Jump to content
Dogomania

Milosz

Members
  • Posts

    22
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Milosz

  1. Figo dzis był na pierwszym szkoleniu. Bardzo sie bałam, że jak zacznie rzucac sie na inne psy to go zeźrą z kopytkami. Nic z tego. Psów było w sumie 4 razem z moim. Figo wcale na nie nie szczekał. Może dlatego, że ja zaufałam trenerce i nie napinałam smyczy, byłam spokojna. Poczatkowo miał problemy z koncentracją. Ale to chyba normalne, nowe otoczenie, sytuacja no i zapachy. Miejscem szkolenia jest teren wyścigów konnych, a te pachna aromatycznie. Potem był tak skupiony, że praktycznie nie widział nic prócz mnie i mojej saszetki z przysmakami na brzuchu. Za tydzień idziemy znowu, a cały czas utrwalamy komendy. Będzie dobrze, porady, które dostałam na spacery tez skupiaja sie wokół odwracania uwagi, nagradzania i tak jak tu pisaliście.
  2. Własnie dzis wróciłam z pierwszego szkolenia. Było super. Figo na początku szczekał, ale nie rzucał sie na psy. W sumie były jednoczesnie na placu tylko 3 psiaki. Jak załapał o co chodzi, to pieknie się skoncentrował, robił wszystko co mu kazali. Cudowna pani treserka udzieliła i pokazała nam bardzo wiele fajnych ćwiczen.
  3. O, ja też dzis pisałam, że mój Figo (tez beagle) tez drze pyska. Ide z nim na szkolenie z posłuszenstwa. Mysle, że takie zachowanie wynika z brakiem pewnosci siebie, ze strachu i zademonstrowania na wszelki wypadek, że jestem taki bojowy. Często sami pogłebiamy takie zachowania, skracajac, napinając smycz na widok innego czworonoga, pisał o tym Fischer w "Oku psa" i ja się z tym zgadzam, sama popełniam ten błąd, ale boje sie, nie ufam swojemu Figutkowi i dlatego ide na szkolenie
  4. Mam podobny problem. Figo, nasz beagle, nigdy nie chodzi bez smyczy, chyba, że na zamknietym wybiegu. Idąc na smyczy rzucał sie na niektóre psy. Im smycz była krótsza, bardziej napieta, tym jego ataki gwałtowniejsze. Dwa tygodnie temu amstaf (biegajacy luzem po podwórku), rzucił sie bez ostrzeżenia na Figa i go troche pogryzł. Koszmar! Figo od tego czasu rzuca sie na wszystkie psy. Spacer z nim to makabra, on rwie do przodu i ujada z całej siły. Nic nie pomaga. W sobote idę na szkolenie z posłuszeństwa, ale nie wiem co to da. Każdy specjalista, do którego zwracamy sie o pomoc mówi co innego, a czasami ich rady sa po prostu sprzeczne.
  5. Tak, tak, beagle to bardzo mądre psiaki i potrafią wszystko to co inne, ale dłużej sie uczą. Ich nauka wymaga większej cierpliwosci i konsekwencji od włascicieli. One sa bardzo mądre i jeżeli tylko czegos nie muszą wykonać to na pewno to wykorzystaja. Takie małe cwaniaczki.
  6. To i tak jest dobry. Mój Figo biegnie w parku za rzuconą piłka, ale w połowe drogi już inny zapach go całkowicie pochłania i przebiega obok piłki nie zwracając na nia uwagi. W domu aportuje. Przynisi nawet ale nie zawsze chce oddać.
  7. Przykład Boni bardzo przypomina mi mój problem. Beagle - Kleptoman, o którym pisałam swego czasu w dziale Behawiorysta. Mój 16-miesięczny beagle nie chce oddawać skradzionych rzeczy i swoich zabawek. Zwłaszcza tych, które są dla niego szczególnie atrakcyjne. Dochodzi do tego, że nie mozna wejsc nawet do pokoju, w którym jest zabawka. Był juz konsultowany u behawiorysty, jest lekka poprawa, ale czasami jego "pilnowanie" jest groźne. Ostatnio ugryzł męża, bo zareagował gdy Figo chciał się rzucić na babcię, która znalazła się zbyt blisko atrakcyjnej zabawki. Weszłam na ten dział, bo myslę o kastracji. Figo moim zdaniem, jest psem bardzo dominującym. Nie chce nam się poddać. Je ostatni, przechodzi przez drzwi na końcu, po próbach dominacji jest powalany na plecy, nie spi w moim łóżku itd. a mimo to próbuje rządzić. Radosc z posiadania psa zamieniła sie w walke o władzę. To mnie męczy i całą rodzinę też. Jestesmy spokojnymi ludźmi i nie chcemy ciągle walczyć. Behawiorystka powiedziała, że Figo nie jest psem agresywnym, lecz nadpobudliwym, cos w rodzaju ADHD, więc może kastracja by mu pomogła? Nie odpowiedziała jednak twierdząco na to pytanie. Muszę mieć pewnosć, że dobrze rozumuję: kastracja = mniej testosteronu = spokojniejszy, uleglejszy pies. To dla mnie ważne bo nie mam przekonania do kastrowania psów tak ogólnie, ale jesli to złagodzi mojego Figa, to byłabym za.
  8. Ja mam beagla, a te, jak wiadomo, gubią siersć cały rok. Koszmar! Nie podawałam jeszcze siemienia, ale zacznę. Mam jednak pewna wątpliwosć. Wszyscy piszecie, że dajecie gluta razem z nasionkami, a wet mi powiedział, żeby nasionka odcedzać bo są niezdrowe, wydziela się z nich jakis kwac czy cos w tym stylu, i teraz nie wiem... Wygodniej byłoby podawać wszystko razem, czy ktos słyszał cos o tych nasionkach, że szkodzą?
  9. Milosz

