Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. Teosiu, Radomianki życzą Ci ........................................nie wiem czego, bo wszystko masz, miłość, zabawy, domek, jedzonko, no może zdrówka w tym wszystkim, bo warto tak żyć. Całuski.
  2. Śliczny zajączek, jest taka szczęśliwa, ona nie wie, że to nie koniec jej wędrówki,. Podaję ogłoszenie do oferty, ale jak znów zgłosi się jakiś palant...
  3. Niestety nie ma, ona tak spokojnie i cierpliwie czeka.
  4. To prawda... tulę ją w myślach, to musi mi wystarczyć.
  5. Wierzę, że będzie dobrze, najgorsze poza nią i nami. Wyjaśnię Pani, że źle zrozumiała nasze intencje, bo sugerowałyśmy, że jeśli sytuacja ją przerośnie, bo sunia jest młoda i ma ogroooooooooooooomny temperament, wtedy ją zabierzemy. Oczywiście uspokoję ją. A suni życzę szczęścia i ogromnej miłości, bo tego najbardziej potrzebuje, no i stabilizacji, ona ma już dość rozdarte serduszko.Pani na pewno ją pokocha bardzo.:painting: :laola:
  6. Wypowiedzi tej osoby będziemy pomijać na wątku, bo nic konkretnego prócz siania zamętu nie wnoszą. Zachowuje się, jakby wiedziała, że "gdzieś coś w trawie piszczy, ale nie wie co". Nie dajmy sie prowokować, bo to już jest niesmaczne. Dobranoc kochani.
  7. Minął już miesiąc kiedy odeszłaś Kamusiu.. boli nie mniej, nadal nie mogę o Tobie mówić, tylko ze sobą.:-(
  8. Może Cudaczek z Radomia, ale on jest już starszym szczeniaczkiem.
  9. Szukamy mu domku stałego, na tymczas może pojechać do Gdańska. Ale może Dorka napisze.
  10. Laluna, Jeśli to co piszesz nazywasz wpadkami, to zatrzymałaś się na poziomie dziecka, które nie zawsze odróżnia dobro od zła. Nie jesteś więc dla nas partnerką do wymiany zdań. Delicja jest pod dobrą opieką - to wszystko.
  11. Boże, załamać się można, co za elementy dzwonią. Sara jest już tak długo u Neris, ręce opadają..
  12. Szukajmy Kubusiowi domku stałego, tak będzie lepiej, skoro może "zagryźć Delicję, obdarzyć ją potomstwem, zrujnować z małą chałupę itd itp". Laluna, Astek przynajmniej umarł w ciepłym normalnym domku, a nie betonowym zimnym boksie, bez czułego dotyku człowieka. Dziwne masz poglądy, informacje również, bo on wcale nie był u mnie. Ale zostaw go już w spokoju. Twoje wypowiedzi są tak bezsensowne, że trudno się do nich w ogóle ustosunkować.
  13. Przepraszam, ale Twoje wywody, jakoś nie trzymają się "kupy". Nie podważaj działalności naszego TOZ. Skoro Delicja ma dom, szukajmy dla Kubusia, czy on jest mój, Twój czy kogoś tam....
  14. Znam dobrze tę sunię, wiem, że to dla niej przeogromny stres. Bora ja też dziękuję Wam za przewiezienie małej, byłam w szpitalu i nie uczestniczyłam do końca w tym wszystkim. Ale już jestem i będę dzwonić do pani Majeczki codziennie po 20 tej. Łzy jeszcze są, niestety..... Taks, dziękuję Ci za ogromne zaangażowanie i pieczę nad Majusią.
  15. Drogie panie, po co tyle jadu w tym wszystkim. W schronisku istnieje jeszcze powołana oficjalnie komisja adopcyjna, która również podejmuje decyzje, co dla danego pieska będzie najlepsze. Delicja jest w dobrych rękach (bez uszczypliwości !! - "jak ast, który się rozchorował i nie żyje"... Powracając do astka, wcale nie był w takich warunkach jak pokazano, na miękkich materacykach w gabineciku, coby sobie łapek nie ścierał. Był w normalnym, betonowym boksie i pewnie też mu to na zdrowie nie wyszło. Wracając do Delicji, ktoś ją pokochał i dobrze, pojedzie do równie kochającego jak proponowany tu- domku. Nie potrzebujemy własnej rekomendacji, mamy na koncie mnóstwo (trudno zliczyć) adopcji i do tej pory utrzymujemy kontakty z tymi ludźmi, niekoniecznie na tapecie dogo. Myślę, że tym razem też tak będzie. Miło nam, że staracie się pomagać w adopcjach tych biednych istot, naprawdę jesteśmy bardzo Wam jako wolontariuszom wdzięczni. Dlaczego Delicja pojechała późnym wieczorem? Lepiej późno, niż wcale, jest już w normalnych warunkach i wkrótce będzie w swoim już domu. Za dużo tych przypuszczeń, co będzie jeśli to czy tamto. Dlaczego potępiać kogoś, że zmienił zdanie, bo wypatrzył innego pieska. Skupmy się na szukaniu domku stałego dla Kubusia.
