Jump to content
Dogomania

:: FiGa ::

Members
  • Posts

    19137
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by :: FiGa ::

  1. Czabi: On tak spał, gdy przyszłyśmy do pokoju :lol: [img]http://images1.fotosik.pl/220/502d3a199678c53c.jpg[/img] [img]http://images3.fotosik.pl/211/99e08083c8f867e5.jpg[/img] Tutaj widać że dwie prawe łapki trzyma inaczej :( Mogłam nagrac to jak "chodzi", katastrofa... [img]http://images1.fotosik.pl/220/3c73904a1e45c689.jpg[/img] Jego dywanik w kuchni pod kaloryferkiem: [img]http://images4.fotosik.pl/174/1513af6c694f4966.jpg[/img] [img]http://images1.fotosik.pl/220/ade61f42dbbff375.jpg[/img] [img]http://images4.fotosik.pl/174/72b6499073cdf1e6.jpg[/img] [img]http://images4.fotosik.pl/174/40b7e180212fad5f.jpg[/img] ][img]http://images3.fotosik.pl/211/6e0ed913a97853d1.jpg[/img] [img]http://images3.fotosik.pl/211/968dee85ddb4a7b7.jpg[/img] [img]http://images2.fotosik.pl/211/ca80f14aefea12c5.jpg[/img] [img]http://img231.imageshack.us/img231/7135/obraz223js7.jpg[/img] [COLOR=Blue][U][B]Czy jest na forum ktos kto mógłby określić tak mniej więcej wiek tego psa??[/B][/U][/COLOR]
  2. Szukamy domku dla pieska, ludzie zobaczcie jaki on jest piekny :(
  3. Jagunia czeka na swojego przyjaciela...
  4. Witajcie :) :lol: Ale was tu duzo :lol: No to tak... Fotek Figi nie ma, może jutro, ale tego też nie obiecuję, bo nie mam baterii do zgreda a do sklepu AŻ CAŁE 200m!! Wyobrażacie to sobie?? No dobra a teraz przejdę do tego, co chciałam tu napisać.... Czabi [lub brzydal, jak kto woli] - mam zacząć wszystko od nowa?? Spróbuję... A więc kilka tygodni temu (kiedy to było dokładnie Psiulko, pamiętasz??) W drodze do szkoły spotkałyśmy psiaka. Był zaniedbany, wychudzony, kulał na tylnią prawą łapkę, ale mimo tego, że był skrzywdzony przez los biegł za każdym człowiekiem, który okazał mu, choć trochę zainteresowania, cudowny psiak. Od razu skontaktowałam się z Psiulką, pytając o numery do "kundelka" [schronisko], piesek miałby tam zapewnioną opiekę weterynarza i coś do jedzenia. Miałam zadzwonić do "kundelka" po szkole, jednak po lekcjach pieska nie było, szukałam, jednak nie znalazłam go. Problem był też taki, że jeżeli nawet bym go gdzieś wydłubała to nie mogłabym wziąśc małego do pociągu bez smyczy i kagańca. Więc już zawsze nosiłam smycz do szkoły. Kilka dni później koleżanka z klasy powiedziała, że widziała go na stacji PKP, ja po lekcjach tam poszłam, bez skutku :( Codziennie po lekcjach miałam pół godzinki czasu na szukanie go, ale nie miałam szczęścia. Dziś po szóstej lekcji przyleciała do mnie koleżanka z wiadomością, że psiak pojawił się pod szkołą, to ja oczywiście biegiem we wskazane przez nią miejsce. To, co zobaczyłam mnie przeraziło, to już nie był ten psiak, którego widziałam kilka tygodni wcześniej. Bidulek leżał pod drzewem, nie mógł się podnieść, pomogłam mu wstać, ledwo trzymał się na nogach, zaważyłam, że teraz dwie nogi miał chore, niedawno musiało go coś potrącić. Nie mogłam go tak zostawić, a miałam jeszcze dwie lekcje... no to teraz mam dwie nieobecności ;) Jadzik poszła na lekcje a ja siedziałam z malcem nieopodal szkoły, bardzo mu było zimno, przykryłam go swoją bluzą. Jadzik skończyła lekcje... lol. Musiałyśmy go jakoś donieść do stacji :mrgreen: Szkoda, że ktoś nie stał obok i nas nie nagrywał, bo to był kabaret :lol: Wpadłyśmy na stację, oczywiście wszystkie ślipka ludzi tam przebywających momentalnie zostały zwrócone na mnie i jadzika, obie z potarganymi czuprynami, klnące pod nosem, zziajane.. a w rękach targające "MAŁE" zawiniątko, opatulone bluzą, z którego wystawały 4 powykręcane łapy.. Jadzik usiadła z małym, ja poszłam kupić mu bilet. Wtedy podeszły dwie panie, zapytały, co się pieskowi stało, a gdy opowiedziałyśmy po krotce co i