    Halti

    Figo na spacerze ma na szyi zwykłą obrożę, asmycz podpinamy do halti. Jak przestaje ciągnąć to przepinamy do obroży, jak ciągnie to do halti. Tym sposobem szybko załapał, że jak nie ciągnie, to ma więcej swobody. Bardzo chwalimy sobie halti. Wczesniej ręce nam odpadały tak ciągnął.
  10. Okiem psa powinnas dostać w każdym sklepie Kakadu. Nasz Figo tez traktował moja córkę jak szczeniaka, ponieważ mielismy z nim kłopoty, to poprosiłam o pomoc specjalistke od zachowań psów. Powiedziała, że nawet dziecko musi mieć wyższą pozycję w stadzie od psa. Pies zawsze ma być na samym końcu. Trzeba podniesc pozycję siostrzenicy, tak mi się wydaje. Powodzenia.
  11. Kurasek czy ku-asek, ważne, że już mam dyski i ćwiczymy z Figiem. On się ich boi. Na razie uczymy go zgodnie z instrukcja obsługi pierwszego ćwiczenia, jest trudno, bo Figo jak tylko usłyszy brzęk dysków, to chowa się pod biurkiem i siedzi cicho czasami nawet godzinę. Za nic nie chce wyleźć.
  12. Wiem jedno, od kiedy nauczył się nie ciągnąć w halti, to nie ciągnie też w zwykłej obroży. Nie znam zasady, ważny jest dla mnie efekt. Mój Figo jest bardzo mądry. Jak zaczynał ciągnąć, to przepinałam go na halti, jak przestawał, to na zwykłą smycz, chyba załapał w czym rzecz.
  13. W związki z ciągnięciem. Mój Beagle też strasznie ciągnął. Polecono mi obrożę typu halti. Pr5owadzi się psa na niej tak jak konia. Trzeba się tego nauczyć. Po tygodniu chodzenia w halti, Figo nauczył się nieciągnąć. Polecam.
  14. Mój Beagle też uwielbiał chusteczki z ulicy jak był szczeniakiem. Kilka spacerów w kagańcu odzwyczaiło go pożerania wszelkich smieci na spacerach, w tym także chusteczek.
  15. Mój 15- miesięczny beagle Figo robi dokładnie to samo. Wynosimy mu ostatnio legowisko i dostaje je dopiero po ostatnim spacerze. Kładzie się wtedy i spi na nim całą noc. Rano zostawiam mu je dopóki nie zaczyna z nim kombinować. Wtedy mu zabieram. Tez nie wiem jak sobie z tym poradzić. Behawiorystka, która go ostatnio obserwowała, mówi, że powinno mu to przejsć. Jak do tej pory pogryzł juz dwa koce.
  16. Fruzia, w twoich wypowiedziach jest zbyt wiele wykrzykników. Poza tym mam wrażenie, że nie rozumiesz o czym pisałam. Nie mam zamiaru się z nikim tutaj kłócić. Zasadniczo różnimy sie Fruziu w pogladach. Dla mnie zdecydowanie najpierw jest człowiek, Zarówno w prawach jak i przede wszystkim w obowiązkach. Pies jest potem. I dlatego pewnie nie wiesz o czym piszę.
  17. Przeczytałam z rosnącą adrenalina te wszystkie posty. Boże, jak mało zwykłych, ludzkich głosów. Czytałam artykuł w Fakcie. Dla mnie to szmatławiec, tendencyjne artykuliki beznadziejnych pismaków mieniacych się dziennikarzami. To oni są winni, że mniej wytrawni odbiorcy piszą i mówia to co mówią. Ciągle zapomina sie, że posiadanie psa to odpowiedzialnosc. Własciciel tych psów powinien stanąć przed sądem z dwóch powodów: znęcanie się nad zwierzetami i spowodowanie smierci człowieka. Psy muszą być pod opieka człowieka nawet gdy pilnuja posesji, bo to człowiek odpowiada za to co się dzieje na jego terenie. Nasze prawo pozwala każdemu na posiadanie psa i nikt nie interesuje sie tym, czy dany człowiek jest w pełni władz umysłowych itd. Psy, które pilnuja i maja bronić powinny obowiązkowo przechodzić szkolenie w tym zakresie. Bez tego nie powinno zezwalać sie na wykorzystywanie ich do pracy, to po prostu głupota. Nie mogę czytać tych bzdetów, że facet był pijany i to jego wina. Skąd to wszystko wiecie? pewnie z tej szmatławej gazety. Nawet gdyby był pijany, żaden pies w żadnych okolicznosciach nie miał prawa tak go potraktowac. Przeprasza, że może jestem zbyt obcesowa, ale ludzkie życie jest dla mnie największą wartoscią, a człowiekowi stawiam najwyższe wymagania w każdej sytuacji. Moim zdaniem psy powinny byc odebrane włascicielom i socjalizowane jesli nie jest za późno. A własciciele niech do końca życia żyją w poczuciu winy, że spowodowali smierć czyjegos męża, ojca, brata. Życzę im wyrzutów sumienia do ostatnich dni ich życia.