  16. Nie wiem co zraża ludzi do Sary, przecież to śliczna sunia, czyżby bali się jej temperamentu. Nie zaglądałam do Sary, bo cały czas mamy w Radomiu nowe pieski do szukania domków. Ponowię ogłoszenie do oferty.
  17. Rozmawiałam dziś z Panią zainteresowaną Majeczką. Sunia najprawdopodobniej pojedzie w poniedziałek, napisałam do Bory (uczestniczki dogo, która niejednokrotnie zabierała pieski do Krakowa) i ona jedzie w poniedziałek. Pani zaczeka na sunię do poniedziałku, szczegóły ustalimy w niedzielę. Myślę, że domek będzie dla niej szczęśliwy, pani mieszka na parterze, jest sama, ma dużo czasu a w pobliżu są duże tereny do biegania dla pieska. Odeszła jej niedawno 16 letnia sunia i pani czuje się samotna. To bardzo ciepła i kochająca zwierzęta osoba. Czekamy więc na transport.
  18. Pieseczek już dziś pojechał do domku w Starachowicach. Przyjechała po niego cała rodzina, bardzo się podobał. Jutro się dowiemy jak się klimatyzuje. Pani Ela dziękuje wszystkim za pomoc w szukaniu domków, uniknęły schroniska i na pewno będą zdrowe i szczęśliwe. Sunia też ma bardzo dobry domek. :multi: :multi: :multi: Aniu możesz zmienić tytuł wątku - dzięki.
  19. taks, napisz coś więcej o tym domku, albo podaj telefon na pw.
  20. Zdjęcia były robione telefonem komórkowym, dlatego nie są najlepszej jakości. Mam dobrą wiadomość - sunia już jest w domku, zgłosili sie ludzie z anonsów, z Radomia (o dziwo), mają dom z podwórkiem i są dwa psy duże w boksie. Sunia będzie w domu, jest tam 6-letnia dziewczynka. Pani Ela stwierdziła, że to będzie dobry dla niej domek , zresztą mamy adres i pewnie sie tam wybierzemy. Pozostał piesio, biedny piszczy bez siostrzyczki. Ela dzwoniła do Starachowic, bo to bliżej i pewnie ci ludzie wezmą tego pieska. Mają przyjechać w sobotę, albo jeszcze przed, zadzwonią jeszcze. Są zdecydowani, mieszkają w bloku, maja chyba dwie dziewczynki. Tyle się dowiedziałam od Eli. Dziękuję wszystkim za pomoc w szukaniu domków, w imieniu Eli również, bo to ona je przygarnęła mimo wielu problemów. Mam nadzieję, że domki będą super. Na pewno napiszemy, co dalej z pieseczkiem, bo sprawa w toku. Gallegro, dzięki za domek dla malucha.:multi:
  21. Tora może wypatrzy Cię ktoś w końcu, na pewno przykry był dla niej powrot do schroniska. Niestety, została jej założona nowa karta i nie wiemy dlaczego tak się stało.
  22. Patrzą na Juranda z góry, albo łypią boczkiem, jakby chciały powiedzieć - "no dobra, jeszcze się zastanowimy czy cię polubimy czy nie"...
  23. Dzięki, czekamy na wieści. Oby znalazła kochający domek, ona uwielbia dzieci, małe pieski i zabawy.
  24. Podnoszę śliczne maluchy, jeśli jutro nikt się nie zgłosi z anonsów, nie wiem co z nimi będzie.
  25. Dzięki Wam bardzo, tymczasowy jej pan trafił dziś do szpitala, pewnie na dłuższe leczenie odwykowe. Sunia będzie doglądana przez sąsiadkę, przykra sprawa.
×
×
  • Create New...