprawy? ;)[/QUOTE] Teraz doczytałam. Kurczaki, no zawsze coś ;) Jak coś pasuje, to coś innego mniej... Poproszę o jak najwięcej opinii, naprawdę poważnie podchodzimy do tego tematu... :)
  8. [quote name='Unbelievable']aussiki z linii showowej powinny dać radę, ale radzę poznać te psy na żywo :)[/QUOTE] Tak mam na myśli z linii show. W Polsce zresztą chyba takie przewazają. Jestem właśnie w trakcie umawianiz się na "spacerniak" z włacicielami tej rasy :)
  9. Boksera nam odradzili, jako że to pies bojowy i różnie może zareagować na np "szarpanie w zabawie" dziecka i np tatusia. Plus choroby i krótkie życie. Ot, co człowiek to inna opinia. Dla mnie to cudne psy, a ich buziaki są najlepsze na świecie... Wiem, że kochają dzieci i wiecznie zachowują się jak szczeniaki [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Uwielbiam ich za charakter, i nigdy powiem szczerze, nie słyszałam o agresji (w sensie - nadmiernej obrony i pobudliwosci), bynajmniej u tych psiaków, które znam?
  10. Dzięki za opinie :) A czy ktoś może się wypowiedzieć na temat aussików (owczarków australijskich typu amerykańskiego), spanieli amerykańskich?
  11. [quote name='dog193']Czy ogromne? Ciężko powiedzieć, zależy, co uważasz za ogromne ;) Molosy by się nadały ze względu na siostrę, ciężko je z reguły wyprowadzić z równowagi :)[/QUOTE] Czyli rozgladąc się raczej po molosach? A czy są jakieś rasy lżejszych molosów? Jak z ich aktywnością? Siostra to wulkan energii... :)
  12. Do olbrzymów może nie, ale przyznam szczerze, że swoją wielkością przeraziły rodziców - znajomi posiadają psiaki tej rasy (używane w dogo), czasem do nich wpadamy - wszystko fajnie, tylko głowa większa od człowieka :lol: A waga dorosłego mężczyzny :)
  13. A czy to nie jedne z tych... ogromnych ras? ;) Naprawdę się nie zdecydujemy... Ja jeszcze może, ale rodzice wpadliby w panikę na samą myśl... :) Zwłaszcza, że to ma być pierwszy pies... :) Oprócz tego jednego "ale" (wielkości), kolory, sierść, wygląd, nie będą miały dla nas żadnego znaczenia przy wyborze :) Do kupy latającej sierści jesteśmy przyzwyczajeni, mają półdługowłosej rasy koty :lol:
  14. Witam Zarejestrowana na forum jestem od dawna, ale właścicielką psa mogę byc od niedawna :) Nie jestem zwolenniczka trzymania sporych psów (zaraz napiszę, czemu nie mały) w małych mieszkaniach w blokowisku, a tak wcześniej mieszkaliśmy... Niedawno przeprowadziliśmy się do domu (niedużego) z ogrodem :) Jestem 24-letnią studentką zootechniki, w domu mieszkają także moi rodzice, oraz młodsza, niepełnosprawna siostra. Już od bardzo dawna, rozglądam się za właściwą rasą, mając przede wszystkim na uwadze siostrę... Nieopisaną radosc sprawia jej jakikolwiek kontakt z psem (nawet na zasadzie obserwowania go), ale musi to byc rasa predysponowana... Siostra ma niesubordynowane ruchy, czasem zbyt mocno przytuli, z emocji wydaje też głośne dźwięki, "piszczy z radości". Szukamy psa średniej - do średnio-duzej wielkości. Małe odpadają, bo boimy się że siostra przy swoich problemach z ruchem może np przydapnąc łapkę, na dużego, masywnego psa też się nie zdecydujemy - nie mamy aż takich warunków... Pokoi kilka, ale wąskie, w grę wchodzą też częste wyjazdy na wieś (z psem), a autko mamy co najmniej niedużej wielkości... Szukamy psa aktywnego, chętnego do współpracy. Niezbyt trudnego w prowadzeniu, chociaż z psami mam kontakt od zawsze, a także wiedzę teoretyczną, to "własny" byłby to pierwszy pies... Bez "agresywnych" zapędów... (nie lubię tego określenia, bo w dużej mierze my jesteśmy za to odpowiedzialni, chodzi mi raczej o jakieś predyspozycje rasowe... podatność na szkolenie, wrodzoną chęć do dominacji, to czy to psy bojowe czy z innej sekcji). Gdyby potrafił choć ciut stróżować, byłoby super, bo za nami "pola" i trochę strach :oops: ale to nie warunek... :) A jeszcze trochę o nas: rodzina 4-osobowa, prawie zawsze jest ktoś w domu, mamy też innych domowników-koty... :) Bardzo będę wdzięczna za pomoc... Oczywiscie mam kilka typów, ale pojęcia nie mam, który z nich...