  18. Ja również polecam obróżkę Halti. Figo ciągnął nas do tej pory (ma 15 m-cy). Próbowalismy różnych sposobów i nic. Od tygodnia chodzi w Halti i już nie ciągnie, nawet jak idzie w normalnej obroży. Polecam.
  19. Myslałam tak samo. Figo (beagle) był pieszczony i lulany od pierwszych chwil w naszym domu. "Okiem psa" przeczytałam i ze wzruszeniem ramion odłozyłam na półkę. Teraz Figo ma 15 m-cy i próbował zastraszyć córke i babcię bo nie dostał tego co chciał. Trzeba było behawioryste zamawiać bo zaczęlismy się bać najukochańszego psa. Pies to nie człowiek. Teraz to wiem, że nie można go traktować jak dziecka czy przytulanki. To co w szczenięctwie było tylko przytulaniem teraz jest próbą zdominowania nas w niektórych sytuacjach. Dzis znowu przeczytałam "Okiem psa" i nie wzruszam już ramionami.
  20. Przeczytałam po raz kolejny książkę j. Fishera "Okiem psa". Zainteresował mnie rozdział o wzmacnianiu negatywnym. Myslę, że opisane tam metody mogłyby pomóc w odzwyczajeniu Figa od przywłaszczania sobie naszych rzeczy. Czy ktos z Was wie cos na temat opisanych tam dysków do tresury psa? Chętnie bym zastosowała tę metodę. Oczywiscie dyski pewnie można zastąpić innym dzwoniącym przedmiotem, ale lubie być dokładna. Czy cos takiego można u nas kupić? A w zakresie ustalania własciwej hierarchii naszego stada, to staramy sie naprawić błędy. Brak doswiadczenia ze zwierzętami spowodował, że traktowalismy Figa jak najmłodsze dziecko ludzkie w rodzinie. Teraz wiem, że to co dobre dla dziecka nie przynosi korzysci psiakowi, a raczej jego otoczeniu. Figo jest mądry, nauczył się manipulacji nami, czeka nas dużo pracy, chciałabym wierzyć, że uda mi się odzwyczaić go od kradnięcia, a raczej, że nauczy się oddawania na rozkaz.
  21. Specjalistka powiedziała,że pies lubi być w centrum zainteresowania. Nauczylismy go, że cała nasza uwaga jest skupiona na nim i w chwili gdy czuje, że ona maleje to na przykład kradnie aby zwrócić na siebie uwagę. Powiedziała, że Figo jest psem bardzo inteligentnym, ale nadpobudliwym (cos w rodzaju ADHD u dzieci) i należy podobnie go traktować. Czyli pozbawić niepotrzebnych bodźcówi częsciej go ignorować, zaleciła chodzenie na spacerach w tzw. uzdówce, bo on strasznie ciągnie, i kilka ćwiczeń na uspokojenie. Na razie minęło kilka dni, Figo na spacerach jest spokojniejszy, nie wskakuje juz na nas tak nachalnie jak wracamy do domu, czeka aż go zawołam do powitania, ale dalej kradnie i mam problem z ignorowaniem tego faktu. Dzieki za pomysł z saszetkami, bardzo mi sie spodobał i go z pewnoscia zastosuję.
  22. Witam, mam 15 miesięcznego beagla, który uwielbia kraść nam rózne rzeczy. Pilnuje potem zdobyczy i trzeba całego ceremoniału aby odzyskać swoją własność. Ostatnio w obronie porwnego ręcznika rzucił sie na domowników. Potem były jeszcze dwa razy ataki agresji i walka o zdobycz. Był u nas specjalista od zachowań psów, bo przeraziliśmy się, że Figo jest niebezpieczny, ale specjalista powiedział, że to tylko złe podejście i pies chce rządzić. Co o tym myślicie?
×
×
  • Create New...