jak, panie zaczęły mówić o swojej suni przywiezionej skądś tam, że "takie pieski są najukochańsze", po czym złożyły i dały nam 50zł na weterynarza [!!] Ja się ucieszyłam ogromnie, bo z kasą u mnie cienko, a rodzice nie są chętni do pomocy :? W pociągu było spokojnie, ludzie siedzący obok też zagadywali o psiaka... :roll: Długa historia :lol: Dojechałyśmy do domu - w końcu. Dałyśmy mu jeść i pić, później brudasek ulokował się na dywaniku w kuchni pod kaloryferem i tam cały czas spał [patrz zdjęcia]. Zadzwoniłam do taty (na weekendy muszę wracać do domu), myślałam że wezmę psiaka do siebie, a w sob pojedziemy z nim do weta. Po raz kolejny spotkał mnie zawód – tata nie chce go w domu widzieć, powiedział że mam zanieść psa do babci, tam przesiedzi weekend, więc tak tez zrobiłam. Zaniosłyśmy psa do moich dziadków i zaczęła się gadka „a po co Wam pies, i to taki stary, chory, a to nie ma sensu go nawet leczyć, sam się wyliże, przecież to pies, będzie sikał po krzakach na ogrodzie.... BLABLABLA...”. Moja babcia to głupi moher :? Dziadek dodał iż jeżeli pies ucieknie to trudno, on go szukać nie będzie. Do łebka zaraz przyszła mi myśl by łapać psa i gdzieś z nim uciec, zrozumiałam że mogą mu coś zrobić, pozbyć się go, a mi wcisnąć bajeczkę „przykro nam, twój piesek zwiał”... Teraz mam tylko nadzieje że w niedz odbierzemy go całego.
  5. O buu... Ostatnie spojrzenie na dogo i zmykam :( Jade do nowego domku, wracam w piątek. Papa :bye:
  6. Jak te dzieci szybko rosną :lol: Dopiero wycierałam olaną przez nią podłoge a tu już... :lol:
  7. Ojjj... cos niebieskiego boksi stanęło w zębkach :evil_lol:
  8. [quote name='bonita'][B][I]Liczniczek fajowski[/I][/B]:loveu: [B][I]To Figa niedługo urodzinki będzie obchodzić[/I][/B]:cool3:[/quote] Impreza sie szykuje :evil_lol::evil_lol:
  9. [quote name='Dalmatynkaa'] Ps. Witam maupe Fige :mrgreen:[/quote]Skandal!! Żeby mnie tak publicznie obrażać!! :mad::mad:
  10. Spokojnie, przeciez my nie umieramy :lol: Zrobiłam Figulcowli licznik wiosenek [url=http://lilypie.com][img]http://lilypie.com/pic/061015/lekr.jpg[/img][img]http://bf.lilypie.com/VZE4p2/.png[/img][/url] Ja niczego nie sugeruje :evil_lol::evil_lol:
  11. Szczerze współczuje straty przyjaciela :( Był cudowny :(
  12. No widzisz :evil_lol: Przed nami niczego nie da sie ukryć :evil_lol: Papa Fredziu :bye::bye::bye: Do piątku :loveu:
  13. A teraz sie z Wami żegnam :bye::bye::bye::bye::bye: Do następnego piątku :p
  14. Chyba juz dziś sobie was nie pooglądam bo jadę :( DO piątku wredotki :loveu:
  15. Jaka pancia taki pies :evil_lol: DWA LENIE :evil_lol:
  16. No to dawaj dawaj :cool3:
  17. Dalmatynkaa daj jeszcze kilka fotek, przeciez wiem że masz :cool3:
  18. Witamy :cool3: Dopisała pogoda?? Bo u nas nie bardzo :shake:
  19. [quote name='marlena924'] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/2844/2tofficl4.jpg[/IMG] [/quote]Toffi i suche listeczki... Bardzo mi się ta fotka podobuje :cool3:
  20. [quote name='evaxon']musze przyznac ze Figusi w blekicie do pysia:loveu:[/quote] Witaj :multi::multi: I dziekujemy za odwiedzinki :multi::multi: Pogoda u nas dziś do bani :shake::shake: Zimno jak diabli :angryy:
  21. Taa... :roll: Szyszka i trzeźwość... :lol:
  22. AWklej tez fotki kiedy była małym czarnym barankiem :D
  23. [quote name='Dalmatynkaa']Możesz być szczera, ja to zrozumiem :eviltong: Wiem, że mnie kochasz...wystarczy tylko, ze się przyznasz :cool3:[/quote] Kocham... się z Tobą kłócić :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A to jest zasadnicza różnica :diabloti:
  24. [quote name='Dalmatynkaa']Ale pijaków się bije :cool3:[/quote]No to w takim razie Martynia powinna dostać manto :mad:
  25. Gratuluję :cool3: Toffik najcudaczniejszy psiak :cool3: :klacz:
×
×
  • Create New...