  15. Witajcie Co prawda ja hoduję koty, ale nikt z moich znajomych nie spotkał się z takim przypadkiem (jedna osoba, ale 10 lat temu i mało pamięta, część płodów zamierała w macicy, przyczyną były cysty), a potrzebuję informacji na ten temat. Czy ma ktoś doświadczenia z produkowaniem przez ciężarną estrogenów ponad normę? Czy powtarzały się przy każdej ciąży, jakie były objawy, ewentualne leczenie i jak kończyły się ciąże?? Będę wdzięczna za odpowiedzi, czy ktokolwiek ma w tym temacie doświadczenie.
  16. [quote name='rodzice']zalewa się kiedy karmię go butelką . Mleko wychodzi mu noskiem .[/quote] To brzmi niepokojąco... Sprawdzaliście czy nie ma rozszczepu podniebienia? Przy zasklepionym nie ma prawa "przeciekać" z jamy ustnej do nosa... Trzymam kciuki za maluszka!!!
  17. Córka mojej małopłodnej kotki pierwszy miot 5 kociąt, teraz urodziła drugi i 2... Jednak pierwszy był dość liczny, więc widać może rodzic tak i tak, a ja zastanawiam się czy mogę coś zrobić żeby moja kotka na swój ostatni miot miała choć trochę więcej :( W marcu po raz trzeci urodziła tylko 2 kociaki... z innym kocurem... Veci nie mają za bardzo pomysłów, ew kwas foliowy, witamina E.... i na tym koniec :shake: jedzenie zawsze dostaje bardzo wartościowe, nie ma nadwagi itp, jajniki obydwa sprawne, problemów z zajściem nie ma najmniejszych... raczej nie wchłania płodów, bo ostatnia ciąża była monitorowana od 21 dnia (a 90% wchłonięć następuje później) nie mam pomysłów :roll:
  18. Moje doświadczenia w hodowli nasuwają mi wnioski, że geny mogą mieć coś do powiedzenia, ale... Generalnie jeśli cała linia jest bardzo płodna (dla kotek to 7 kociąt wzwyż) to potomstwo dość często dziedziczy płodność (znam przykład - matka rodziła po ok 7, jedna córka miała 9, druga po 1 kryciu 5 - może nie bardzo dużo ale wciąż miot zaliczany do bardziej licznych). Jeśli zaś linia nie ma jakiś specjalnych "preferencji" (czy to w jedną czy to w drugą stronę) to bywa bardzo różnie... Prosty przykład: matka mojej kotki ma dość liczne mioty (po 6 kociąt), moja kotka - bardzo małe (po 2 kociaki), rodzona siostra mojej kotki - po 4 kociaki (czyli średnie mioty), córka mojej kotki - pierwszy miot 5 kociąt...
  19. BARDZO polecam lecznicę KUMAK i dr Włodarczyka. Lecznica fachowo wyposażona, z licznymi certyfikatami, nagrodami dla przyjmujących tam lekarzy, a dr Włodarczyk jest cudownym specjalistą oraz bardzo fajnym człowiekiem, dla którego liczy się pomoc dla zwierzaka a nie pieniądze. Odwiedziłam kilkanaście wrocławskich lecznic z poważnym problem i nikt nie potrafił pomoc, nikt nie zdiagnozował, o mały włos byłoby przez nich źle... brali tylko kolejne stówki i gdyby nie dr Włodarczyk.... Jestem mu bardzo wdzięczna, wreszcie trafiłam na kogoś naprawdę znającego sie na rzeczy! I naprawdę "ludzkiego".... Tutaj jest adres lecznicy: [url]http://marekwlodarczyk.freshsite.pl/kumak/[/url]
  20. Ale cycuchy :crazyeye: Ona ma je większe od brzucha :lol:
  21. Wszystkie są przecudowne i przesłodkie!!!! :loveu: Ale największy sentyment czuje i najwięcej ściska mi serce na widok małego beaglątka, bo miałam miec pieska tej rasy...:) W końcu w moim domu zawitała uratowana od rąk nieodpowiedzialnego właściciela sunia. Ale serce mi sie cieszy, kiedy widze te wesołe pieski :)
  22. Mam pilne pytanie odnosnie lecznicy KANZAWA. Co sądzicie nie o panu, ale o pani weterynarz która tam przyjmuje?? (p.Olszewska) Czy ktoś robił u niej kiedyś USG?
  23. Wlasnie o to chodzi, ze nie robili badan histopatologicznych :shake: :angryy: Mowilam, blagalam zeby poprosili o to, ale w koncu zeszlo na to, ze nie ma sensu, bo to drogie i nic nie zmieni... Macicy tez nie wycieli! Tylko sutki. Wlasciwe to ma 2 calkiem wyciete, a trzeci tylko wyczyszczony od wewnatrz, samego sutka nie wiem po co zostawili... :roll: Teraz jestem zla o ta macice, jesli to hormony przez nia produkowane powoduja takie problemy powinny zapobiegawczo ja usunac! Juz nie wiem co myslec, czy sie zamartwiac czy cieszyc ze sunia tak szybko wrocila do siebie.... Gdyby to byl moj pies nie poprzestalabym na jednym vecie, zasiegnelabym kilku opinii i napewno nalegala na zbadanie wycinku guzka i wycecie macicy o ile to by zmiejszylo ryzyko nawrotu tego paskudztwa...
  24. Sunia jest juz 2 tygodnie po zabiegu. Weterynarz poweidzial że będzie dobrze, ze jeszcze dlugo pozyje. ale martwie sie, bo okzazalo sie ze wycial jej az 3 sutki! Przeciez nie bez powodu... gdy go spytalam to powiedzila ze tam "byly korzenie" tego guzka :roll: w kazdym razie byly w nich jakies widac zmiany. Suczka miala brzuch przeciety na całej dlugosci :( Na szczescie wysztko pieknie sie zagoilo, szwy ma juz sciagniete kilka dni temu. Czy to, ze takze na innych sutkach byly zmiany, oznacza ze i na nastepnych moga pojawic sie guzki, a guz moze byc zlosliwy? Weterynarz powiedzial, ze nic nie poszlo w glab, narzady wewnetrze sa zdrowe, a guzek nazwał gruczolakiem spowodowanym laktacją... Na dodatek suczka ma jeszcze maly guzek na szyji, weterynarz go nie wyczul, ale o tym guzku mowila mi babcia pol roku temu, potem o nim zapomniala. Tak czy siak, ten maly guzek nie rosnie. Chyba nie ma sensu go wycinac? Czy on moze miec zwiazek z guzem na sutku? Jakie moga byc rokowania dla tej suczki? :(
  25. U lekarza bylysmy z suczka.... Ale on juz umowil sie na zabieg, za kilka dni i nie wykonal ani nawet nie zaproponowal zadnych badan przed... Guzek jest wcale nie maly, wielkosci sliwki gdzies. Narazie suczka, moze to kwestia dobrego odzywiana, "trzyma sie" dobrze, nie schudla i jak na swoj wiek jest pelnia zycia... Nie zachowuje sie inaczej (ale przy tfu, tfu raku to moze nadejsc nagle z tego co wiem). Jest wg mnie troche za gruba nawet, a to tez nie jest za dobrze chyba przy takim zabiegu? Vet jak sie dowiedzilam byl polecony przez znajoma, ktora miala psa z ropa w brzuchu i ktora twierdzi ze inni veci spilsali jej psa na straty i ten go uratowal operacja... Pies jest teraz zdrowy. Ale uwazam ze tak czy siak powienien zlecic jakies podstawowe badania, choby usg czy badanie krwi.
×
×
  • Create New...